Nie wiem czy tylko mnie to irytuję, ale nie rozumiem jak można dać w prezencie
rajstopy albo majtki bawełniane?! - mam na myśli prezenty od rodziny; babci,
mamy, ciotki. no bo co innego jak facet daje majtusie seksiary

Prezent jest
dawany dla przyjemności, a dostając rajstopy mam wrażenie, że jest to na
odczepnego. i jeszcze często "ceremonii wręczenia tegoż fantastycznego
prezentu" towarzyszy zapowiedź jego wspaniałości. zawsze się uśmiecham i
dziękuję za taki upominek ale jest mi przykro bo tak naprawdę wolałaby jedynie
życzenia aniżeli majtkowobawełnianą zapchajdziurę.
co innego jak ktoś ma jobla na punkcie rajstop i dostaje jakieś odjazdowe
rajstopki. uważacie to za nietakt?