Dodaj do ulubionych

nastoletnie babysitterki

03.07.09, 16:53
patrzę sobie na moja 12-latkę jak się zajmuje siostra piecioletnia i
myslę że niedługo będę je mogła same ze soba zostawiać, i tu się
pojawia moje pytanie, czy powierzyłybyście dziecko nieletniej niani
(jak w serialu młodzieżowym - klub jakiś tam), jeśli tak to od
jakiego wieku,
a kwestia odpowiedzialności, kto ponosi odpowiedzialność, jeśli
dziecku stanie się cos pod opieką nastoletniej niani, ona, rodzice
dziecka, a może nawet jej rodzice? tak sobie głośno myślę,
podzielcie się doświadczeniem, jeśli jest, tak się przygotowuję na
ewentualność, że młoda będzie chciała za jakiś czas sobie tak
dorabiać
Obserwuj wątek
    • echtom Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 16:58
      Moja 8-letnia córka w podbramkowej sytuacji była parę razy babysitterką dla młodszych sióstr wink A tak poważnie, myślę, że warto zaczekać do tych 18 lat, żeby wszystko było klarowne i zgodne z prawem. Wydaje mi się, że musisz podpisać zgodę na pracę zarobkową nieletniego dziecka i obawiam się, że "w razie czego" Ty ponosisz prawną odpowiedzialność.
    • lolinka2 Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 16:58
      obcej skądś tam - nie
      aczkolwiek mam znajomą 16latkę, która od prawie roku zostaje z moimi
      dziewczynami raz na jakiś czas (z dwójką wyłącznie w domu, jeśli z
      jedną to z opcją wyjścia). Wprawdzie potem umordowana jest
      nieprzeciętnie, ale to naprawdę odpowiedzialna młoda osoba i wiem, że
      przy niej się krzywda dzieciom nie stanie (a w każdym razie nie inna
      niż stałaby się z przypadku itp. przy mnie).
      Opcjonalnie mam jeszcze 19latkę znajomą, która z kolei moją młodszą
      kocha nad życie i zgarnia często. To już w ogóle pełny
      profesjonalizm, potrafiła pod moją nieobecność cały dzień z nią
      spędzić, wieczorami jeśli wychodzimy ona zostaje z dwójką -
      bezproblemowo ogarnia i o dziwo (w przeciwieństwie do opisywanej
      wcześniej dziewczyny) moje dzieciaki się jej słuchają bez szemrania.
      • andaba Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 18:14
        Sama opiekowałam sie dziećmi (obcymi, nie mówie o rodzeństwie) mniej
        więcej od 9-10 roku życia. Mojej córce, która jest w tym wieku
        raczej bym nie pozwoliła sie opiekować cudzym dzieckiem, boję sie ją
        z własnym zostawić na dłużej niż pół godziny. A bratanicy męża,
        ośmioletniej, bez obawy pwierzyłabym małą na znacznie dłużej. Od
        dziecka zależy i tyle.
        Co do własnych dzieci - ja bym nie powierzyła swojego dziecka obcej
        babie bez względu na to, czy miałaby lat 12, 22, 42, czy 62.
        Podziwiam te, które maja nianie. Jakbym musiała - to tyko żłobek lub
        przedszkole.
        • myszwkropki Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 18:40
          A w żłobku czy przedszkolu to nie są obce baby? smile
          • truscaveczka Re: nastoletnie babysitterki 08.07.09, 11:34
            Ale tam jest ich kilka i wzajemnie się jakoś tam kontrolują smile
    • anorektycznazdzira Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 18:33
      NIE.
      Z całą pewnością. Ja wiem, ze na zachodzie to jest normalne (sądząc z
      filmów...), że nastolatki pilnuję małych dzieci. Da mnie to
      abstrakcyjny pomysł, kompletnie nie do przyjęcia. Fakt, zostawiłabym
      (na trochę) przedszkolaka z nastoletnią siostrą, ale nie zatrudniłabym
      16-latki do regularnej opieki nad dzieckiem 1,5 roku.
      • kajak75 Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 20:34
        ja zostawilam kilka razy 3 latke z 13 latka, jak z jej rodzicami balowalismy po
        sasiedzku. Nie zostawilabym, gdybym nie byla w odleglosci 300m

        wczesniej ta dziewcczyna opiekowala sie mloda w czasie mojej obecnosci.
        • bi_scotti Re: nastoletnie babysitterki 03.07.09, 20:43
          Cala trojka moich dzieci (2 chlopakow, jedna dziewczyna) zarabiala
          dzieki babysitting od 13 roku zycia. Pracowali u sasiadow,
          znajomych. Wysmienita rzecz dla wszystkich zainteresowanych. Nie
          wiem dlaczego w Polsce to jest taki problem.
          • majenkir Re: 03.07.09, 21:26
            Tez sie dziwie....Moje dzieci od zawsze miaja nastoletnie
            babysitterki i je uwielbiaja smile).
            • hanna26 Re: 04.07.09, 00:55
              Nie zostawiłabym. I nie jest to dla mnie problemem.
              • mamamira Re: 04.07.09, 03:32
                Moja córka od czasu do czasu opiekowała się młodszym o 9 lat bratem i nic mu się
                nie stało.Często "młodociane"nianie maja więcej cierpliwości,serca jak niania z
                wieloletnim doświadczeniem.
                • k1234561 Re: 04.07.09, 08:18
                  Na szczęście nie muszę korzystać z usług żadnej niani,ani
                  młodocianej,ani niemlodocianej.Nawet gdybym musiała nie
                  powierzyłabym obcej babie dziecka,nie mam zaufania i koniec.Co do
                  sedna wątku,to bratowa mojego męża pomimo,że nie przyparta do
                  muru,zatrudniła taką nastoletnią nianię (nispełna 18 lat),do swego
                  trzeciego,najmłodszego dziecka.Efekt opłakany.Dziewczę na początku
                  wydające się miłe i odpowiedzialne,w zderzeniu z rzeczywistością
                  okazało się klapą.Nie miała bladego pojęcia o
                  karmieniu,przewijaniu,zabawach z kilkumiesięcznym maluchem,choć
                  deklarowała,że zajmowała się wcześniej tak małymi dziećmi.Maluch
                  długo nie chciał z nią zostawać sam.Mama dziecka zmuszona była
                  siedzieć w domu,żeby być a jednocześnie,żeby nie widzał jej
                  synek.Dziewczyna kompletnie nieodpowiedzialna,jak dzieciaczek
                  nauczył się chodzić,to zabrała go na długi spacer bez
                  wózka.Najbardziej interesowało ją co się dzieje w domu,gdzie co
                  jest,kto przychodzi,o czym się rozmawia,itp.rzeczy.Nie lubiłam tam
                  przychodzić kiedy ona była,bo zawsze pojawiała się jak cień kiedy z
                  bratową męża choć na chwilkę chciałyśmy pobyć same i
                  porozmawiać.Wtedy ona pod pretekstem,że mały coś tam chce od
                  mamy,przyłączała się do nas.Żenada.Widać było,że zabawa z maluchem
                  po kilku godzinach już ją wkurza.
                  Zakończyła swą "karierę" jak jednemu ze starszych dzieci ukradła
                  pieniądze.
                  Osobiście z obserwacji mam złe odczucua co do nastoletnich
                  pseudoniań.One często same bardziej dozoru,opieki i uwagi potrzebują
                  niż te dzieci,którymi się mają opiekować.
          • babcia47 Re: nastoletnie babysitterki 04.07.09, 15:20
            ten problem zaczął się chyba od czasu kiedy to nastolatki 15-16
            letnie i starsze traktuje sie jeszcze jak bezrozumnie
            nieodpowiedzialne dzieci..moja synowa i jej siostra dorabiały sobie
            jako opiekunki do dzieci lub osoby towarzyszace dla osób starszych
            od ostatnich klas 8-letniej podstawówki, siostra do dzis w ten
            sposób pracowała jednoczesnie studiując..ja równiez od podobnego
            wieku miałam mozliwość sobie dorabiać przy pracach sezonowych a od
            16-tego roku zycia nawet w firmach przy zastosowaniu przepisów dla
            młodocianych pracowników..to świetna nauka zycia, szacunku
            dla "poeniedzy" i umiejetności gospodarowania nimi..bo te własne
            zarobione pieniądze ogląda się 3 razy zanim się wyda smile)
    • deodyma Re: nastoletnie babysitterki 04.07.09, 10:58
      pamietam, ze gdy mialam 11-13 lat, pod moja opieka zostawaly male
      dzieci.
      potrafilam sie nimi zajac, upilnowac, nic nigdy zadnemu dziecku sie
      nie stalo.
      pomimo tego, ze bylam postrzelona jako dziecko i jako nastolatka, to
      jesli chodzi o dzieciaki, bylam jak na swoj wiek bardzo
      odpowiedzialna.
      chodzilam nawet z kilkulatmaki nad jeziora i dzis te dzieci sa
      doroslymi ludzmi, zyja, sami sa rodzicami.
      po prostu ich rodzice mieli do mnie zaufanie i tyle.
      z kolei dzis 12 letnia corka mojej dobrej kolezanki z osiedla brala
      na spacer moje dziecko i jak poszla z nim w dluga to przez 3 godz
      ich nie bylosmile
      a ja moglam w domu ugotowac obiad, zajac sie czyms itd...
      no, ale dziewcze odpowiedzialne jest, wiec sie nie balam powierzyc
      jej swojego dziecka.
    • zebra12 Zostawiam 2,5 latkę z 12 latką 04.07.09, 13:12
      Czasem zostawiam moje 2,5 letnie dziecko pod opieką mojej 12 letniej córki. Tak
      do godziny.
      Wiem, że mogę jej zaufać, bo widzę ja się codziennie małą zajmuje. Czasem się z
      nią drażni, czasem wymaluje jej paznokcie, albo, tak jak wczoraj, kaloryferek
      piskiem na brzuchu smile Ale to zabawa dla obydwu. O niedawna wychodzą razem na
      spacery na pobliski plac zabaw. Córka bardzo nalega, by zabrać małą, bo jej
      koleżanki z klasy biorą swoje małe rodzeństwo.
      Szkoda, ze córka nie może odebrać małej z przedszkola we wrześniu. Przedszkole
      graniczy ze szkołą, do której chodzą starsze.
    • braktalentu Re: nastoletnie babysitterki 04.07.09, 14:10
      Nastoletnia (18) niania przyszła na spotkanie w sprawie pracy z mamusią. Od
      wejścia wiedzieliśmy z mężem, że to nie jest dobry wybór. Zatrudniliśmy za to
      jej młodszą siostrę (14) i to był strzał w dziesiątkę. Do tej pory wspominamy tę
      odpowiedzialną, zorganizowaną, asertywną i kochającą naszego synka dziewczynkę.
      Jako nastolatka byłam najbardziej pożądaną nianią na osiedlu-smile. W
      przeciwieństwie do rówieśniczek nie sprowadzałam do domu pracodawców chłopaka
      (bo go nie miałam-smile))) i naprawdę zajmowałam się dziećmi. Jeżeli dzieci spały
      to ogarniałam dom.
    • gacusia1 Re: nastoletnie babysitterki 04.07.09, 15:45
      Powierzylabym ale moja corka nie chce zostawac z bratem.
    • hanalui Re: nastoletnie babysitterki 04.07.09, 19:09
      Swijego dziecka nie zostawilabym jak na razie z zadna niania, nie
      wazne czy nieletnia czy letnia. Moze jak maly bedzie starszy nieco
      tak od 5 lat w gore to czemu nie, ale tez nie na caly dzien.
      Z pewnosci nie mialabym oporow z zostawieniem dziecka ze starszym
      kuzynostwem czy rodzenstwem (ale tego brak).
      Sama juz w 2 klasie podstawowej wracajac ze szkoly wybieralam
      siostre 5 lat mlodsza z przedszkola i sie nia zajmowalam do powrotu
      rodzicow, zyje, nigdy nic sie jej nie stalo, obrazen zadnych.
      Podobnie bylo z reszta u kolegow i kolezanek, sporo z ich zajmowalo
      sie mlodszym rodzenstwem z podobna roznica wieku 5-6 lat. W tamtych
      czasach bylo to normalne
    • lila1974 Kwestie prawne 08.07.09, 13:27
      W kwestii prawnej:

      Kodeks pracy zezwala na zatrudnianie osób, które ukończyły 16 lat, a nie
      przekroczyły 18 roku życia, ukończyły co najmniej gimnazjum oraz posiadają
      świadectwo lekarskie stwierdzające, że praca określonego rodzaju nie zagraża ich
      zdrowiu.

      Od l maja 2004 r. uregulowana została możliwość zatrudniania dzieci do lat
      16
      przez podmioty prowadzące działalność kulturalną, artystyczną, sportową i
      reklamową, pod warunkiem jednak że inspektor pracy udzieli zezwolenia.

      Istotne:
      Małoletni, którzy nie mają ukończonych lat 13 nie mogą samodzielnie
      zawierać żadnych umów. Umowa taka byłaby bezwzględnie nieważna.

      Małoletni zaś, którzy ukończyli lat 13 mają ograniczoną zdolność do
      czynności prawnych, ale zasadniczo umowa zawarta przez taką osobę dla swojej
      ważności wymaga potwierdzenia przez przedstawiciela ustawowego (najczęściej
      rodzica czy opiekuna). Te kwestie reguluje ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. -
      Kodeks Cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) – dalej k.c. Zawarcie, zatem
      umowy z małoletnim wymaga potwierdzenia przez jego rodzica lub opiekuna.

      Osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych może bez zgody
      przedstawiciela ustawowego sama nawiązać stosunek pracy oraz dokonywać czynności
      prawnych, które dotyczą tego stosunku. W wypadku jednak, gdy stosunek pracy
      sprzeciwia się dobru tej osoby, przedstawiciel ustawowy za zezwoleniem sądu
      opiekuńczego może stosunek pracy rozwiązać.

      Odpowiedzialność za szkodę:
      Odpowiedzialność ta określona jest w art. 426, 427, 428 Kodeksu cywilnego. Co do
      zasady małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności
      za wyrządzoną szkodę. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego osoby 13 do 18
      roku życia również w większości przypadków nie będą odpowiadały za wyrządzoną
      szkodę.

      Kto z mocy ustawy (rodzic, prawny opiekun, adoptujący) lub umowy (
      przedszkolanka, nauczyciel, lekarz, pielęgniarka) jest zobowiązany do nadzoru
      nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy
      poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez
      tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo, że szkoda byłaby
      powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się
      również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą
      pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego
      winy poczytać nie można. Odpowiedzialność za szkodę osoby opiera się na zasadzie
      tzw. winy w nadzorze osób do tego nadzoru zobowiązanych. Osoba taka odpowie za
      szkodę za siebie (zaniedbania w nadzorze) i za zachowanie małoletniego. Uznaje
      się, że obowiązek nadzoru ciąży również na osobie, która faktycznie sprawuje
      nadzór nad dzieckiem w sposób stały (a nie krótkotrwały) np. dziadkowie opiekują
      się wnukiem na czas, kiedy rodzice wyjechali na dwutygodniowe wakacje.

      Cytowany przepis wprowadza domniemanie winy w nadzorze osoby do niego
      zobowiązanej. Zgodnie z ogólnymi zasadami w takiej sytuacji to właśnie na tej
      osobie będzie ciążył ciężar dowodzenia, iż uczyniła zadość obowiązkowi nadzoru
      albo okoliczności, że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu
      nadzoru. Poszkodowany w tej sytuacji wystarczy, że udowodni sam fakt poniesienia
      szkody oraz związek przyczynowy między tym faktem a zachowaniem małoletniego.

      Odpowiedzialność na zasadzie słuszności

      Gdy sprawca z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest
      odpowiedzialny za szkodę, a brak jest osób zobowiązanych do nadzoru albo, gdy
      nie można od nich uzyskać naprawienia szkody, poszkodowany wyjątkowo może żądać
      całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy nawet, jeśli
      jest nim małoletni poniżej 13 roku życia, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z
      porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy, wynika, że wymagają tego
      zasady współżycia społecznego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka