Dodaj do ulubionych

Matki Polki = ,,maz na smyczy"

20.06.09, 15:33
Witam ponownie.
Zainspirowala mnie do ponownej odezwy Panstwa (szczegolnie PaN)
dyskusja w temacie mojego wczesniejszego postu ,,koszmar w
dresie=przeciez mam dziecko". Wiekszosc z pan stanela na strazy i w
obronie swojego tluszczyku, luznego (czyt. nieflejowatego) wygladu i
ogolnej aparycji mam, czy tez nie mam. Podkreslanie na kazdym
kroku ,,ze moj maz lubi mnie taka jaka jestem" - o.k wszystko
pieknie, ale zastanawia mnie jednak i statystyka i fakt, wiekszej
liczby rozwodow po, a nie przed dzieckiem. To kobiety po ciazy,
bardziej ,,trzesa" sie o kazda delegacje meza, raut itd. Skoro mamy
sa takie zadbane (czyt. niekoniecznie w szpilkach), to skad te
obawy? Napewno wiekszosc napisze, ze ,,moj maz mnie kocha tak czy
siak, z tluszczykiem czy bez, z dyplomem czy bez, zgarbiona czy nie,
on wciaz kocha mniewink - o.k wszystko pieknie, tylko dlaczego
czesto mozna zauwazyc, ze im kobieta ma mniejsza pewnosc o swojA
atrakcyjnosc, tym bardziej meza probuje sprowadzic do swojego
poziomu, np. serwujac mu takie obiadki, aby i on mial piwny
brzuszek - przez to i on bedzie mniej atrakcyjny, trwajac przy
swojej zonie (czyt. MATCE POLCE).
Podkreslam, ze nie prowadze tu kultu chudosci, czy tylko
atrakcyjnosci wizualnej. Mentalna stagnacja i intelektualny marazm
moze rowniez porazac.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:38
      >>>> m kobieta ma mniejsza pewnosc o swojA
      atrakcyjnosc, tym bardziej meza probuje sprowadzic do swojego
      poziomu, np. serwujac mu takie obiadki, aby i on mial piwny
      brzuszek - przez to i on bedzie mniej atrakcyjny, trwajac przy
      swojej zonie (czyt. MATCE POLCE).

      > Podkreslam, ze nie prowadze tu kultu chudosci, czy tylko
      > atrakcyjnosci wizualnej. Mentalna stagnacja i intelektualny marazm
      > moze rowniez porazac.


      I w ten wyrafinowany intelektualizm OJCOW POLAKOw obiadkiem jak szpilą w motyla
      pieknego olsniewajacego zachwyt budzacego godzą.

      Bo one MATKI POLKI to takie wyrachowane i podstepne są, kazdy to wie, przecież.

      Komunikaty niewerbalne stosują się same. B.Bujak
      • braktalentu Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:55
        "Bo one MATKI POLKI to takie wyrachowane i podstepne są"
        W przeciwieństwie do matek innych narodowości. Ach, te ZACHODNIE
        MATKI... francuski na przykład... pewnie noszą brudne majtki, bo z
        czegoś ta liczba francuskich rozwodów musi wynikać. Frapuje mnie (z
        francuska "frape"?), czy "polskomatkowość" to efekt obywatelstwa,
        czy narodowości?
        Dziś zamiast obiadu strzelę sobie oko i założę szpilki. Z
        perspektywy tych szpilek, mój zapasiony przeze mnie mąż pewnie wyda
        mi się paskudnym grubasem i pomyślę o rozwodzie. Eee to już lepiej
        dla dobra dzieci wbiję się w dresik (porozciągany). DLA DOBRA
        DZIECI - to może kolejny wątek?
        • nangaparbat3 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:19
          braktalentu napisała:

          > "Bo one MATKI POLKI to takie wyrachowane i podstepne są"
          > W przeciwieństwie do matek innych narodowości. \

          To miał byc zart sad
          • braktalentu Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:03
            no, a ja tak zupełnie serio, bo to nie ma co spłycać takiego
            poważnego tematu.
        • adsa_21 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:20
          braktalentu - zabilas mnie tym postem!!!big_grinbig_grin
          piekne!
    • gryzelda71 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:39
      Powiedz,postanwiłaś dac matkom polkom jakieś wytyczne?Ze jak bedą szczupłe z
      makijazem i gustownych łaszkach serwujące niskokaloryczne dania i nietrzęsące
      się nad delegacjami mężów,to będą żyły długo i szczęśliwie co dnia adorowane
      przez mężów?
      • w-i-k-i Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:45
        Upsss......drazliwy temat.
        • gryzelda71 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:49
          Zapytałam.
          Serio uważasz,ze atrakcyjne i dbajace kobiety nie sa zdradzane i ich małżeństwa
          trwaja i trwaja a mąz wpatrzony jak w obrazek/
          • w-i-k-i Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:00
            Oczywiscie, ze to nie daje im gwarancji na dlugowiecznosc
            malzenstwa, ale i nie staje sie jedna (chocby nawet najdrobniejsza)z
            przyczyn jego pozniejszego upadku.
            • gryzelda71 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:09
              A co wg ciebie decyduje o trwałości małżeństwa,oprócz wymuskanej małżonki?
            • rita75 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:14
              nie staje sie jedna (chocby nawet najdrobniejsza z
              > przyczyn jego pozniejszego upadku.

              a co z sieczką zamiast mózgu? Nie uwazasz, ze powinnas zaczac
              trenowac mózg...bo cię biedacwo maz zostawi? Zareczam ci, ze zycie z
              idiotą jest trudniejsze niz z brzydalem.
        • rita75 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:53
          > Upsss......drazliwy temat.

          jaki drażliwy? glupi po prostu...glupio wnioskujesz
          • gryzelda71 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:55
            Co ty.Ona przemyślała sprawę nad piaskownicą.I swoje wnioski zamieszcza na forum.
            • rita75 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:56
              > Co ty.Ona przemyślała sprawę nad piaskownicą.

              moze niech wraca do tej piaskownicy bo żal...
      • azile.oli Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:51
        Wiesz co, droga założycielko wątku, nie uogólniaj. Moje dzieci już
        duże i wróciłam dawno do formy, ale dlatego, że chciałam, a nie w
        obawie przed zdradą męża. Kiedy byłam w ciąży ( nie z brzuszkiem -
        piłeczką), ale z ogromnym brzuszyskiem, w którym siedziały 5 kg
        pacholęta byłam wielbiona przez męża, jak nigdy przedtem. I teraz,
        niezależnie od tego, jaki rozmiar noszę mam pewność, że rodzina,
        czyli ja i dzieci jesteśmy dla męża najważniejsi. Bo z tym wyglądem
        to różnie bywa, można zachorować, nabawić się rozstępów i co z tego.
        Przede wszystkim trzeba mieć coś w głowie i wspólne cele z
        małżonkiem. A tak na marginesie- mój mąż po ślubie sporo
        zeszczuplał, głównie ze względów zdrowotnych.
    • deodyma Re: nie karmic trolla:) niech zdechnie:) 20.06.09, 15:48

    • rita75 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:51
      tym bardziej meza probuje sprowadzic do swojego
      > poziomu, np. serwujac mu takie obiadki, aby i on mial piwny
      brzuszek - przez to i on bedzie mniej atrakcyjny, trwajac przy
      > swojej zonie

      lol...taa, facet to taka pacynka
    • kali_pso Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 15:53


      O, to mniej więcej tak, jak twierdzi moja mama.
      Mój mąż chudy, więc pewnie mało gotuję lub niewystarczająco syto.
      Tyle, że on ma po prostu taka przemianę materii, której niejedna
      pani mogłaby pozadrościć i której nie szkodza moje obiadkiwink Może
      więc zamiast napadać na te Matki- Polki, warto wziąć pod lupę tych
      biednych, przekarmianych misiów, których kosztem zdrwoia i
      kaloryferka, żony leczą swe kompleksy w rozmiarze XXXL? Ilu z tych
      panów wpada w pułapkę skapcaniałych ojców rodzin? Ilu rusza w
      tygodniu czymś więcej niż kciukiem, obsługując pilota?wink Może i stąd
      te brzuszki i sflaczałe członki?winkp
    • brittas Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:19
      daj już spokój kobieto....
    • aluc Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:35
      nie mam szansy na trwały związek - stary jest genetycznie nieutuczalny
      • wieczna-gosia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:19
        aluc ty nawet na rozwod nie masz szans- tylko sie nie zalam......
    • super-mikunia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 16:46
      czemu ten temat Cię tak frapuje... wink

      w-i-k-i napisała:
      o.k wszystko
      > pieknie, ale zastanawia mnie jednak i statystyka i fakt, wiekszej
      > liczby rozwodow po, a nie przed dzieckiem.

      dlaczego... bo ludzie w dzisiejszych czasach czyt. nie tylko
      mężczyźni poznają, spotykają większą ilość ludi czyt. MAJĄ WIĘKSZY
      WYBÓR, kobiety są bardziej niezależne czyt. łatwiej jest im odejść
      od mężów tyranów, alkoholików czyt. nie są już od nich uzależnione
      fiansowo etc.
      i pomijam, że większość małżeństw jest zawieranych gdy dziecko jest
      już w drodze, to właśnie ono jest prowodylem do tego, aby związek
      zalegalizować...


      skąd założenie, że to mężczyźni odchodzą tylko od kobiet i to w
      dodatku dlatego, że o siebie nie dba hihi DOBRE

      i dam Ci dobrą radę już męcz tak swej pięknej główki bo i tak nie
      znajdziesz recepty na szczęślwie małżeństwo coś takiego nie
      istnieje, choć oczywiscie cudownie by było gdyby to miało tylko na
      tym polegać, że kobiety rodzą dzieci i wracają do swych ciuchów
      przed ciążą i żyli wszyscy długuugo i szczęśliwie, ale to chyba
      jednak chodzi o coś więcej...
    • marsjanka1999 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 17:14
      heh

      ty tak z własnego doświadczenia?
      zapasłaś męża i drżysz o każdą delegację?

      wracaj lepiej do piaskownicy i zajmij się statystyką kup swojego dziecięcia
      • w-i-k-i Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 17:33
        Od tego mam nianie - choc nie zawsze to fakt wink
    • zawsze_wolna_nilka Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 18:02
      Czy Jaśnie Wyrocznia podpowie nam może, jak potraktuje mąż żonę, której wylezie na twarz uczulenie, piętno choroby, albo zostanie oszpecona w wypadku lub straci pierś na skutek nowotworu?


      Skoro (a ponoć to osoba z wyższym wykształceniem!), sądzi, że kobieta po ciąży i karmieniu powinna mieć figurę, skórę i cycki nastolatki, niezależnie od warunków genetycznych (itd.), to z całą pewnością oświeci nas w kwestii zapobiegania procesom starzenia się organizmu bądź uniknięcia chorób?

      Szczerze mówiąc, nie wierzę, by istnienie tych wątków miało na celu nic innego, jak tylko obejrzenie przez sporą rzeszę internautów baneru reklamowego jakiegoś podupadającego banku.

      Ale niech tam, dorzucę Pani Magister na tipsy zniszczone klawiszami
      wink
    • shellerka Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 18:51
      Wikismile z ust mi wyjmujesz kolejne myslismile

      ja bym chciala zobaczyc mezow tych walczacych o prawo do tluszczyku i starego
      dresu matek polek. bo z moich obserwacji wynika, ze samcowie tych samic to tez
      tacy panowie, ktorych smiesza dbanie o siebie, wizyty u fryzjera, reaguja
      nerwowym chichotem na pytanie czy gola miejsca intymne, nosza dzinsy z wysokim
      stanem i koszule w srodek, a wszystko sciskaja paskiemsmile)
      no coz... samice takich samcow faktycznie moga spac spokojnie i chodowac
      odrosty... bo taki samiec ma na tyle malo testosteronu ze pomijajac juz kwestie
      tego typu jak zapewnienie odpowiedniego poziomu zycia rodzinie (odpowiedniego
      mowie!) w zyciu nie tyle co nie odwazy sie na zostawienie partnerki, co
      zwyczajnie okazji miec nie bedziesmile))
      • setia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:00
        shellerka napisała:
        samcowie tych samic(...)reaguja
        > nerwowym chichotem na pytanie czy gola miejsca intymne,

        a powinni? pacz pani, czego to się człowiek dowiaduje...
      • gryzelda71 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:18
        shellerka napisała:

        > Wikismile z ust mi wyjmujesz kolejne myslismile

        myśli z ust....
        a na poważnie nie za wiele ich tam jestsmile
        • avvg Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:37
          > myśli z ust....
          > a na poważnie nie za wiele ich tam jestsmile

          Bo zazwyczaj jest tak, że myśli kłębią się w mózgu, i jest ich na tyle
          dużo, że nie mogą się przecisnąć na zewnątrz. A jak jest ich mało, to
          przez taką maleńką dziurkę uciekają do ust.
      • lady_nina Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:08
        shellerka napisała:

        no coz... samice takich samcow faktycznie moga spac spokojnie i chodowac
        > odrosty... bo taki samiec ma na tyle malo testosteronu ze pomijajac juz kwestie
        > tego typu jak zapewnienie odpowiedniego poziomu zycia rodzinie (odpowiedniego mowie!)

        O - skarbnico mądrości życiowej! czy w łasce swojej mogłabyś rozwinąć temat odpowiedniego poziomu życia rodziny? osobny wąteczek może popełnisz i oświecisz kolejny raz maluczkich?
        Dzięki Tobie i w-i-k-i już wiem, jaki obuw i fryzurę do piaskownicy nosić, jaki rozmiar gwarantuje mi szczęśliwe pozycie małżeńskie, że suknię w gwiazdki mus jest nabyć za 14 zł, by elegancją olśnić, ale wciąż nie wiem durna, co to znaczy żyć na odpowiednim poziomie.
    • nataliam2 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 18:59
      Ja się nie boję o mojego męże, że mnie zostawi. Jak by chciał to już by to
      zrobił. fakt tłuszczyk został po jednej i po drugiej ciąży. tyle że on przytył
      od dnia ślubu 10 kg a ja 7. Do tego nie gotuję, nie piorę, nie myję okien (to
      robi mój mąż), a wcale nie jest pantoflarzem. oboje mamy trudne charaktery,
      oboje cenimy wygodę nad wygląd, ustaliliśmy pewne zasady i tego się trzymamy.

      Poza tym po rozmowie z mężem wiem że kręcą go kobiety właśnie w dresie a
      najbardziej kobiety w ciąży a nie jakieś chude wymalowane lalunie. Mąż nie lubi
      jak na co dzień się maluję.
      • setia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:30
        boszsz...
    • skoobus Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:15
      Ale skąd wiesz, ze zony sprowadzaja swoich mężów do swego poziomu ??? A może oni
      sami tacy sie stają?? I zona wcale im w tym nie pomaga, obiady meżczyzni z
      reguły wola konkretne, a nie sałate z marchewka. Piwny brzuszek ?? żona to
      zmusza do picia piwa czy jak???
      • skoobus Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:20
        Dodam jeszcze tylko, ze może piszesz tak z własnego przykładu...
    • joanna35 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:24
      Chyba pierwszy raz w życiu tak mnie poraziła głupota czyjegoś postu,
      że nie wiem co napisać. Jestem w szoku, mentalnej stagnacji i
      intelektualnym marazmie razem wziętych.
      • setia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:34
        mnie zaintrygowała sama, bez wątpienia logiczna wink, konstrukcja tytułów wątków.
        jednak głębia tego co wiki miała do przekazania faktycznie poraża.
      • kropkacom Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:40
        Wiki, złotko, powiedz mojemu mężowi żeby mnie rzucił bo jakoś mimo nadwagi i 15
        lat razem nadal nie chce smile I zajmij się własnym życiem.
    • agao_72 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 19:56
      w-i-k-i napisała:

      > Podkreslam, ze nie prowadze tu kultu chudosci, czy tylko
      > atrakcyjnosci wizualnej. Mentalna stagnacja i intelektualny marazm
      > moze rowniez porazac.

      w-i-k-i, a co ostatnio czytałaś? pytam o książkę, a nie pisemko kolorowe. tak
      mnie to ciekawi.
    • wieczna-gosia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:18
      czy ja dzisiaj doznalam porazenia slonecznego czy ja naprawde przeczytalam te
      farmazony o celowym tuczeniu meza? Powiedzcie ze nie......

      hmmmm dlaczego ludzie rozwodza sie zazwyczaj PO dziecku- a procentowo kiedy w
      mazenstwie pojawi sie dziecko? bo ja stawiam ze w ciagu 0-5 lat po slubie
      wiekszosc malzenstw zaciaza. To kiedy sie maja wczesniej rozwiesc??? Rozwod to
      nie jest jakies fiku miku, jednak ludzie sie zastanawiaja (takie mam wrazenie)
      probuja cos posklejac, walcza. Malzenstw myslacych o rozwodzie dzien po slubie
      jest jednak ulamek.

      Zaprawde powiadam wam manipulowac faktami tez trzeba umiec smile
      • super-mikunia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:21
        daremny twój trud Gosia wink założycielka wątku to chyba nastoletni
        chłopiec wink który sobie robi z nas żarty smile i ma niezły ubaw... smile
        nie chcę myśleć, że ona jest kobietą - ubliża mi to
    • hanalui Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:37
      Swoja droga zastanawiajace jest to ze z jednej strony panie tu
      deklaruja ze sa pewne swoich mezow i sie o nich nie boja ze znajda
      sobie kogos innego a z drugiej strony w niedawnym tu watku o tym czy
      mezowie maja kobiety przyjaciolki wiekszosc pan twierdzila ze zaraz
      by takie pogonila, ze to niemozliwe, niedopuszczlne itd, itd

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,96199422,96199422,Czy_wasi_mezowie_maja_przyjaciolki_.html
      • wieczna-gosia Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:52
        Moj maz nie ma przyjaciolek, zas ja mam przyjaciol mezczyzn.
      • kropkacom Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 20:58
        > Swoja droga zastanawiajace jest to ze z jednej strony panie tu
        > deklaruja ze sa pewne swoich mezow

        Pewna jestem że u mnie jest git. Że to stan wieczny się nie oszukuje smile Serce
        nie sługa. Ale nie mam też męża za idiotę który za jakieś kilogramy pójdzie w
        tango. No cóż, jak zidiocieje to zmienię zadnie smile

        > by takie pogonila, ze to niemozliwe, niedopuszczlne itd, itd

        Przyjaciel (chudy, gruby czy w sam raz) to taki w pewnym sensie dość intymny
        jakby nie było związek. Może nie rajcuje mnie więc wizja że pierwszym
        powiernikiem męża miałby być ktoś inny niż ja.
        • hanalui Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 21:40
          kropkacom napisała:
          > Przyjaciel (chudy, gruby czy w sam raz) to taki w pewnym sensie
          dość intymny
          > jakby nie było związek. Może nie rajcuje mnie więc wizja że
          pierwszym
          > powiernikiem męża miałby być ktoś inny niż ja.

          Czyli co???? Ty i nikt inny komu mozna sie zwierzyc z jakis obaw,
          problemow w domu itp? Boisz sie ze ten niby intymny zwiazek z
          przyjaciolka/przyjacielem moze grozic twojemu zwiazkowi??? surprised?? Tak
          bardzo niepewna jestes tego z kim jestes ze nie jestes w stanie
          zgodzic sie na przyjazn z kims z zewnatrz? Czasem trwajaca od
          dziecinstwa np?
          No i czemu sporo pan jest w stanie przelknacz przyjaciela meza
          mezczyzne to juz kobiete nie bardzo. No i wlanie czemu???

          • kropkacom Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 22:18
            > Czyli co???? Ty i nikt inny komu mozna sie zwierzyc z jakis obaw,
            > problemow w domu itp? Boisz sie ze ten niby intymny zwiazek z
            > przyjaciolka/przyjacielem moze grozic twojemu zwiazkowi???

            Czemu nikt inny? Ale mimo to wszystko wolałabym być pierwsza. Co nie znaczy ze
            ingeruje w przyjaźnie męża. Wyluzuj smile
            • kropkacom Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 22:48
              I żebyś się nie czepiała, nie chodzi o to że ma z każdą błahostką biec do żony a
              potem ewentualnie dalej. Ale jak coś serio nie gra (zwłaszcza w związku) to już
              inne buty. Żeby potem nie było że to wina żony że związek padł a ona się nie
              naprawiła. Może nie wiedziała tylko że jest źle (albo aż tak źle) bo pan po
              przyjaciołach latał zamiast z nią pogadać.
              • hanalui Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 23:22
                kropkacom napisała:
                > Żeby potem nie było że to wina żony że związek padł a ona się nie
                > naprawiła. Może nie wiedziała tylko że jest źle (albo aż tak źle)
                bo pan po
                > przyjaciołach latał zamiast z nią pogadać.

                Tiaaaaaaaaaa...i eliminacja przyjaciolki/przyjaciela meza
                zagwarantuje ci ze zawsze bedziesz wiedziec o problemach
                pierwsza??? surprised??? (to skad byloby to powiedzenie ze zona/maz
                dowiaduje sie ostatni big_grin???) - to raz
                Dwa: nie odpowiedzialas czemu wiekszosc pan jest w stanie
                zaakceptowac meza przjaciela faceta, a nie kobiete ??? smile

                Aaa...i jestem wyluzowana, ciekawi mnie jeszcze jak to godzisz:
                "nie rajcuje mnie więc wizja że pierwszym
                powiernikiem męża miałby być ktoś inny niż ja"
                "nie znaczy ze ingeruje w przyjaźnie męża"
                bo jak dla mnie jedno przeczy drugiemu big_grin
                • kropkacom Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 21.06.09, 07:26
                  > Tiaaaaaaaaaa...i eliminacja przyjaciolki/przyjaciela meza
                  > zagwarantuje ci ze zawsze bedziesz wiedziec o problemach
                  > pierwsza???

                  Czemu eliminować? Po prostu być najlepszym przyjacielem smile

                  > Dwa: nie odpowiedzialas czemu wiekszosc pan jest w stanie
                  > zaakceptowac meza przjaciela faceta, a nie kobiete ??? smile

                  Zapytaj tą większość pań. Może osądy pań bolą bardziej niż panów? Mnie zawsze
                  rozwalały posty kobiet przyjaciółek: on mi się zwierza że u niego źle więc mu
                  poradziłam tak i tak, co Wy na to?

                  > Aaa...i jestem wyluzowana, ciekawi mnie jeszcze jak to godzisz:
                  > "nie rajcuje mnie więc wizja że pierwszym
                  > powiernikiem męża miałby być ktoś inny niż ja"
                  > "nie znaczy ze ingeruje w przyjaźnie męża"

                  Nie rajcuje czyli nie skacze pod sufit z radości smile Do rozwalania czegokolwiek
                  daleko. Zresztą my jesteśmy też swoimi przyjaciółmi więc nie widzę problemu.
                  • kropkacom Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 21.06.09, 07:31
                    To co napisałam potraktuj jako jedną z możliwych teorii. Że się będziesz nie
                    zgadzać to wiem. Nie musisz odpisywać. smile
    • girasole01 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 22:40
      Ja tak troszke z boku tematu - zastanawia mnie dlaczego obecnie
      pojecia "matki polki" uzywa sie w zupelnie innym znaczeniu niz
      pierwotnie. W ktoryms poscie ktos chyba kiedys nawet pytal co to
      oznacza. Otoz Matka "Polka" (a nie np. Francuzka), poniewaz gdy
      Polska stracila niepodleglosc to na kobietach spoczywal obowiazek
      dbania o trwalosc polskiej tozsamosci narodowej. Mezczyzni
      przebywali wtedy w wiezieniach lub "na froncie" - brali udzial w
      powstaniach, dlatego temat wydal mi sie troche bezsensowny w
      odniesieniu do pierwotnego znaczenia "matki polki". Kobiety
      zajmowaly sie nie tylko dziecmi, ale dbaly rowniez o interesy,
      poswiecaly sie dla dobra ojczyzny.
      Dziwi mnie jak to sie stalo, ze obecnie terminem "matki polki"
      okresla sie zaniedbane kury domowe... Ciezko chyba nawet mowic o
      blednym uzyciu terminu, bo to znaczenie sie tak rozpowszechnilo, ze
      chyba jest juz akceptowalne.

      A do tresci watku - faceci sa rozni (tak jak i kobiety) - jedni
      zostawia zone, ktora poswieca swoj czas dzieciom, inni zostawia
      zone, ktora poszla na studia podyplomowe po urodzeniu dziecka "a
      przeciez miejsce kobiety jest w domu". Zaryzykowalabym nawet
      stwierdzenie, ze wiekszosc facetow nie chce miec zony, ktora w jakis
      sposob jest "lepsza" od niego (nie uogolniajac) - np. sytuacja kiedy
      zona zarabia wiecej pieniedzy dla wielu facetow jest nie do
      zaakceptowania. (a swoja droga to czesciej kobiety zostawiaja
      mezow). Wazne zeby sie dopasowac. Pary, w ktorych oboje malzonkow o
      siebie nie dbaja mi nie przeszkadzaja - jesli sa razem szczesliwi to
      droga wolna smile Gorzej kiedy jedna strona nie spelnia oczekiwan
      drugiej.
      • girasole01 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 22:47
        Aha - jeszcze tylko dodam, ze to ze facet nie chce zeby zona byla w
        czyms "lepsza" od niego nie znaczy, ze kobieta powinna sie
        podporzadkowac wink Wtedy facet powinien sie ogarnac, a jak tego nie
        zrobi to jest frajerem wink
      • mdro Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 22.06.09, 13:46
        > Ja tak troszke z boku tematu - zastanawia mnie dlaczego obecnie
        > pojecia "matki polki" uzywa sie w zupelnie innym znaczeniu niz
        > pierwotnie.

        Może dlatego, że tamte matki Polki też, nawet wg ówczesnych
        standardów, mało o siebie dbały? wink Wystarczy spojrzeć na zdjęcia
        pisarek, działaczek społecznych czy gospodarczych etc. - zapasione
        albo wychudzone, w skromnych sukniach, wyraźnie zaniedbane wink.
    • gardenia_nowak Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 22:57
      A ja jeszcze dodatkowo przy każdej możliwej okazji wyrywam mężowi włosy na
      głowie, aby uzyskać łysinę - same mu jakoś nie chcą wypadać. Nakłaniam go
      również do rzadszego zmieniania bielizny (w końcu kryzys jest) oraz lobbuję
      zapuszczenie wąchów z bokobrodami. Mam nadzieję, że na koniec procesu przemiany
      moja męska Galatea nie będzie już atrakcyjna dla nikogo.
      • czar_bajry Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 20.06.09, 23:31
        Wiki stajesz się monotematyczna, czy może kompleksy Cię zżerają i próbujesz się
        dowartościować na emamie?
        Jestem zadbana i pachnąca, mam zawsze zrobione paznokcie, nie mam tłustych
        włosów ani odrostów, używam mydła, kremów i balsamów czyli tego co większość
        kobietsmile
        Do pracy zawsze robię makijaż i muszę być ubrana wg. obowiązujących trendów
        tego wymaga moja praca jeżeli będę wyglądała jak fleja to nie zarobię na chleb,
        mam trójkę dzieci i nie mam jeszcze 40. Pracuję i nie są to godz. od-do tylko
        różnie to bywa i nie mam wolnych weekendów, prowadzę dom, wychowuję dzieci a i
        dbam o siebie i naprawdę czasu brakuje mi na wszystko jestem zawsze w biegu.
        Wychodząc z synkiem na plac zabaw często mam na sobie dres, dżinsy lub leginsy,
        i zazwyczaj jestem bez makijażu i nie sądzę abym wyglądała niechlujnie a uwierz
        mi wiem o czym mówię.
        Mój mąż mnie kocha i nie przeszkadzają mi jego wyjazdy w delegacje, wiem że nie
        szuka przygód na boku a to że jestem dla niego tak samo atrakcyjna jak kiedyś
        udowadnia mi w sypialnitongue_out
        Wszystko to nie upoważnia mnie jednak do krytyki innych, nie uważam abym miała
        prawo pouczać inne kobiety jak maja żyć, ubierać się i twierdzić że jeżeli maja
        kilka kilogramów więcej i odrosty to ich mężowie na pewno będą szukać szczęścia
        u bardziej zadbanych pań.
        A Tobie wydaje się że masz patent na rozum i licencję na pouczanie.
        Spojrzyj z większym dystansem na siebie i innych a na pewno życie będzie
        weselsze a Ty mniej zirytowana patrząc na te mniej zadbane mamysmile
    • gardenia_nowak A tak na powaznie to uważam, że paradoksalnie 20.06.09, 23:08
      wiekszą szansę stracić męża mają te kobiety, które "muszą" o siebie dla niego
      dbać. Nie da się zatrzymać biegu czasu i siłą rzeczy uroda i młodość przeminą.
      Jeżeli ludzi łączy coś więcej niż tylko pociąg fizyczny, to jest szansa, że
      przetrwają i starzenie się. Dla mnie miłość to akceptacja fizycznych
      niedoskonałości partnera, co nie oznacza, że należy je jeszcze jakoś szczególnie
      podkreślać. Ale to w sumie off topic.
      • super-mikunia Re: A tak na powaznie to uważam, że paradoksalnie 20.06.09, 23:12
        tak, tak, tak, ale wiki-riki nic z tego nie zrozumie ech
        niestety...wink
    • opal1977 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 21.06.09, 17:58
      w-i-k-i napisała:
      ale zastanawia mnie jednak i statystyka i fakt, wiekszej
      > liczby rozwodow po, a nie przed dzieckiem.

      To powinnaś doczytać w tych statystykach, że ogromna większość pozwów
      rozwodowych składana jest przez kobiety.

      Poza tym ja obserwację mam zupełnie inne niż ty. W moim otoczeniu najczęściej
      kobiety mające dzieci pracują, nierzadko studiują, zajmują sie domem, dbają o
      siebie i o dzieci. A ich mężowie pracują i na tym ich aktywność życiowa się
      kończy - a później siedzą przed telewizorem i hodują brzuchy.
      Kilka związków moich znajomych się rozpadło i w każdym z tych związków widać
      było 'różnice poziomów' na niekorzyść pana.
    • daga_j Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 22.06.09, 15:37
      Wydaje Ci się, że na tę częstszą liczbę rozwodów po ciąży wpływa brak zadbania kobiet o siebie. Być może po części, ale jest to takie tylko generalizowanie. Po pierwsze sądzę, że rozwody zdarzają się gdy po jakimś czasie bycia razem para stwierdza, że nie wytrzyma ze sobą dłużej, ale parę lat to "walczą" próbują być razem, próbują wskrzesić miłość. A akurat najczęściej narodziny potomstwa zdarzają się w pierwszych latach małżeństwa, więc te dzieci już są gdy między rodzicami zaczyna coś gasnąć. Ja też mówię, że dziecko to wielki sprawdzian dla związku bo wynikają nowe obowiązki, zmęczenie i potrzeba wzajemnego wspierania się a nie obwiniania. Nie wszystkie pary temu podołają i raczej wynika to z innego trybu życia, a nie tylko dlatego, że kobieta się zaniedbała. Taka co faktycznie tylko w piżamie chodzi cały dzień i na obiad podaje najwyżej jajecznicę, dziecko jej wrzeszczy a ona tylko marudzi mężowi, to każdy by się powoli odkochiwał. Tak naprawdę większość matek radzi sobie z dziećmi, z domem jako tako, nawet niektóre wracają szybko do pracy i wszystko jest ok. Ale jak ktoś się całkiem zapuszcza i nie stara to i męża nie utrzyma przy sobie - tu masz rację. Oczywiście są sprawy, które każdy porządny mąż naprawdę powinien zrozumieć i "wybaczyć" żonie, właśnie dlatego, że ją kocha, kocha za osobowość a nie powierzchowność. Powinien zaakceptować, że w miarę upływu lat, przybywania dzieci żonka może stracić idealną figurę, ale co innego nabyć 5kg a co innego 50 - to fakt, aż tak nie należy sobie pozwalać, bo "ukochanego ciała nigdy za wiele" wink Mąż też przestaje być szczupłym wysportowanym typem, przecież to nie dotyczy tylko kobiet i nie winiłabym ich obiadków za taki stan rzeczy - każdy gotuje tak jak umie, jak się człowiek nie obżera to nawet schabowe co parę dni nie utuczą. Po prostu z wiekiem zmienia się tryb życia, trzeba pracować by utrzymywać rodzinę, czasem jest to siedzący tryb pracy, czasem brak sił na spacer po południu itp. Ja uważam, żę nawet jak zmieniamy się fizycznie to od iluś lat trwamy razem, kochamy się i jeśli naszym priorytetowym celem jest utrzymanie rodziny, wychowanie dzieci, spędzanie razem tyle czasu ile się da - to naprawdę te 5kg nadwagi czy nieumalowane oko w tym nie przeszkodzą! smile
      Ja czuję siętaka na pograniczu - czasem wyelegantowana, umalowana i uczesana, a czasem w byle jakim dżinsie (dresów nie mam), kucyku na głowie, bez makijązu stoję np. nad ogniskiem i piekę kiełbaskę - w obu wcieleniach mąż mnie kocha, uwierz mi, tak jak ja Jego! smile
    • margotka28 Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 22.06.09, 15:43
      ty masz duży problem ze sobą. Zalecam leczenie. Im szybciej tym
      lepiej.
    • anorektycznazdzira Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 22.06.09, 18:39
      Uważam, że ewentualnie rzucanie żon po ciążach oraz puszczanie sie
      na boki dzieciatych panów ma o wiele głębsze podłoże, niż tylko
      wizualne walory lub ich brak u żony. Niestety wierzę, dobór
      naturalny preferuje samce, które maja tendencję do rozglądania się
      na boki (OK, OK, wierność też ma w skuteczności prokreacji swoje
      plusy, więc całkowicie nie zanikła). Poza tym bierzmy pod uwagę, że
      z pojawieniem się dziecka włączaja się w związku problemy i
      obciązenia całkowicie nieporównywalne do sytuacji sprzed dziecka-
      wtedy pewne problemy wybuchają i prowadzą do konfliktów i oddalenia.
      Czas mija. Nie tylko to jak o siebie dbamy decyduje o tym, jak
      wyglądamy. Super-zadbana 40-latka będzie miała problem w
      konkurowaniu ze standardowo-zadbaną 20-latką.
      Itd, itp.
      • embeel Re: Matki Polki = ,,maz na smyczy" 22.06.09, 18:52
        dla mnie twój post - do autorki - to jakiś kolejny straszny skrót myślowy.
        Przestań już lepiej myśleć kobieto, bo zostaniesz myśliwym , lepiej idź sobie
        pomaluj tipsy, bo lakier się zeskrobał od tego klepania w klawiaturę i
        małżeństwo wisi na włosku...dzizys.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka