Dodaj do ulubionych

Sposób na butelke. Poratujcie...

17.06.09, 14:25
Niby to trzecie dziecko więc powinnam się orientować co i jak ale widać każde
jest inne. Dwóch starszych przestawiłam na butelkę po 2-3 mies. karmienia,
najmłodsza córka ma 8 mies. ciągle na cycu i nie ma mowy o butelce, nie
toleruje żadnego smoczka w buzi. Na początku się cieszyłam, ale teraz to
jestem najzwyczajniej zmęczona i bardzo chce ją przestawić na butlę, Tylko czy
teraz to się w ogóle da zrobić. Podobno im wcześniej tym łatwiej się dziecko
przestawić a tu juz 9 miesiąc leci więc obawiam się że butelki to moje dziecię
już nie zaakceptuje.
Czy któraś z was przestawiała tak późno dziecię na butelkę , jeśli tak to
może ma sprawdzona metodę. Ja już naprawdę mam dosyć tego cyckowego uwiązania
i marze o tej butelce od kilku tygodni.
Obserwuj wątek
    • ewelsia Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 14:29
      rozumiem Twoje zmęczenie, niestety nic ci nie doradze, bo moje
      dziecko z butelki nie piło mleka i niczego innego, ja podałam kubek-
      niekapek, sprobuj. A pocieszę Cię, że na żądanie karmiłam do
      ukończenia przez syna dwóch lat, a do trzecich urodzin dostawał na
      noc jedna pierś. Nigdy nie miałam w temacie karmienia żadnych
      problemow dosłownie z niczym.
      • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 14:33
        Nigdy nie miałam w temacie karmienia żadnych
        > problemow dosłownie z niczym.
        I tak przez dwa lata nie trafił cie szlag, ze nigdzie sie ruszyć bez dziecka
        nie możesz na dłużej niż trzy godziny ? Twarda sztuka z ciebie. Ja mam w tej
        chwili serdecznie dosyć i podjęłam decyzje. Tylko że za diabła nie moge jej
        wprowadzić w życie, bo mała nie toleruje butli. Buuuuu
        • ewelsia Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 14:39
          nie, no mogłam się ruszyć i ruszałam, bo przecież ten cyc to był
          dodatek, jadł już normalne rzeczy, zostawał z babcią i było ok.
          Cyc po pierwszych urodzinach wypadał 2- 3 razy dziennie i nie był to
          głowny pokarm,więc dawaliśmy radę, no ale przy trójce to już bym
          nie była taka twarda smile
          Spróbuj z kubka podawać jakieś napoje, potem wlej tam mleka. Chyba
          można dawać mleko z niekapka? Próbuj do skutku.
        • protozoa Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 19:26
          Ja karmiłam 3 lata i to bliźnięta. Oczywiście w ostatnim czasie nie co 3
          godziny, bo trochę dyżurowałam, ale "daj cyca" było bardzo długo.
          Nie odstawiaj od piersi. Organizm jest bardzo mądry i jeżeli dziecko nie
          toleruje butelki to wie dlaczego. Mogą się zacząć problemy i żołądkowe i
          alergie. Może warto się przemęczyć jeszcze pół roku, rok....
          • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 20:55
            Pół roku- o nie. Ja już jadę resztkami sił. Jak w dalszym ciągu nie będę miała
            możliwości wyrwania sie z domu to dostane fioła z przekładką. Może i jestem
            wyrodna, ale moje zdrowie psychiczne juz jest u kresu wytrzymałości.
            • protozoa Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 21:27
              Nie chcę być złym prorokiem, ale może sie tak zdarzyć, że Twoja psychika będzie
              wystawiona na jeszcze większą próbę.
              Jeśli dziecko okaże się alergiczne możesz zaliczać raz za razem szpital, możesz
              miec bardzo poważne problemy ze zdrowiem dziecka.
              Natury się nie oszuka - w przyrodzie nikt nie karmi małych lwiątek, małpek
              butelka ze smoczkiem.
              Nie oceniam Cię czy jesteś wyrodną matką czy nie, wiem, że sama karmiłam i mój
              ewentualny fioł z przekładką (??) nie miał tu znaczenia.
              P.S. Kilka tygodni temu zostałam odżegnana od czci i wiary ponieważ przyznałam
              się, ze usunęłam ciążę. Powodem aborcji - za granica a więc w majestacie tamtego
              prawa legalnej - było to,ze nie czułam się na siłach wychowywać trzeciego
              dziecka ( mam bliźnięta, które w tym roku zdały maturę).
              Macierzyństwo nie może być udręką, ale gdy ma sie dzieci trzeba ponosić za nie
              odpowiedzialność.
              • yenna_m Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 00:07
                przemeczona matka jednak to gorsza rzecz dla dziecka niz podanie butelki

                przemeczona matka jest przemeczoną zoną, drze jape wink na meza albo i nawet na
                dziecko

                dbaj, Autorko,o swoje zdrowie psychiczne

                moje dzieci byly mocno butelkowe wlasnie z powodu alergii, bo nijak, karmiac
                piersia, wpasc nie umialam, ze moj dzieć młodszy na ten przyklad uczulony był na
                ryż, jabłka i jagnięcinę, które jadłam karmiąc dziecia. Jesli dziecko jest
                alergiczne, alergia na pewno juz by sie ujawnila przy karmieniu piersia (nie
                sadze, ze Autorka postu trzyma restrykcyjną, antyalergiczną dietę)
                • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 00:21
                  Yenna, w 100% się z Tobą zgadzam smile

                  nie obcej osobie, nawet jeśli ma wykształcenie medyczne, jest
                  oceniać na ile się męczę...

                  Chciałam tylko przytoczyć, ze jakoś dziwnie całe pokolenie wychowało
                  się na butelce, nie na cycku maminym i jakoś ludzie żyją. Mam
                  wrażenie, że własnie ostatnio jest więcej alergików, aniżeli
                  niegdyś, kiedy karmianie piersią uważano za szkodliwe... smile
                  I jakoś dziwnie ani ja (zdecydowanie, od samego urodzenia butelkowe
                  dziecko) nie mam alergii pokarmowych i moja mama nie musiała biegać
                  co chwila ze mną do szpitala, ani ja ze swoim Kubusiem (też
                  butelkowy, bo 2 mc-ach beznadziejnej walki) nie musiałam latać co
                  pięć minut do szpitala, bo ma jakąś straszną alergię...

                  Apeluję tylko: NIE DAJMY SIĘ ZASTRASZYĆ - cyckowemu terrorowi wink
              • yenna_m Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 00:11
                acha - w przyrodzie male lwiątka, pieski, kotki, małpki padają jeśli matka nie
                ma mleka (z braku smoczka)

                każdy hodowca jakiegokolwiek zwierzaka wie, że, jesli matka nie ma pokarmu i
                zastrzyki wszelakie oksytocynowo-witaminowo-różniste nie zadzialaja, to zeby
                mode wyżyły, trza je karmić mieszanką (i to bardzo czesto)

                malo tego, sa specjalne mieszanki np dla malych kociąt, skladem podobne do mleka
                kotki

                wiec glupot nie wypisuj, prosze smile
                • broceliande Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 07:40
                  Przecież napisała, że w przyrodzie, a nie w hodowli.
                  • yenna_m Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 13:19
                    no oczywiscie
                    malo tego, jak napisalam - w przyrodzie lwiatka padaja

                    zeby jeszcze zamieszac co niektorym - w przyrodzie tez matka odstawia mlode
                    (dzika kotka potrafi odstawic wczesniej mlode niz kotka hodowlana) i karmi
                    dzieciaki inaczej

                    nie wiem, czy jest sie czym tak emocjonowac
              • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 08:33
                protozoa napisała:
                Macierzyństwo nie może być udręką, ale gdy ma sie dzieci trzeba ponosić za nie
                > odpowiedzialność.
                no więc ja odpowiedzialnie karmiłam przez 8 mies. a teraz odpowiedzialnie chcę
                karmić butelką.
                Karmienie butelką nie jest oznaką nieodpowiedzialności, nawet jeś taką decyzję
                podejmuje się nie z braku własnego pokarmu, ale z przyczyn komfortu psychicznego
                matki. Nic kosztem zdrowia, także psychicznego.
                • agni71 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:13
                  Mleko - tak, ja nie mam nic przeciwko przejściu na butlę. Ale mnie
                  strasznie zraził twój plan podawania wszystkich poikarmów butelką,
                  rwniez kaszek i zupek, li i jedynie z wygodnictwa.
                • yenna_m Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 13:20
                  nie ta matka wyrodna, co odtawia dziecko od piersi (z roznych wzgledow)
                  tylko ta, co dziecku jesc nie daje

                  nie daj sie zwariowac smile

                  rob to, co dobre dla Ciebie i Twojego dziecka
                  na pewno bedziesz wiedziec lepiej niz obce kobiety z forum smile
    • broceliande Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 14:46
      Też karmiłamdwa lata piersią. Nie wkurzało.
      Ale do rzeczy.
      Wydaje mi się, że zamiast butli powinnaś zainteresować innym
      jedzeniem. Dać do pociapania rączkami. Moja znajoma odstawiła w
      podobnym wieku córkę i widziałam na własne oczy, jak wsysa makaron.
      Z butlą poślij męża i już.
      • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 14:57
        Tyle tylko że ja nie mam cierpliwości wpychac tych wszystkich zupek i
        przecierków łyżką. starsze jak przeszły na butelke to jadły z niej i kasze i
        zupki, Ułatwienie niezmierne, aplikuje sie butelkę kładzie na łóżko i z grzywki.
        Przynajmniej wiem ile dziecko zjadło, atak to lataj z ta miska, wpychaj zupkę,
        dziecko albo zje, albo wypluje, bez sensu...
        A ja widze że mała chyba sie nie najada, inaczej to raczej nie budziła by sie
        w nocy po 5-6 razy na karmienie. Wyglada to tak, że jest kapiel i karmienie a za
        godzine sie budzi, po kolejnej znowu, potem za jakies 2 godz. ...ech, przespać
        choć jedna noc...bezcenne. W przypadku butelki sprawa byłaby prostsza, pewnie z
        fochem, ale chociaż raz w tygodniu mógłby nocny dyżur odwalić mąż.
        • broceliande Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:02
          Może odzwyczaisz od karmień w nocy? Chyba można nauczyć, że w nocy
          mleka nie ma i już? Jeśli nie śpi z Wami, może posyłać męża z
          butelką? Wtedy przynajmniej byś się wysypiała?

          Jako fanatyczna terrorystka laktacyjna pragnę Cię zachęcić do
          przytulania dziecka podczas karmienia butelką.
          • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:10
            Może jak dziecko wstaje raz na jedzenie to da sie odzwyczaić, ale jak wstaje
            kilka razy to nie jestem pewna czy jest to wykonalne.
            Co to przytulania, to ok, z tym że mała nie daje mi takiej szansy nawet.
            • broceliande Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:13
              Wiesz, ja odzwyczajałam od jedzenia w nocy dwulatka. Powiedziałam
              mu, że w nocy mleko śpi, jest woda. Wody nie chciał, płakał przez
              trzy noce, potem spokój.
              Twoja córka jest młodsza, a Ty nadal chcesz dawać mleko, tylko nie
              Twoje. W nocy karienie butelką jest niewskazane, bo psują się zęby.
              Tak czy tak musisz odzwyczaić od budzenia się w nocy.
              • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:17
                Ale jaaaaaaaak ??? Przeciez nie powiem jej ze w nocy jedzenia nie ma. Ja ogólnie
                mam tak twardy sen, że nawet sie nie budze jak mała sie budzi. Biore ja do
                naszego łóżka, karmie ale rano nie pamietam dokładnie jak to było. Robie
                wszystko na tzw. śpiocha.
                • broceliande Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:20
                  No, ale generalnie w nocy się nie je.
                  Jak to robisz na śpiocha, to chyba tak strasznie nie przeszkadza?
                  Spanie razem to niezły sposób na wysypianie się.
        • hellious Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:02
          paolka_82 napisała:

          > Tyle tylko że ja nie mam cierpliwości wpychac tych wszystkich zupek i
          > przecierków łyżką. starsze jak przeszły na butelke to jadły z niej i kasze i
          > zupki, Ułatwienie niezmierne,
          >

          Ulatwienie napewno, ale dla dziecka to chyba nie jest najlepsze rozwiazanie.,..
        • filipianka Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:07
          z canpola ja na początku karmiłam takim czymś
          naciska się i do paszczy, albo cały czas trzymasz przy paszczy i tylko naciskasz a dziecko wciąga
          nie trzeba nabierać z miseczki i pilnować żeby zawartość jednym zamachem nie wylądowała na glebie
        • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:27
          No cóż, niestety czasami się trzeba postarać. Dla dobra dziecka.
          Karmiłam rok, pewne uwiązanie było wliczone w koszty.
    • filipianka Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 14:56
      rozumiem że próbowałaś różnych smoczków, a czy próbowałaś Canpol LOVI?
      moja też gardziła smoczkiem, lato było, chciałam mieć awaryjne picie, a tu
      trzeba było często piersią karmić, jak skończyła 6 mies i wprowadziłam nowe
      pokarmy to i picie się spodobało, ale tylko ze smoczka Canpol LOVI, jest
      naprawdę bardzo miękki, spróbuj
      a jak nie - to może niekapek
      • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:14
        Ta butelka z łyżeczką to całkiem fajna jest, chyba spróbuje, co do smoczków to
        mam butelkę ze smoczkiem imitujacym pierś z Nuk-a, ale tez nie skutkuje. Po
        prostu jak widzi butelke to jest ryk i tyle. A co do kubków to nie bardzo wiem
        jak z nich dawać dziecku kaszkę np. mleczno- ryżową..
        • hellious Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 16:16
          Jak sie nie chce karmic lyzeczka, to trzeba kombinowac jak dac kaszke... moj
          kaszke jadl lyzeczka, a mleko pil z takiego kubka:
          www.dawidar.pl/galerie/k/kubek-niekapek-150-ml-ca_674.jpg
          tego wiekszego, ale bez zawleczki niekapiacej, bo z nią nic nie lecialo
    • hellious Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:00
      A kubek-niekapek byc nie moze? Moj mlody na cycu byl dlugo, ale z niekapka
      Aventu nauczyl sie pic jak mil 7 m-cy, wiec moze twoja mala tez zalapie z kubeczka.
    • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:28
      Butelka w tym wieku to IMO rzecz bez sensu.
      Łyżeczka, normalny kubek i już.
      Skoro wygoda to podstawa, to pomyśl, ile czasu trwa terapia logopedyczna na
      przykład. I jak dużo od rodziców się wtedy wymaga.
      • broceliande Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:31
        Czy terapia logopedyczna to a propos butelki? Coś się dzieje?
        • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 15:44
          że niby smoczek i butelka psuje dziecku uzębienie - to kolejny mit z
          cyklu terroru antybutelkowego... uncertain
          • agni71 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 18:07
            gonia28b napisała:

            > że niby smoczek i butelka psuje dziecku uzębienie - to kolejny mit
            z
            > cyklu terroru antybutelkowego... uncertain


            Bo oczywiście najzdrowsze dla dziecka jest, by wszystkie pokarmy
            dostawalo w butelce - mleko, kaszke, zupkę. Nie tylko ze względu na
            uzębienie.
            sad(
          • mika_p Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 18:48
            Gonia, serio uważasz, ze praktyka, cytuję: "Tyle tylko że ja nie mam
            cierpliwości wpychac tych wszystkich zupek i przecierków łyżką. starsze jak
            przeszły na butelke to jadły z niej i kasze i zupki, Ułatwienie niezmierne,
            aplikuje sie butelkę kładzie na łóżko i z grzywki."
            - to naprawdę dobre dla
            niemowlęcia, które już powinno trenować żucie?
            • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 23:55
              Mika, osobiście uważam, ze podawanie zupek butelką to przegięcie
              ale trąbienie i straszenie, że podanie butelki i smoczka to murowana
              wada zgryzu to też uważam za stanowcze przegięcie i tyle - odniosłam
              się jedynie do wypowiedzi Erin na temat butelek, smoczków i lataniu
              do logopedy z dziecięciem...]

              ja sama bardzo długo "ciągnęłam" butelkę, a moja mama jakoś nie
              potrafiła odmówić mi tej "przyjemności" - mnie tutaj na forum wstyd
              jest się przyznać do którego roku życia, ale jakoś dziwnie nie
              seplenię, normalnie wymiawiam "r" i złego słowa jeszcze nie
              usłyszałam na temat mojej dykcji...
              • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 08:49
                gonia28b napisała:

                > trąbienie i straszenie, że podanie butelki i smoczka to murowana
                > wada zgryzu to też uważam za stanowcze przegięcie i tyle

                Pokaż mi, gdzie napisałam, że butelka = murowana wada zgryzu.
                Butelka zwiększa prawdopodobieństwo wad zgryzu i wymowy.

                Przechodzenie na czerwonym świetle to też nie jest murowana śmierć na drodze.
                • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:36
                  e_r_i_n napisała:

                  > Przechodzenie na czerwonym świetle to też nie jest murowana śmierć
                  na drodze.

                  zupełnie nieadekwatne porównanie.
                  zarówno pieszy jak i kierowca przechodząc/przejeżdżając na czerwonym
                  świetle popełnia wykroczenie prawa ruchu drogowego.
                  w przypadku podania dziecku butelki czy smoczka powiedzieć tego nie
                  można.

                  Erin przyjrzyj się dokładnie temu co Ty piszesz, bo może nie piszesz
                  tego wprost dosłownie, ale sens wypowiedzi jest taki, że podanie
                  dziecku butelki oznacza narażanie dziecka na niebezpieczeństwo, a
                  więc wyrządza się mu krzywdę...
                  • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:44
                    gonia28b napisała:

                    > zupełnie nieadekwatne porównanie.

                    Jak najbardziej adekwatne w temacie prawdopodobieństwa.
                    Jak zapewne wiesz, prawdopodobieństwo oznacza, że nie każdy (przechodzący
                    na czerwonym świetle - wpadnie pod samochód/podający butlę - spowoduje wadę
                    zgryzu/wymowy dziecka). Ale jest na to większa szansa, niż przechodząc na
                    zielonym świetle/butli nie podając.

                    > Erin przyjrzyj się dokładnie temu co Ty piszesz, bo może nie
                    > piszesz tego wprost dosłownie, ale sens wypowiedzi jest taki, że
                    > podanie dziecku butelki oznacza narażanie dziecka na
                    > niebezpieczeństwo, a więc wyrządza się mu krzywdę...

                    Jak już wyżej napisałam - nie ja piszę nie tak, tylko Ty źle rozumiesz moje słowa.

                    Tak, uważam butlę za rzecz doskonale zbędną (poza sytuacją, gdy z jakichś
                    powodów matka karmić nie może). Tak, jestem terrorystką antybutelkową.
                    Szczególnie, gdy chodzi o:
                    1. wygodę matki
                    2. dziecko, które jest na tyle duże, że wprowadzanie butli w tym wieku jest
                    nieco dziwne - bo się wprowadzać łyżeczkę i kubek powinno
                    • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:49
                      A ja jestem za swobodą wyboru i zdrowiem psychicznym.Patrząc zaś na dzieci w
                      moim otoczeniu, które sa karmione butelką-a jest ich sporo- nie mogę sie jakoś
                      dopatrzeć różnic ani w wyglądzie ani w zachowaniu takich dzieci- w porównaniu z
                      tymi wychowanymi na cycu.
                      • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:51
                        Rozumiem, że znasz wszystkie dzieci świata karmione butelką, więc wiesz, że
                        butelka nigdy nie wywołuje tego, o czym ja piszę wink
                        No i rozumiem, że dzieci te już mówią i w pełni wykształcone szczęki i uzębienie smile
                        • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:57
                          Erin, ja napisałam o dzieciach w MOIM OTOCZENIU, nie o dzieciach na całym
                          świecie. A dzieci te -owszem-chodzą, mówią i mają się dobrze. Dla ciebie zapewne
                          to żaden przykład, ale moje starsze dzieci jadły butlę do prawie 3 roku życia.
                          Moze i długo ale sytuacja była taka, że nie było innego wyjścia. Mają lat 8 i 6
                          w tej chwili, nie seplenią, zęby mają zdrowe i równe.
                          • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:07
                            Ale Twoje otoczenie nie jest próbą reprezentatywną. Jak już wyżej napisałam -
                            nie każde dziecko używające butli ma problemy ze zgryzem/zębami.
                            • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:11
                              Podobnie jak mnóstwo dzieci ma wadę zgryzu, mimo, że nigdy z butelką nie miało
                              nic wspólnego. Bronię się przed uogólnieniami.
                            • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:12
                              e_r_i_n napisała:

                              > Ale Twoje otoczenie nie jest próbą reprezentatywną. Jak już wyżej napisałam -
                              ....chmm.. Możesz uzasadnić swoja wypowiedź i napisać czyje otoczenie jest
                              grupa reprezentatywną .?
                              • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:19
                                paolka_82 napisała:

                                > Możesz uzasadnić swoja wypowiedź i napisać czyje otoczenie jest
                                > grupa reprezentatywną .?

                                Żadne otoczenie. Za to wyniki badań logopedów/ortodontów już są jakąś podstawą
                                takich, a nie innych wniosków.
                                Też znam butelkowe dzieci bez wady zgryzu/wymowy.
                                Oraz takie, które na pierwszy rzut oka po smoczkach/butelkach mają z tym problem.
                                Moje własne dziecko - bezbutelkowe i bezsmoczkowe ma wadę wymowy (odziedziczoną
                                po rodzicach).
                                I co z tego? Ano nic - bo nadal mówimy o prawdopodobieństwie.
                                A to, wraz ze stosowaniem butelek/smoczków/niekapków/butelek z ustnikiem
                                wzrasta. Czy się to komukolwiek podoba, czy nie.
                                • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:44
                                  no dobrze, ok - wzrasta prawdopodobieństwo... smile

                                  w porządku, zgoda, rozumiem, przyjmuję to do wiadomości...
                                  trzeba jeszcze tylko wziąć pod uwagę, że na forum udzielają się
                                  normalne kobiety, matki, normalni ludzie, którzy nie będą się
                                  zarzynać karmieniem piersią i karmieniem łyżeczką tylko i wyłącznie -
                                  jedynie dla poprawności ideologicznej. Istnieje jeszcze coś takiego
                                  jak zdrowie psychiczne.

                                  Autorce wątku doradzam - może być niekapek, butelka, obie rzeczy
                                  dobre są z firmy avent, ale też w miarę możliwości próby
                                  podawania zupek, kaszek, łyżeczką. Takie próby zresztą już od dawna
                                  możnabyło czynić.
                                  I luz przede wszystkim - niech żyje zdrowy rozsądek! smile
                                  • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:48
                                    gonia28b napisała:

                                    > trzeba jeszcze tylko wziąć pod uwagę, że na forum udzielają się
                                    > normalne kobiety, matki, normalni ludzie, którzy nie będą się
                                    > zarzynać karmieniem piersią i karmieniem łyżeczką tylko i
                                    > wyłącznie - jedynie dla poprawności ideologicznej.

                                    Cóż, ja tam w nosie mam poprawność ideologiczną. Zdecydowanie istotniejsze dla
                                    mnie jest danie dziecku tego, co najlepsze.
                                    • yenna_m Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 13:23
                                      erin dla dziecka przede wszystkim lepsza jest wypoczeta matka
                                      cierpliwa i nie draca buzi ze zmeczenia na wszystkich domownikow
                                      tudziez lapiaca depresje z powodu przemeczenia
                                      nie tedy droga
                    • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 11:01
                      e_r_i_n napisała:

                      > Tak, uważam butlę za rzecz doskonale zbędną (poza sytuacją, gdy z
                      jakichś
                      > powodów matka karmić nie może). Tak, jestem terrorystką
                      antybutelkową.
                      > Szczególnie, gdy chodzi o:
                      > 1. wygodę matki
                      > 2. dziecko, które jest na tyle duże, że wprowadzanie butli w tym
                      wieku jest
                      > nieco dziwne - bo się wprowadzać łyżeczkę i kubek powinno
                      >

                      i takim podejściem do sprawy w naprawdę bardzo wielu przypadkach
                      można wprowadzić więcej szkody niż pożytku...
                      piszę to ja - matka, która co prawda musiała, ale to zrobiła
                      i niemal od samego początku mój synek dostawał butelkę.
                      Dlatego nie rozumiem o co tyle szumu się robi z powodu butelki.
                      Natomiast wpieranie ludziom na siłę co jest najlepsze - tu
                      widzę poważny problem, bo depresję z powodu konieczności bycia
                      niepoprawną politycznie juz przeżyłam - i tego to najgorszemu
                      wrogowi nie życzę...
                      • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 11:21
                        gonia28b napisała:

                        > i takim podejściem do sprawy w naprawdę bardzo wielu przypadkach
                        > można wprowadzić więcej szkody niż pożytku...

                        Ponieważ?

                        > Natomiast wpieranie ludziom na siłę co jest najlepsze - tu
                        > widzę poważny problem, bo depresję z powodu konieczności bycia
                        > niepoprawną politycznie juz przeżyłam - i tego to najgorszemu
                        > wrogowi nie życzę...

                        Nie stoję nad nikim i mu kołków na głowie nie ciosam, że karmi butelką. Wyrażam
                        swoje zdanie w temacie.
                        Współczuję delikatności.
                        • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 23:47
                          e_r_i_n napisała:

                          > Współczuję delikatności.
                          >
                          >

                          Erin, połóż na jednaj szali matkę owszem karmniącą piersią swoje
                          dziecko, bo to jest dla niego najlepsze, ale: znerwicowaną,
                          niewyspaną, przemęczoną, a nawet w stanie depresji, bo to karmienie
                          piersią jej zwyczajnie "nie wychodzi" a podkreślam, że chciałaby
                          być dla swojego dziecka najlepszą mamą i dać mu to co ma dla
                          niego najlepsze...
                          na drugiej szali matka owszem stara się jak może, ale p[odaje
                          dziecku mleczko z butelki, czasami potrzebny jest smoczek do
                          zaśnięcią, ale mam jest spokojna, wyspana i ma czas na to, żeby
                          wyjść na zakupy na przkład i jeszcze na zabawę ze swoim dzieckiem,
                          zamiast "piłowania" cycka lub łyżeczki, bo dziecko na przykład może
                          akurat nie mieć na to "humoru".

                          ale coś mi się widzi, że to chyba jest zbyt skomplikowane -
                          "gratuluję" zatem empatii...
                          • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 23:51
                            Jak coś "nie wychodzi", to się szuka pomocy.
                            W sytuacji totalnie skrajnej butelka bywa jedynym wyjściem - zgadzam się.
                            Tutaj - znowu IMO - nie mamy do czynienia z takim przypadkiem. Dziecko może
                            zostać np. z tatą, żeby mama sobie mogła odpocząć i być w tym czasie nakarmione
                            czymś innym, niż mleko. Butla - totalnie zbędna. Matka spokojna.
                            • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 23:48
                              pomoc - oczywiście można szukać pomocy, przy czym nie zawsze ta
                              pomoc okaże się skuteczna.
                              Erin, wiem, że Ty wiesz wszystko najlepiej, ale ja się przekonałam -
                              niestety - że, niestety, ale pomoc, której się usilnie szuka nie
                              zawsze nadchodzi, a później też nie zawsze okazuje się skuteczna
                              niestety, ale stwierdzam fakt, iż dzisiejsza wiedza na temat
                              karmienia piersią nie jest wystarczająca i za największą
                              brednię uważam, ze wystarczy tylko chciać...

                              Tak, owszem szukałam pomocy najpierw w poradni laktacyjnej, a
                              później u psychologa.
                              i po raz kolejny powtarzam - najgorszemu wrogowi nie życzę...
                              dlatego do szału mnie doprowadza takie tłuczenie z klapkami na
                              oczach, co jest dla dziecka najlepsze.
                              • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 23:51
                                gonia28b napisała:

                                > Erin, wiem, że Ty wiesz wszystko najlepiej

                                Poważnie? No dzięki za docenienie.

                                Nie mam zamiaru dyskutować z Tobą o swoich przekonaniach. Napisałam już, że nie
                                stoję na kimkolwiek i nie wrzeszczę, że robi coś inaczej, niż moim zdaniem
                                powinien. Skoro jesteś taka przekonana o słuszności swojego postępowania, to po
                                co tak usilnie mi się tłumaczysz? JA uważam, że należy zrobić wszystko, żeby
                                karmić piersią. Oraz żeby nie używać smoczków, butelek itd. Ale jaki to ma wpływ
                                na życie pani x czy y?
                    • black-cat Butelka a wady wymowy 19.06.09, 12:42
                      Zmatwię Cię być może erin, ale zbyt długie karmienie wyłącznie
                      piersią również zwiększa ryzyko wystąpienie wad wymowy i bardzo
                      często jest przyczyną próchnicy. Dziecko, które nie odgryza, nie
                      żuje, nie pije z kubka nie ćwiczy tym samym mięśni odpowiedzialnych
                      za mowę między innymi. Karmiąc piersią trzy lata (podobnie jak
                      butelką) nie dajemy szansy na przekształcenie się sposobu połykania
                      z infantylnego w dojrzałe. A połykanie infantylne to wady wymowy,
                      najczęściej seplenienie. Z kolei podawanie i piersi i butelki w nocy
                      bardzo często jest przyczyną próchnicy. Wśród moich pacjentów
                      próchnica występuje częściej w grupie dzieciaków karmionych piersią,
                      między innymi dlatego, że pierś w nocy dostają częściej. Wskazany
                      jest umiar.
                      • e_r_i_n Re: Butelka a wady wymowy 19.06.09, 13:48
                        black-cat napisała:

                        > Zmatwię Cię być może erin, ale zbyt długie karmienie wyłącznie
                        > piersią również zwiększa ryzyko wystąpienie wad wymowy i bardzo
                        > często jest przyczyną próchnicy.

                        W ogóle to mnie nie martwi. Myślę, że nie ma na tym świecie kobiety, która karmi
                        swoje dziecko wyłącznie piersią przez trzy lata. Za to butelka w wieku lat 3-4
                        jest dosyć często w użyciu (a karmienie piersią wtedy jest taaaaakie straaaaszne).
                        • black-cat Re: Butelka a wady wymowy 19.06.09, 15:28
                          Oj są i takie mamy, sąsmile
                          O ile pierś czy butelka nie są jedynym sposobem karmienia trzy czy
                          czterolatka, nie nazwałabym tego strasznym. Tak jak napisałam, we
                          wszystkim ważny jest umiar.
                          • e_r_i_n Re: Butelka a wady wymowy 19.06.09, 15:51
                            black-cat napisała:

                            > Oj są i takie mamy, sąsmile

                            Szczerze? Nie wierzę.
                          • gonia28b Re: Butelka a wady wymowy 19.06.09, 23:51
                            Mnie się coś zdaje, że z panią Erin nie można dyskutować - ona wie
                            najlepiej big_grin
                            • e_r_i_n Re: Butelka a wady wymowy 19.06.09, 23:52
                              Przepraszam, a Ty wierzysz, że są dzieci karmione trzy lata TYLKO piersią? Bo o
                              tym tutaj mowa.
                              • gonia28b Re: Butelka a wady wymowy 20.06.09, 23:43
                                ja jestem pewna tylko jednego - ludzie są do różnych rzeczy zdolni,
                                bo wszyscy jesteśmy inni...
                                nie ma jednego najlepszego modelu karmienia dzieci, którego
                                bezwzględnie należy się trzymać, ani żadnego innego takiego
                                modelu, schematu jak należy żyć, w ogóle.
                                • e_r_i_n Re: Butelka a wady wymowy 21.06.09, 18:41
                                  gonia28b napisała:

                                  > nie ma jednego najlepszego modelu karmienia dzieci, którego
                                  > bezwzględnie należy się trzymać, ani żadnego innego takiego
                                  > modelu, schematu jak należy żyć, w ogóle.

                                  Ależ nikt nie twierdzi, że jest jeden uniwersalny. Każdy ma swój - mój jest
                                  taki, jak opisałam i ja się go trzymam wink
          • e_r_i_n Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 21:17
            Tak, smoczek i butelka, jak również kubek-niekapek może spowodować wady zgryzu i
            wymowy.
            Szczególnie, jeśli podaje się go dziecku, które już powinno zaczynać
            gryźć/żuć/pić z kubka.
            • 18_lipcowa1 w sprawie niekapka 18.06.09, 08:48
              to od kiedy sie go podaje?
              • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 08:53
                Najlepiej nigdy.
                • paolka_82 Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 08:57
                  Ja nie dawałam ale to dlatego że kubek niekapek kapał jak cholera, może jakiś
                  felerny kupiłam.
                • 18_lipcowa1 Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:12




                  e_r_i_n napisała:

                  > Najlepiej nigdy.


                  to co? butelka ?
                  • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:13
                    Nie. Łyżeczka.
                • gonia28b Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:41
                  e_r_i_n napisała:

                  > Najlepiej nigdy.

                  Poprawka: idealnie byłoby nigdy nie podawać dziecku niekapka
                  czy butelki
                  a tu się już samo nasuwa, ze odejście od ideału nie oznacza
                  tragedii...
                  • paolka_82 Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:45
                    Idac tym tropem, to aż dziwne że jeszcze nikt nie zaskarżył firm produkujacych
                    butelki za to, że dziecko ma wadę zgryzu. A może produkcja butelek powinna być
                    zabroniona...?
                    • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:46
                      Butelki czasami są koniecznością. W Twoim wypadku - IMO nie.
                      • paolka_82 Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:53
                        Może i faktycznie to nie jest koniecznośc bezwzględna. Wole jednak spróbować
                        przestawic dziecko na butelkę niż wylądować za -góra- dwa miesiące na terapii u
                        psychologa. Poza tym nie wyobrażam sobie przejścia tylko na łyżeczkę z
                        jednoczesnym zrezygnowaniem z cyca. W tej chwili jest cyc + łyżeczka, chciałabym
                        :butelka + łyżeczka.
                  • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 09:45
                    gonia28b napisała:

                    > Poprawka: idealnie

                    Nie, nie idealnie. Najlepiej
                  • 18_lipcowa1 Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 21:37

                    > Poprawka: idealnie byłoby nigdy nie podawać dziecku
                    niekapka
                    > czy butelki
                    >

                    przepraszam a z czego ma pic male dziecko
                    np mleko?
                    • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 22:29
                      18_lipcowa1 napisała:

                      > przepraszam a z czego ma pic male dziecko
                      > np mleko?

                      Z piersi. A potem z normalnego kubka (są takie specjalne dla dzieci bodajże już
                      od 3 mca życia).
                      • paolka_82 Re: w sprawie niekapka 18.06.09, 22:32
                        ?????????????????????????
                      • 18_lipcowa1 Re: w sprawie niekapka 19.06.09, 08:53

                        > Z piersi. A potem z normalnego kubka (są takie specjalne dla
                        dzieci bodajże już
                        > od 3 mca życia).
                        >
                        Aha ok.Dzieki. Bo juz sie wystraszylam ze pierwsze niekapki to
                        gdzies od roku a do roku tylko piers, chusta, piers, chusta,
                        piers ,chusta .....wink)))))))
                        • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 19.06.09, 20:42
                          No cóż, IMO najlepiej pół roku tylko pierś, potem wprowadzanie 'dodatków'
                          łyżeczką/z kubka i jednoczesne karmienie piersią (do roku przynajmniej). A potem
                          - tylko łyżka i kubek.
                          O chustach się nie wypowiadam, bo za moich czasów nie były w użyciu wink. Ale
                          podobają mi się bardzo, więc mam nadzieję niedługo wypróbować smile
                          • 18_lipcowa1 Re: w sprawie niekapka 19.06.09, 20:59
                            e_r_i_n napisała:

                            > No cóż, IMO najlepiej pół roku tylko pierś, potem
                            wprowadzanie 'dodatków'
                            > łyżeczką/z kubka i jednoczesne karmienie piersią (do roku
                            przynajmniej). A pote
                            > m
                            > - tylko łyżka i kubek.

                            YY wybieram ta wersje ze piersia do pol roku, a potem juz wszystko
                            inne.

                            > O chustach się nie wypowiadam, bo za moich czasów nie były w
                            użyciu wink. Ale
                            > podobają mi się bardzo, więc mam nadzieję niedługo wypróbować smile

                            Ja dostalam nosidelko, sprawdze niedlugo.
                            • e_r_i_n Re: w sprawie niekapka 19.06.09, 21:12
                              Tyż nienajgorzej - tylko nie butlą smile
          • protozoa Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 21:30
            Nie mit tylko próchnica butelkowa. Cudna.
            • gonia28b Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 00:06
              protozoa napisała:

              > Nie mit tylko próchnica butelkowa. Cudna.

              no dobra nie mit, tylko wiedza z wykutego na pamięć
              podręcznika z zakresu medycyny - jakoś nie widać znaczącego związku
              z rzeczywistością... smile
    • bri Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 18:48
      Córka mojej siostry nie chciała pić z butelki aż koleżanka poradziła
      jej zamiast silikonowych wziąć zwykły miękki gumowy smoczek i zrobić
      w nim dużą dziurę. Podziałało natychmiast.
    • emiola71 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 18:55
      A może problem nie tkwi w butelce tylko w smaku mleka. Ja miałam
      podobne problemy z dwójką dzieci i jednej spodobało się bebiko o
      smaku bananowym a druga na około półtora roku przestała pić mleko
      tylko piła sok malinowy a mleko jadła z płatkami i jadła jogurty
      serki itp a później spróbowała kakao i zostało do dziś tylko już
      oczywiście ze szklanki. Najmłodsza natomiast pije mleko nestle
      waniliowe a bezsmakowego nie chciała również. Tak więc mnie się
      udało ale ja jak zaczynałam przechodzić na butelkę to do karmienia
      brałam dziecko na ręce na początku tak samo jak do piersi, lub
      kładłam się razem z dzieckiem, a dopiero jak zaakceptowało butelkę
      to np karmił mąż. Życzę powodzenia.
    • grazyna.szc3 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 21:58
      8 miesiąc to późno??? ja karmię 8 miesięcy i to jezcze za mało. ciesz się ze masz pokarm i karm dziecko cycem jak nie chce butelki. Dajesz mu to co najlepsze po co to zmieniać na razie. A by cię uspokoić to powiem że cycowe dzieci poprostu nie lubią butelek, mój synek ma tak samo, nawet picia z niej nie wypije, musze podawać płyny lyżeczką.
    • niiikaa Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 17.06.09, 22:15
      Spróbuj różnych butelek i smoczków. U mnie zadziałał AVENT (taki standardowy) i smoczek z 2 dziurami na początek.

      Odstawiałam jak Młody miał 6-7 miesięcy. Szło to powoli i z oporami.

      Musiał mieć małą butelką żeby samemu utrzymać w łapkach. Nie było mowy o trzymaniu przeze mnie. Najpierw dawałam moje mleko ale musiało być świeże. Nie mogłam ściągnąć kilka godzin przed karmieniem tylko ściągałam jak Młody był w kąpieli. Potem dodawałam po trochu Bebilona. NAN nie był tolerowany w żadnym przypadku.

      Młody był i jest bezsmoczkowy. Jak go przestawiałam to dawałam różne smoczki do zabawy. Oczywiście smoczki niebutelkowe. Trochę się nimi bawił ale potem łatwiej akceptował smoczek z butlą.

      Rozumiem Twój problem i życzę powodzenia.
      • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 08:20
        Dzieki za rady dziewczyny. Mam nadzieje ze jakoś powoli uda się zamienić cyca na
        butelke. Ułatwiłoby mi to życie niezmiernie.
        Przymierzam sie do powrotu do pracy, ale jak mała nie odpuści karmienia
        piersią, to moge zapomnieć. Poza tym chce wreszcie skończyc to nieszczęsne prawo
        jazdy, niestety do orodka egzamin. mam ok 100 km. i nie uśmiecha mi sie jeździć
        tam z małą kilka razy niemal na cały dzień, to męczarnia i dla niej i dla mnie.
        Myslę, że 8 mies. to i tak sporo jak na karmienie piersią, nie ukrywam ze
        obecnie najlepsza opcja to byłoby przestawienie zupełne na butelke i -tak jak
        przy chłopcach-manna na mleku.
        Pewnie mi sie dostanie za to- tak jak dostało mi się w pracy od starszych
        kobitek-ale moje chłopaki od 3 mies. jadły normalna kasze mannę na krowim
        wiejskim mleku prosto od wiejskiej krowy. Alergii brak, wady zgryzu brak. Rosna
        jak na drożdżach. Zamierzałam w ten sposób karmic młoda, ale ta uparta jest jak
        widać -po mamusi niestety...
        • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:00
          Acha -i , o zgrozo, chodzika tez używałam.
        • agni71 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:17
          Pewnie mi sie dostanie za to- tak jak dostało mi się w pracy od
          starszych
          > kobitek-ale moje chłopaki od 3 mies. jadły normalna kasze mannę na
          krowim
          > wiejskim mleku prosto od wiejskiej krowy. Alergii brak, wady
          zgryzu brak. Rosna
          > jak na drożdżach.

          Jedna z moich ciotek tez chwaliła sie wszem i wobec, że jej
          niemowlaki zajadały sie mlekiem od krowy i podkreslała, że sa
          zdrowi. teraz jej dzieci sa juz dorosłe i mają POTWORNE alergie,
          stany astmatyczne i generalnie kiepskie zdrowie. pamietam własnie
          jej samozadowolenie kiedys i te choroby teraz - bardzo podobnie to
          brzmialo jak twoje slowa sad
          • paolka_82 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 10:23
            I uważasz ze po 30 latach odezwały sie skutki jedzenia kaszy na krowim mleku ?
            paranoja. Po 30latach to sie moga odezwac skutki wybuchu w Czarnobylu.
            Zadziwia mnie fakt, ze pokolenie obecnych 30-latków było w 90 % wychowane
            właśnie na krowim mleku, a teraz nawet nie próbuje sie takiego mleka podać
            dziecku.Wszyscy od razu wpadaja w popłoch jak słyszą o krowim mleku
            Wspomniałam natomiast o sytuacji w pracy, gdyż te kobiety twierdziły że kasza
            manna na mleku to nie jedzenie, że to tylko brzuch po tym pęczniej, a dla
            dziecka to ma tyle wartości co garść piachu. Na moje pytanie czym karmiły swoje
            małe dzieci, odpowiadały ze .....kaszą manną na mleku, no ale to inne czasy
            przeciez były...
        • lacitadelle Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 13:59
          Przymierzam sie do powrotu do pracy, ale jak mała nie odpuści karmienia
          > piersią, to moge zapomnieć. Poza tym chce wreszcie skończyc to nieszczęsne praw
          > o
          > jazdy, niestety do orodka egzamin. mam ok 100 km. i nie uśmiecha mi sie jeździć
          > tam z małą kilka razy niemal na cały dzień, to męczarnia i dla niej i dla mnie.

          Nie rozumiem Cię: w jaki sposób karmienie piersią, szczególnie tak dużego
          dziecka, przeszkadza Ci w powrocie do pracy czy innych aktywnościach życiowych?
          Wyłóż mi to prostu jak krowie na miedzy, bo nie potrafię sobie tego wyobrazić.
          Wygląda mi to na jakąś wymówkę (albo nie chce Ci się wracać do pracy, albo
          szukasz uzasadnienia dla zaprzestania karmienia) - to głupie, jak chcesz
          skończyć karmić, to po prostu tak zrób, ale nie opowiadaj, że z tego powodu nie
          możesz do pracy wrócić, bo naprawdę mnóstwo kobiet karmi i pracuje, więc trochę
          głupio to brzmi.

          Że dziecko nie chce pić z butli? Nie musi, w czasie jak jesteś poza domem (np. w
          pracy) nie musi w ogóle dostawać mleka, może się zadowolić posiłkami
          niemlecznymi (owoce, warzywa, mięso, kaszki) + ew. sinlakiem jako posiłek
          mleczny. Te wszystkie rzeczy można podawać łyżeczką, rozumiem, że dla Ciebie to
          zbyt duży wysiłek, ale przecież pod Twoją nieobecność będzie to robił ktoś inny.

          Czekaj, czy ja dobrze się domyślam, że Twoje dziecko jest dotąd wyłącznie na
          piersi, bo nie chciało Ci się podawać mu innych pokarmów łyżeczką?

          Sama poszłam do pracy, jak syn miał 5 miesięcy, nie mam też problemów z
          wychodzeniem z domu z powodu innych aktywności życiowych (o ile oczywiście jest
          opiekunka). Karmienie wyłączne moim mlekiem utrzymaliśmy przepisowo do półrocza
          (ściągałam w pracy, syn jest alergikiem, ale jak ktoś nie chce, to nie musi),
          potem rozszerzaliśmy normalnie dietę. W wieku Twojego dziecka syn już normalnie
          jadł zupki niemiksowane łyżeczką, do tego kanapki z pieczonym mięsem, surowe
          warzywa - wszystko gryzł i żuł samodzielnie, trzymając w ręce. Nie wymagało to
          jakichś specjalnych wysiłków - po prostu podawaliśmy mu kolejno pokarmy coraz
          mniej rozdrobnione, jak nie chciał, to robiliśmy kilkudniową przerwę.

          Swoją drogą jak długo karmiłaś synów wyłącznie butelką (chodzi mi o podawanie
          tym sposobem wszelkich pokarmów)? Przez kilka lat ciągnęli jedzenie z butli, a
          potem magicznie zaczęli od razu gryźć?
    • ewag12 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 18.06.09, 09:48
      Nie wiem co pisały dziweczyny przede mna ale z mojego doświadczenia
      wynika ze najłatwiej i bezproblemowo odstwia sie dziecko od piersi w
      okolicach 10 - 11 miesiąca wtedy juz nie karmiłam w dzień, z tym że
      ja zaczełam od podawania podczas nocnych pobudek nie piersi ale
      rozcieńczonego soku z woda, po to własnie żeby córka przekonała sie
      do butelki jako takiej, syn nigdy nie używał butli tylko kubka
      niakapka. Wody nigdy nie chcieli pić a szkoda.
      Absolutnie rozumiem Twoją chęć odstwaienia od piersi, dla mnie nigdy
      nie było to ani przyjemne ani wygodne ale dobre dla dzieci wiec
      karmiłam zawsze do 11 miesiąca a potem baj baj. Muszę jeszcze
      zaznaczyc że moje dzieci to tzn "nocne marki" im wieksze tym
      częsciej budziły sie na cyca - córka np. co 30 min i krzyczała tak
      strasznie ze cała rodzine stawiała na nogi - nie wchodziło w gre
      żadne noszenie, nucenie kołysanek czy inne taki - tylko cyc.
      Może jestem wyrodna matka ale niecierpiałam karmic piersią, czułam
      sie uwiązana, niezbędna, niezastąpiona - 24h na dobe tylko mama, na
      inne osoby moje dzieci reagowały histeria, wykańczało mnie to
      psychicznie, robiłam sie zgorzkniała i wredna.
      To jest mój sposób na odstawienie dziecka od piersi. Z czasem
      zwiekszałam ilośc wody w stosunku do soku i potem juz tlko woda - na
      która moje dzieciaki raczej sie nie budza. Inna sprawa ze moja córa
      cos od kilku dni znowu sie budzi - tym razem nie wiem o co chodzi,
      chyba zęby.
      pozdrawiam
    • protozoa Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 07:46
      Jest cos takiego jak odpowiedzialność - za dziecko, psa, rodzinę itd. Jesli ktos
      decyduje sie na dziecko musi być za nie odpowiedzialny. Odstawienie od piersi,
      bo "oszaleje" jest brakiem odpowiedzialności.
      To samo z psem - choć niektórym to porównanie może okazac się szokujące - jesli
      ma sie psa to trzeba być odpowiedzialnym - sprzatac po nim, chodzic na spacery.
      Jeśli człowiek wie, ze nie podoła nie powinien się decydować.
      Ja wiedziałam, ze nie chcę miec trzeciego dziecka i podjęłam taka a nie inna
      odpowiedzialną decyzję. Gdybym urodziła pewnie byłabym sfrustrowana, zmęczona,
      niechętna do karmienia itd, ale robiłabym dla dziecka wszystko z poczucia
      odpowiedzialności. Ale ad rem......
      Mozna karmić dziecko mlekiem krowim, można podrzucać je dziadkom, oddawać do
      żłobka , ale nie nalezy się potem dziwić, że jaki siwe taki plon.
      Przykład pierwszy z brzegu - moja koleżanka ze szkolnych lat nie chciała karmić
      piersią, wazniejsza była jej wygoda, sen ( bo butlę da tata, babcia). Do pracy
      wróciła zaraz po urlopie macierzyńskim. Dziecko- dziś w wieku połowy szkoły
      podstawowej - jest tak zalergizowane, że żal patrzeć. Nie czuje więzi z matka,
      zaczyna już sprawiac problemy wychowawcze. No, ale matka przesypiała całe noce i
      nie bya zestresowana. Wtedy.
      • a.m.a Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 08:16
        Bzdura, na problemy wychowawcze i brak wiezi z matka to sie latami pracuje i
        chyba sposob karmienia niemowlaka jest tu sprawa marginalna.
      • nutka07 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 21.06.09, 19:45
        Jak mozesz porownycwac dokonanie przez Ciebie dwoch aborcji z odstawieniem od
        piersi 8 miesieczniaka?
    • majcia-k Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 09:27
      jesli chcesz odstawic od piersi proponuj abys kupila taki bezpieczny
      lakier w aptece do obgryzania paznokci i posamrowala nim
      sutka.Dziecko napewno nie wezmie go do buzi poniewaz ma gorzki smak
      (ja tak oduczylam swoje)a jesli chodzi o butelke kup firmy tommee
      tippee smoczek przypomina ksztalt piersi.Sposob wyprobowany na moim
      dzieckusmilepozdrawiam i powodzenia
    • hippo28 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 10:52
      Witamsmile
      miałam taki sam problem z córcią. Nawet radziłam się też na forum.
      Uczyłam małą 3 miesiące i nic. W końcu nauczyła się pić z butli jak
      musiałam jechać na szkolenie na trzy dnisad Miała wtedy 8 miesięcy i
      została z moją mamą. Byl to koszmar dla jednej i drugiej, ale udało
      sięsmileDziś ma 2 latka daję jej mleczko prze sensmileSmoka nie używamy od
      urodzenia.
      Powodzenia i wytrwałoścismile
      • hellious Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 12:30
        A dlaczego przez sen?????
    • black-cat Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 12:50
      Paolko, spróbuj zacząć karmić dziecko łyżeczką. Na początek możesz
      wręczyć córce łyżkę, przed nią postawić jedzenie i niech się bawi.
      Powoli, powoli zacznij ją karmić Ty. Jeżeli do tej pory smoczka nie
      było, nie dawaj go dziecku. Picie, najlepiej z kubka, może być
      niekapek, zwróć uwagę, by nie miał długiego dzióbka (długie dzióbki
      przytrzymują język dziecka na dnie jamy ustnej, a podczas picia
      język powinien być na górze).
      • miruka Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 19.06.09, 15:59
        mnie się nie udało, a starałam się, nie powiem, nie tylko po to,
        żeby nie byc uwiązanym, ale zalecano mi dokarmianie małej ze względu
        na maly przyrost wagi i musialam to robić łyżeczką, mimo usilnych
        prób moje dziecko nigdy nie dąło się nakarmić czy napoić z butli i
        smoczka, jak również nie skorzystało z gryzaka, a jest to drugie
        dziecko i z pierwszym problemu nie było, tylko ze jak powiedziałm to
        ortodondzie to nie uwierzył
        tak więc nie udało mi się podać mleka, picia, marchwianki na
        biegunkę inaczej jak łyżką, a głównie cyc do 13 miesiaca i potem już
        z kubka,
        ale to nie znaczy że Tobie się nie uda
    • nutka07 Re: Sposób na butelke. Poratujcie... 21.06.09, 19:38
      Paolka do jakiego wieku masz zamiar karmic butelka (o ile Ci sie uda)??

      Corka ma 8 miesiecy to jest czas, na wychodzenie z papek. Nie chcesz karmic juz
      piersia ok, nie chcesz karmic lyzeczka bo Ci sie nie chce tego nie rozumiem.
      Przeciez mala bedzie miala zaraz zeby albo juz je ma. Powinna z nich korzystac.

      Czy corka je cos oprocz piersi? Ja najpierw podawalam zupke przez butelke (po
      skonczeniu 6miesiaca), potem wprowadzalam butelke na noc. W wieku ok 8miesiecy i
      corka i syn przestali jesc w nocy. Mala nie budzila sie na piers a syn byl
      troche wczesniej odstawiony i po jakis 4-5tyg. przestal budzic sie na nocna
      butelke. Budzil sie ale nie chcial jesc. Coraz mniej pil a potem odmowil.

      Moze zrob jej wieksza dziurke w smoczku. Ja bym nie podawala wszystkiego w
      butli. Mleko, ewentualnie czasem kasze. Zupy, owocowe przeciery itd. podawalabym
      lyzeczka. Picie malej dawalam z kubka albo ze szklanki. Trzymalam szklanke w
      reku, pod nia sciereczka a mala pila. Ok roku nauczyla sie pic przez slomke, ze
      szklanki nadal jej podawalam. Samej jej roznie szlo wink ok 1,5 roku sama zalapala.

      Ja na Twoim miejscu zaczelabym podawac butle na noc, zeby wreszcie odpoczac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka