mateoeasy
13.06.09, 21:10
ostrzegalam ja ze to nie dla niej,ze inna kultura i ze ten facet to
po prostu len.bo przepracowal moze w soim 30 letnim zyciu moze rok.z
kazdej pracy go wywalali-ale oczywiscie to zawsze szef byl do kitu.
ale no wyszla za niego.i terz zapierdziela na 2 etaty,bo trzeba jego
ciotki,braci i tam piata wode po kisielu wykarmic.ale nie bylo by
to problemem,gdyby nie jej zale na cale swoje zycie.nie wiem jak
reagowac na takie teksty.ty masz fajna rodzine,albo lepiej platna
prace-to akurat nieprawda,a moj maz to ....co powiedzialam jej ze
wiedziala co bierze.a ona ma zal do mnie o to ze ja jej nie staram
sie pocieszyc ani zrozumiec.no ale ludu!!jak mam to robic.przeciez
widze jak facet robi ja w balona.a ona go broni,ze to wina jego
pochodzenia, ze pracy nie ma.guzik to akurat prawda.ten facet sie
nawet nie stara.i jak tu byc kolezanka i nerwow nie stracic.