Dodaj do ulubionych

Nowy zawód???(32 lata)

02.06.09, 09:25
Po sześciu miesiącach urlopu wychowawczego zapragnęłam wrócic do pracy.
Szefowa nagle oznajmiła mi że na stanowisku które zajmowałam nie radziłam
sobie zbyt dobrze(przed zajściem w ciąże nigdy nic takiego nie powiedziała a
nawet często mnie chwaliła).
Dzisiaj mam dostać odpowiedz czy ma dla mnie inne stanowisko czy....
Co robić jeśli okaże się że nie ma?
Pracowałam w firmie zajmującej się sprzedażą pokrowców samochodowych,wcześniej
prowadziłam drukarnię.
Przypominam że wykorzystałam zaledwie 6 miesięcy urlopu wychowawczego ale
dłużej siedziec w domu nie zamierzam.
Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie praca kosmetyczki.
Planuję szybko zrobić jakies kursy a od września zapisać się do szkoły
policealnej.
32 lata-nie za póżno? Ma to jakikolwiek sens?
Proszę o rady wink
Obserwuj wątek
    • kasia191273 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 09:33
      nigdy nie jest za pozno
      • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 09:51
        Od wczoraj ledwo żyję z nerwów,jestem kompletnie zdezorienotwana...
        Od lipca szykowałam się do pracy bo byłam pewna że mam do czego wracać.
        Załatwiłam nawet nianię dla córki a dziś...nie wiem co dalej robicsad
    • polaola Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 10:10
      Masz jeszcze ok. 30 lat pracy przed soba wiec spokojnie mozesz zrobic
      jakis kurs i probowac szczescia w nowym zawodzie.
    • anieszka76 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 10:17
      też jestem zdania, że nigdy nie jest za późno, rozglądaj się już, czym więcej
      kwalifikacji tym lepiej
    • 18_lipcowa1 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 10:20
      32 to nie za pozno, ale w takim zawodzie ciezko o caly etat i dobre
      zarobki
      jak chcesz isc do zakladu musisz sobie wyrobic nazwisko, a to trwa,
      mozesz sie zrazic
      jak chcesz otworzyc swoj- tym bardziej
      chyba ze masz na mysli pilowanie paznokci kolezankom wieczorami w
      domu, ale to tez nie zarobek
      • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 10:35
        Spodziewam się że nie bede dobrze zarabiać,przynajmniej nie od razu.
        Przygotowana jestem na to,że na początku będe musiała włożyc sporo kasy i
        oczywiście czasu.
        Chodzi mi o nabycie umiejętności,o to by nie siedzieć w domu,by nauczyć się
        czegos nowego.
        Nie chcę dłużej pracowac w handlu,wciskać ludziom gó... kłamiąc że to czekolada.
        Mąż dobrze zarabia i nie mam noża na gardle,ale dla mnie bycie matka to zaledwie
        jedna z ról życiowych i opcja "wychowywanie dzieci to moja praca" nie wchodzi w
        rachubę.
        Nie mam nogi-pożarli mi ją moi współtowarzysze,
        jeszcze ich mlaskanie słyszę.
        • babsee Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 10:52
          Nie mam pojecia gdzie mieszkasz ale ja mam 2 znajome,ktore
          poszly "na swoje"jako kosmetyczki i radża sobie doskonale.Jedna z
          nich musiala tak zrobic,bo dziecko chore,wymagające czestych pobytow
          w szpitalu.ZXdecydowala sie wiec 3 lata temu na paznokcie.Miala
          malusi gabinecik ale jezdzila tez do kobitek.Po 3 latach robi juz
          wszystko co sie da z pazurkami,profesjonalnie ale wciaz przystepne
          ceny,pracuje na dosc duzym osiedlu i ma tam naprawde mase klientek,

          Druga miala dosc pracy swojej.Porobila kursy i zaczela.Pierwsze pol
          roku bylo naprawde ciezko ale teraz,po 4 latach czekam blisko
          miesiac na wizyte u nije.Kocha to co robi,jest szczesliwa a to sie
          przeklada na jakosc pracy.W trackei caly czas sie doszkalała,duzo w
          siebie inwestowala,teraz konczy szkole makijazu permanentnego.
          Nigdy nie jest za pozno.Jesli masz szczere checi i swiadomosc
          ciezkiej pracy,to dasz rade na bank.
          • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 11:05
            Dzięki babsee

            Czy te Twoje znajome kończyły szkoły kosmetyczne czy dały rade cos znalezc po
            samych kursach?
            Ja planuje poświęcic wakacje na kursy (same paznokcie) a od września isc do
            szkoły kosmetycznej i równocześnie szukac jakiegoś stazu(za grosze nawet).
            Co tym myslisz?
            A czy te Twoje znajome są po szkołach mam nogi-pożarli mi ją moi współtowarzysze,
            jeszcze ich mlaskanie słyszę.
        • gaja78 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 23:40
          escape5 napisała:

          > Przygotowana jestem na to,że na początku będe musiała włożyc sporo kasy i
          > oczywiście czasu.

          Jak już zdobędziesz jakieś wykształcenie w zawodzie kosmetyczki, to możesz
          pomyśleć o własnej działalności i pomocy finansowej z Urzędu Pracy. Niedawno
          sama otrzymałam takową na swoją działalność, w ramach tej pomocy musiałam odbyć
          szkolenie, na którym na dwudziestu kilku uczestników były aż trzy kosmetyczki
          otwierające własny biznes. Po pierwsze udało im się to pomoc z UP uzyskać, po
          drugie - optymistycznie patrzyły na powodzenie tego własnego biznesu.
    • rossa79 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 11:06
      O matko uśmiałam się.
      Ja mam 30 lat, w obecnej pracy sie nudzę, bo nauczyłam się co
      mogłam, to nie jest firma,która inwestuje w swoich pracowników, a
      więc nic mnie tu już nie czeka lepszego ani gorszego. Nudzę się chcę
      się rozwijać i szukam innej pracy, żeby mieć ku temu możliwość.
      W cale nie myślę, że 30 lat to za późno, a Ty jesteś praktycznie
      moją rówieśniczką.
      Pozdrawiam
    • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 11:23
      No mnie nie jest do śmiechu,od wczoraj praktycznie ciągle becze.
      Po urodzeniu dziecka nie byłam w dobrej formie psychicznej. Odsiedziałam prawie
      rok bo uznałam że przynajmniej tyle się dziecku należy.
      Nie dopuszczałam innej myśli niż powrót do pracy najpóżniej od września a tu masz.
      A może jeszcze na dobre mi to wyjdzie tylko mąż biedny za kieszen sie bedzie
      musiał trzymac.
      Na szczescie chce pomóc i gotowy na sponsornig hehe
      • mamand Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 13:23
        po pierwsze korzysta w tego prawa:

        aArt. 186[8]. § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać
        umowy o pracę w okresie od dnia złożenia przez pracownika
        uprawnionego do urlopu wychowawczego wniosku o obniżenie wymiaru
        czasu pracy do dnia powrotu do nieobniżonego wymiaru czasu pracy,
        nie dłużej jednak niż przez łączny okres 12 miesięcy. Rozwiązanie
        przez pracodawcę umowy w tym czasie jest dopuszczalne tylko w razie
        ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także gdy zachodzą
        przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia
        z winy pracownika.
        § 2. Przepis art. 186[1] § 2 stosuje się odpowiednio

        i pracując na np. 2/3 etatu ucz się czegoś nowego

        dasz rade smile
        • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 14:07
          Obawiam się ze ona dobrze zna przepisy,dlatego dziś powiedziała że nie planuje
          mnie zwolnic,tylko mam siedziec i czekac az cos dla mnie bedzie miała.

          Być moze czeka az skonczy mi sie wychowawczy i wtedy mnie wywali.

          W każdym razie postanowiłam,że jak tylko skoncze kursy i znajde cokolwiek w
          nowym zawodzie to sama sie zwolnie.
          Na moim miejscu pracuje dziewczyna która nie radzi sobie wogóle(słowa szefowej)
          i też jest do zwolnienia,ale nie ma narazie nikogo na to stanowisko.
          Tak więc ona póki co pracuje,a ja dostaje kota.
          Nie masz sprawiedliwości na świecie!
          • mamand Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 14:17
            > Obawiam się ze ona dobrze zna przepisy

            ona zna na pewno, ale może liczy na to, że ty nie znasz

            > Być moze czeka az skonczy mi sie wychowawczy i wtedy mnie wywali

            no właśnie nie, jeśli zadeklarujesz, że chcesz pracować na np 1/2
            etatu, to musza ci to umożliwić i nie mogą zwolnić przez rok, a ty w
            tym czasie się szkolisz i nie masz pustych przebiegów wink
            • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 15:43
              "...no właśnie nie, jeśli zadeklarujesz, że chcesz pracować na np 1/2
              etatu, to musza ci to umożliwić i nie mogą zwolnić przez rok,.."

              Faktycznie nie wiedziałam...W takim razie upomnę sie jeszcze o ta robotę i
              posiedze żeby przynajmniej na kursy zarobić.

              Dzięki za wsparcie,trzymajcie kciuki wink
              • skorpionica86 fuu 02.06.09, 16:18
                Bedziesz ludziom wyciskala syfy z geby???, to masz ambicje!
                • miruka Re: fuu 02.06.09, 19:32
                  nie zrażaj się niczym tylko działaj, kosmetyczka to zawód potrzebny
                  i uczciwy, popatrz jak się teraz w kryzysie czują bankierzy i
                  maklerzy, jeśli chodzi o kosmetyczne sprawy to nie chciałabym tylko
                  robić depilacji brazylijskiej
                  • escape5 Re: fuu 02.06.09, 20:12
                    Oczywiście że działam.
                    Juz się zapisałam na pierwszy kurs-rozpoczynam w weekend i całe wakacje mam
                    zamiar poświęcić na kursy a od września tak jak pisałam szkoła.
                    Zobaczymy co z tego wyjdzie...
    • olaj Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 20:12
      Można smile
      Ja po 30stce zaczęlam robić bańki, co nie jest jakoś
      specjalniabieżne ani z moim doświadczeniem zawodowym ani tym
      bardziej wykształceniem.

      Pozdrawiam i zyczę wytrwałości,
      Ola
      • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 20:16
        Dziękuję wink
        Dalej jest mi przykro z powodu tamtej pracy,spadło to na mnie jak grom z jasnego
        nieba,no ale nie ma tego złego...
    • echtom Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 23:01
      > 32 lata-nie za póżno? Ma to jakikolwiek sens?
      > Proszę o rady wink

      E, młodziutka jesteś. Miałam 40 lat, kiedy zrobiłam kurs przewodnicki, a rok
      później zaczęłam od zera nową pracę.
    • dorianne.gray Re: Nowy zawód???(32 lata) 02.06.09, 23:10
      No chyba nie jesteś zgrzybiałą staruszką, tylko młodą dziewczyną,
      szkoła i nowy zawód to nie powinien być dla Ciebie żaden problem.
      • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 03.06.09, 09:59
        Moje drogie,delikatnie przesadziłyście za tą młoda dziewczyną wink)
        O jakąś dekadę wink
        Ale tak; rozmnażanie już zakończyłam,siły i figurę po ciąży odzyskałam i właśnie
        teraz mam ochotę robić cos nowego a własny biznes marzy mi się od dawna.


        Pewnie nie napisze nic odkrywczego,ale właśnie w takich momentach docenia się
        obecność bliskiej osoby...
        Nigdy nie byłam silna psychicznie i nie wiem jak bym dała rade gdyby nie mój
        kochany mąż.
        Wierzę że mi się uda bo mając przy sobie mądrego kochającego mężczyznę można
        wszystko(wiem co mówię,mam porównanie).

        Boję się tylko jednego-że porobię te kursy i nie załapię się na żaden staż a
        wiadomo-bez tego się nie naucze ...
    • black-cat Re: Nowy zawód???(32 lata) 03.06.09, 12:16
      32 lata, kiedy to byłosmile Mając 30 po pięcioletniej przerwie w nauce
      zapisałam sie na kolejne studia, w tym jedne podyplomowe. Skończyłam
      oba z wyróżnieniem. Od października planuję kolejne (mam 36 latsmile,
      tym razem już tylko podyplomowe, chociaz kto wie co mi jeszcze
      przyjdzie do głowy. Jeżeli masz maturę, polecam studia, nie szkołę
      policealną. Może pedagogikę wczesnoedukacyjną, albo przedszkolną -
      to bardzo przyjemne kierunki a mając małe dziecko i obserwując jego
      rozwój przy okazji masz świetny materiał do studiowaniasmile Prace w
      przedszkolu też znajdziesz bez wiekszego problemu i to
      prawdopodobnie już po 3 latach, kiedy tylko obronisz prace
      licencjacką.
      A jeżeli nie masz matury, to rzeczywiście szkoła policealna to dobry
      pomysł. Na naukę nigdy nie jest za późno. Najważniejsze to
      studiowanie tego co sprawia nam przyjemność.
      • escape5 Re: Nowy zawód???(32 lata) 03.06.09, 12:36
        Mam,maturę .
        Na studia narazie trochę szkoda mi czasu bo to jednak conajmniej 3 lata a ja w
        miarę szybko chciałabym mieć jakiś nowy fach w ręku.
        Tak więc kursy natychmiast-w niedzielę pierwszy,od września szkoła kosmetyczna w
        weekendy a na tyg wieczorowo szkoła styizacji paznokci i wizażu(1 rok).I taki
        mam plan.
        Takie posty jak Twój potrafia podbudować człowieka...Życie pokazuje że chciec to
        móc a wiek? Niewiele ma do rzeczy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka