patka_s 13.05.09, 12:16 czytając to forum, że wśród emam jest tyle zwolenniczek aborcji... Czy jest jakaś emama, która jest przeciwna nawet jeśli jest to ciąża z gwałtu, albo zagrożeniem dla życia matki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gryzelda71 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:18 Wiesz,jest dużo matek co nie zdecydują się na aborcję(a przynajmniej tak sadzą),ale nie przenoszą własnych poglądów na macice sąsiadek. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:20 jestem jak najbardziej przeciwna mordowaniu dziecka w ósmym miesiącu ciazy.ale w pierwszym jej miesiacu juz nie.choc sama bym ciazy nie usuneła.... Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:23 No właśnie, ale chodzi mi o zdecydowane stanowisko. Dużo ludzi tak mówi, ja bym nie usunela, ale inne niech robia co chcą... No bo jeśli to była ciąża taka a taka, gwałt, itp. Przeraża mnie to, że jest co raz więcej kobiet, młodych dziewcząt, które bardzo "luzacko" podchodzą do tematu aborcji... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:25 taki swiat.wrazliwosc nie jest chyba teraz w cenie.a małolaty bzykaja sie na lewo i prawo a ciaze traktuja jak chorobe weneryczna.nalezy jak najszybciej sie wyleczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:29 > a małolaty > bzykaja sie na lewo i prawo a ciaze traktuja jak chorobe > weneryczna. Te małolaty mają jakichś rodziców, którzy powinni im uświadomić parę rzeczy. Skoro tego nie robią... Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Jestem w szoku 14.05.09, 10:26 joanna266 napisała: > taki swiat.wrazliwosc nie jest chyba teraz w cenie.a małolaty > bzykaja sie na lewo i prawo a ciaze traktuja jak chorobe > weneryczna.nalezy jak najszybciej sie wyleczyc... Zdziwiłabyś się ile "niemałolat" ciążę usuwa ))) Powody? -co powiedzieć mężowi, który z zagranicy wraca i w wiatropylność nie wierzy? -skoki w boki i efekty powyższych, gdy nagle kochanek nosem zaczyna kręcić -silne parcie na złapanie faceta, gdy zegar bezlitośnie odmierza czas -i jeszcze parę innych przypadków Często mówi się, że usuwanie ciąży to domena bezmyślnych małolat z patologicznych, biednych rodzin. Sądzisz, że te rodziny stać na wysupłanie kilku tysięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:29 To nie jest luzackie podejście. To jest danie prawa wyboru każdemu człowiekowi - w końcu sam Bóg dał ludziom wolną wolę, prawda? Ja nie pozwalam osobom trzecim decydować o moim życiu. I sama nie daję sobie prawa do decydowania o życiu innych - bo to nie ja konsekwencje tych decyzji ponosić będę. Uważam, że tego typu sprawy należy pozostawić decyzji sumienia/rozumu/czegokolwiek zainteresowanych. M.in. prawo nie powinno tu specjalnie ingerować - owszem, powinno regulować (biorąc pod uwagę argumenty MEDYCZNE) o tym, do kiedy można się zdecydować na aborcję, powinny być np. obowiązkowe konsultacje z psychologiem, tak, aby aborcja nie była antykoncepcją. Ale zakazywanie aborcji to nie jest metoda. Chore jest dla mnie potępianie aborcji bez odpowiedniej edukacji w temacie antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:32 > Dużo ludzi tak > mówi, ja bym nie usunela, ale inne niech robia co chcą... No bo > jeśli to była ciąża taka a taka, gwałt, itp. A kto mi dał prawo decydowania, że ktoś inny MUSI np. donosić ciążę z gwałtu? To jest heroizm, którego nie nalezy od nikogo wymagać. Mogę decydować za siebie i na dziś mogę powiedzieć, że nie usunęłabym ciąży - ale nie musiałam takiej decyzji nigdy podejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes mnie przeraża, ze luzacko podchodzi się do gwałtu 13.05.09, 12:33 "No bo > jeśli to była ciąża taka a taka, gwałt, itp. Przeraża mnie to, że > jest co raz więcej kobiet, młodych dziewcząt, które bardzo "luzacko" > podchodzą do tematu aborcji..." Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:20 Daj się zgwałcic, donoś ciążę, urodź i pokochaj - potem możesz się szokować. Na sucho to łatwo byc matka teresą. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:24 chloe30 napisała: > Daj się zgwałcic, donoś ciążę, urodź i pokochaj - potem możesz się > szokować. > Na sucho to łatwo byc matka teresą. Zasady moralne/etyczne są uniwersalne i niezależne od sytuacji, moim zdaniem. Nie ma znaczenia, czy jesteś w takiej sytuacji czy nie. Nie zabijaj oznacza to samo ZAWSZE. Dla mnie aborcja czy to w 2 dniu czy w 8.miesiącu jest ZŁEM, bo wierzę,że od momentu poczęcia nowy człowiek otrzymuje duszę, ale to kwestia wiary, bo nie da się tego udowodnić empirycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:28 A ja wiem, że tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono, więc jak któraś stwierdza że ryzykowałaby swoim zyciem, albo na 100% donosiła ciąże z gwałtu to zwyczajnie nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:01 nie wierze wlasnym oczom, kobieta powinna donosic ciaze z gwaltu albo taka ktora zagraza jej zyciu, na leb upadlyscie juz calkiem? widac, ze lubujecie sie w suchych teoriach, skoro tak latwo wam rozstac sie ze swiatem jesli ciaza grozi waszemu zyciu, to czemu i teraz nie pojdziecie sie powiesic, przeciez umrzec to nic wielkiego.I nie gadajcie mi, ze samobojstwo jest potepiane.Noszenie ciazy pozamacicznej, ktora skonczy sie w,99.9% smiercia matki tez jest samobojstwem,a taka matka samobojczynia. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:03 maroco1977 napisała: > Noszenie ciazy pozamacicznej, ktora skonczy sie w,99.9% smiercia > matki tez jest samobojstwem,a taka matka samobojczynia. Nie mówimy o sytuacji kiedy dziecko nie szans się rozwinąć albo płód obumarł. Poczytaj dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:07 owszem sa przypadki gdy ma szanse sie rozwinac, juz w innym watku ktos podkreslil, ze jest szansa, ze dziecko sie urodzi zdrowe mimo ciazy pozamacicznej, wyjatki sie zdarzaja, tak samo jak w wypadu zasniadu, ktory moze skonczyc sie krwotokiem, tez przezywaja takie plody i sie rodza.Ale czy dla tego marnego procenta warto grac w rosyjska ruletke, bo tak jet moralnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:10 a jak w przypadku ciąży pozamacicznej (w jajniku?) ma się rozwijać zarodek? gdzie, przede wszystkim ma się rozwijać ( chodzi o miejsce)... Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:11 przeczytaj sobie inny watek tam dziewczyna wyjasnia Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:29 dla ludzi wierzących aborcja zawsze bedzie złem.ja dopuszczm aborcje w pierwszych tygdniach ciazy.widac nie jestem az tak wierząca z reszta w wielu punkatach nie jestemnie potępiałabym osoby która by sie tego dopusciła pod warunkiem iz miałoby to faktyczne mocne uzasadnienie np gwałt... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:31 tabakierka2 napisała: > Dla mnie aborcja czy to w 2 dniu czy w 8.miesiącu jest ZŁEM, bo > wierzę,że od momentu poczęcia nowy człowiek otrzymuje duszę, ale > to kwestia wiary, bo nie da się tego udowodnić empirycznie. No właśnie - dla CIEBIE. Powiedz mi tylko, jakie TWOJE przekonania/wierzenia mają znaczenie dla mnie na przykład? TY aborcji nie dokonasz, nieważne, w jakich okolicznościach się znajdziesz. Twoje prawo. Ale to nie znaczy, że TWOJE zdanie powinno być zdaniem ogółu. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:34 erin, ale to co piszesz, ten relatywizm moralny jest bardzo niebezpieczny. no bo na ten przykład ktoś zastrzeli swojego 5ciolatka, bo "ma diabła w oczach" czy inne cudo, to też może podpierać się swoimi wierzeniami bądź ich brakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:37 Umówmy się - nikt nie dyskutuje o tym, czy pięciolatek to już człowiek, czy jeszcze nie. W przypadku wczesnej ciąży jednak takie różne zdania istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:46 > Umówmy się - nikt nie dyskutuje o tym, czy pięciolatek to już człowiek, czy > jeszcze nie. W przypadku wczesnej ciąży jednak takie różne zdania istnieją. wiesz, być może w kwestii pięciolatka również. nie powinno się w ogóle zabijać, ani ludzi w łonie, ani poza nim. dlatego też myślę, że ta dyskusja to wina cholernego systemu. żeby zapobiec aborcji powinna byc rozbudowana pomoc dla matek spodziewających się niechcianych dzieci, edukacja seksualna z prawdziwego zdarzenia i szeroki dostęp do antykoncepcji z dopłatami dla najbiedniejszych i nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:49 liwilla1 napisała: > wiesz, być może w kwestii pięciolatka również. Myślę, że zdecydowanie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:54 no to może wspomnij sobie faszyzm na ten przykład. tam też był dosyc jasny podział na to kto jest człowiekiem, a kto nie. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:01 I to decydowanie zostało potępione, tak? Nie mówmy o ekstremach, mówmy o rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:03 ale erin co jest wyznacznikiem rzeczywistości? dlaczego jedne podziały popierasz, inne odrzucasz jako ekstrema? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:05 Nazim został potępiony, bo był kategorycznie niezgodny z ogólnie przyjętymi normami. Ocena, kiedy płód jest człowiekiem, nie jest jedna i obiektywna. Stąd moje poparcie dla jednego, uznanie drugiego za nieistotne w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:07 e_r_i_n napisała: > Nazim został potępiony, bo był kategorycznie niezgodny z ogólnie przyjętymi nor > mami. został potępiony po jakim czasie!!! > Ocena, kiedy płód jest człowiekiem, nie jest jedna i obiektywna. > zobaczymy co bedzie na przestrzeni kilku lat - skoro w 24dniu po zapłodnieniu bije serce, to CZYM jest płód? Czy coś, co nie żyje, ma bijące serce??? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:10 tabakierka2 napisała: zobaczymy co bedzie na przestrzeni kilku lat - skoro w 24dniu po > zapłodnieniu bije serce, to CZYM jest płód? Czy coś, co nie żyje, ma > bijące serce??? > owszem jesli nastpi smierc mozgu to to jest smierc, serce przez ten czas jeszcze bije lub bije po prostu, a wiec czlowiek nie zyje,a serce mu bije. tak dlugo jak nie umiera mozg, sie zyje i na pewno nie jest wyznacznikiem tego bijace serce.gdyby tak nie bylo to nie trzeba byloby odlaczac aparatury podtrzymujacej zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:13 mówimy o zarodku, któremu bije serce, a mózg też funkcjonuje (układ nerwowy również). Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:15 poczytaj sobie kiedy rozwija sie mozg i uklad nerwowy a potem pisz Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: Jestem w szoku 14.05.09, 14:38 " W 7. tygodniu konfiguracja mózgu dziecka jest podobna do mózgu człowieka dorosłego - mózg wysyła impulsy, które koordynują funkcje niektórych organów. Wtedy też tworzą się pierwsze synapsy w mózgu5. W 41. dniu zaobserwowano odruchy nerwowe, w 43. dniu J. Still zanotował pierwsze fale mózgowe (1969)6 i stwierdził, że od tej chwili można mówić o pierwotnym doświadczeniu świadomości. www.kbroszko.dominikanie.pl/r_prenatalny.htm prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:10 tabakierka2 napisała: > został potępiony po jakim czasie!!! Czy ja wiem? Wydaje mi się, że przeciwnicy nazimu pojawili się wraz z jego powstaniem. > zobaczymy co bedzie na przestrzeni kilku lat - skoro w 24dniu po > zapłodnieniu bije serce, to CZYM jest płód? Czy coś, co nie żyje, > ma bijące serce??? Dla mnie? Dzieckiem od poczęcia. Podkreślam - DLA MNIE. Dla kogoś innego może być zlepkiem komórek do czasu niezdolności do samodzielnego życia poza łonem matki. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:07 ogolno przyjete normy? czy to przypadkiem nie to samo co uniwersalna moralnosc? powiedz mi jaka jest roznica pomiedzy powyzszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:09 Użyłam nazewnictwa mi pasującego. Miałam na myśli: NIKT nie dyskutuje z tym, że urodzony człowiek to człowiek. Ale odpowiadając na Twoje pytanie - normy a moralność to jednak chyba dwie różne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:14 myślę, że normy jako takie wynikają ze zwyczajowej moralności budowanej przez tysiace lat przez różne spoleczenstwa. z niektorymi normami walczysz - np. kobieta jako wlasnosc meza, inne popierasz - plod wlasnoscia matki. dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:19 liwilla1 napisała: > z niektorymi normami walczysz - np. kobieta jako wlasnosc meza, > inne popierasz - plod wlasnoscia matki. dlaczego? Czy kiedykolwiek podejście kobieta WŁASNOŚĆ męża była OGÓLNIE przyjętą normą? Tak, wiem, kobieta była istotą 'niższą', ale raczej nie było to NORMĄ - gdyby było, nie byłoby emancypacji, którą ktoś zapoczątkował. Tak więc - ja nie walczę z 'normą' pierwszą, bo jej nie ma. Drugie też nie jest normą, moim zdaniem - uważam, że kobieta ma prawo mieć własne zdanie na temat tego, czy nosi w sobie zlepek komórek czy dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:20 jest taka norma, np. w krajach arabskich (jemen, omen itd) wynikajaca z kultury. nie potepiasz jej? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:27 Potępiam. Tyle że znowu - nie jestem przekonana, czy to norma, czy raczej tradycja i ichnia 'moralność'. Tak naprawdę o czym dyskutujemy? Twierdzisz, że normą w kulturze chrześcijańskiej jest 'płód własnością kobiety'? Raczej nie, więc nie mogę popierać normy, która, Twoim zdaniem, nie istnieje . Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:33 mam na myśli "ogólno przyjęte normy" do których się odwołujesz. nie wiem, czy są to normy chrześcijańskie, czy swieckie, ale wg nich dokonujesz w swoim mniemaniu segregacji dobrej i segregacji złej. segregacji, w wyniku której jednym dajesz prawo do decydowania o życiu innej istoty (człowieka, zlepu komórek czy jak tam wolisz) a innym nie i nazywasz je ekstremalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:34 dobra, ja też już się zamotałam w tej dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:36 No więc ogólnie przyjętą normą, od której wyszła dyskusja, jest to, że istota, która już wyszła z macicy matki, jest człowiekiem. I NIKT tego nie neguje. Mogą być tacy, którzy uważają/li, że to podczłowiek, nadczłowiek, niedoczłowiek. Ale zawsze - CZŁOWIEK. Podejście 'kobieta własnością mężczyzny' nie jest ogólnie przyjętą normą, z którą walczę. Jest być może/była kiedyś normą gdzieś, ale nie zawsze, nie wszędzie i nie dla wszystkich. Nie ma więc o czym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:58 > Mogą być tacy, którzy uważają/li, że to podczłowiek, nadczłowiek, niedoczłowiek. Ale zawsze - CZŁOWIEK. Przy czym uważali, że "podczłowieka" można zgodnie z normą zabić. Dyskusja, czy płód jest człowiekiem, nie ma sensu - jeśli nazwiesz to "płodem", będzie to płód ludzki, jeśli "zlepkiem komórek", będzie to zlepek komórek ludzkich - czyli zawsze jakaś faza rozwoju człowieka. Dyskutować można o tym, czy istnieją okoliczności usprawiedliwiejące odebranie człowiekowi życia w prenatalnej fazie rozwoju, a jeśli tak - do jakiego etapu tej fazy. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:23 ale raczej nie było to NORMĄ - gdyby > było, nie byłoby emancypacji, którą ktoś zapoczątkował. Początek emancypacji to XIX wiek. Nasza cywilizacja istnieje dłużej niż sto parędziesiąt lat. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 ja w kwsetii norm 13.05.09, 15:52 mamay różne; normy moralne, społeczne, prawne, relligijne a nawet etyczne - każda z tych norm ma inną definicję polecam książek prof. jamroza wstęp do prawoznawstwa hehe sorki to tak żeby rozładować trochę atmosferę, ja się w kwestii aborcji tu nie wypowiem Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:17 > Nazim został potępiony, bo był kategorycznie niezgodny z ogólnie przyjętymi normami. Hmm, funkcjonował przez ładnych parę lat w jednym kraju przy cichym przyzwoleniu reszty Europy. Żeby było śmieszniej, został wprowadzony drogą demokratycznych wyborów, nie zamachu stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:12 Wygrali wybory, bo głosili populistyczne hasła, w Polsce też Zydofobia cieszy się poklaskiem u niektórych (środowiska radiomaryjne, Samoobrona, LPR itd.). Nikt nie spodziewał się pogromu Żydów, polityki zagłady, do niektórych nigdy nie dotarła prawda o Holokauście. Przyzwolenie na ustrój polityczny w jakimś kraju polega na uznaniu suwerenności kraju. Przypomnę Ci, że przyzwolenie skończyło się wraz z wybuchem wojny a potępienie przyszło wraz z rozpowszechnieniem ujawnionej prawdy o masowych mordach. Hitler był przeciwko aborcji, jak i Stalin Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:07 dlaczego jedne podziały > popierasz, inne odrzucasz jako ekstrema? bo świat nie jest czarno biały, a życie ludzkie jest wartościowane co dziennie, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:54 gdybym była w ciąży z gwałtu, to bym miała gdzieś super siec pomocy i aborcja byłaby dla mnie wybawieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:56 no to jedyne co mi pozostaje w Twoim przypadku, to brak komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:58 nie zrozum mnie źle, kwestia gwałtu to zupełnie oddzielny temat. o czym wypowiedziałam się odrobinę niżej. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 [...] 13.05.09, 12:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:06 och, czyli zgwałcone kobiety usuwające ciąże są GŁUPIE? nikt nie twierdzi, że zarodek/płód ludzki jest psem, kotem czy sosną. w dyskusji nt. aborcji chodzi o konflikt wartości życie kontra wolność oraz integralność cielesna i psychiczna. życie nie jest wartością absolutną i można je czasem poświecić. wg mnie prawo kobiety do decydowania o sobie jest wyższą wartością niż życie zarodka. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 16:00 bozzzsze nie no nie wytrzymałam i muszę sie dopisać życie kontra wolność?? jasny gwint co to się porobiło integralność cielesna?? co to za wyświechtane frazesy? Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Jestem w szoku 13.05.09, 21:44 czego nie rozumiesz? że w przypadku aborcji mamy do czynienia z konfliktem wartości? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:06 tabakierka2 napisała: > też uważam, że prawidłowo, bo głupoty nie trzeba komentować. A dlaczego ją obrażasz? Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:09 Cytatgdybym była w ciąży z gwałtu, to bym miała gdzieś super siec pomocy i aborcja byłaby dla mnie wybawieniem. bo nie rozumiem, jak śmierć dziecka ( własnego!!!) może być wybawieniem i to dziecka, które nawet nie może się bronić. Dla mnie ta wypowiedź jest głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:10 ciekawe, czy tabakierka miałaby odwagę powiedzieć w twarz ofierze gwałtu, że jeśli myśli o usunięciu ciąży, to jest głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:12 ally napisała: > ciekawe, czy tabakierka miałaby odwagę powiedzieć w twarz ofierze gwałtu, że > jeśli myśli o usunięciu ciąży, to jest głupia. Myśl a czyn to dwie różne rzeczy. Nazwałam głupotą utożsamianie morderstwa/śmierci własnego dziecka z własnym wybawieniem. Czytaj dokładniej. Odwagą natomiast jest danie życia dziecku z gwałtu ( nieważne, czy zostanie ono przekazane do adopcji czy opiekować sie nim będzie matka). Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:15 > Nazwałam głupotą utożsamianie morderstwa/śmierci własnego dziecka z własnym wybawieniem. Nie "morderstwa własnego dziecka", tylko aborcji. To nie jest to samo. I czy pomyślałaś, choc przez chwilę, co czuje kobieta zgwałcona? Która w dodatku, w związku z ciążą, ani na chwilę nie może o tym gwałcie zapomnieć? > Odwagą natomiast jest danie życia dziecku z gwałtu Jest czyms, czego nie mamy prawa nikomu narzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:18 angazetka napisała: > > Nazwałam głupotą utożsamianie morderstwa/śmierci własnego dziecka > z własnym wybawieniem. > > Nie "morderstwa własnego dziecka", tylko aborcji. To nie jest to > samo. Dla Ciebie, to nie jest to samo. Dla mnie to morderstwo. > I czy pomyślałaś, choc przez chwilę, co czuje kobieta zgwałcona? > Która w dodatku, w związku z ciążą, ani na chwilę nie może o tym > gwałcie zapomnieć? Myślisz, że kobieta po gwałcie musi być w ciąży, żeby nie móc zapomnieć? Bo ja myślę, że i tak ma problem żeby o tym zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:23 > Myślisz, że kobieta po gwałcie musi być w ciąży, żeby nie móc > zapomnieć? Myślę, że noszenie przez dziewięć miesięcy widocznego znaku tego, że była zgwałcona, w zapominaniu nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:14 tabakierka obys nigdy nie byla ofiara gwaltu i nie dowiedziala sie , ze jestes w ciazy przez to, bo moze ci sie wtedy mocno przewartosciowac.Mi sie tez przewartosciowalo,pamietam, ze tez gadalam, ze nigdy nie usune.Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:16 Nie, nie zabijaj zawsze dla mnie znaczy nie zabijaj!!! TO NIE JEST NEGOCJOWALNE! Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:26 > Nie, nie zabijaj zawsze dla mnie znaczy nie zabijaj!!! > TO NIE JEST NEGOCJOWALNE! taa? a na wojnie? a obronie własnej? a w obronie dziecka? nienegocjonowalne to sobie może być przed komputerem, w ciepłym pokoiku, bez trosk i zmartwień życie takie nie jest, moja droga Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:31 tabakierka2 napisała: > Nie, nie zabijaj zawsze dla mnie znaczy nie zabijaj!!! > TO NIE JEST NEGOCJOWALNE! no i ok, jesli ciaza bedzie zagrazala twojemu zyciu to i tak zabijesz, albo siebie albo dziecko albo was oboje.czyli jdnym slowem i tak bedziesz MORDERCZYNIA albo SAMOBOJCZYNIA Odpowiedz Link Zgłoś
prunella.vulgaris Re: Jestem w szoku 13.05.09, 17:07 > Nie, nie zabijaj zawsze dla mnie znaczy nie zabijaj!!! > TO NIE JEST NEGOCJOWALNE! Jesteś pewna, że nie zabiłabyś w obronie własnej, lub w obronie kogoś, kogo kochasz? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:58 I słusznie, bo nie ma czego komentować. Nie wyobrażam sobie przeżycia gwałtu. Jeszcze bardziej - urodzenia dziecka z tegoż. I nie mów o adopcji i innych takich - przeżyć ciąże i poród trzeba i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:35 No, to jest sedno sprawy, dlaczego Nowakowa ma donosić ciążę z gwałtu/ryzykować życie czy zdrowie, bo Kowalska jest wierząca? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:05 jowita771 napisał: > No, to jest sedno sprawy, dlaczego Nowakowa ma donosić ciążę z gwałtu/ryzykować > życie czy zdrowie, bo Kowalska jest wierząca? wiem, ze to nie ladnie, ale sie rozesmialam...wlasnie takie Kowalskie w tej chwili powoduja, ze kobiety nawet w wypadku ciaz z gwaltu lub zagrazajacych zyciu sa tak dyskryminowane, ponizane, bombardowane przez dzialaczki prolive, ze jedyne co im pozostaje to sie powiesic Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:43 e_r_i_n napisała: > > Ale to nie znaczy, że TWOJE zdanie powinno być zdaniem ogółu. > jasne, ale tutaj piszę konkretnie o sobie, i o moim podejściu ani słowem nie wspomniałam, że moje zdanie powinno być zdaniem ogółu Odpowiedz Link Zgłoś
california-only Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:42 tabakierka2 napisała: > chloe30 napisała: > > > Daj się zgwałcic, donoś ciążę, urodź i pokochaj - potem możesz się > > szokować. > > Na sucho to łatwo byc matka teresą. > > > Zasady moralne/etyczne są uniwersalne i niezależne od sytuacji, moim > zdaniem. Nie ma znaczenia, czy jesteś w takiej sytuacji czy nie. Nie > zabijaj oznacza to samo ZAWSZE. Dla mnie aborcja czy to w 2 dniu czy > w 8.miesiącu jest ZŁEM, bo wierzę,że od momentu poczęcia nowy > człowiek otrzymuje duszę, ale to kwestia wiary, bo nie da się tego > udowodnić empirycznie. Dobrze,ze napisalas "dla mnie". A dla mnie jest drastyczna roznica miedzy osmiomiesiecznym plodem a kilkutygodniowym zarodkiem. Nie wierze w boga wiec nie wierze w "dusze", natomiast usuniecie ciazy do (okreslonego przez prawodawstwa poszczegolnych krajow europejskich) pewnego etapu jej rozwoju uznaje za dopuszczalne. Lepiej ciazy zapobiegac niz ja usuwac ale w zyciu zdarzaja sie rozne sytuacje. Jeszcze jedno - "zasady moralne/etyczne" bynajmniej nie sa uniwersalne. Pojedz sobie do Arabii Saudyjskiej np. i popatrz.. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:45 california-only napisała: > > Jeszcze jedno - "zasady moralne/etyczne" bynajmniej nie sa > uniwersalne. Pojedz sobie do Arabii Saudyjskiej np. i popatrz.. Co innego miałam na myśli, pisząc uniwersalne, ale może faktycznie źle się wyraziłam. Chodziło mi raczej o fakt, że dla danej grupy wyznawców, że nie są 'negocjowalne' dla wyznawców danej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:51 zasady moralne uniwersalne? strasznie naiwny pogląd. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:57 przeczytaj moję poprzednią wypowiedź. Pisząc uniwerslane mialam na myśli, że nie są do negocjowania dla wyznawców. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:20 A co Ciebie obchodzi, czy jakaś kobieta ma ochotę ryzykować życie (własne, bo o cudzym to się fajnie gada) dla ciąży? Chcesz, to ryzykuj, ale nie wymagaj, żeby inni tez to robili Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 jowita 13.05.09, 12:22 podobne masz zdanie n/t ciazy z gwałtu i jej usuwania w ósmym miesiącu? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: jowita 13.05.09, 12:28 Jestem zdecydowanie przeciwna usuwaniu w ósmym miesiącu jakiejkolwiek ciąży. Dla mnie jest przepaść pomiędzy aborcją trzymiesięcznego płodu a zabiciem dziecka, które może już żyć poza organizmem matki. Co do usuwania ciąży do trzeciego miesiąca - uważam, że te przypadki, o których mówi ustawa, to minimum, na które musi być zgoda. Pod warunkiem, że prawo do aborcji w tych przypadkach będzie respektowane. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: jowita 13.05.09, 12:30 w/g mnie 3 miesiac to tez juz za pózno na usuwanie.po co sie czekało te trzy miesiace?bez sensu...wystarczy zobaczyc usg z 3 miesiaca zeby wiedziec o czym pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: jowita 13.05.09, 13:19 joanna266 napisała: > w/g mnie 3 miesiac to tez juz za pózno na usuwanie.po co sie czekało > te trzy miesiace? a) nie musialo sie czekac, nie zawsze kobieta wie, ze zacizyla, bo moze miec krwawienia takie jek miesieczne b) na USg genetycznym i wogolena USG w trzecim miesiacu mozna stwierdzic czy plod zagraza zyciu matki lub czy jest uszkodzony Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:23 Tyle, ile w społeczeństwie. Fakt bycie mamą (a emamą to wogle ) ma jakieś znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:25 e_r_i_n napisała: > Fakt bycie mamą (a emamą to wogle ) ma jakieś znaczenie? Nie ma, odniosłam się po prostu do tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:29 jestem zdecydowaną przeciwniczką aborcji jako formy antykoncepcji. w sprawie gwałtu czy zagrożenia życia nie czuję się moralnie kompetentnym sędzią. sama bym się nie poddała takiemu zabiegowi. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:34 Co zrobisz jak Twoja ciaza bedzie sie rozwijala w jajniku? Poprosze o konkretna odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:36 nalezy ja usunac.ciaza z jajnika nie ma szans na donoszenie.dziwne pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:40 Pytanie zadalam autorce watku. Ja wiem jak to wyglada. Zrozumialam, ze wg niej usuwanie ciazy takze z powodu zagrozenia zycia matki nie wchodzi w gre. Pytam wiec co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:48 nutka07 napisała: > Zrozumialam, ze wg niej usuwanie ciazy takze z powodu zagrozenia zycia matki ni > e > wchodzi w gre. Pytam wiec co dalej. To źle zrozumiałaś. Mówimy o ciąży, a nie ciąży pozamacicznej (jak w przypadku tego jajnika). Podobnie rzecz się ma z obumarłym zarodkiem, wiadomo, że ze względów medycznych należy go usunąć, bo dziecko nie żyje, a w przypadku ciąży pozamacicznej nie ma szansy rozwinąć się i przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:14 ależ tabakierko, ciąża pozamaciczna to jest nadal CIĄŻA i nic tego nie zmieni. Jeżeli dopuszczasz prawo do usunięcia ciąży pozamacicznej, a wręcz zmuszenia kobiety do jej usunięcia, bo wszelka wiedza medyczna mówi że dalszy rozwój takiej ciąży jest zabójstwem dla matki, to czemu u licha nie dajesz prawa wyboru kobiecie, której ciąża zagraża zyciu np. w powiedzmy 60%? Czemu ocenisza krytycznie i negatywnie te, któr nie chcą ryzykować? Ciąża to ciążą, jedna zagraża życiu bardziej inna mniej, ale czy ona się rozwina w jajowodzie czy w macicy to jest CIĄŻĄ. Tutaj nie ma łatwych rozwiązań a deklaracje pt. "ja bym nigdy bla bla bla" łatwo się składa "na sucho". NIkt nie ma prawa zmuszać kobiety do heroizmu, do cierpienia, do narażania choćby własnego zdrowia a nawet zycia dla ciąży. To KOBIETA ma prawo zadecydować. Ja to widzę tak: każdy kto jest zdeklarowanym przeciwnikiem aboprcji z JAKIEGOKOLWIEK powodu jest winny śmierci kobiet, którym uniemożliwono aborcję przy wskazaniach ze względu na ich stan zdrowia. Takie jest MOJE zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:23 paskudek1 napisała: > > A ma prawo zadecydować. > Tylko, że w momencie kiedy jest w ciąży decyduje nie tylko o własnym zyciu, ale też o życiu dziecka, które się poczęło. I które nie ma prawa decydować. Rozumiem decyzje moje -> decyduję i ponoszę konsekwencje tych wyborów, ale w przypadku kiedy decyduje będąc w ciąży, biorę pod uwagę fakt, co jest dobre dla dziecka. Patrz Agata Mróz. Lekarze radzili jej usunąć ciążę, dla własnego dobra, zdrowia. A ona zdecydowała sie urodzić. Dla mnie jest przykładem heroizmu i wielkiej miłości. Ofiar gwałtów, które urodziły dzieci też jest wiele, szkoda, że tak mało się o nich mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:32 tabakierko niechby tych ofiar gwałtów, które urodziły dzieci, pokochały je, ewentualnie szczęśliwie oddały do adopcji było tyle ilu obywateli Chińskiej Republiki Ludowej to ja nadal będe twierdzić, że NIE MAM PRAWA decydować za ZADNĄ kobietę w takiej sytuacji. Rozumiesz? Nie ty, nie ja tylko ONA będzie się zmagała z problemem. Tym bardziej więc nie mam rpawa decydować za kobietę, któej zdrowie bądź życie jest zagrożone. I też, niechby tych pozytywnych przykładów było tyle i le ludzi w CHinach, nie mam rpawa zmuszać jej dop ryzykowania WBREW JEJ WOLI. Pojmujesz? Ona byc może decyduje o zyciu własnym i niewłasnym, ale ja decydowałabym na pewno o cudzym. I do tego prawa nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:32 tabakierka2 napisała: > Patrz Agata Mróz. Lekarze radzili jej usunąć ciążę, dla własnego > dobra, zdrowia. A ona zdecydowała sie urodzić. Dla mnie jest > przykładem heroizmu i wielkiej miłości. Skoro to jest heroizm, to znaczy, że zachowanie inne (czyli usunięcie dziecka) nie jest czymś godnym potępienia. Bowiem heroizm jest zrobieniem czegoś wyjątkowego. Tak, Agata Mróz zrobiła rzecz wielką - wiedząc m.in. że usunięcie ciąży nie gwarantuje jej zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:36 No i dobrze, że rodzą, ale niech to będzie ich wybór, a nie reszty społeczeństwa, które żadnych konsekwencji nie ponosi. Gdybym była w ciąży, która zagraża mojemu życiu, to może bym urodziła, gdyby to było moje pierwsze dziecko i gdybym nie miała perspektyw na kolejną ciążę. Może. Gdyby to było kolejne dziecko, to stanęłabym na rzęsach, aby usunąć ciążę, bo mam już dziecko i nie chcę, żeby zostało sierotą. To chore, żeby jakaś kobieta musiała poświęcać życie, bo grupa ludzi wierzy w cokolwiek. Nawet, jeżeli ta grupa stanowi większość. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:36 > Patrz Agata Mróz. Lekarze radzili jej usunąć ciążę, dla własnego > dobra, zdrowia. A ona zdecydowała sie urodzić. Dla mnie jest > przykładem heroizmu i wielkiej miłości. to nie heroizm, ale ryzykanctwo świadomie zdecydowała się na ciążę doskonale wiedząc, że to jej ostatni dzwonek i ryzykując, że przełożenie chemii jej nie zaszkodzi i zdaje się, że te miesiące ciąży nie miały znaczenia dla jej śmierci każdy widzi co chce zobaczyć dla Ciebie takie przykłady to heroizm, dla mnie świadome rozłożenie plusów i minusów Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:42 no widzsz i w ferworze nie zauważyłam przykładu Agaty Mróz, cóż ona MIAŁA PRAWO tak zadecydować. Jej prawo, jej życie i jej oraz jej rodziny sprawa. Nie jestem do końca przekonana czy chciałabym miec mamusię "świetą" i heroiczną tyle że w niebie, zamiast zywej. A z drugiej strony Agata Mróz nie miała wczesniej dzieci, a teraz wysil umysł, wyobraźnię, empatię i wyobraź sobie podobną sytuację tyle, że.... matki JUZ URODZONYCH dzieci. I co? też tak łątwo i prosto namawiać czy wręcz zmuszać do poświęcenia i heroizmu? Co powiesz potem takim dzieciom? Że mamusi co rpawda nie mają ale za to jaka ona odważna była, jak się poświęciła. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:16 Zacytuje czesc pierwszego postu Autorki: patka_s napisała: > Czy jest jakaś emama, która jest przeciwna nawet jeśli jest to ciąża > z gwałtu, albo zagrożeniem dla życia matki? Odniesiesz sie? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:23 Millie-An - dziewczynka jedna na milion Dziewczynka, która bez wiedzy lekarzy przez całą ciążę rozwijała się w poza macicą matki, przyszła na świat zdrowa w jednym z angielskich szpitali. To bardzo rzadki przypadek, by nieleczona ciąża pozamaciczna rozwinęła się w pełni, a dziecko i matka przeżyły. Dziewczynka otrzymała imię Millie-An. Jest to gra słów, która - jak wyjaśnia matka dziecka, Lisa Pitmann - pochodzi od zwrotu "jedna na milion" (ang. "one in a million"). Jakiś czas temu pani Pitmann dowiedziała się, że może mieć trudności z urodzeniem potomka. Przypadek Millie-An jest "jednym na milion". Z wielu powodów, uważa położnik i ginekolog z Lister Hospital w Stevenage - Douglass Salvesen. Bardzo rzadko zdarza się, by ciąża pozamaciczna nie została wykryta, a już donoszenie nieleczonej ciąży tego typu jest niemal nieprawdopodobne. Gdy do tego dołożyć fakt, że dziecko urodziło się zdrowe, a jego matka przeżyła operację, to Millie-An można uznać za naprawdę wyjątkowe dziecko, podkreśla Salvensen. Lekarze z Lister Hospital odkryli nieprawidłowe położenie dziecka dopiero kiedy 27-letnią matkę przygotowywano do cesarskiego cięcia na stole operacyjnym. Kobieta przeszła kilka badań w czasie ciąży, ale w żadnym nie wykryto, że płód jest położony poza macicą, poniżej żołądka. Jest to położenie charakterystyczne dla tzw. ciąży brzusznej - rzadkiej odmiany ciąży pozamacicznej. W czasie operacji pani Pittman straciła około 6 litrów krwi (którą uzupełniano) i przeszła dodatkowo histerektomię, tj. usunięcie macicy. Z powodu osłabienia córeczkę zobaczyła dopiero po trzech dniach. Ciąża pozamaciczna (ektopowa) powstaje, gdy zapłodnione jajo zagnieździ się poza jamą macicy - na przykład w jajowodzie, jajniku, jamie brzusznej bądź miednicy. Ponieważ w takich warunkach płód prawie nigdy nie może się prawidłowo rozwijać, ciąża pozamaciczna zwykle prowadzi do poronienia lub poważnego krwotoku, zagrażającego życiu matki. Szczególnie rzadkie są ciąże pozamaciczne w brzuchu - raz na 100 tys. przypadków. "Ciążę pozamaciczną można podejrzewać, gdy poziom ludzkiej gonadotropiny kosmówkowej (HCG) jest podwyższony, a badanie USG nie wykrywa płodu w macicy. Taka ciąża jest zagrożeniem dla życia matki ponieważ może spowodować bardzo obfity krwotok" - wyjaśnia PAP prof. Maciej Jóźwik z Kliniki Ginekologii w Białymstoku. Trudno wytłumaczyć, jak brytyjscy lekarze mogli przeoczyć brak płodu w macicy. "Być może nie wykonywali badań USG" - przypuszcza profesor. W przebiegu każdej ciąży zalecane są - zależnie od kraju - 2-3 badania USG. Onet i teraz sie glowcie co zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:05 > Mówimy o ciąży, a nie ciąży pozamacicznej (jak w przypadku tego > jajnika). Podobnie rzecz się ma z obumarłym zarodkiem, wiadomo, że > ze względów medycznych należy go usunąć, bo dziecko nie żyje, a w > przypadku ciąży pozamacicznej nie ma szansy rozwinąć się i przeżyć. no to przeprowadźmy eksperyment myślowy kobieta w 6tyg. ciąży pozamacicznej, zarodek nieobumarły, jajowód nie pęknięty, na co byś się zdecydowała 1. usunięcie zarodka i oszczędzenie zdrowego jajowodu 2. usunięcie zarodka wraz z całym jajowodem 3. czekanie w szpitalu, aż zarodek obumrze i usunięcie go 4. czekanie aż zarodek obumrze i usunięcie go z całym jajowodem Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:13 dodaj jeszcze czekanie az jajowod peknie i doprowadzi do smierci lub uszczerbku na zdrowiu Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:18 > dodaj jeszcze czekanie az jajowod peknie i doprowadzi do smierci lub uszczerbku > na zdrowiu to jest konsekwencja p. 3 - płód może nie obumrzeć i przerosnąć jajowód Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:27 ja juz zadalam pytanie dlaczego wazniejsze jest zycie plodu od zycia matki, nie doczekalam sie odpowiedzi.Kazalam wybrac miedzy ratowaniem matki a smiercia plodu, a ratowaniem plodu i smiercia matki. Dostalam odpowiedz, ze ciaza to nie smiertelna choroba Odpowiedz Link Zgłoś
aurita mamand 14.05.09, 19:40 zapomnialas o punkcie: 5. czekanie az jajowod peknie i niedoszla matka umrze W jajowodzie nie ma miejsce na rozoj plodu, zawsze peknie. Nikt w szpitalu nie czeka az zarodek obumrze. Zarodek sie wtedy zabija lekami wstrzymujacymi podzialy komorkowe. Jezeli ten lek zadziala to kobieta miala szczescie Ja nie mialam szczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
california-only Zwolenniczek?? 13.05.09, 12:37 Ja natomiast jestem w szoku jak mozna nazywac osoby popierajace prawo wyboru ZWOLENNICZKAMI aborcji...Zachecają? Promują? Slownik jezyka polskiego sie klania.. Jestem jak najbardziej za prawem wyboru (pro-choice) ale zwolenniczka aborcji bynajmniej nie jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zwolenniczek?? 13.05.09, 12:46 Może niektóre przeciwniczki boją się,że jak będą miały wybór to też z niego skorzystają. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Zwolenniczek?? 13.05.09, 12:49 gryzelda71 napisała: > Może niektóre przeciwniczki boją się,że jak będą miały wybór to też z niego > skorzystają. genialne, sama to wymyśliłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zwolenniczek?? 13.05.09, 12:52 A jak będzie możliwość dokonania aborcji na życzenia(idiotyczna nazwa)to nadal nie będzie ona obowiązkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Zwolenniczek?? 13.05.09, 13:17 słusznie to ujęłas gryzeldo, tylko przeciwniczki prawa wyboru tego nie rozumieją. I słusznie zauważono, że NIE MA zwolenniczek aborcji, sa tylko zwolenniczki i zwolennicy PRAWA WYBORU. Szkoda że tak trudno to pojąć. W końcu nie jesteśmy w Chinach i nikt ciężarnej zmusić do aborcji nie może. A jeżeli zmusi to powinien siedzieć w pierdlu. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:46 ja jestem przeciwna aborcji, niezależnie od okoliczności. co nie zmienia faktu, że nie mam prawa do zarządzania cudzą macicą i jej zawartością. Przykre (bo potencjalnie możnaby kogoś uratować), ale prawdziwe. Taki świat. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 patka_s 13.05.09, 12:50 i jesteś w 100 procentach pewna, że b nie zmienisz zdania jesli by taka sytuacja Ciebie dotyczyła??? Bo ja choć jestem przeciwnikiem aborcji (min. ze względów na wiarę), nie potępiałabym wszystkich kobiet i nie wrzucała do jednego worka... Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: patka_s 13.05.09, 15:43 Po prostu wierzę w Boga i myślę, że oboje z mężem dalibyśmy radę przez to przejść cokolwiek miałoby się ze mną stać... Bałabym się zabić dziecko z różnych względów. Ale czuję, że zaraz zostanę skrytykowana i nazwana mocherowym beretem. Przepraszam, jako założycielka wątku powinnam pewnie w nim uczestniczyć, ale nie siedzę cały czas przy kompie. Poza tym dyskusja się rozwinęła, nie spodziewałam się tego... Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: patka_s 13.05.09, 16:01 > Po prostu wierzę w Boga i myślę, że oboje z mężem dalibyśmy radę > przez to przejść cokolwiek miałoby się ze mną stać... Bałabym się > zabić dziecko z różnych względów. Ale czuję, że zaraz zostanę > skrytykowana i nazwana mocherowym beretem. moherowości Ci nie zarzucę bo nie wiem co to znaczy do końca, ale chętnie wyinsynuuję Ci brak wyobraźni i życie tylko w wąskim kręgu podobnie myślących ludzi skoro trudno Ci pojąć, że ludzie różnie reagują na te same nawet sytuacje, że można być za wolnością wyboru, co więcej można nie mieć w swym światopoglądzie istoty, do której mocy Ty się odwołujesz, to w istocie - tylko siąść i się zszokować Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: patka_s 13.05.09, 18:44 > Poza tym > dyskusja się rozwinęła, nie spodziewałam się tego... Wszyscy jesteśmy zaskoczeni że kolejny wątek o aborcji tak się rozwinął Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: patka_s 13.05.09, 18:55 Przecież tego typu wątki ledwo doczekują kilku odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: patka_s 13.05.09, 20:12 ehh... wiem, wiem... zawsze dyskusja przy wątkach o bardzo zróżnicowanych poglądach ciągnie się w nieskończoność. Ja ten wątek założyłam z krótkim pytaniem, ale zawsze zmierza on w tę samą stronę, i jakkolwiek bym nie zadała pytania (bo niektórzy burzyli się o słowo zwolenniczki) to albo się popiera/zezwala/usprawiedliwia aborcję albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 12:53 Ja jestem zdecydowanie przeciw i przede wszystkim mówię tu o sobie. Moje przekonanie wynika z faktu, że dla mnie życie człowieka zaczyna się od poczęcia. Dlatego szanuję dziecko poczęte w wyniku gwałtu, dziecko z zespołem Downa - w mojej hierarchii wartości szacunek dla życia nie ma związku z warunkami poczęcia. I w tej sytuacji pomoc matce, która rozważa możliwość aborcji to nie jest wtrącanie się w cudze sprawy. Chcę pomóc jej i jej dziecku - tym bardziej, że większość kobiet myśli o aborcji, bo nie ma wsparcia w partnerze i rodzinie. Skoro dla mnie to jest żywy człowiek od poczęcia to mam obowiązek go bronić, tak samo jak reaguję gdy ktoś bije dziecko czy je zaniedbuje. Nie mam też dowodów na to, że moje życie jest bardziej wartościowe niż życie mojego poczętego dziecka - są tak samo wartościowe, dlatego ja nie zdecydowałabym się na aborcję nawet w takiej sytuacji. Piszecie tu o ciążąch z gwałtu, ciążach będących zagrożeniem dla życia matki - same ekstrema, tymczasem aborcji dokonuje się w tzw. podziemiu w o wiele mniej drastycznych sytuacjach, bo matka młoda, bo rodzice z domu wyrzucą, bo teraz nie czas... Czy naprawdę w takich sytuacjach szczytem altruizmu jest urodzenie dziecka i oddanie do adopcji? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:00 kachna79 napisała: > Czy naprawdę w takich sytuacjach szczytem altruizmu jest urodzenie > dziecka i oddanie do adopcji? Pewnie nie. Dla mnie, dla Ciebie i dla paru innych osób. A dla kolejnych innych - jest czymś, czego zrobić nie chcą/nie mogą. I cały czas o tym mowa - dajmy ludziom decydować o swoim życiu. I konsekwencjach. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:02 e_r_i_n napisała: > > I cały czas o tym mowa - dajmy ludziom decydować o swoim życiu. I konsekwencjac > h. > czyli co? jak zobaczę, że ktoś maltretuje swoje dziecko ( nie uderza, bije), ale maltretuje, to też mam odwrócić głowę i ggodzić się na zło??? i mam sobie powiedzieć "niech decyduje o swoim zyciu i konsekwencjach" kiedy mogę ocalić komuś życie??? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:06 Sorry, nie chce mi się tłuc tego samego pięć razy - rozmawiamy o aborcji, tak? O daniu m.in. prawa do oceny, czy pięciotygodniowy płód to dziecko, czy nie, tak? A nie o tłuczeniu NA PEWNO CZŁOWIEKA kilkuletniego na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:09 Jeden współczesny naukowiec ateista (niestety nie pamietam nazwiska) powiedział kiedyś: nie wiem kiedy zaczyna się życie, ale jestem przeciwnikiem aborcji, bo nie chcę ryzykować, że zginie człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:14 I świetnie. A pewnie inny naukowiec powiedział, że do pewnego momentu NIE MA WĄTPLIWOŚCI, że NIE ginie człowiek. O tym właśnie piszę wyżej - w tym temacie nie ma zgodności i jednej oceny. Tak więc i kobiety mogą uznać, że do pewnego momentu nie noszą w sobie dziecka, tylko płód, będący zlepkiem komórek. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:17 e_r_i_n napisała: > I świetnie. A pewnie inny naukowiec powiedział, że do pewnego momentu NIE MA > WĄTPLIWOŚCI, że NIE ginie człowiek. O tym właśnie piszę wyżej - w tym temacie > nie ma zgodności i jednej oceny. Tak więc i kobiety mogą uznać, że do pewnego > momentu nie noszą w sobie dziecka, tylko płód, będący zlepkiem komórek. Ale zauważ jakie są konsekwencje tego wyboru: ten człowiek się nie urodzi. Dla mnie bardziej logiczna jest postawa, że skoro coś jest niepewne to postępuję tak by nie wyrządzać krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: kachna 13.05.09, 13:34 podpisuję się obiema rękami pod Twoimi postami. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 13.05.09, 14:02 kachna79 napisała: > Ale zauważ jakie są konsekwencje tego wyboru: ten człowiek się nie urodzi. I co z tego, ze sie nie urodzi? Miliony innych sie urodza. Czlowiek nie panda, nie jest ginacym gatunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:33 A pewnie inny naukowiec powiedział, że do pewnego momentu NIE MA > WĄTPLIWOŚCI, że NIE ginie człowiek. Tylko że żaden w miarę rzetelny naukowiec nigdy tak nie powie, bo nauka jest albo na stanowisku, że nie wiadomo, od kiedy jest człowiek (filozofia, etyka), albo że od samego początku (genetyka). I w tym właśnie rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:25 > Tylko że żaden w miarę rzetelny naukowiec nigdy tak nie powie, bo > nauka jest albo na stanowisku, że nie wiadomo, od kiedy jest > człowiek (filozofia, etyka), albo że od samego początku (genetyka). > I w tym właśnie rzecz. Nauka jest na stanowisku, ze pytanie to nie należy do obszaru jej zainteresowań, i odpowiedzi nie jest w stanie udzielić. To nie jest problem naukowy. Nauka może odpowiedzieć (przynajmniej teoretycznie), od kiedy ustala się kod genetyczny, kiedy pojawiają się poszczególne narządy i funkcje (typu aktywność mózgu), ale nie, od kiedy zaczyna się człowiek. Jako że nie da się opracować doświadczenia falsyfikującego (które by jakąkolwiek odpowiedź na te pytanie było w stanie odrzucić). Innymi słowy - odpowiedź na to pytanie zależy od z góry przyjętej definicji pojęcia 'człowiek'. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:03 > I cały czas o tym mowa - dajmy ludziom decydować o swoim życiu. I konsekwencjac > h. Ale tu chodzi o życie conajmniej dwóch osób (matki i dziecka), z których jedno nie ma nic do powiedzenia. Poza tym w tej sytuacji dziecko ponosi konsekwencje nie swoich działań. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:06 Pytanie podstawowe - czy dla kobiety to JUŻ jest dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:14 e_r_i_n napisała: > Pytanie podstawowe - czy dla kobiety to JUŻ jest dziecko. Dla kolonizatorów murzyni nie byli ludźmi, dla właścicieli niewolnicy nie byli ludźmi - historia zna wiele przykładów, gdy pewnym grupom ludzi odmawiano człowieczeństwa, dlatego jak dla mnie subiektywna ocena matki nie wystarczy. Osobiście przekonałam się o tym podczas USG w 12 tygodniu ciąży: nasza córeczka machała rączkami i nóżkami, była bardzo ruchliwa, a ja pomyślałam i to jest ten zlepek tkanek, który można "usunąć". Pokaż matce jej 12-tygodniowe dziecko i otocz ją opieką dającą minimum bezpieczeństwa. Osobiście nie wierzę, że zdecyduje się na aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:16 kachna79 napisała: > Dla kolonizatorów murzyni nie byli ludźmi, dla właścicieli > niewolnicy nie byli ludźmi - historia zna wiele przykładów, gdy > pewnym grupom ludzi odmawiano człowieczeństwa, dlatego jak dla > mnie subiektywna ocena matki nie wystarczy. I masz do tego prawo. > Osobiście nie wierzę, że zdecyduje się na aborcję. A ja nie mam pojęcia. I to nas różni. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:19 > A ja nie mam pojęcia. I to nas różni. W takim razie postaraj się wyrobić sobie zdanie na ten temat (nie piszę tego złośliwie). Skoro popierasz radykalne rozwiązania to powinnaś wiedzieć na pewno, że są one dobre - to są sprawy bardzo istotne i każdy głos w dyskusji się liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:24 Niedokładnie czytasz moje posty. I stawiasz znak równości, o którym pisze california-only. Ja nie jestem zwolenniczką aborcji. Ja jestem zwolenniczką prawa wyboru. Są sytuacje dla mnie oczywiste - nikt nie ma prawa zabić ŻYJĄCEGO dziecka. Bo tu nie ma wątpliwości - to jest człowiek. Dla mnie dziecko jest człowiekiem od poczęcia. Ale są osoby, które myślą inaczej i mają do tego prawo. A zdania na temat, o który pytasz wyrobić sobie nie mogę. To jest bowiem sprawa niezwykle indywidualna. I pewnie wiele kobiet bez poczucia bezpieczeństwa na temat przyszłości swojej i dziecka taka pomoc pozwoli zdecydować się na urodzenie. Ale jeśli ta niepewność będzie połączona z totalną niechęcią do posiadania dziecka na przykład, to nawet obsypanie ją puchem do czasu porodu może nie zmienić decyzji. Dla mnie klucz leży gdzie indziej - należy propagować antykoncepcję i świadome macierzyństwo. Kościół też się tym powinien zająć, nie krzyczeniem, że każda aborcja to zło. Problem jest rozwiązywany, sorry za sformułowanie, od dupy strony. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:38 > Dla mnie dziecko jest człowiekiem od poczęcia. Ale są osoby, które myślą inacze > j > i mają do tego prawo. Doskonale rozumiem Twój punkt widzenia, ale w ten sposób dochodzimy do sytuacji "wiem, że to człowiek, ale Ty możesz go zabić". Ja nie jestem przeciwniczką aborcji, bo chcę dokopać "nieopowiedzialnej" matce - ja chcę uratować życie człowieka, który akurat w jej macicy się znajduje. Dlatego nie mogę milczeć. Oczywiście nie uważam, że należy piętnować matki, które dokonały aborcji - uważam, że należy otaczać je opieką i dać im szansę (najlepiej jeszcze zanim dojdzie do kliniki). Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:41 kachna79 napisała: > Doskonale rozumiem Twój punkt widzenia, ale w ten sposób > dochodzimy do sytuacji "wiem, że to człowiek, ale Ty możesz go > zabić". W moim odczuciu jednak nie dochodzi. Dochodzi do sytuacji 'dla mnie to człowiek, a dla Ciebie być może jeszcze nie (bo takie argumenty do Ciebie trafiają'. I ja bym miała życie człowieka na sumieniu, a Ty mieć nie będziesz (bo Twoja aborcja na moje sumienie nie wpłynie). Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:45 I ja > bym miała życie człowieka na sumieniu, a Ty mieć nie będziesz (bo Twoja aborcja > na moje sumienie nie wpłynie). To czy jestem człowiekiem zależy od opinii innych? Dla Ciebie jestem i dlatego mnie nie skrzywdzisz, a dla powiedzmy Zosi nie jestem i ona może zrobić ze mną co chce, a Ty nie będziesz reagować? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:48 kachna79 napisała: > To czy jestem człowiekiem zależy od opinii innych? W tym przypadku - tak. Bowiem, o czym obszernie dyskutowałam z Liwillą, to, że Ty jesteś człowiekiem nie podlega ŻADNEJ wątpliwości. To, kiedy płód staje się człowiekiem, nie jest jednoznacznie określone, zdania są podzielone i te granice znajdują się w różnych miejscach zdaniem różnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:53 Podam bardzo drastyczny przykład i już nie będę Cię nękać... Zachodzisz w ciążę, a ktoś przemocą dokonuje na Tobie aborcji. Dla Ciebie życie zaczyna się od poczęcia, dla niego do 12 tc aborcja to usunięcie tkanek z macicy. Czy ten szaleniec zabija człowieka, czy usuwa komóki? Czyja opinia o początkach życia jest wiążąca? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:05 Oczywiście, że moja. Bo to moje dziecko. Ja daję prawo wyboru RODZICOM dziecka. Nie prawo wyboru np. lekarzowi, który może w czasie wizyty u niego wyciągnąć matce dziecko z brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:08 Czy to oznacza, że moment stawania się człowiekiem zależyc od opinii, wiedzy i przekonań rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:10 Owszem, w pewnym sensie tak. Oczywiście należy prawnie uregulować maksymalny wiek ciąży, kiedy można dokonać aborcji - bowiem od pewnego momentu wątpliwości nie ma. Natomiast w początkowej fazie ciąży nie ma jednoznacznej oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:15 > bowiem od pewnego momentu wątpliwości nie ma. Od którego momentu tych wątpliwości nie ma? Wiesz, że niektórzy twierdzą, że człowiekiem stajemy się w momencie pierwszego oddechu? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:19 kachna79 napisała: > Od którego momentu tych wątpliwości nie ma? Wiesz, że niektórzy > twierdzą, że człowiekiem stajemy się w momencie pierwszego oddechu? Pewnie wątpliwości są zawsze. Ale z jakiegoś powodu dopuszcza się stosowanie aborcji do któregoś tygodnia. Ja się nie porywam na ocenę, czy to oszacowanie jest prawidłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:30 > Pewnie wątpliwości są zawsze. Właśnie ta niepewność nie daje mi spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:17 > Czy to oznacza, że moment stawania się człowiekiem zależyc od > opinii, wiedzy i przekonań rodziców? oraz jest wynikiem konsensusu mającego swe źródła w tradycji, światopoglądzie i czym tam jeszcze, istniejącym w danym miejscu NIE MA obiektywnych, uznanych i zaakceptowanych przez wszystkich kryteriów początku życia, człowieczeństwa, etc. WSZYSTKIE opinie na ten temat mają czysto symboliczny charakter - symbolicznym początkiem życia może być bicie serca przy niewykształconym mózgu, pracujący choć np. głęboko upśledzony mózg, etc. odwołując się do tradycji chrześcijańskiej proszę się nie powoływać na niepodważalną wartość ludzkiego życia, bo ta wartość i teraz i na przeciągu wieków jest i była względna gradacja wartości życia istnieje i istnieć będzie Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:22 > odwołując się do tradycji chrześcijańskiej proszę się nie powoływać na > niepodważalną wartość ludzkiego życia, bo ta wartość i teraz i na przeciągu > wieków jest i była względna Ja nie odwołuję się w tej dyskusji do tradycji chrześcijaństwa. Zresztą z tej ewolucji doskonale zdaję sobie sprawę - vide Tomasz z Akwinu. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:44 ja chcę uratować życie człowieka, który akurat w jej macicy > się znajduje zycie plodu jest wazniejsze od zycia matki, fajne ratujac plod zabijasz matke, zabijac plod ratujesz matke, zycze trafnego wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:46 > zycie plodu jest wazniejsze od zycia matki, fajne > ratujac plod zabijasz matke, zabijac plod ratujesz matke, zycze trafnego wyboru > Zdzierasz już tę płytę. Jestem po dwóch porodach i żyję. Urodzenie dziecka nie zawsze oznacza śmierć matki... Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:02 > Zdzierasz już tę płytę. Jestem po dwóch porodach i żyję. Urodzenie > dziecka nie zawsze oznacza śmierć matki. o i to jest odpowiedz osoby, ktora nie wie co odpowiediec ja jestem po jednej aborcji i po jednym porodzie.W wypadku aborcji w 11 tyg. umieralam podczas krwotoku, w wypadku ciazy prawie umarlam na porodowce, woec nie gadaj mi tutaj, ze sienie umiera, bo osobiscie na Oiomie lezalam i mialam przetaczana krew. Po prostu nie masz odpowiedzic kogo trzeba ratowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:14 > o i to jest odpowiedz osoby, ktora nie wie co odpowiediec Nie, to jest odpowiedź osoby, która ma inne doświadczenia niż Ty i, podobnie jak Ty, dzieli się nimi podczas dyskusji. ja jestem po jednej > aborcji i po jednym porodzie.W wypadku aborcji w 11 tyg. umieralam podczas krw > otoku, w wypadku ciazy prawie umarlam na porodowce, woec nie gadaj mi tutaj, ze > sienie umiera, bo osobiscie na Oiomie lezalam i mialam przetaczana krew. Po pr > ostu nie masz odpowiedzic kogo trzeba ratowac. 1. ani razu nie odniosłam się do Twojej sytuacji osobistej. 2. z tego co wiem Twoja drastyczna historia, na szczęście dotyczy niewielkiej grupy kobiet, dlatego pozostanę przy opinii, że ciąża nie jest chorobą śmiertelną. A, że Ty, pomimo tak niebezpiecznej sytuacji, żyjesz, to również utwierdza mnie w moim przekonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:17 zyje bo usunelam, czy to tak trudno zrozumiec...pisze po chinsku czy jak.Ty nie masz doswiadczen, bo nigdy ciazy nie usunelas, ba nie stalas przed takim wyborem i nie masz pojecia jak to jest.I taka historia jak moja dotyczy bardzo wielu kobiet i zabranianie im aborcji jest zwyklym morderstwem na nich.Na moje szczescie nie zyje w tym durnym kraju gdziena pierwszym miejscu stawia sie wiare a nie zycie jednostki i nikt nie cudowal zanim doszlo do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:19 > nie jest chorobą śmiertelną. A, że Ty, pomimo tak niebezpiecznej > sytuacji, żyjesz, to również utwierdza mnie w moim przekonaniu. Gdyby nie usunęła, to jest duże prawdopodobieństwo, że by nie żyła. Kto miał prawo zdecydować, czy ma żyć, czy urodzić - ja, Ty, ona sama czy pani Sobecka? Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:27 > Gdyby nie usunęła, to jest duże prawdopodobieństwo, że by nie żyła. Kto miał > prawo zdecydować, czy ma żyć, czy urodzić - ja, Ty, ona sama czy pani Sobecka? Ze względu na tę trudność w ocenie, i obowiązujące prawo, ani razu nie napisałam, że nasza forumowa koleżanka popełniła morderstwo, co ona sama mi i innym tu zarzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:30 ale doczytaj sobie co napisala zalozycielka watku i orzeczytaj sobie co napisalas o ratowaniu zycia plodu.Wynika z tego, ze plod liczy sie bardziej niz matka. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:32 Dokładnie napisałam, że życie matki i dziecka jest dla mnie równocenne. Ty natomiast sugerowałaś, że stawiam życie dziecka ponad życiem matki. Wyczuwasz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 15:22 dokladnie napisalas: ja chcę uratować życie człowieka, który akurat w jej macicy > się znajduje Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:37 Co za hipokryzja. Dla mnie na przykład moje własne życie jest najważniejsze, możesz mnie odsądzać od czci i wiary, ale niestety - jeśli pieszy wejdzie mi pod koła i przy prędkości, powiedzmy, 90 (tak jest dozwolone poza miastem) będę mieć do wyboru - zjeżdżać na pobocze i walić w drzewo, czy walić prosto w pieszego, to wybacz ale nie będę ratować CUDZEGO życia kosztem mojego, bo przy tej prędkości to raczej pewne jest, że albo ja, albo pieszy zginiemy. I dokładnie to samo zrobię, jeśli ciąża będzie mi zagrażać - usunę. I nie mów mi, że mogę seksu nie uprawiać. Samochodem też mogę nie jeździć, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 14.05.09, 13:06 Cały czas w tej dyskusji piszę, że moja stanowcze "nie" nie dotyczy zagrożenia życia matki. Po raz kolejny to wyjaśnam, chociaż mam wrażenie, że celowo przeinaczasz moje słowa. I nie cytuj mi tu pojedynczego fragmentu mojej wypowiedzi, bo starałam się nie powtarzać w tym wątku. Natomiast jeśli chodzi o sytuację zagrożenia życia matki to ja *osobiście* nie usunęłam bym ciąży, ale nie narzucałabym tego innej kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:40 Sorki, że się wtrącam do dyskusji, ale chyba łapiesz ją za słówka: > Ja nie jestem zwolenniczką aborcji. Ja jestem zwolenniczką prawa > wyboru. Tu nie chodzi o zdeklarowane zwolenniczki aborcji - wiadomo, że tych jest mało albo i wcale. Chodzi właśnie o podział na tych, którzy są przeciw i tych, którzy dopuszczają taką możliwość, choć sami być moźże tego by nie zrobili (czyli są za prawem wyboru). Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:43 Założycielka wątku pisała, że jest tu dużo "zwolenniczek aborcji". Bycie zwolennikiem aborcji to jest zupełnie coś innego niż bycie za prawem wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:55 OK, ale Kachnie chodziło raczej o taki podział, o jakim ja piszę. Wszystkim przeciwnikom wolności wyboru w kwestii aborcji chodzi właśnie o to, ręczę ci. Cała twoja dyskusja i argumenty Kachny obrazują właśnie ten podział: zwolennicy kontra przeciwnicy wyboru w kwestii aborcji. Bo w tym leży istota moralnych dylematów. Wiadomo, że aborcję mało kto chętnie biegnie przeprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:29 > W takim razie postaraj się wyrobić sobie zdanie na ten temat (nie > piszę tego złośliwie). Ale to właśnie JEST własne zdanie na ten temat: nie mam pojęcia, bo nigdy nie stałam przed takim dramatycznym wyborem. Podobnie jak nie mam pojęcia, czy w czasie II wojny byłabym bohaterką podczas przesłuchiwań gestapo - bo nie byłam poddana próbie. Nie zakładam, że jestem herosem - i to jest moje zdanie na temat np. aborcji. > Skoro popierasz radykalne rozwiązania to > powinnaś wiedzieć na pewno, że są one dobre Bzdury. Kto tu mówi, że aborcja jest dobra? Jest (czasem) mniejszym złem. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:41 > Ale to właśnie JEST własne zdanie na ten temat: nie mam pojęcia, bo > nigdy nie stałam przed takim dramatycznym wyborem. Podobnie jak nie > mam pojęcia, czy w czasie II wojny byłabym bohaterką podczas > przesłuchiwań gestapo - bo nie byłam poddana próbie. Nie zakładam, > że jestem herosem - i to jest moje zdanie na temat np. aborcji. Ale potrafisz określić, które zachowanie jest dobre, a które złe. Ja postuluję, by szukać możliwości do tych najlepszych zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
skubany_kotecek Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:06 > I cały czas o tym mowa - dajmy ludziom decydować o swoim życiu. Sęk w tym że osoby decydujace sie na aborcje, nie tylko o swoim życiu decydują. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:15 Idąc tym, absurdalnym nieco, tokiem rozumowania, decydując się na ciąże też decyduje się za dziecko, które przecież może nie chciałoby się urodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
skubany_kotecek Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:21 Twoj tok rozumowania jest rzeczywiscie absurdalny, trudno cokolwiek dodac.. Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re Nie nie i jeszcze raz nie 13.05.09, 13:17 nie chaciałabym być owocem gwałtu, nie chciałaby być upośledzona umysłowo badz mieć inne b. cięzkie schorzenia które powodowałyby ze przez wiele lat byłabym ciężarem dla innych. Dlatego też usunęłabym ciążę w okolicznościach które narażałyby moje dziecko na podobne odczucia. W ogóle pomysł przymuszania kobiety do rodzenia dziecka pochodzącego z gwałtu jest nieetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:19 sęk w tym, że osoby chcące zakazac aborcji całkowicie ZDECYDOWANIE I PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ nie decyduja o swoim życiu ale o cudzym. Często o życiu całych rodzin. I co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji'? 13.05.09, 13:19 Nie jestem zwolenniczką aborcji a zwolenniczką wolności wyboru. Usunięcie ciąży nigdy nie jest rozwiązaniem dobrym, ale czasem nie ma innych rozwiązań. I ponieważ to ja ponoszę wszelkie ciąży konsekwencje (m.in. zdrowotne) to kategorycznie nie zgadzam się, by ktokolwiek decydował o moim zdrowiu i mojej macicy. Tym bardziej, że w lwiej części pobudki decydentów mają podłoże religijne. A ponieważ nie należę do wyznawców tej religii, to nie widzę żadnego powodu, żeby jej zabobony uznawać za wiążące. Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 13:22 to kategorycznie nie zgadzam się, by > ktokolwiek decydował o moim zdrowiu i mojej macicy. Uwaga: usunięcie ciąży nie ma nic wspólnego z usuwaniem macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 13:29 ależ cięta riposta.. fyi: ciąża rozwija się w macicy Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 13:40 cathy1976 napisała: > ależ cięta riposta.. > fyi: ciąża rozwija się w macicy Ale przecież przeciwnicy aborcji mają do Twojej macicy co najmniej obojętny stosunek, więc hasła "wara od mojej macicy", choć wpadają w ucho, to jednak sensu wielkiego nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 14:42 Skoro nic nie mają do macicy, to niech nie zmuszają jej, zeby się powiększała. Co za bzdurny argument z Twojej strony... Jak chcesz to sobie weź ten zarodek i na swojej macicy go wyhoduj skoro nic do cudzych macic nie masz... Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 14:46 > Co za bzdurny argument z Twojej strony... Oczywiście, że bzdurny. Po prostu na bzdurny argument "moja macica moja sprawa" odpowiadam równie głębokim "twoja macica nic mi do niej". Skąd oburzenie? - jak dla mnie poziom dyskusji porównywalny... P.S. Oczywiście ironizuję i nie warto mi odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 14:51 Dlaczego hasło "moja macica, moja sprawa" jest bzdurne? Moje ciało, moja sprawa... Z czym się nie zgadzasz? Gdzie widzisz "bzdurność"? Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 13.05.09, 22:50 > Dlaczego hasło "moja macica, moja sprawa" jest bzdurne? Moje ciało, > moja sprawa... Z czym się nie zgadzasz? Gdzie widzisz "bzdurność"? Ja ci podpowiem, bo widzę, że Kachna straciła cierpliwość. zarodek/płód/dziecko TO NIE TO SAMO co macica. Chodzi o usuwanie zarodka/płodu/dziecka, które wprawdzie nie wiadomo czym jest, ale na pewno nie jest twoim ciałem ani twoją macicą. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: co to za sformułowanie 'zwolenniczka aborcji' 14.05.09, 18:49 Chodzi o usuwanie > zarodka/płodu/dziecka, które wprawdzie nie wiadomo czym jest, ale na > pewno nie jest twoim ciałem ani twoją macicą. Ale rozwija się w macicy prowadząc żywot pasożytniczy na kobiety organizmie. Naturalnym jest, że powinnam się godzić na pasożytowanie. Jesli kobieta się nie godzi, to zawsze pasożyta możesz wziąć. Dziwi mnie, że pro-life'owcy nie utrzymują swoich zwolenniczek macic w stanie gotowości do ratowania życia nienarodzonych. Zamiast zabijać podkładając bomby (USA) zrobiliby coś, co rzeczywiście odzwierciedlałoby troskę o płody i walkę o ich życie. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Jestem w szoku 13.05.09, 13:22 Może warto się otrząsnąć z tego szoku i przyjąć do wiadomości, że ludzie są różni i mogą mieć różne poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: Jestem w szoku 13.05.09, 20:17 No tak, ludzie są różni, jeden lubi kotleta schabowego, inny jest wegetarianinem, jeden nie zabije dziecka, inny dlaczego nie... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 ja 13.05.09, 13:37 daleko mi do potępiania i w ogóle oceniania osób podejmujących dramatyczne decyzje w bardzo trudnych życiowych sytuacjach, ale tak - jestem przeciwna. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 i ja 13.05.09, 13:46 Tyle tylko,ze oddzielam Religię od Państwa. I w zasadzie tyle, reszta to konsekwencja tego co napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:02 patka_s, gdybym zaliczyła "wpadkę" - to aborcja nawet nie przeszła by mi przez myśl. Ale gdyby ciąża zagrażała mojemu życiu, była skutkiem gwałtu, gdyby dziecko miało się urodzić poważnie chore np. z trisomią - jak najbardziej rozważałabym aborcję. I nikomu nic do tego. Myślę, że każda kobieta podejmuje swoje decyzje. Napisała tu kiedyś babka, która jest lekarzem i przeszła dwie aborcje jedną na studiach a drugą jak miała już odchowane dzieci. Wolała aborcję niż perspektywę tego, że każde z jej dzieci nie będzie miało osobnego pokoju i takie tam pierdy o statusie materialnym. Wiesz, może jej nie rozumiem i ja czegoś takiego bym nie zrobiła - ale jej macica - jej sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:11 jakiś durny ten wątek. ja bym w każdym razie usunęła ciąże napewno, gdyby się taka w najbliższej przyszłości zdarzyła Odpowiedz Link Zgłoś
kasiabazia Re: och jaka zdziwiona? 13.05.09, 14:54 Ostatnio czytałam o kobitce która mimo zagrozenia życia zdecydowała się na donoszenie ciązy. I dzięki temu została wyniesiona na ołtarze.Szlachetne co?Jej córeczka napewno szybko zrozumiała decyzje mamusi bo żyła w idealnym świecie otoczona przez wspaniałe,kochające siostry zakonne.Ale niestety niewiele dziecki ma tyle szczęścia. Ja na szczęście nigdy nie musiałam rozważać tak ważnych kwestii i nie poczuwam się do wydawania sądów na ten temat,co więcej wydaje mi się że ludzie którzy nigdy nie musieli podejmować takich decyzji nie mają prawa wydawać sądów nad kobietami usuwającymi ciąze.A co do aborcji to dla mnie zlepek komórek jest człowiekiem.Ja kochałam swoje dziecko od początku.Znaczy od 4 tygodnia,bo wtedy się dowiedziałam.I z tego względu nie rozgraniczam aborcji przed czy po 12 tygodniu.Aborcja to aborcja po co szukać usprawiedliwienia, i to obojętne czy dla siebie czy społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: och jaka zdziwiona? 13.05.09, 15:02 Jeżeli czekasz na ciążę, to ją uczłowieczasz. Jeżeli nie chcesz być w ciąży, to nie znajdujesz żadnego uczłowieczającego argumentu. Z tego powodu posiadanie dzieci nie kłóci się z wcześniejszym bądź późniejszym przerwaniem ciąży. Zależy od stanu umysłu i oczekiwań wobec życia... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:29 Ja jestem przeciwna w każdym przypadku z wyjątkiem zagrożenia życia matki. W przypadku zagrożenia życia matki aborcję dopuszcza nawet Kościół Katolicki (oficjalna nauka Kościoła, bo co gadają proboszczowie, to już inna sprawa, niestety, i to nie tylko w tej kwestii). Mam siostrę na teologii, przepytywałam ją i stąd o tym wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:47 jest dopuszczalna jako procedura ratowania życia KK uznaje też zabijanie w czasie wojny... Są tak sprzeczne nauki, że dziwi mnie ten powszechny katolicyzm i powoływanie się na nauki kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:30 > czytając to forum, że wśród emam jest tyle zwolenniczek aborcji... > Czy jest jakaś emama, która jest przeciwna nawet jeśli jest to ciąża > z gwałtu, albo zagrożeniem dla życia matki? Co do gwałtu - nie wiem czy bym usunęła, czy tez nie. Chyba nie, ale nie dowiem się tego na 100% jeśli sama nie znajdę się w takiej sytuacji. Jeśli chodzi o zagrożenie życia matki, to tak, jestem zwolennikiem aborcji w takim wypadku. Życie kobiety jest nawet według PŚ cenniejsze niż życie nie narodzonego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiabazia Re: Jestem w szoku 13.05.09, 14:58 figrut napisała: Życie kobiety jest nawet według PŚ cenniejsze niż życie nie > narodzonego dziecka. Czy ty kierujesz się w życiu mądrościami z PŚ ? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Jestem w szoku 13.05.09, 18:38 Nie jestem święta, ale jeśli mam dylemat moralny, kieruję się właśnie PŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 15:40 Czy jest jakaś emama, która jest przeciwna nawet jeśli jest to ciąża > z gwałtu, albo zagrożeniem dla życia matki? to wyjdz z szoku wreszcie, bo nawet prawodawstwo i Kosciol jest za Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 15:53 O kiedy kościół popiera aborcję w wymienionych przypadkach?Cos przeoczyłam? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 13.05.09, 16:16 Nie popiera, tylko dopuszcza. Kościół nie poparł nawiedzonych posłów, którzy w poprzednim sejmie domagali się zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:18 w sytuacji zagrozenia zycia popiera tak jak i wwypadk wojny popiera zabijanie Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do gwaltu 13.05.09, 19:24 powaznych chorob genetycznych, zagrozenia zycia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 19:56 z której wypowiedzi autorki wątku wynika, że do tych spraw podchodzi luzacko?? Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:15 Usunełam... - dawno, dawno temu, ale juz wtedy po gabinetach chodziły trójki czarnopajęczne - nie dlatego, że nie miałam warunków (pewnie rodzice by pomogli) - nie dlatego, ze byłam niepełnoletnia (byłam bardzo pełnoletnia) - nie dlatego, ze ciąża była skutkiem gwałtu - bo nie była - nie dlatego, że sprawca ciąży mnie porzucił, wrecz przeciwnie, strasznie poczuwał się do odpowiedzialności - nie mogę sobie zarzucic bezmyślności - zabezpieczałam sie, ale czasem przedmioty martwe, znaczy gumowe zawodzą - sex z tym panem a i owszem, ale dzieci - co to to nie! Od kilkunastu lat żyję w udanym związku i jestem matką. Nie pozwoliłam przypadkowi na zdetrminowanie MOJEGO życia. Zadziałałam sama, tak jak było MI wygodniej. Nie mam wyrzutów sumienia. Amen. ... a teraz mnie linczujcie Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:23 Zabiłaś i dla mnie nie ma innego słowa, ale ani ja ani inne dziewczyny nie są od tego aby cię linczować, potępiać. Ale aż żal mi cię, bo to był człowiek, mogłaś go pokochać... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiabazia Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:31 patka_s napisała: bo to był człowiek, mogłaś go pokochać... A co gdyby nigdy nie pokochała?A co gorsze znienawidziła.I nie tylko ona ale i jej facet? Łatwo jest ci tak powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:37 > Łatwo jest ci tak powiedzieć. Nie łatwo a najłatwiej. Takie życie, mówić możemy wszystko a i tak odpowiedzialności za nic nie bierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:34 > Zabiłaś i dla mnie nie ma innego słowa, ale ani ja ani inne > dziewczyny nie są od tego aby cię linczować, potępiać. Używając takiego a nie innego sformułowania ("zabiłaś") potępiłaś a nawet zlinczowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:35 No to nazwij to co ona zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:40 Mówisz o aborcji? Ale tu nawet nie o słownictwo idzie ale o hipokryzje. Ty nie linczujesz ale jednocześnie walisz w takie tony że nic tylko w łeb sobie strzelić. Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:45 no właśnie, dobrze, ży ktoś wymyślił słowo aborcja bo miałabyś problem. Ja nazywam rzeczy po imieniu. A że napisałam "zabiła"? Nie potępiłam jej przez to. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:47 > A że napisałam "zabiła"? Nie potępiłam jej przez to. Nie potępiasz zabójców? Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:51 > A że napisałam "zabiła"? Nie > potępiłam jej przez to. To do diaska, o co Ci chodzi? Ja nie mam problemu z czyjąś aborcją ani z czyimiś narodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 22:24 [i]dobrze, ze ktos madrzejszy od ciebie stwierdzil, ze aborcja nie jest morderstwem i nie karze sie za nia...wyjatkiem jest oczywiscie Polska Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 22:31 W polskim prawie aborcja nie jest traktowana jak morderstwo i nie jest karane poddanie sie jej, a tylko przeprowadzenie (z wyjątkiem przypadków dozwolonych prawem). Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:46 Dokonała aborcji. Tak się to nazywa w języku neutralnym światopoglądowo. Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:50 czyli sprawiła, że dziecku przestało bić serce bo tym jak w bólach cierpiało... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 20:52 Odpadam ... Nie potrafię rozmawiać z takim betonem. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 21:30 Nie cierpiało, bo nie ma wykształconego układu nerwowego. Naprawdę, cudnie manipulujesz językiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 23:05 > Nie cierpiało, bo nie ma wykształconego układu nerwowego. Naprawdę, > cudnie manipulujesz językiem. Ze co? Że do 12 tygodnia nie ma układu nerwowego..? No i sporo wiesz o cierpieniu, zazdroszczę pewności siebie, jeśli idzie o wiedzę naukową na ten temat. Nie wiadomo dokładnie, jakie mechanizmy cierpienia są u dorosłych, ale ty wiesz na pewno, że płód do 12 tygodnia nie ma układu nerwowego i nie cierpi... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 23:25 > Ze co? Że do 12 tygodnia nie ma układu nerwowego..? Nie pisałam, że do 12, nie wiadomo jednak, kiedy ciąża była usuwana. Układ nerwowy powoli zaczyna działać w 6-7 tygodniu ciąży. > ale ty wiesz na pewno, że płód do 12 > tygodnia nie ma układu nerwowego i nie cierpi... Tego uczą na biologii w podstawówce i liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 14.05.09, 00:24 Mnie tego nie uczyli. A po biol-chemie jestem. No i jeśli płód ma układ nerwowy już w 6-7 tygodniu, to kwestia aborcji rozwiązuje się chyba sama, jako że kobieta rzadko kiedy orientuje się w 6 tygodniu, że jest w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 14.05.09, 00:26 O rozwoju człowieka cię nie uczono? Ciekawe. > No i jeśli płód ma układ nerwowy już w 6-7 tygodniu, Nie "ma", tylko zaczyna mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 14.05.09, 00:36 Ma. Nieukształtowany do końca, ale ma. Na tej zasadzie to zaczyna mieć wszystko dopiero w wieku 26 lat, bo dopiero wtedy kończy się ostatecznie rozwój mózgu bodajże. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 14.05.09, 00:39 > O rozwoju człowieka cię nie uczono? Ciekawe. W czasach, kiedy ja kończyłam liceum, nauka była tak daleko w tyle w stosunku do tego, co wiemy dzisiaj, że nie ma o czym mówić. Mówiono też np., że mleko matki jest niewartościowe, zalecano odżywiać sztucznym. I że niby nie zdajesz sobie z tego sprawy..? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 14.05.09, 18:24 Jak ameba. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 17.05.09, 12:13 6 tydzień to miesiąc po spodziewanym okresie. ja bym się jednak zorientowała, wiesz? poza tym: www.federa.org.pl/mamprawo.php?page=bulletin&catid2=777&lang=1&catid=775 pl.wikipedia.org/wiki/Odczuwanie_b%C3%B3lu_przez_p%C5%82%C3%B3d Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 22:29 patka_s napisała: > czyli sprawiła, że dziecku przestało bić serce bo tym jak w bólach > cierpiało... ze co? zdaje sie, ze ona nie napisala kiedy dokonlala aborcji...sece nie bije w chwili poczecia to raz, uklad nerwowy tez nie ejt od razu rozwiniety, ba go nie ma, poczytaj kiedy sie on u plodu rozwija.Jak moze cierpiec cos co nie ma nerwow? uderz soaralizowanego, nic nie poczuje, bo jego nerwy nie dzialaja, tym bardziej nie moze nic poczuc plod, ktory nerwow nie ma rozwinietych. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: mnie przeraza ze tak luzacko podchodzisz do g 13.05.09, 22:20 dlaczego linczowac? to twoje zycie, w takiej sytuacji jak twoja bym nie usunela, ale to twoj wybor Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 20:49 a ja jestem w szoku,ze ty jestes w szoku kazdy ma prawo do wlasnych pogladow,i nic Tobie i nikomu innemu do tego ja znowu gnebie takie co to by chcialy za mnie decydowac i tez jestem w szoku(to juz podwojnie) ze ktos mysli,ze ma prawo mi mowic co mam robic,co jest dla mnie dobre a co zle a aborcja wg mnie jest prawem kazdej kobiety,jesli bedzie potrafila z tym zyc- jej sprawa a mnie nic do tego i tobie tez Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:43 Wiecie mnie moze i troche irytuje, ze one tu gledza o aborcji, ze powinna byc zabroniona, ze to morderstwo, zielonego pojecia nie majac, ze zycie jest rozne, ale poki tu gledza pol biedy.Problem sie zaczyna jak stoja pod klinikami gdzie sie tych zabiegow dokonuje i zaczepiaja kazda wchodzaca tam kobiete, albo robia marsze.sa takie wytrwale w prezentowaniu milosci do plodow, ze zapominaja o milosci do matek, robia z nich inkubatory to raz, utrudniaja decyzje kobiecie, ktora musi usunac, bo zagraza ciaza jej zyciu.mi nikt nie zdarzyl nagadacjaka zla jestem, jak tak moge itp.itd.i dobrze, aborcja wcale nie jest latwa, a juz dla kogos kto ja musi wykonac, anie chc jest wystarczajacym ciezarem, dobijanie jeszcze jest zwyklaym swinstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 zapewne jestem potworem 13.05.09, 21:00 bo majac wybór miedzy ratowaniem zycia nienarodzonego a osieroceniem dziecka, ktore juz znam, nie wahalabym sie ani przez sekundę. A kazda miłosniczke zycia, ktora chcialaby mi wtedy "pomoc", posłałabym do diabła. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 13.05.09, 22:26 Może uściślę: jesli jest zagrożenie życia matki, to matka ma prawo wybrać: jej życie czy dziecka. Od nikogo nie można żądać, by oddał za kogoś życie, nawet jeśli tym kimś jest własne dziecko. Ale to jedyna sytuacja. I te moje poglądy z wiarą w Boga, a juz katolicką tym bardziej, nie mają nic wspólnego. Raczej z wiarą w człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: Jestem w szoku 13.05.09, 23:18 maroco1977 napisała: "Odpowiedz dlaczego linczowac? to twoje zycie, w takiej sytuacji jak twoja bym nie usunela, ale to twoj wybor" I własnie za to cenię ludzi. To sie nazywa TOLERANCJA zobaczcie, o ile swiat byłby lepszy gdyby wszyscy przyjmowali taką postawę: -dokonałas aborcji? - ok, to twój wybór, choć ja bym tego nie zrobiła (bo takie mam zasady) -nie wierzysz w boga? - ok, to twój wybór, choć ja wierzę i praktykuję i dobrze mi z tym -jesteś homaseksualna/y - to twoja sprawa, choć ja bym nigdy nie tkneła/tknął w sensie seksualnym osoby tej samej płci (bo po prostu moja orientacja jest hetero) - żyjesz w związku bez ślubu? - ok, to twój wybór, jeśli jest ci tak dobrze, choć dla mnie taki związek z moim partnerem byłby nie do zaakceptowania - żyjesz z Czarnym, Żydem, Arabem? - twoja sprawa, choć ja zdecydowanie lepiej czuję sie w towarzystwie białych katolików - słuchasz Radia Maryja? - a słuchaj sobie, nic mi do tego, choć ja wybieram TVN ... można by tak wymieniac w nieskończoność, tylko po co? Czy nie warto czasami sobie odpuścić w imię tego, że każdy z nas jest inny? Posunę się dalej. Zobaczcie na przykład na Kukluxklan (czy jak to się pisze)- "tylko my, Biali", na Alkaidę - "tylko Allah", na Swiętą Inkwizycję (tylko my, Katolicy), na Faszystowskie Niemcy - "tylko my, Aryjczycy". Czy czynione przez nich zło, w imię ich włanych wartości, doprowadziło na przestrzeni wieków do czegoś pozytywnego? I właśnie do tego sprowadza się dyskusja "aborcja, czy nie" Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 13.05.09, 23:36 > Czy nie warto czasami sobie odpuścić w imię tego, że każdy z nas > jest inny? Posunę się dalej. Zobaczcie na przykład na Kukluxklan > (czy jak to się pisze)- "tylko my, Biali", na Alkaidę - "tylko > Allah", na Swiętą Inkwizycję (tylko my, Katolicy), na Faszystowskie > Niemcy - "tylko my, Aryjczycy". Czy czynione przez nich zło, w imię > ich włanych wartości, doprowadziło na przestrzeni wieków do czegoś > pozytywnego? > I właśnie do tego sprowadza się dyskusja "aborcja, czy nie" No nie do końca. To nie jest tylko problem różnorodności przekonań. To znacznie więcej.( Nie dyskutujemy tu o wyższości diety wegetariańskiej nad mięsną.) Tak samo jak tradycja "honorowych" morderstw na kobietach w świecie arabskim nie jest tylko kwestią tradycji, obyczaju i wierzeń. Jeśli uważam, że komuś dzieje się zło (a tak uważam w przypadku aborcji), to moim moralnym obowiązkiem jest protestować. Dokładnie tak samo w przypadku maltretowanych zwierząt, dzieci, mniejszosci. Ku-klux-klan ani żadna Alkaida nie miałyby wtedy szans na zaistnienie nawet. zabijały niewinnych. Komuś działo się zło. Właśnie światopogląd i wiarę w Boga należy odsunąc w takim wypadku i skupić się na faktach: robi się komuś krzywdę, czy nie? Moim zdaniem aborcja to jest robienie komuś krzywdy. I dlatego nie mogę przejść obojętnie, kwitując: nie mój światopogląd, nie mój problem. Co innego, gdybym uważała, że aborcja nikomu zła nie wyrządza. Ale tak nie uważam, niestety. Podpowiada mi to doświadczenie (dwie wpadki = dwoje dzieci), psychologia od płodu (tak, tak, jest już taka nauka), etyka, biologia, filozofia, a nawet logika. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 13.05.09, 23:40 > Moim zdaniem aborcja to jest robienie komuś krzywdy. I dlatego > nie mogę przejść obojętnie, kwitując: nie mój światopogląd, nie mój problem. Donoszenie ciąży to też często robienie komuś krzywdy. Co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:14 ahhna napisała: "Jeśli uważam, że komuś dzieje się zło (a tak uważam w przypadku aborcji), to moim moralnym obowiązkiem jest protestować. Naprawdę? Jestem ciekawa czy na tej samej podstawie byłabyś skłonna protestować przeciwko złu które dzieje się pietnastoletnim matkom i ich rodzicom w przypadku niechcianej ciąży tych pierwszych? Byłabys skłonna protestowac przeciw złu jakie dzieje się w niepracującym rodzicom, mieszkajacym na 20 metrach kwadratowych, w przypadku siódmego nieplanowanego dziecka? Przeciwko złu, jakie dotkneło by mnie, gdybym wychowywała niechciane dziecko, pieprząc sobie kompletnie życie w tamtym momencie, zawalając studia i pracę, hajtając się z człowikiem, którego generalnie miałam w dupie? Przeciwko złu, które działoby sie dziecku wychowywanemu w atmosferze odtrącenia, a powołanemu na świat w imie takich własnie wartości jak ty wyznajesz? " Moim zdaniem aborcja to jest robienie komuś krzywdy". -Komu? No komu?! ...pytam Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:34 > Jestem ciekawa czy na tej samej podstawie byłabyś skłonna > protestować przeciwko złu które dzieje się pietnastoletnim matkom i > ich rodzicom w przypadku niechcianej ciąży tych pierwszych? Jak napisałam powyżej, 15-letnia matk może oddać dziecko do adopcji. Jeśli nie da sobie wmówić, że to jakieś ogromne zło, to nie będzie żądnego zła. > Byłabys skłonna protestowac przeciw złu jakie dzieje się w > niepracującym rodzicom, mieszkajacym na 20 metrach kwadratowych, w > przypadku siódmego nieplanowanego dziecka? jak wyżej. > Przeciwko złu, jakie dotkneło by mnie, gdybym wychowywała niechciane > dziecko, pieprząc sobie kompletnie życie w tamtym momencie, > zawalając studia i pracę, hajtając się z człowikiem, którego > generalnie miałam w dupie? Ja byłam w takiej sytuacji. Dziś mam 13-letnią córę, tylko dzięki temu, że nie dałam sobie wmówić, że przerwanie studiów na rok to jest pieprzenie sobie życia. Ale to chyba kwestia priorytetów. Dla mnie ogólnie wykończona chata na własność i skończone studoia to nie śa priorytety w życiu. Studia zresztą skończyłam. > Przeciwko złu, które działoby sie dziecku wychowywanemu w atmosferze > odtrącenia, a powołanemu na świat w imie takich własnie wartości jak > ty wyznajesz? Dziecko wychowywane w atmosferze odtrącenia powinno zostać oddane do kochającej rodziny zastępczej. Należałoby raczej jednoczyć siły, żeby tak właśnie się działo w takich przypadkoach. atmosfera odtrącenia to jeszcze nie jest powód do pozbawiania kogoś życia. Należy przeciwdziałać takim sytuacjom, a nie iść na skróty i usprawiedliwiać aborcję. > " Moim zdaniem aborcja to jest robienie komuś krzywdy". > -Komu? No komu?! ...pytam Dziecku, oczywiście. Jeśli jest w stanie przeżyc w 22 tygodniu ciąży, a w 12 tygodniu ma już wszystko wykształcone, to dla mnie jeswt to dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szoku 14.05.09, 18:21 Nie rozumiem tego pieprzenia o adopcji. W domach dziecka jest bardzo dużo dzieci, o które nie zabijają się bezdzietni w kilometrowych kolejkach... Nawet jeżeli takie dziecko trafi do rodziny adopcyjnej, to nie ma pewności, że nie zostanie znowu porzucone, nie ma też pewności co do reakcji i samooceny na wieść o adopcji. W przypadku adopcji nie myśli się też o matce. Chociaż oddaje dziecko, to ona fizycznie i psychicznie ponosi ciężar ciąży i późniejszych konsekwencji decyzji o oddaniu. Zawsze pozostaje pytanie: co z ta kobietą? Dlaczego o niej nikt nie myśli? Czy życie kobiety jest najmniej wartym życiem wśród nośników DNA? Nie mam na myśli tylko zagrożenia życia w ciąży, dla mnie wartość życia, to coś więcej niż jego oznaki Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Dziwne te Twoje przykłady 14.05.09, 08:29 Tu raczej można by protestować przeciw złu nieodpowiedzialnego uprawiania seksu Aborcja jako lekarstwo na ludzką głupotę, hmm... A argument o odtrąceniu "niechcianego" dziecka to zwykła demagogia, bo normalna, zdrowa emocjonalnie kobieta na wieść o nieplanowanej ciąży początkowo przeżywa szok, potem stopniowo przystosowuje się do nowej rzeczywistości, a w końcu staje się dla "niechcianego" dziecka tak samo kochającą matka, jaką jest albo byłaby dla dzieci "chcianych". Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziwne te Twoje przykłady 14.05.09, 08:37 > bo normalna, zdrowa emocjonalnie kobieta To jest czystej wody demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Dziwne te Twoje przykłady 14.05.09, 09:04 Co jest demagogią? Że normalna, zdrowa emocjonalnie kobieta kocha swoje dziecko?! Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziwne te Twoje przykłady 14.05.09, 09:10 Normalna, zdrowa emocjonalnie kobieta ma prawo mieć wątpliwości przy niechcianej ciąży i podjąć na jej początku taką a nie inną decyzje. Zachwianie, delikatnie mówiąc nieprawidłowość to dla mnie aborcja w ósmym miesiącu ciąży czy utopienie dzieci i umieszczenie ich w beczkach. Albo znęcanie się nad dzieckiem później. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: Dziwne te Twoje przykłady 14.05.09, 09:12 ahhna napisała: „Ja byłam w takiej sytuacji. Dziś mam 13-letnią córę, tylko dzięki temu, że nie dałam sobie wmówić, że przerwanie studiów na rok to jest pieprzenie sobie życia. Ale to chyba kwestia priorytetów. Kobieto! Kompletnie nie chwytasz sensu moich wypowiedzi! Ja nie chcę rozważać co jest lepsze, a co gorsze. Postąpiłaś tak, bo takie masz zasady, bo tak nakazywało ci sumienie i nie mnie dyskutować o tym czy to był dobry wybór czy nie, ponieważ to był TWÓJ WYBÓR! Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego próbujesz narzucać swój wybór innym? piszesz: „Dla mnie ogólnie wykończona chata na własność i skończone studoia to nie śa priorytety w życiu..” No własnie. DLA CIEBIE to nie są priorytety, a czy zadasz sobie trudu i zauważysz, że każdy ma swoje priorytety? Ja cenię sobie to, że istnieją ludzie, którzy myślą inaczej ode mnie i potrafią to jasno i zdecydowanie wyrazić myślą, słowem i uczynkiem. Jednak prezentowanie postaw ma się nijak do narzucania ich innym., a Ty to właśnie robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Dziwne te Twoje przykłady 14.05.09, 14:06 > No własnie. > DLA CIEBIE to nie są priorytety, a czy zadasz sobie trudu i zauważysz, że każdy > ma swoje priorytety? Ja cenię sobie to, że istnieją ludzie, którzy myślą inacze > j > ode mnie i potrafią to jasno i zdecydowanie wyrazić myślą, słowem i uczynkiem. > Jednak prezentowanie postaw ma się nijak do narzucania ich innym., a Ty to > właśnie robisz. > To ty kompletnie nie rozumiesz mojego przekazu. Oczywiście, że ludzie mają różne priorytety i dla kogos takim może być wypasiona chata. ale ceną za to nie może być wyrządzanie innym zła, za co uważam aborcję. Jeśli ktos ma takie priorytety, to powinien to sobie szczerze powiedzieć i podwiązać jajniki, proste. Podobnie mogę uznać, że dla jakiegoś Araba priorytetem jest specyficznie rozumiany honor rodziny, nic mi do tego. Ale nie zgodzę się na to, że ceną za ten priorytet ma być śmierć jego siostry. Proste. Bo to jakby wykracza poza jego światopogląd i przestaje juz byc wyłącznie prywatna sprawą, a jest krzywdzeniem kogoś, w moim pojęciu, niewinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:21 Jeśli nawet, to czy porównywalne z pozbawieniem kogoś życia? (przypominam: moim zdaniem aborcja jest pozbawieniem kogoś życia). I jeśli nawet, to czy nie jest to czasem konsekwencja własnych działań? Widziałam niedawno "Juno" - daje do myslenia. Otóż jeśli kobieta nie da sobie wmówić opresyjnemu i zakłamanemu społeczeństwu, że niechciana ciąża to tragedia, to nie będzie ona dla niej żadną tragedią. Jest mnóstwo świetnych bezdzietnych par latami starających sięo dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:28 Co do "Juno" - tam dziewczynka miała pełne wsparcie rodziny. No i to jednak był film > Otóż jeśli kobieta nie > da sobie wmówić opresyjnemu i zakłamanemu społeczeństwu, że > niechciana ciąża to tragedia, Mogłabym odpowiedzieć "jeśli kobieta nie da sobie wmówić opresyjnemu i zakłamanemu społeczeństwu, że aborcja to morderstwo"... Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:45 > Mogłabym odpowiedzieć "jeśli kobieta nie da sobie wmówić opresyjnemu > i zakłamanemu społeczeństwu, że aborcja to morderstwo"... No ale tak nie powiesz, bo za stwierdzeniem, że aborcja to jednak coś więcej niż tylko usunięcie kilku komórek jest kilka poważnych argumentów, poza wrzaskiem opresyjengo społeczeństwa i kościoła katolickiego > Co do "Juno" - tam dziewczynka miała pełne wsparcie rodziny. Więc czy nie należałoby jednoczyć sił właśnie na dawaniu kobiecie wsparcia? Przekonywaniu rodziny, że to żadnen wstyd oddać dziecko innym ludziom? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 14.05.09, 01:28 > No ale tak nie powiesz, bo za stwierdzeniem, że aborcja to jednak > coś więcej niż tylko usunięcie kilku komórek jest kilka poważnych > argumentów, poza wrzaskiem opresyjengo społeczeństwa i kościoła > katolickiego Owszem, powiem. Aborcja to nie jest morderstwo (nie jest to też usunięcie paru komórek, oczywiście). Tezę to popiera np. kodeks karny, co jest argumentem dość poważnym. Co do opresyjności: jeśli aborcja byłaby dopuszczalna - osoby, które ją jednoznacznie potępiają, będą mogły postępować zgodnie z własnym przekonaniem. Jeśli byłaby zakazana - osoby, które dopuszczają mozliwość jej dokonania, nie miałyby jak zrobić tego legalnie. Co jest bardziej opresyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:14 Aborcja jest zabójstwem, niezależnie od kodeksu. A prawo może być idiotyczne, ułomne i produkować paradoksy i wręcz zapisy z horroru rodem - w Stanach np jeśli urodzi się główka dziecka i ktoś je zabije - popełni morderstwo. Ale jeśli ubije to samo dziecko jeszcze w drogach rodnych matki - dokona "później aborcji". To jest TO SAMO dziecko, w takiej samej fazie rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:22 echtom napisała: "Tu raczej można by protestować przeciw złu nieodpowiedzialnego uprawiania seksu" Przeczytaj dokładnie mój pierwszy post. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:43 Przeczytałam. Jakich wniosków ode mnie oczekujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:47 ...że akurat w MOIM przypadku nie było mowy o nieodpowiedzialnym seksie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 10:02 Bo co? Bo się zabezpieczyłaś? W MOIM pojęciu seks z byle kim też jest nieodpowiedzialny. Odpowiedz Link Zgłoś
kameroon Re: Jestem w szoku 14.05.09, 10:42 demagogia po raz enty!!! Seks jest dla ludzi. Jeśli Ty masz jednego partnera od początku to jest to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Ja mam dość liberalne podejście do spraw seksu, ale -do cholery- ja Ciebie nie oceniam, a Ty mnie tak. To jest mniej więcej tak jak z szybką jazdą samochodem. Uwielbiam szybko jeździć samochodem. Ale nie namawiam ludzi by spróbowali sobie na Zakopiance pojechać 150km/h, tylko wsiadam w samochód i jadę na niemiecką autostradę pohasać sobie ponad 200 na godzinę bo tam mogę, bo tam tak ktoś wymyślił, że szybkość jazdy zależy od możliwości Mojego auta, od Moich umiejętności, od Mojego strachu lub odwagi. I jeśli ktoś się boi szybkości, lub wyznaje zasadę, że jeździ tylko z prędkością 50km/h lub posiada tylko traktor, to po prostu na autostradę nie wjeżdża, ale tez nie biadoli, że tak tak wszyscy pędzą. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:22 > ale -do cholery- ja Ciebie nie oceniam, a Ty mnie tak. Ale Ty sama już w pierwszym poście poprosiłaś o ocenę Taktownie milczałam, wkurzyłam się dopiero, gdy na kolejnych przykładach zaczęłaś udowadniać, że ludzka głupota i nieodpowiedzialność jest uzasadnionym wskazaniem do aborcji. Owszem, może jest wskazaniem - ale raczej do sterylizacji Odpowiedz Link Zgłoś
california-only Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:53 mamamonika napisała: > Aborcja jest zabójstwem, niezależnie od kodeksu. A prawo może być > idiotyczne, ułomne i produkować paradoksy i wręcz zapisy z horroru > rodem - w Stanach np jeśli urodzi się główka dziecka i ktoś je > zabije - popełni morderstwo. Ale jeśli ubije to samo dziecko jeszcze > w drogach rodnych matki - dokona "później aborcji". To jest TO SAMO > dziecko, w takiej samej fazie rozwoju. Aborcja nie jest zabojstwem - w swietle ZADNEGO prawa krajow europejskich ( i wiekszosci panstw na swiecie). Oczywiscie,ze aborcja 8 miesiecznego plodu jest nie OK bo wtedy plod moze juz samodzielnie przezyc.Ale oczywiscie nawiedzenie prolajfowcy zawsze beda sie podwolywac na niezmiernie rzadkie (w Europie) przypadki tak poznych aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:12 A ja ci mówię, że mam w nosie kodeksy - dla mnie "usunięcie" nienarodzonego dziecka to jego zabójstwo. Nie jestem przy tym maniaczką religijną (zdecydowanie ) - to działa u mnie na zupełnie innej płaszczyźnie. Wiem, że czasem okoliczności sa takie, że przerwanie ciąży jest lepszym wyjściem z paskudnej sytuacji, ale zawsze mam w głowie, że komuś się nie pozwoliło żyć żeby ktoś mógł żyć, nie stracił zdrowia czy z jakiegoś innego względu. A jak się kogoś zabija, to uważam rzecz za zbyt poważną, żeby zostawić ją zupełnie bez komentarza na zasadzie "wolności wyboru". Trochę takie pranie sumienia - pokazać że to wszystko pryszcz, żadne zabójstwo, tylko wolna decyzja i kosmetyka. A to zakłamywanie rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:16 > A ja ci mówię, że mam w nosie kodeksy - dla mnie "usunięcie" > nienarodzonego dziecka to jego zabójstwo. Dla ciebie? A niech ci będzie. Dla mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:20 A to dziwne - bo sytuacja jest typu 0/1 - było dziecko - nie ma dziecka. A kwestia fazy rozwoju jest drugorzędna, bo tu można noc przegadać na temat od kiedy zarodek czy płód się "uczłowieczają". Dla mnie trudno ta granicę postawić. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:24 > A to dziwne - bo sytuacja jest typu 0/1 - było dziecko - nie ma > dziecka. Czyli jak poronisz to zabijasz? Bo było dziecko i nie ma dziecka. W prostym świecie żyjesz. Zgubisz się na byle zakręcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:25 Niee - te co poroniły zwykle STRACIŁY DZIECKO nie "zarodek", przeżywają załobę. Te od aborcji najczęście "usunęły ciążę". To nie ja się gubię. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:28 Było dziecko a teraz nie ma. Ktoś zginał, umarł a nie się stracił. To miało być proste, prawda? Było i nie ma. Żył i umarł. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 12:17 No właśnie - tylko że umarł KTOŚ, nie COŚ, bo KTOŚ zabił. A tego nasza cywilizacja generalnie nie pochwala. Jeszcze o poronieniu - tam nie ma umyślnego działania. Są niezależne czynniki różnej maści. Jest różnica - i w postrzeganiu dziecka i w przyczynie jego zejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Jestem w szoku 17.05.09, 12:16 nigdy nie wiadomo. są kobiety, które starają się wywołać poronienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:24 Kodeks ma znaczenie w kategoriach "co za to grozi". A często kodeks i tzw poczucie sprawiedliwości a nawet zdrowego rozsądku się rozmijają. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jestem w szoku 14.05.09, 11:29 Kodeks np. nie karze za zdradzenie i porzucenie partnera - a to może nawet zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 12:15 Eee, nawet czystą wodą można się zapić na śmierć Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 14.05.09, 14:08 Jeśli byłaby zakazana - osoby, które dopuszczają > mozliwość jej dokonania, nie miałyby jak zrobić tego legalnie. Co > jest bardziej opresyjne? Dla nienarodzonego dziecka? Oczywiście to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 14.05.09, 14:51 > Dla nienarodzonego dziecka? Nie, dla narodzonej już kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 15.05.09, 00:23 > Nie, dla narodzonej już kobiety. Żadna z tych opcji nie zagraża życiu narodzonej już kobiety. Nienarodzonego dziecka - owszem, druga. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 15.05.09, 00:51 Nie pytam o dziecko, tylko o kobietę. I nie o zagrożenie życia, a o opresyjność. Radio Erewań... Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 14.05.09, 14:28 >Tezę to popiera np. kodeks karny, co jest argumentem dość poważnym. Kodeks karny wczoraj był taki, jutro będzie inny. W różnych państwach jest różny. Przyzwoitość to cos więcej niż kodeks karny. Tak więc to żaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 14.05.09, 14:53 Owszem, ale kodeks karny to jest coś, co dotyczy nas wszystkich, niezależnie od światopoglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szoku 15.05.09, 00:26 > Owszem, ale kodeks karny to jest coś, co dotyczy nas wszystkich, > niezależnie od światopoglądu. I dlatego warto go zmieniać, tak, by pasował do naszej współczesnej wrażliwości, by nie zostawał w tyle za etyką, nauką itd. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szoku 15.05.09, 00:52 A obecny nie pasuje do współczesnej wrażliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:36 I > jeśli nawet, to czy nie jest to czasem konsekwencja własnych > działań? no oczywiscie wszystkie kobiety po aborcji zaszly w ciaze tylko po to, by poddac sie jej.O czym ty piszesz wogole? Otóż jeśli kobieta nie > da sobie wmówić opresyjnemu i zakłamanemu społeczeństwu, że > niechciana ciąża to tragedia, to nie będzie ona dla niej żadną > tragedią. Jest mnóstwo świetnych bezdzietnych par latami starających > sięo dziecko. nie wiedzialam, ze to soleczenstwo wmawia kobiecie,ze ciaza jest tragedia, zawsze mi sie wydawalo, ze kobiety maja rozum i sa w stanie stwierdzic, czy to tragedia dla nich czy nie. Bardzo moralne jest sprowadzenie kobiety do roli inkubatora, narazanie jej na wszystkie komplikacje ciazowe, porod, i na wszystkie komplikacje psychiczne wiazace sie z calym okresem ciazy, porodu i pologu. Kobiety silne, z planowana ciaza maja zalamania i depresje, a co dopiero mowic o kobiecie, ktora dziecka nie chce. I ju widze to spoleczenstwo co glaszcze taka kobiete co urodzila i oddala po glowce i mowia, ze dobrze zrobila.Beda ja wyzywac od puszczalskich, wyrodnych itd. itp. bo taka jest moralnosc ludzka w Polsce.Wolalabym usunac niz narazac sie na to wszystko, by komus zrobic przyjemnosc.Z reszta w domach dziecka jest wystarczajaco duzo dzieci, ktore nie maja rodzicow, niech te adoptuja. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szoku 14.05.09, 18:32 > tragedią. Jest mnóstwo świetnych bezdzietnych par latami starających > sięo dziecko. A zauważyłaś, że mało brakowało, a tych rodziców by nie było? A nie dało Ci do myślenia, że dziewczynka miała rozwijającą się ciążę a w życiu przyszłych rodziców adopcyjnych burza, która mogła się skończyć zgoła inaczej (odechciałoby się kobiecie mieć dziecko w ogóle)? I przy całym wsparciu rodziny oraz niesamowitym zachowaniu dziewczyny, nastolatka nie wiedziałaby co ma zrobić z dzieckiem lub co się z nim w końcu stało... Doprawdy chwała dziewczynie za wysoki stopień rozwoju intelektualnego (świadome podejmowanie decyzji w tym wieku), ale wszystko mogło pęknąć jak bańka mydlana... Pamiętaj jeszcze, że ona miała komfort możliwości decydowania o sobie. Ten komfort właśnie jest kluczowy a nie stawianie pod ścianą... Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje si 14.05.09, 00:28 Jeśli uważam, że komuś dzieje się zło > (a tak uważam w przypadku aborcji), to moim moralnym obowiązkiem > jest protestować ze co prosze? komu sie niby dzieje zlo i krzywda? zapewne tej matce, ktora tego chce...nie rozsmieszaj mnie, antyaborcjonistkom chodzi o to, by postawic na swoim i pokazac swiatu jakie to moralne one sa. Wychodzi na to, ze zwolennicy wolnego wyboru biegaja za kobietami, naklaniaja i zmuszaja do zabiegow, ba sila ciagna na fotel.C hyba, ze ty protestujesz, by dali w spokoju wykonac zabieg kobiecie z ciaza zagrazajaca zyciu, z gwaltu, albo gdzie plod jest chory. zabraniajac kobiecie prawa decydowania o jej wlasnym ciele to ty krzywdzisz ja, a nie ona ciebie. Pokrzyczec to zawsze mozesz na straganie bo ani ty tego dziecka wychowywac nie bedziesz, ani na niego bedziesz musiala lozyc, ani nie bedziesz ryzykowala wlasna smiercia, by sie urodzilo. Pozostaw decyzje tej osobie, ktorej to dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 00:49 Nie krzyczę, spokojnie argumentuję. Do wszystkiego, o czym napisałaś, odniosłam się we wcześniejszych postach, wystarczy uważnie przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
cofoko Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 13:24 Skąd takie głębokie przekonanie że usuwanym płodom dzieje się krzywda,skąd wiesz że takie dziecko na pewno chce przyjść na świat? Ja nie miałabym sumienia nakazać wydania na świat dziecka o którym wiedziałabym że jest od początku niechciane,niekochane,i jego życie będzie się najprawdopodobniej bardzo różniło od mojego,obecnie prawie idealnego.Przecież po urodzeniu się takiego dziecka nie będę interesowała się jego losem i nie będę miała wpływu na jego życie.Ja wolałabym się nie urodzić niż przechodzić przez to przez co przechodzi wiele dzieci urodzonych ale nie oczekiwanych.Skąd ta pewność że płody gdyby mogły krzyczałyby"chcę się urodzić!",a nie "zostawcie mnie w spokoju,wolę żeby mnie teraz usunęła ze swojego życia".Gdybym w jakimś przyszłym życiu była jeszcze raz płodem,to proszę Cię,nie mów w moim imieniu,bo nie wiesz co jest dla mnie dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 14:16 Skąd ta pewność że płody gdyby mogły > krzyczałyby"chcę się urodzić!",a nie "zostawcie mnie w spokoju,wolę żeby mnie > teraz usunęła ze swojego życia". Nie ma pewności, czego chciałyby płody. A skąd pewność, że ten akurat człowiek nie chciałby jednak zyc za wszelką cenę, nawet jako niechciany? W końcu, ile odtrąconych ludzi popełnia samobójstwa? Na pewno mniej niz połowa. I skoro nie ma takiej pewności, a nawet jest b. prawdopodobne domniemanie, że wolałyby jednak życ, to poczęte płody należy zostawić w spokoju. I skupic sie na działaniach, żeby niechcianym załatwic kochającą rodzine zastępczą. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 14:30 A ciebie ktoś pytał o zdanie? A jakby spytał, to ciekawa jestem czy odpowiedziałabyś że nie chcesz sie urodzić. Zresztą twoje "idealne życie" może się jutro zmienić na gorsze - tego nie wiesz. I co wtedy - jakość niezadawalająca - strzelisz sobie w łeb? Dawno nie czytałam większych durnot przyznam. Odpowiedz Link Zgłoś
cofoko Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 15:25 Tak,strzelę sobie w łeb jeżeli jakość mojego życia drastycznie się obniży,a może wtedy też zabronisz mi w imię wartości dla ciebie istotnych a dla mnie bez znaczenia?A zresztą pytałam nie ciebie,ahhna odpowiedziała że nie ma pewności.A gdyby mnie ktoś pytał,z moją dzisiejszą wiedzą na temat życia zastanawiałabym się długo czy warto pchać się na ten świat.I zauważ że mam życie idealne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 15:33 Jak będziesz strzelała w SWÓJ łeb nic mi do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 15:57 mamamonika napisała: > Jak będziesz strzelała w SWÓJ łeb nic mi do tego. zastosuj to tez do aborcji, jesli bedzie usuwac swoj plod to nic ci do tego i nie masz prawa jej tego zabraniac Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 16:03 Płód nie jest twoją własnością i tu jest pewna drobna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 16:05 ze co prosze? plod jest tylko i wylacznie wlasnoscia matki i ojca, a nie calego swiata. Od kiedy to wychowuje sie wszystkie cudze dzieci?od kiedy to masz prawo wejsc do mojego domu i robic cokolwiek przy MOIM dziecku? nie masz takiego prawa, bo plod i dziecko nalezy do tych osob, ktore je splodzily. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 16:10 ecko NIE jest twoją własnością, podobnie jak ty nie jesteś niczyją Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 16:17 jest MOJE i to ja je wychowuje, utrzymuje itd. nikt ci nie pozwoli wlezc do mnie i powiedziec co i jak mam robic, albo zabrac mi dziecko, bo nie masz takiego prawa.Jessu nawiedzona jakas jestes...nie masz prawa decydowac o cudzym zyciu, cudzych rodzinach. Nie wiem jak ty, ale ja jestem mojej mamy, nie wyparla sie mnie, nie oddala.Jest jedyna osoba, ktora ma prawo wejsc do mnie bez zaproszenia.Naleze do mojej rodziny.Taka jest prawda.Tak wiec zajmij sie swoja macica, cudza zostaw jej wlascicielce. Fajnie by ten swiat wygladal jakby ktos zabieral z placu zabaw dziecko, no bo jest ono niczyja wlasnoscia i kazdy moze sobie je do domu zabrac Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 17:31 > jest MOJE Dziecko jest swoje własne. To, że jest częścią rodziny nie znaczy, że jest tej rodziny własnością. Możesz je sprzedać? Nie. Możesz mu kazać coś robić? Tylko do pewnego stopnia. Więc jaka z dziecka TWOJA własność? Odpowiedz Link Zgłoś
skubany_kotecek Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 19:20 maroco1977 bredzisz Dziecko nie jest twoja wlasnoscia. Mozesz je wychowywac, kochac troszczyc sie o nie itd.I wtedy nikt cie nekal nie bedzie.W sytuacji gdy je lejesz, katujesz, glodzisz, zabijasz, kazdy absolutnie kazdy ma prawo i obowiazek zareagowac.Wiec mozesz sobie stawiac warunki kto moze ingerowac ale tylko do momentu jak zachowujesz sie w porzadku wzgledem niego.Choc niestety ludzie ciagle malo reaguja w imie szeroko pojetej tolerancji, coz sie beda wpieprzac w czyjes zycie.. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 17:29 > plod i dziecko nalezy do tych osob, ktore je splodzily. No chwila, płód, a tym bardziej dziecko, nie są niczyją własnością. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 19:01 Dzieckiem jest się czyimś, osoba nie ma właścieciela. W wychowaniu należy ujrzeć w dziecku osobę, wtedy oddaje się potomkowi pewien szacunek. Płód jeżeli do nikogo nie należy, a kobieta też go nie chce, to go usuwa. Sama sobie odpowiedziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 14.05.09, 19:02 mamamonika napisała: > Płód nie jest twoją własnością i tu jest pewna drobna różnica. Aborcja jest tego potwierdzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 00:36 > Aborcja jest tego potwierdzeniem. Takim samym, jakim morderstwo niechcianego dziecka byłoby potwierdzeniem, że nie jest ono niczyją własnością. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 14:41 ahhna napisała: > > Aborcja jest tego potwierdzeniem. > > Takim samym, jakim morderstwo niechcianego dziecka byłoby > potwierdzeniem, że nie jest ono niczyją własnością. Z tego powodu powinno do Ciebie dotrzeć, że poczucie obowiązku wobec zarodka, płodu, czy w końcu dziecka nie jest uniwersalne i nie pokrywa się z Twoim myśleniem. O ile morderstwo dziecka jest czynem niewątpliwie nagannym i nie podlega wątpliwości, o tyle aborcja nie powinna podlegać tak drastycznym osądom, szczególnie wobec przykładów, że urodzenie dziecka nie powoduje zmniejszenia do niego niechęci i napływu wielkiej rodzicielskiej miłości. Jeżeli płód i dziecko jest niczyje, to jednak wymaga chęci zajęcia się nim. Sami zwolennicy ruchu pro-life sprowadzają rodzicielstwo do biologii, dodatkowo stosując tę biologię bardzo wybiórczo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 07:36 Bardzo jestem ciekawa rozwinięcia tematu. Bo na razie wychodzi ci coś takiego: - płód JEST moją własnością - mam prawo zrobić z nim co mi do głowy strzeli - płód nie jest moją własnością i z tego tytułu mam prawo zrobić z nim co mi do głowy strzeli (a to juz ciekawe) Trochę to sprzeczne i proszę o wyjaśnienie twoich zyciowych mądrości. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 15:01 - płód jest mój. Jeżeli rozwija się w mojej macicy, to jest czyj? Czyja jest w takim razie moja wątroba? - płód jeżeli chciany, wzbudza chęć opieki i służenia własnym ciałem, jeżeli niechciany jest jak rak, którego chcesz się pozbyć jak najszybciej jest to możliwe - pisałam wcześniej, że gdy chce się dziecka, to cieszysz się z pierwszych komórek i nazywasz np. za rośliną strączkową (znamienne, że często nie dziecko, tylko fasolka w zamian za zygotę jest używana) - dużo też pewnie zależy od światopoglądu. Jeżeli ktoś, jak każe KK wielbi komórki rozrodcze, to się nie onanizuje, jeżeli ktoś nie widzi rozbieżności w naukach kościoła dot. życia ludzkiego, to może i wielbi zygotę, są też tacy, którzy widzą różnicę między zygotą a noworodkiem, czy dorosłym osobnikiem i nie nazywa poczwarki motylem. Dla ścisłości: dziecko zawsze jest czyjeś, tak jak zawsze to dziecko ma swoich rodziców. Kretyństwem dla mnie jest utożsamianie zaimków z formą własności. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 15:21 kra123snal napisała: > - płód jest mój. Jeżeli rozwija się w mojej macicy, to jest czyj? > Czyja jest w takim razie moja wątroba? mam przez to rozumieć, że przychodząc na świat byłaś już w ciąży ? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 16:17 Jak płód nie jest mój, to czyj? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Jestem w szokuJeśli uważam, że komuś dzieje s 15.05.09, 16:18 Poza tym już się urodziłam z komórkami jajowymi, gdybyś miała problem z zaimkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: Jestem w szoku 14.05.09, 00:47 I własnie za to cenię ludzi. > To sie nazywa TOLERANCJA > zobaczcie, o ile swiat byłby lepszy gdyby wszyscy przyjmowali taką > postawę: > -dokonałas aborcji? - ok, to twój wybór, choć ja bym tego nie > zrobiła (bo takie mam zasady) nie do konca tak, ja jestem za aborcja, ale w twoim wypadku bym nie usunela, ale to jest wylacznie moje i tylko moje zdanie na ten temat.Tez usunelam ciaze z powodow zdrowotnych, wiem jak to jest i wiem, ze nie wolno mowic: NIGDY... kiedys tez tak gadalam, ze nie usune, za zadna cene, zycie zrewidowalo poglady, dlatego teraz uwazam, ze wypowiadac powinny sie przede wszystkim te osoby, ktore usunely, a nie osoby, ktore snuja piekne teorie jakie to by heroiczne byly jakby ciza zagrazala zyciu, albo jakie dobre i oddaly do adopcji. Aborcja to wolny wybor kazdej kobiety i ichce, by w Polsce bylo tak jak w innych krajach, bo i tak wiadomo nie od dzis, ze jak ktos chce usunac to usunie. W podziemiu, albo wyjedzie do Anglii czy Niemiec. Irytuje mnie, ze za wszystkich w tym pieknym kraju zwanym Polska wypowiadaja sie katolicy i to ich prawdy sa wiazace, pytam dlaczego? olska to nie jest stricte katolicki kraj, sa i ateisci,zielonoswiatkowcy i masa innych religii. Czemu wiec nie wieruac w zasady KK mam sie do nich stosowac? to mnie wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Jestem w szoku 14.05.09, 09:18 O aborcji można rozmawiać niekoniecznie przez pryzmat tego, co o nim sądzi KK. I być przeciw ze względów nie mających nic wspólnego z argumentami religijnymi. Maroco - współczuję decyzji którą musiałaś podjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Tabakierko 14.05.09, 01:05 Tabakierko czy moglabys odpowiedziec na moje poprzednie pytanie? Zalinkuje To jest Twoja wypowiedz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95247089&a=95248880 moja odpowiedz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95247089&a=95250531 Czy dopuszczasz aborcje ze wzgledu na zagrozenie zycia matki? Napisalas w swoich postach, ze dla Ciebie nie ma roznicy czy jest to ciaza 2 dniowa czy 8 miesieczna, ze ok 24 dnia zaczyna bic serce. Zapytam Cie co zrobilabys w sytuacji, w ktorej bylam ja. Bylam w ciazy pozamacicznej. 40 dnia po dwoch dobach obserwacji tj. badaniach krwi, betaHCG roslo z dnia na dzien. Dostalam srodki poronne wlasnie z tego wzgledu, ze ciaza NIE PRZESTALA sie rozwijac. Pomimo tych srodkow beta dalej wzrosla, dopiero po 4-5 dniach zaczela spadac. Czyli byl to 44-45 dnien ciazy. W swietle Twoich sprawa wyglada tak, ze dokonano aborcji. Zabito dziecko, ktoremu juz dawno bilo serce. Zrobiono to dlatego, ze dalszy rozwoj ciazy zagrazal mojemu zyciu. Moja pierwsza ciaza nie przestala sie rozwijac i nie obumarla sama. Gdybys mogla odpowiedz mi co bys zrobila w takiej sytuacji? Cytat z Twojego postu: Zasady moralne/etyczne są uniwersalne i niezależne od sytuacji, moim zdaniem. Nie ma znaczenia, czy jesteś w takiej sytuacji czy nie. Nie zabijaj oznacza to samo ZAWSZE. Dla mnie aborcja czy to w 2 dniu czy w 8.miesiącu jest ZŁEM, bo wierzę,że od momentu poczęcia nowy człowiek otrzymuje duszę, ale to kwestia wiary, bo nie da się tego udowodnić empirycznie. Wczesniej mi napisalas, ze nie rozmawiamy o ciazach ktore nie maja szansy sie rozwijac. Moja miala i sie rozwijala. Odpowiedz Link Zgłoś