Nie wiem co sie dzieje. Pogoda piękna, zdrowa jestem, poważnych klopotów nie
mam i nic mi się nie chce

Ciągle bym spała, pije kawę za kawą, energii brak.
Czuje się okropnie zmęczona i zaczynam być wredna dla otoczenia

Na urlop
pozwolić sobie niestety nie mogę, w świeta nie odpocznę, bo wszyscy
przyjeżdżają do nas, o pomoc nie mam kogo poprosić, bo wwszyscy bardzo zajęci,
nawet mój szanowny malżonek w wielką sobotę planuje pomagać swojej siostrze w
gospodarstwie, bo przecież, co ja mam tu w domu do roboty

dodatkowo Młody
bunt dwulatka przechodzi

Może macie jaki sposób, jakieś witaminki, soczki?
Potrzebuje jakiegoś dopalacza