Dodaj do ulubionych

swieta a mi zle

08.04.09, 20:07
wiecie co dziewczyny jest mi smutno bo swieta zaraz,a mnie niestac
na nic mamy kredyt mieszkaniowy bardzo male wplywy finansowe .
Swieta a ja ma 160 zl w portwelu i co tu mazyc o zakupach
najbardziej jest mi smutno ze moj dwulatek nic na zajaczka
niedostanie az mi sie serce kraja a tak mu sie marzy rowerek , jak
widzi dziecko na rowerku to mowi mama patrz ja tez chce .Smutek a
nie radosc z okazji swiat .Czy ktos tez ma taki nastroj
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: swieta a mi zle 08.04.09, 20:16
      no juz myslalam ze sie nie zacznie
      swieta sie zblizaja, a tu nic o tesciowej, szwagierkach, prezentach,
      kasie, porzadkach itp
      a jednak....
    • bukaj2005 Re: swieta a mi zle 08.04.09, 20:30
      hej nie udzielam sie ale zobacz na ta stronke ktos ma rowerek do
      oddania
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42644&w=93845050
      pozdrawiam
    • karra-mia Re: swieta a mi zle 08.04.09, 21:26
      kiedyś, ja pamiętam to na zajączka się chowało dla dzieci słodyczesmile
      Myslę, że nie musi to być od razu rowerek, bo nie o to chodzi w
      świętach, żeby dziecko dostało full wypas prezent - ale to moje
      skromne zdanie. Mój mały dostanie właśnie słodycze, na prezenty
      większe są inne okazje.
      • lidia341 Re: swieta a mi zle 08.04.09, 22:11
        Kto wam dał kredyt mieszkaniowy jeśli macie małe wpływy. Ech..my
        mamy sporo i nie wiemy czy dostaniemy. No cóż. Jakos sobie
        poradzicie. Pozdrawiamsmile
    • semida Re: swieta a mi zle 08.04.09, 21:29
      Ja na zajączka nie dostawała nic-taki zwyczaj u nas był.
      W naszy domu(dziecko,m i ja)wprowadziłam zwyczaj słodyczy na zajączka.Nic więcej-choćby kasy było w brud.
      • oxella Re: swieta a mi zle 09.04.09, 01:06
        To może należy pomyśleć o zmianie pracy na taką która zapewni większe wpływy?
        Poza tym jakim cudem normalnie udaje się Wam przeżyć miesiąc jeśli przed 10tym macie już tylko 160 zł?
    • minerallna Re: swieta a mi zle 09.04.09, 01:31
      No coś macie nie hallo z finansami.
    • kammik Re: swieta a mi zle 09.04.09, 11:39
      No to sobie dorób. Przed świętami ludzie na gwałt szukają kogoś do sprzątania,
      gotowanie, upieczenia ciast.
    • alabama8 Re: swieta a mi zle 09.04.09, 11:55
      To musisz przeanalizować domowy budżet. Pójść do pracy. Zrezygnować
      np. z telefonu stacjonarnego, internetu (jeśli służy tylko do
      rozrywki), oszczędzać wodę i gaz (czyli gospodarować rozsądniej),
      wkręcić w hałupie żarówki energooszczędne a rowerka poszukać na
      allegro, dla dwulatka nie musi być nowy jeśli i tak będzie jeździć
      na nim 1-2 sezony.
    • mamamira Re: swieta a mi zle 09.04.09, 11:56
      U nas nie ma zwyczaju kupowania prezentów jedynie symbolicznie po zającu.
      • napoleonka_k Re: swieta a mi zle 09.04.09, 12:25
        Nie martw się,dacie radę.Najważniejsze że macie siebie.Zrób jakieś niedrogie
        jedzonko.
        • lupobianco Re: swieta a mi zle 09.04.09, 12:33
          dasz rade : ) nie masz po prostu wyjscia ; ) powtarzaj sobie,ze to
          co zle mine. Dziewczyny dobrze radza, moze moglabys troszke dorobic
          np. sprzataniem? przed swietami jest ogromny popyt na te uslugi
          (wiem od Pani sprzatajace u nas w pracy, najeczesciej emerytki
          szukaja kogos do umycia okien). A co do rowerka, rozejrzyj sie na
          allegro, ja swojej tam szukam, mozna naprawde za bardzo niewielkie
          pieniadze znalezc rowerek dla 2 latka do jezdzenia.Ja nie mam
          wiekszych problemow finansowych ale nie zamierzam wydawac 100,-zl na
          rowerek, ktory posluzy sezon albo dwa, a moze ktos ze
          znajomych,sasiadow chce odsprzedac ?
          • patssi Re: swieta a mi zle 09.04.09, 12:43
            Na Zająca -rower ? to ja się zastanawiam czy na urodziny Młodej
            kupić.Może zrób dziecku coś sama,albo dla całej rodziny.Ja zrobię
            Małej koszyczek z brystolu,a w środku będą słodycze i 2 jaja jadno
            pomaluję ja,drugie mąż.Myślę że Zając to symbol.Co do kasy...zrób
            może jakieś sałatki i kup po kawałku ciasta.Tyle.
        • pan_i_wladca_mx Re: swieta a mi zle 09.04.09, 12:46
          no tak, kredyt, ktorego dostac nie powinni ich zzera, kasy brak bo 160 zl w
          portfelu nawet w polowie miesiaca to jest jakis absurd, nie tylko nie ma na
          rowerek ale i na zycie! ale fajnie ze jestesmy wszyscy razem, moze nawet
          zaproponowalabym zrobienie sobie jeszcze do kompletu kolejnego szczescia,
          przeciez "pieniadze sie znajda"
          pytanie: jak moglas (z mezem) dopuscic do takiej sytuacji? i dobrze, ze ci sie
          serce kraja, niehc to bedzie kop do pomyslunku na przyszlosc
    • luska_s Re: swieta a mi zle 09.04.09, 12:45
      a ja Ciebie rozumiem, sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji,
      wzięliśmy z mężem kredyt na zamianę mieszkania na większe, byliśmy
      pewni, że zaciśniemy pasa i nam się uda. Było bardzo ciężko,
      miesiąc, dwa, można jakoś "przebidować", my jednak wkopaliśmy się w
      taką "bidę" na kilka lat. Starczało nam na wszystkie opłaty,
      kredyty, skromne jedzenie i koniec. Trudno nam było wysupłać na nowe
      buty, odzież, o takich atrakcjach jak kino, teatr, zoo, czy wakacje
      nie było mowy. Przyznam szczerze, że wiek córki, a była w wieku
      twojego, był dużym ułatwieniem, mała nie była wtedy świadoma naszych
      wyrzeczeń.
      Nie znam szczegółów, nie wiem, ile będziecie spłacać ten kredyt,
      czy pracujesz, czy nie. Może w Świeta, na spokojnie pomyślicie co da
      się zrobić, żeby poprawić Waszą sytuację finansową. Co do rowerku,
      zamieść ogłosznie na dwukropku/pomocnych mamach. Może akurat ktoś
      Cię poratuje. Rozejrzyj się w necie, może sprawicie synkowi prezent
      z okazji dnia dziecka, zostały dwa miesiące, może uda Wam sie coś
      odłożyć i kupić taki rowerek za symboliczną kwotę. A w Święta
      nacieszcie się sobą, to dobra okazja, żeby fajnie spędzić czas i
      naładować się pozytywnymi emocjami. Mnie to pomaga i na długo chroni
      przed czarnymi myślami.


    • asia_i_p Re: swieta a mi zle 09.04.09, 13:24
      Współczuję, finanse potrafią dać w kość.
      Też mam podobne fundusze na święta, to nie jest tak mało (chyba, że
      ma starczyć do końca kwietnia, wtedy rzeczywiście gorzej). Jeśli nie
      urządzacie przyjęcia dla rodziny, to na jedzenie to naprawdę dosyć i
      starczy jeszcze na symbolicznego zajączka (uwierz, takie małe
      dziecko tak samo cieszy się z każdego prezentu - jakiś gadżecik z
      gazetki i coś słodkiego sprawi naprawdę dużą radość).
      Rowerek rzeczywiście fajna rzecz - może się rozejrzyj w ogłoszeniach
      oddam albo za tańszym używanym na Allegro? Dziecku chodzi o to, żeby
      pojeździć, mniej go interesuje czy to firmówka. Aż zerknęłam na
      Allegro i najtańszy rowerek trójkołowy to 71 zł (już z transportem) -
      jest nowy.
    • ik_ecc Re: swieta a mi zle 09.04.09, 13:48
      kaja813 napisała:

      > wiecie co dziewczyny jest mi smutno bo swieta zaraz,a mnie niestac
      > na nic mamy kredyt mieszkaniowy bardzo male wplywy finansowe .
      > Swieta a ja ma 160 zl w portwelu i co tu mazyc o zakupach
      > najbardziej jest mi smutno ze moj dwulatek nic na zajaczka
      > niedostanie az mi sie serce kraja a tak mu sie marzy rowerek , jak
      > widzi dziecko na rowerku to mowi mama patrz ja tez chce .Smutek a
      > nie radosc z okazji swiat .Czy ktos tez ma taki nastroj

      O rany, to w Polsce Wielkanoc teraz obraca sie wokol dostawania
      rzeczy na "zajaczka"?? Co to w ogole jest? Mieszkam w "zajaczkowym"
      kraju, ale nawet tutaj nie robi sie dzieciom z tej okazji prezentow w
      postaci roweru! Tutaj durny zajaczek chowa platikowe jajka, w ktorych
      schowana jest naklejka czy inna kredka - same drobiazgi, dzieci maja
      zabawe z wyszukiwania. W Polsce rowery??

      Rower dziecinny, tak na marginesie, to cos z czego dzieci wyrastaja,
      wiec istnieje duzo uzywanych. Nie mozesz skombinowac skads uzywanego?
      • gagunia Re: swieta a mi zle 09.04.09, 23:47
        Ja też pierwsze słyszę o rowerkach. Za moich czasów babcia chowała jajka,
        słodycze w ogródku i szukaliśmy z wypiekami na twarzy. Teraz moja mama mojemu
        Młodemu jakieś czekoladowe jajka czy zające kupiła i schowa w trawie, żeby
        dziecko miało radochę. Nigdy nie dostawaliśmy prezentów od rodziców i my też nie
        dajemy. Jakoś tak zawsze babcie się troszczyły o słodycza za kilka złotych w
        trawie schowanego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka