lilka69 29.03.09, 21:00 ja nie, ani aktualnie ani w przeszlosci ale patrze z nadzieja w przyszlosc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wieczna-gosia Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:03 a dlaczego kochanek jest w cudzysłowiu? Odpowiedz Link Zgłoś
madameblanka Re: macie "kochanka" aktualnie? 30.03.09, 15:10 bo może miał być sponsor, ale głupio bylo napisać, he he Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:03 monsz nie ekhem staje na wysokosci zadania? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-maxa Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:04 lilcia a ten kochanek w cudzysłowiu, bo ci przez gardło przejść nie może normalnie? może mam, może nie... kto wie Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:07 Nie mam. mój mąż jest jednym z trzech najfajniejszych (oczywiście pod względem wizualnym) facetów jakich znam. Tamta dwójka jest niosiągalna dla mnie już ( jeszcze). Jeden żonaty ( angelina J.) drugi w związku (Vanessa P) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 22:02 Cytatlilcia a ten kochanek w cudzysłowiu, bo ci przez gardło przejść nie może normalnie? Chciałaś chyba napisać: "bo ci do gardła nie może siegnąć normalnie". W sumie to jakby miał przechodzić przez gardło, to też bym się zastanawiała, czy warto się tak poświęcać... Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 23:17 to ja zmieniona no tak pomyślałam, że to słowo to takie gorszące dla idealnej lilki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 23:19 karra-mia napisała: > to ja zmieniona no tak pomyślałam, że to słowo to takie gorszące > dla idealnej lilki Nie, nie, ja nie o tym. Ty o słowach, a ja o kochanku w gardle Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 23:21 a myślisz Kota, że jak słowo jej nie może przejść przez, to kochanek mógłby dojść choć do... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 23:26 Niee, no mi też słowo "kochanek" trudno przechodzi przez gardło. Co mi nie przeszkadzało miewać takowych. W sumie imię niemęża też mi przez gardło nie chce przejść i muszę z tym żyć Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:09 Oczywiście. I jeszcze kilka kochanek. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:14 mama_kotula napisała: > Oczywiście. I jeszcze kilka kochanek. > Chyba "kochanek" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:49 anulka.p napisała: > mama_kotula napisała: > > > Oczywiście. I jeszcze kilka kochanek. > > > > Chyba "kochanek" Moje nie są w cudzysłowiach. Obraziłyby się . Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: kochanek w cudzyslowie 29.03.09, 21:10 przyznam sie- nie wiem po co ten kochanek w cudzyslowie. nie doszukujcie sie drugiego dna. a do tych co pytaja- mamo maxa- probowac jest rzecza ludzka Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Aktualnie... 29.03.09, 21:13 ....mam dwóch, i też patrzę z nadzieją w przyszłość, bo nie zamierzam na nich poprzestaćp Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Aktualnie... 29.03.09, 21:17 no to fatalnie....zamierzasz coś z tym zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia nie rozumiem 29.03.09, 21:21 po co zamężnej kobiecie kochanek? jeśli ma męża dennego, to niech go rzuci, to jest dopiero wyczyn, a nie kochanka mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:24 A po żonatemu facetowi kochanka? hmmmmm.... dla seksu? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:28 a tu mnie zażyłaś to działa w obie strony, jak współmałżonek nie pasuje, to trzeba się rozwieść, a posiadanie kochanki/kochanka to pestka .Zreszta, jako moher stoję na na straży moralności i mam zdecydowanie negatywny stosunek do wszelakich romansów pozamałżeńskich. Ludzie tak potrafią sobie skomplikowac życie... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:30 a posiadanie kochanki/kochanka to pestka No ale chyba nikt tutaj nie twierdzi, że to wydarzenie na miarę wejścia na Mount Everest? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:26 Ale ten mąż może być denny tylko w jednej dziedzinie życia, rozumiesz? Poza tym kochanek jest atrakcyjny często dlatego, że jest kochankiem a nie drugim mężempppppp Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:33 no rozumiem, że może nie stawać na wysokości zadania w tej sferze , ale jakieś sposoby medyczne chyba są na to, a jeżeli od początku był słaby w te klocki to po cholerę ślub? widziały gały co brały (chyba,że do ślubu z wiankiem szła , to mogła nie wiedzieć ). a tego ,że kochaś jest atrakcyjny tylko dlatego , że jest kochasiem, no tego to ja nie rozumiem i oburza mnie to, autentycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:41 A Ty naprawdę myślisz, że ludzie zdradzają tylko dlatego, że im się w łózku nie układa albo seksu jest za mało? Może faceci najczęściej z tego powodu, ale kobiety? śmiem twierdzić że dla nich ważniejsze są sprawy pozałóżkowe. I super byłoby gdyby ludzie byli odważnymi herosami i od razu pędzili do sądu zamiast wskakiwac z kims innym do łózka- ale świat nie jest czarno-biały i takich czyściochów moralnych jest niewielu... Poza tym- litości- temat miał być, zdaje się, lajtowy, a Ty od razu rekolekcje tutaj uskuteczniasz- nikt nikogo do niczego tutaj nie namawia przecież- nie chcesz- nie zdradzasz- Twój tyłek- Twoja sprawap Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:49 zakazany owoc smakuje najlepiej bo zakazany właśnie. Wydaje mi się, że kochanka/kochanek jest czasem taka odskocznią od żony/męża nudnego, zaniedbanego itp. dzieciaków i codzienności Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:53 ależ nie upieram się , że ma być zaraz wątek rekolekcyjny (chociaż czas odpowiedni), a powiem Ci, że niestety nie byłam czyściochem moralnym , ale odmieniło mi się . Grom wie tak naprawdę o co chodzi z tymi zdradami, czy tu chodzi o ciało i dusze, pewnie o jedno i drugie, ale fakt , każdy ma swoją dupę i niech i jej pilnuje Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Re: nie rozumiem 30.03.09, 10:05 I super byłoby gdyby > ludzie byli odważnymi herosami i od razu pędzili do sądu zamiast > wskakiwac z kims innym do łózka- ale świat nie jest czarno-biały i > takich czyściochów moralnych jest niewielu... Dajcie juz spokoj z tym Marcinkiewiczem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: nie rozumiem 29.03.09, 21:52 > po co zamężnej kobiecie kochanek? jeśli ma męża dennego, to niech go > rzuci, to jest dopiero wyczyn, a nie kochanka mieć Nie, no mój mąż nie jest denny, ja po prostu mam o wiele większe potrzeby seksualne niż mąż. Dlatego mam męża, kochanka i jeszcze dwie panienki. Całkiem miły układ. Zdarza nam się poczwórnie bawić (znaczy, z kochankiem i dziewczynami), mąż póki co jeszcze chyba do takiego układu nie dojrzał, ale pracuję nad nim . Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: nie rozumiem 29.03.09, 22:02 strasznie jurna jesteś mamo kotula no no, podziwiam temperament tylko te panienki tak mi jakoś nie bardzo się widzą Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: nie rozumiem 29.03.09, 22:12 Dlaczego panienki ci się nie widzą? Nie widzę nic złego w dziewczynach. Poza tym mój mąż nawet twierdzi, że seks z kobietą (znaczy, mój z kobietą) to nie zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Aktualnie... 29.03.09, 21:23 chyba będę musiała bo 'trendi' nie jestem Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Aktualnie... 29.03.09, 21:24 to było odnośnie szukania kochanka a nie rzucania męża. Ja męża nie rzucę, bo ktoś musi zarabiać Odpowiedz Link Zgłoś
biedro_neczka Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 21:26 nie mam i na razie nie przewiduję mieć Odpowiedz Link Zgłoś
mearuless oj lilka ty to 29.03.09, 21:47 na moj leb,jakas chronicznie niedoru...a jestes... nudzisz sie w pracy, w domu odłogiem leżysz to i bzdury wymyslasz..... Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: oj lilka ty to 29.03.09, 21:50 na moj leb,jakas chronicznie niedoru...a jestes... nudzisz sie w pracy, w domu odłogiem leżysz to i bzdury wymyslasz..... umarłam Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 23:07 szszszterech na stałym składzie Odpowiedz Link Zgłoś
czarnataka mam 29.03.09, 23:19 Mam go między nogami codziennie.Jak za długo na nim jestem to aż boli mnie pipka..Dbam o niego, kupuje mu różne rzeczy.Mogłabym na nim zrobić wszystko, pewnie się z nim czuję.Niejeden szczyt razem zdobyliśmy. Mój narzeczony nawet nie jest o niego zazdrosny, czasami nawet cos przy nim pogrzebie Waży 9 kg, jest czerwony, karbonowe dodtki.. Jest bardzo sztywny.Kocham mój rower Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Urzekla mnie twoja historia 29.03.09, 23:21 lilka69 napisała: > ja nie, ani aktualnie ani w przeszlosci ale patrze z nadzieja w przyszlosc Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: macie "kochanka" aktualnie? 29.03.09, 23:28 i Ty mnie zarzucasz braki IQ Odpowiedz Link Zgłoś
megi-1 Re: macie "kochanka" aktualnie? 30.03.09, 00:26 nie potrzebuje więc nie mam)) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: macie "kochanka" aktualnie? 30.03.09, 06:49 Nie miałam, nie mam i nie zamierzam miec. Cokolwiek w zyciu wydazyłoby się. Świadomie zawarłam slub kościelny ze wszelkimi tego konsekwencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
madameblanka Re: macie "kochanka" aktualnie? 30.03.09, 15:12 oczywiscie że mam, widujemy sie co czwartek o 20.40, mało tego mąż na to wszystko patrzy Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: macie "kochanka" aktualnie? 30.03.09, 15:15 wy już wszystkie z tym kulawym brzydalem niedomytym, powariowały baby Odpowiedz Link Zgłoś
puma-2 Re: macie "kochanka" aktualnie? 30.03.09, 20:34 Drogie Panie ja takiego mam identyfikuje sie z nim na maksa tyle że lekarzem nie jest ale naj bardziej seksi ma umysł ale seks to nie wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher mój "kochanek" wolał mojego męża :P 30.03.09, 20:37 No moze nie dosłownie...chociaż kto wie. Chłopak którego poznałam i miałam co do niego niecne plany tak się z nami zaprzyjaźnił,że już teraz nie wyobrażam go sobie w roli nagiego,namiętnego kochanka.Pije piwo z moim mężem,bawi się z naszymi dziećmi...jest często u nas w domu na obiedzie. Zamiast kochanka mam przyjaciela. I kto by pomyślał A nasza "przygoda" trwa już 3 lata.Czasami sobie wspominamy nasze pierwsze spotkanie(oczywiście nie przy mężu) i się śmiejemy sami z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś