protozoa
27.05.09, 19:37
Sport towarzyszył mi od zawsze. Przez wiele lat biegałam, ale gdzieś w
okolicach 43 urodzin poczułam, że jestem słabsza kondycyjnie. I własnie wtedy
zaczęłam zastanawiac się nad" spacerami z kijami ". Z nijakim oporem wybrałam
sie na pierwszy spacer -niesłusznie wydawało mi się, ze to sport dla
staruszków- i złapałam bakcyla. Spacerując aktywizuje się praktycznie
wszystkie grupy mięśni, każdy idzie we właściwym sobie tempie, dobierając
wygodne dla siebie dystanse. Nawet jeśli ma się pół godziny i mieszka blisko
lasu czy parku warto iść.
Jednak przed rozpoczęciem treningów czy jak kto woli spacerów warto pamiętać o
kilku kwestiach
1. Kije - im lżejsze tym lepsze. Nie oszczędzajmy na nich i kupmy od razu
dobre, najlepiej z wypinana rękawicą ( ułatwia np. skorzystanie z chustki do
nosa).
2. Super wygodne buty i przyjazne dla ciała skarpetki - to podstawa.
3. Oddychające koszule z długim rękawem i takie same spodnie. Po pierwsze idąc
człowiek poci się, a po drugie uwaga na kleszcze. No i coś na głowę.
4. Dobrze jest miec cos do picia, my uzupełniamy to co wypocilismy niegazowaną
wodą minetralną.
5. Przed rozpoczęciem spacerów warto porozciągać się a zwłaszcza te grupy
mięśni, których nie uzywa sie na co dzień. Ja robię to gimnastykując sie z
taśmami gumowymi - dla początkujących żółta, dla średniaków zielona dla
wysportowanych czerwona.
W zasadzie nie ma przeciwwskazań do uprawiania tego sportu. Mogą chodzić i
młode matki i panowie po zawale. Ruszajmy sie, polecam nordic.