Dodaj do ulubionych

Czy jest u nas nietolerancja religijna?

08.07.09, 14:10
Teoretycznie z kim by się nie rozmawiało to każdy twierdzi, że takowej nie ma.
Ale gdy np. moje kuzynki wyznania prawosławnego wychodziły za mąż to ślub
tylko w kościele katolickim, chrzest także. Niema mowy o synowej wyznania
prawosławnego. W szkole zdarzało mi się słyszeć epitety typu "kacapka". W
pracy w Warszawie też nie raz słyszałam teksty gdy brałam urlop na święta
prawosławne "A ile to można świętować? Przecież święta już były". Syna w
cerkwi ochrzciliśmy "po cichu". Czyli nikt nic nie wie. A później oficjalnie w
kościele. Gdy ksiądz chodzi po kolędzie i jako jedyni na ulicy go nie
przyjmujemy to nie raz słyszy się teksty typu "Wszyscy przyjmują to dla dobra
dziecka i wy zróbcie to samo". Ale gdy sie spytam każdej jednej osoby czy jest
tolerancyjny to zawsze pada odpowiedź "tak". Pod warunkiem, że wszyscy dookoła
są tacy sami.
Obserwuj wątek
    • bsl Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:15
      trudno powiedziec
      w mojej rodzinie najblizszej siadają do stołu wyznawcy 3 religii i 3
      narodowości i nie pluja na siebie smile

      nei mam ślubu kościelnego , ale gdyby mąz chciał mogłabym wziąc ślub
      w cerkwii , widac kiepska ze mnie katoliczka smile
    • mrowkojad2 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:17
      Ja ci odpowiem: nie, nie jesteśmy tolerancyjni, państwo też nie
      ułatwia zycia osobom innego wyznania, bo niby dlaczego ty musisz
      brac urlop na święta, a katolicy mają po prostu wolne - powinno byc
      prawo wyboru.
      Z drugiej strony ja jestem w ogóle niewierząca, księdza nie
      przyjmuję, do kościoła nie chodzę, dziecka nie ochrzczę, slubu nie
      wezmę i mam gdzieś co kto sobie myśli na ten temat. Nawet o
      pogrzebie myslę świeckim.
      • gryzelda71 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:30
        mrowkojad2 napisała:

        > Z drugiej strony ja jestem w ogóle niewierząca, księdza nie
        > przyjmuję, do kościoła nie chodzę, dziecka nie ochrzczę, slubu nie
        > wezmę i mam gdzieś co kto sobie myśli na ten temat. Nawet o
        > pogrzebie myslę świeckim.

        No byłoby śmieszne gdybyś chciała księdza na pogrzebiesmile
        • mrowkojad2 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:39
          No jasne, tyle ze w naszym kraju to nie jest wcale takie proste, z
          trudem można znaleźć osobę przeprowadzającą takie pogrzeby, poza tym
          cmentarze często nie są komunalne, tylko katolickie.
          Z tym pogrzebem, mam nadzieję jeszcze troche poczekamsmile, po prostu
          byłam wczoraj na pogrzebie akurat i to osoby niespecjalnie
          religijnej, ksiądz ględził takie bzdury, że az szkoda gadać i
          dlatego tak mnie naszło.
          • gryzelda71 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:48
            Jakoś nie spotkałam sie z problem,że ksiądz wciskał się na pogrzeb.Natomiast
            mnóstwo pretensji,ze ksiądz nie chciał.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:22
      jest, byla i bedzie
      • ib_k Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:35
        18_lipcowa1 napisała:

        > jest, byla i bedzie

        jak wszędzie na świeciesad
        • slonko1335 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:40
          Pewnie w mniejszych miastach i na wsiach bardziej odczuwalna niż w dużych.
          Właśnie chciałam napisać, że jestem tolerancyjna w tej sprawie ale to jednak nie
          prawda po zastanowieniu. Znaczy mam gdzieś czy ktoś chodzi do Kościoła czy
          Cerkwi czy czegoś tam innego, czy dzieci chrzci, czy ma ślub kościelny i kiedy
          Święta obchodzi a jednak nigdy nie potrafiłam zrozumieć niektórych zasad na
          przykład Świadków Jehowy, więc nie jestem tolerancyjna w tej materii.
    • broceliande Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:40
      Nie ma.
      Ja swoje przeżyłam jako jedyne niewierzące dziecko w klasie.
      Mój syn też nieochrzczony. O to było najwięcej jazd.
      I w czasie świeckich pogrzebów moich rodziców.
    • drinkit Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:40
      Mam wrażenie że największa nietolerancja jest względem niewierzących: vide
      przeboje w rodzinach, gdzie ktoś nie chce brać ślubu kościelnego lub chrzcić
      dzieci, bo jest niewierzący. Te wieczne namowy do hipokryzji...
    • marajka Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:41
      Ale czy to jest nietolerancja czy wynika to z niewiedzy? Masz prawo do urlopu w
      swoje święta, jak księdza nie przyjmiesz to nikt Cię za to z pracy nie wyrzuci,
      śmiercią ani więzieniem nikt Ci nie grozi. Po prostu dla większości Polaków jest
      oczywistością, że jak ktoś już chodzi do kościoła to katolickiego. Ja z
      nietolerancją chyba nigdy się nie spotkałam, coraz częściej spotykam się za to z
      ciekawością.
      • joxanna Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:50
        Ja jestem katoliczką, ale widzę przerażającą dominację KK i brak tolerancji dla
        nie-katolików. Drażnią mnie krzyże w instytucjach publicznych, religia w
        szkołach państwowych. Drażni mnie założenie, że wszyscy są katolikami. Drażni
        mnie nawet taka słowna sprawa - że mówi się 'kościół' i to od razu znaczy
        'katolicki', zupełnie jakby to był jedyny kościół. Moja prywatna wojna polega na
        tym, że jeśli mówię o KK, to zawsze oba słowa.

        W pewnym momencie dzieliłam w pracy pokój z luteranką i greko-katoliczką, we
        trzy. Ach to były dyskusje! Teologia (trochę domorosła) przemieszana z różnymi
        obelgami (na żarty). Dobrze nam razem było!
      • pitahaya1 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:54
        marajka napisała:

        > Ale czy to jest nietolerancja czy wynika to z niewiedzy? Masz prawo do urlopu w
        > swoje święta

        Tak?
        Przyznasz, że w naszym kraju dniu ustawowo wolne od pracy pokrywają się
        przeważnie z dniami świątecznymi. Za dzień świąteczny uważa się również
        niedzielę. Świętem, tym samym dniem wolnym od handlu jest Wielkanoc. Ale już
        inne święto, innego wyznania jest dniem zwykłym. Żeby mieć wówczas wolne, musisz
        wówczas wziąć urlop.
        • pitahaya1 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:56
          Strasznie pokręcone ale sens zachowanysmile
    • kropkacom Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:44
      Hmmm... Nie ma prześladowań innowierców więc chyba aż tak źle nie jest. smile A na
      poważnie, to niedobrze jak w danym kraju jedna religia dominuje moim zdaniem.
      Ludziom się wydaje wtedy że wszyscy muszą tak samo. No i państwo powinno być jak
      najbladziej laickie.
      • broceliande Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:47
        Żeby w laickim mieszkać, musiałabym się wyprowadzić
        Co mnie drażni?
        Krzyże w urzędach, jakieś przerwy na rekolekcje czy co tam w szkole,
        uroczystości miejskie zapoczątkowane mszą.
        No, ale toleruję, muszę.
        • bsl Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:53
          no nie wiem czy osoby innych wyznań mają tak łatwo z akceptacją
          swojego wybranka/ki przez rodzinę jeżeli ta jest wyznawcą innej
          religii i wiżało by sie to ze zmiana wiary albo ślubu w innym
          kościele
          • wespuczi Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 14:56
            nie ma co sie podniecac i porownywac do krajow typu iran i arabia saudyjska big_grin
            • broceliande Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 15:00
              A mnie to nie pocieszasad
    • mniemanologia Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 15:01
      Gdy mieszkałam w Białymstoku - to nie zauważałam (dużo osób
      prawosławnych).
      Gdy mieszkam w Warszawie - też nie bardzo zauważam. Pewnie zalezy od
      środowiska.
      Szczerze mówiąc, trochę się śmiałam, gdy koleżanka ze studiów,
      Albanka zresztą, stwierdziła, że koniec z imprezami, kawą i herbatą,
      ona przechodzi na mormonizm i może pić tylko lipę i miętę. Taka
      nietolerancyjna jestem smile
      • truscaveczka Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 10:18
        Ale to też zależy w Białymstoku - moja siostra utajnia się przed babcią, ze jej
        przyszły mąż jest prawosławny, bo babcia też z tych co "kacapów" nie lubią uncertain
        Ciekawe jak żyje z tym, że ja jestem niezrzeszona religijnie wink
    • figrut Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 16:18
      Oczywiście, że jest. Kiedyś masowo nie tolerowano Ś.J., teraz coraz mniej
      toleruje się katolików, katolicy nie akceptują innych wyznań po za swoim, Ś.J.
      również starają się pogrążyć katolików. Nie znam osobiście zbyt dużo osób
      prawosławnych i nie wiem, jak u nich wygląda z tolerancją lub jej brakiem.
      • attiya Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:03
        jak się słyszy określenia "kacap" to przyznaję się bez bicia, że i ja mam z tym
        czasem problemy
        • figrut Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:06
          Ja przyznam ze wstydem, że nie wiem co takie określenie znaczy. Wiem tylko, że
          starsi ludzie na Ś.J. u nas mówili pogardliwie "kocia wiara" i nie mam pojęcia
          od czego to im się wzięło.
          • attiya Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:23
            kacap to bardzo obraźliwe określenie osoby wyznania prawosławnego - moja
            teściowa wręcz z lubością go nadużywa
            tym słowem jednocześnie określa się narodowości na wschód od Polski, co prowadzi
            do tego, że osoba wyznająca tą wiarę w Polsce jest uważana nie za Polaka - no
            bo jak Polak może wiarę naszych niemal wiecznych wrogów wyznawać - czyli Polak
            wg niektórych (żeby nie było, że ja teraz coś insynuujęsmile )musi być
            jednocześnie katolikiem.
            • bsl Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:35
              kacap to także określenie na osobę narodowości rosyjskiej albo do
              niedawna mieszkancow ZSRR
            • figrut Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:38
              To chyba tłumaczyłoby to, że ja się z tym określeniem nie spotkałam, bo mieszkam
              w kuj.pomorskim, a więc daleko mi do wschodniej granicy, gdzie zdaje się ludzi
              prawosławnych jest dużo więcej niż u nas. Wychowałam się w wierze katolickiej,
              ale dość daleko mi do deklaracji "katolik", bo mnie wszystko jedno w jakim
              kościele się modlę, byle by był to kościół, w którym wyznaje się wiarę w Boga,.
              którego ja uważam za jedynego.
              • ib_k Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:41
                > To chyba tłumaczyłoby to, że ja się z tym określeniem nie spotkałam, bo mieszka
                > m
                > w kuj.pomorskim, a więc daleko mi do wschodniej granicy,

                raczej świadczy o twoim braku oczytaniasad
                • figrut Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:51
                  > raczej świadczy o twoim braku oczytaniasad
                  Myślisz ? W książkach które czytam nie ma zwykle pogardliwych nazw wiary. Są
                  nazwy autentyczne, a nie pogardliwe. Przyznam jednak, że mało czytam nowoczesnej
                  literatury. Bardziej cenię sobie starsze książki. Czy wiesz może, co to takiego
                  szabaśnik ? Czy fakt, że możesz nie znać takiego określenia świadczy o tym, że
                  jesteś mało oczytana ?
                  • ib_k Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:56
                    wiem moja droga, lichtarz szabasowy

                    a słowo kacap nie tyle oznacza wyznawce wiary prawosławnej ale właśnie człowieka ze wschodu (por.rusek), i było popularne właśnie w tych dawniejszych książkach
                    • figrut Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 18:02
                      > wiem moja droga, lichtarz szabasowy
                      Przykro mi, ale to piekarnik. Nazwa używana głównie przez starsze osoby w
                      krakowskim i kieleckim.
                      • ib_k Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 18:05
                        > Przykro mi, ale to piekarnik

                        nie musi ci być przykro, szabaśnik to także gwarowa nazwa piekarnika a raczej takiego miejsca w kuchniach kaflowych gdzie trzymywało się potrawy w cieple (czasami cegły do ogrzania łóżka), a jak myślisz skąd ta nazwa w tym krakowskim?
                        • figrut Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 18:14
                          Myślałam, że jesteśmy przy gwarowych określeniach jak "kacap" np., więc podałam
                          gwarową nazwę piekarnika której znać mimo oczytania nie musisz tak samo, jak ja
                          nie muszę znać określenia "kacap" tym bardziej, że staram się unikać rozmów z
                          osobami, które są tak bardzo nietolerancyjne.
                          • ib_k Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 19:31
                            figrut napisała:
                            że jesteśmy przy gwarowych określeniach jak "kacap"

                            "kacap" nie jest określeniem gwarowym, raczej środowiskowym w pewnym pokoleniu
                            doczytajsmile
                            • aniorek Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 11:03
                              Twoj protekcjonalny ton jest wkurzajacy, ib_k. To, ze ktos nie wie pewnych rzeczy, nie znaczy, ze jest nieoczytany.
    • deodyma Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 17:43
      jest.
    • frisky2 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 18:18
      Nie bardzo mi sie chce wierzyc. W Warszawie ktos ci wypomina, ze ksiedza nie
      przyjmujecie po koedzie? U mnie w bloku moze 4-5 rodzin przyjmuje. Czyli mniejszosc.
      Dwa razy chciliscie dziecko? przeciez oba Koscioly - prawoslawny i katolicki
      uznaja wzajemnie chrzty. Cos tu sie nie zgadza w twoim poscie.
      • attiya Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 18:45
        mieszkam pod Ww-ą choc do centrum mam bliżej niż mieszkaniec Ursynowa -
        mieszkańcy ulicy gdzie mieszkam to w dużej mierze osoby, które 40-50 lat temu
        przeprowadziły się tutaj z innych, mniejszych miejscowości bądź wsi.
        Tolerancja to u nich obce słowo. Jeśli na 15 domów - gdzie wszyscy jak łyse
        konie znają się - tylko my nie przyjmujemy księdza to gadanie będzie zawsze.
        Poza tym z twojego punktu widzenia - tej wiekszości od razu pojawia się obraz -
        "my przecież jesteśmy tacy tolerancyjni" Wiec w sumie nie dziwię się, że nie
        wierzysz....
        Tym bardziej, że pewnie na co dzień nie masz żadnej z tym styczności.
        • wieczna-gosia Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 09:36
          no ale przepraszam cie- jak rozumiem nikt nie wie ze jestescie rodzina
          prawoslawna i ze wasz syn jest takze eeee..... ortodoksem? Tak sie mowi o
          wyznawcach prawoslawia? Czy pytanie "dlaczego nie przyjmujecie ksiedza?" jest
          wyrazem nietolerancji? Bo ze wscibstwa- to owszem.
          Mam w rodzinie wyznawcow Jehowy, ortodoksow, chrzescijan i ateistow. Najwieksza
          nnietolerancji obserwuje ze strony wyznawcow Jehowy, czy moze nie nietolerancje
          co wyobcowanie. I naprawde trudno to tolerowac ze oni nie przyjda na Gwiazdke,
          chociaz prawoslawna ciotka przychodzi bo i tak ma wolne, a my wpadamy do niej na
          swieta wieczorem bo wolnego nie mamy, ani na urodziny, ani na zadne inne swieto
          bo to jest przeciw pierwszemu przykazaniu. Ale tolerancja- samo slowo nie
          oznacza zgody. Jesli uwazam ze wiara mojej kuzynki ja rodzinnie uposledza a tym
          bardziej jej dzieci, to jestem nietolerancyjna? Nie, po prostu tak uwazam i
          cierpliwie zapraszam ja po swietach i niegocjuje warunki zakupu prezentu jej
          dzieciom smile i daje prezenty 27 grudnia zarzekajac sie ze to bez okazji smile Z
          religia prawoslawna nie wiem jaki chrzescijanin ma miec jakikolwiek problem, a
          zonatemu popowi niejeden ksiadz zazdrosci smile
          • attiya Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 10:53
            wieczna-gosia napisała:

            > no ale przepraszam cie- jak rozumiem nikt nie wie ze jestescie rodzina
            prawoslawna

            a gdzie tam smile wiedzą smile
            > zonatemu popowi niejeden ksiadz zazdrosci smile

            haha smile pewnie tak smile
        • babcia47 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 17:30
          Jeśli na 15 domów - gdzie wszyscy jak łyse
          > konie znają się - tylko my nie przyjmujemy księdza to gadanie
          będzie zawsze.
          mieszkam od 20 lat na ulicy gdzie wszyscy się znaja jak łyse konie,
          tylko my nie przyjmujemy ksiedza , chyba, bo nigdy mnie to nie
          interesowało..jeżeli jest jakieś gadanie to do mnie nie dotarło, bo
          nie "nasłuchuję"..nie zauwazyłam tez jakiegoś odmiennego traktowania
          mojej rodziny. Co starsze osobniki sa bardzo ortodoksyjne, jedna z
          mam kiedys sie skarżyła, ze forma wysyłkowa przysłała jej sadzonki w
          Woelkim Tygodniu..i co ona ma z tym teraz zrobic bo nie wypada
          grzebac sie w ziemi (podobno) w tym czasie..mi nie przeszkadzało, co
          jej powiedziałam i co zrobiłam..owszem wiedząc, ze niektóre swięta
          sa dla sąsiadów wazne nie urzadzam w ten dzień "publicznego"
          sprzatania, które mogłoby urazić ich uczucia..ale tym co POWIEDZĄ
          absolutnie sie nie przejmuję..zreszta jeżeli nawet mówią to tylko
          bardzo starsi ludzie, młodszych, nawet w moim wieku, to przewaznie
          wogóle nie interesuje
      • attiya aha 08.07.09, 18:48
        tak, dwa razy chrzciłam dziecko. Bo nie widzę powodu, dlaczego we własnej wierze
        nie miałabym tego zrobić. To, że chrzest jest uznawany to jedno a drugie to
        chyba oczywisty, że każdy woli ów sakrament w swoim nie innym wyznaniu
        • frisky2 Re: aha 08.07.09, 19:08
          Myślę, że wiele zależy od środowiska. W małym środowisku inność chyba jest
          zauważana. Nie wiem czy to jest nietolerancja (ktoś cię pyta dlaczego nie
          obchodzisz świąt może nie z powodu, że uważa, że jesteś gorsza, tylko, że
          pierwszy raz widzi taką osobę i się dziwi, chce czegoś dowiedzieć). W dużym
          środowisku jest się bardziej anonimowym, a poza tym tam łatwiej spotkać różnych
          ludzi, więc inność nie dziwi.
          • attiya Re: aha 08.07.09, 20:10
            Racja.
            Choć ów brak nietolerancji nie wynika z małej ilości wiedzy bądź powiedzmy
            ciekawości ( a ja np. odbieram to jako nietolerancję), to wynika raczej z tego,
            że wiara katolicka w tym akurat wydaniu jest naj, naj, naj i przedstawiana jest
            jako jedynie słuszna droga - czyli jesli nie jesteś katolikiem, to jesteś zły.
            Najbardziej boli ów wrogi stosunek i obraźliwe słownictwo. I nazywanie mnie
            także "ruską" bo taka wiara tylko od ruskich pochodzic może (a pochodzi przecież
            z Konsantynopolasmile )
            • angazetka Re: aha 08.07.09, 20:30
              > nazywanie mnie
              > także "ruską" bo taka wiara tylko od ruskich pochodzic może

              Nie chodzi o to, skąd pochodzi, tylko że mozna stawiać znak równości
              między Białorusinem a prawosławnym (wyjątki są nieliczne i świeże
              daty). Oczywiście, "ruska" to nie jest grzeczny zwrot, ale jego
              pochodzenie jest czytelne.
              • mamand Re: aha 09.07.09, 08:58
                >Nie chodzi o to, skąd pochodzi, tylko że mozna stawiać znak równości
                > między Białorusinem a prawosławnym

                doprawdy? a znak równości między Polakiem a katolikiem byś
                postawił/a?

                >cryingwyjątki są nieliczne i świeże
                > daty)

                wyjątkiem są Białorusini nie prawosławni, czy prawosławni nie
                Białorusini?
                • joxanna o kacapach 09.07.09, 09:32
                  Rosjanie z Władywostoku mówią tak obraźliwie o ludziach mieszkających w Moskwie.

                  Wszyscy prawosławni.
                • angazetka Re: aha 09.07.09, 14:33
                  > doprawdy? a znak równości między Polakiem a katolikiem byś
                  > postawił/a?

                  Nie. Ale co ja ci poradzę, że polscy Białorusini opierają swoją
                  tożsamość narodową w dużej mierze na religii (prawosławnej)?

                  > wyjątkiem są Białorusini nie prawosławni, czy prawosławni nie
                  > Białorusini?

                  Obie te grupy, choć jest trochę prawosławnych Polaków (najczęściej o
                  białoruskich korzeniach).
                  • mamand Re: aha 09.07.09, 14:44
                    > Obie te grupy, choć jest trochę prawosławnych Polaków (najczęściej
                    o
                    > białoruskich korzeniach).

                    naprawdę dla ciebie prawosławny = Białorusin?

                    mnie się prawosławie zdecydowanie bardziej kojarzy z Grecją
                  • attiya Re: aha 09.07.09, 17:59
                    angazetka napisała:

                    >
                    >
                    > Obie te grupy, choć jest trochę prawosławnych Polaków (najczęściej o
                    > białoruskich korzeniach).

                    no sory - moje korzenie są czysto polskie no i chyba nie myślisz, ze tylko na
                    samym Podlasiu gdzie jest około 500 tysięcy wyznawców prawosławia to ludzie o
                    pochodzeniu białoruskim.
                    To są Polacy tacy sami jak ty. O ile jestes Polką o czysto polskim pochodzeniu.
        • edycja_kopiuj_wklej Re: aha 08.07.09, 22:10
          "chyba oczywisty, że każdy woli ów sakrament w swoim nie innym wyznaniu" -
          przepraszam, ale nie rozumiem... Oczywiscie nei musisz sie tlumaczyc, ale po
          prostu nie rozumiem. Moze nei doczytalam, a nie chce mi sie przekopywac.
          jestescie z mezem roznych wyznan i nie mogliscie sie dogadac, a moze jakies
          naciski rodziny??
          Rozumiem sytuacje, kiedy to dziecko bylo na chybcika chrzczone w szpitalu i
          pozniej robi sie porzadne chrzciny, ale u was chyba wychodzi, ze dwa razy
          robiliscie normalne chrzciny w kosciolach. czy przy tym drugim poinformowaliscie
          ksiedza/popa ze juz chrzczona i nie mial nic przeciwko?
          No i dziecko w przyszlosci dziecko bedzie tez mialo komunie i bierzmowanie tez
          dwa razy?
          • edycja_kopiuj_wklej Re: aha 08.07.09, 22:13
            A tak coby jeszcze namotac i wytlumaczyc moja ciekawosc to powiem, ze ja
            katolik, maz katolik, a corke ochrzcilismy i jednoczesnie z bierzmowaniem w
            wersji ormianskiej (chrzescijanskiej, majacej tak jak rzymsko-katolickiej
            nadrzednosc papieża)
          • attiya Re: aha 08.07.09, 22:52
            pop - to obraźliwe określenie księdza w wyznaniu prawosławnym
            jesteśmy różnych wyznań aczkolwiek mąz nie wiem jak to napisać: niewierzący
            katolik? Albo niepraktykujacy katolik. Chyba tak.
            zgoda co do chrztu w cerkwi była u obydwojga
            powód: maksymalna nietolerancja ze strony tesciowej i kilka innych powodów ale
            nie będę was tu już częstować szczegółami
            w przyszłosci dziecko zostanie wychowane w mojej wierze - zgoda obydwu stron
            • paszczakowna1 Re: aha 09.07.09, 10:58
              > pop - to obraźliwe określenie księdza w wyznaniu prawosławnym

              Od kiedy obraźliwe? Niedawno jeszcze było neutralne.
              • mdro Re: aha 09.07.09, 11:30
                Pewnie tak samo jak z Murzynem wink. IMHO "pop" też jest całkiem
                neutralne (np. znajome prawosławne Rosjanki tak mówiły), a
                źródłosłow ma taki sam jak np. "papież" - od greckiego ojciec.

                A swoją drogą, to z tym dwukrotnym chrztem też nie rozumiem -
                jakbyście się postarali, to pewnie nawet "podwójny" byście
                załatwili, tzn. chrzciliby jednocześnie ksiądz prawosławny i
                katolicki (tyle że odpowiednich księży pewnie by trzeba było
                znaleźć wink, ale w W-wie to chyba nie jest duży problem). I odnoszę
                wrażenie, że Ty głównie problem z nietolerancyjną teściową masz -
                może jej wyjaśnij, że akurat katolicyzm i prawosławie doktrynalnie
                niemal się nie różnią, podsuń jakąś lekturę albo co?
                • attiya Re: aha 09.07.09, 11:40
                  mdro napisała:


                  > jakbyście się postarali, to pewnie nawet "podwójny" byście
                  > załatwili, tzn. chrzciliby jednocześnie ksiądz prawosławny i
                  > katolicki
                  czego oczy nie widzą tego sercu nie żal - lepiej jest jak jest....

                  > wrażenie, że Ty głównie problem z nietolerancyjną teściową masz -
                  > może jej wyjaśnij, że akurat katolicyzm i prawosławie doktrynalnie
                  > niemal się nie różnią, podsuń jakąś lekturę albo co?

                  o matko ! chyba żartujesz? dla niej tylko jej religia sie liczy - a sam fakt, że
                  ktoś może nie akceptować papieża jako głowy kościoła to już jest niemal
                  przestępstwem... nie, nie - żadne argumenty jej nie przekonają
                  Poza tym rodzina mojej mamy też na słowo "prawosławny" dostaje drgawek wiec
                  lepiej dac spokój
                  • mdro Re: aha 09.07.09, 12:48
                    No to Ci serdecznie teściowej współczuję, jeśli ona nawet nie wie,
                    że religię macie tę samą, a jedynie wyznanie inne. Choć IMO powinnaś
                    być bardziej asertywna i wykazywać większą stanowczość w kwestiach
                    religijnych (mąż, jak piszesz, mało wierzący, więc na Ciebie to
                    głównie spada).
                    • attiya Re: aha 09.07.09, 12:56
                      napiszę tak: teoretyka a praktyka to dwie różne sprawy - i mi sie czasem zdarza
                      chlapnąć coś ale w sumie to czasem juz mi się po prostu nie chce ani wykazywać
                      asertywności ani wykłócać sie - dla własnego zdrowia psychicznego i dla tzw
                      świętego spokoju - w sumie tzw młodsze pokolenie jest o wiele bardziej wyważone
                      i tolerancyjne i chyba tego powinnam się trzymać smile
    • gku25 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 18:59
      Polska ogólnie jest mało tolerancyjnym krajem.
    • angazetka Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 08.07.09, 19:42
      Wychowałam się w Białymstoku i odniosłam wrażenie, że uprzedzenia
      religijne to domena starszego pokolenia (teksty w duchu: To
      prawosławny, ale dobry człowiek"). W innych regionach, jednoloitych
      religijnie, prawosławie wzbudza ciekawość, ale z negatywnym
      stosunkiem do ludzi tego wyznania się nie spotkałam.
    • sanciasancia Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 11:00
      Nietolerancja na tle religijnym tak.
    • aniorek Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 11:21
      Jasne, ze w PL jest nietolerancja religijna. Zaczyna sie od tego, ze na KK musza placic wszyscy, bez wzgledu na wyznanie lub jego brak. Wystarczy pomieszkac w laickim kraju, zeby dostrzec te mentalna przepasc. Przyjezdzam do PL i widze, ze KK obecny jest wszedzie, masakra. Czlowiek boi sie otworzyc lodowke, bo moze wyskoczyc z niej pan w czarnej sukience.
      • mdro Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 11:38
        A w jaki sposób niby ci wszyscy muszą na Kościół katolicki płacić?
        Podatek jakiś jest czy coś?
        • pitahaya1 A w taki: 09.07.09, 12:03
          Skarb Państwa finansuje częściowo działalność kościołów i związków wyznaniowych
          w Polsce. Największe dotacje są przekazywane na Kościół Katolicki.


          Stałymi źródłami finansowania Kościoła, uwzględnionymi w budżecie są:

          * Dotacje na Fundusz Kościelny[5][6]. W budżecie na 2008 przeznaczono na ten
          cel 97,9 mln zł.[7]
          * Finansowanie uczelni wyznaniowych. W 2002 wyniosły one łącznie 67,5 mln
          zł. a w 2007 ponad 96 mln. zł.[potrzebne źródło]
          * Finansowanie wydziałów uczelni. Państwo finansuje również wydziały
          teologiczne innych uczelni m.in. Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.
          * Finansowanie nauczania wyznaniowego zgodnie z art. 12 ust. 1 Konkordatu.
          Finansowanie nauczania religii w szkołach. Według MENiS w 2002 wynosiły one ok.
          560 milionów złotych samych pensji w szkołach (bez przedszkoli). Do tego
          dochodzi bezpłatne udostępnienie sal i innej infrastruktury.
          * Utrzymywanie kapelanów w armii.[8] Państwo utrzymuje kapelanów wojskowych
          na etatach oficerskich. Kapelani pracują też w innych służbach mundurowych,
          m.in. w policji, straży granicznej i państwowej straży pożarnej.
          * Inne wpłaty od spółek skarbu państwa. Według szacunków ministerstwa
          skarbu, w 2001 r. wynosiły one 3,78 mln zł w gotówce i 1,06 mln zł w majątku
          rzeczowym.[potrzebne źródło]

          Oprócz tego, pośrednie wsparcie finansowe od Państwa, Kościół uzyskuje przez

          * Zwolnienie księży z podatku dochodowego. Księża nie pracujący etatowo
          płacą jedynie ryczałt.
          * Ulgi celne przysługujące Kościołowi.[potrzebne źródło]

          Inne źródła finansowania Kościoła to:

          * Dotacje na konserwacje obiektów zabytkowych znajdujących się w ich posiadaniu.
          * Dotacje na budowę obiektów sakralnych, jak Świątynia Opatrzności Bożej (30
          mln zł. w budżecie na 2008 rok[9])
          * Przekazanie Kościołowi nieruchomości na ziemiach zachodnich i północnych,
          które przed wojną należały bądź do niemieckiego Kościoła katolickiego, bądź
          ewangelickiego.
          • attiya pitahaya1 09.07.09, 12:30
            skąd to wziełaś? gdzie taki artykuł znalazłaś?
            będę wdzieczna za podpowiedź
            • mdro Re: pitahaya1 09.07.09, 12:42
              Skąd? wink Z Wikipedii, tyle że dotyczy to wszystkich Kościołów i
              związków wyznaniowych zarejestrowanych w Polsce (także np. Cerkwi
              prawosławnej). Podobnie jest z Funduszem Kościelnym.
              • babcia47 Re: pitahaya1 09.07.09, 17:38
                tyle że dotyczy to wszystkich Kościołów i
                > związków wyznaniowych zarejestrowanych w Polsce (także np. Cerkwi
                > prawosławnej). Podobnie jest z Funduszem Kościelnym.
                jest tylko jeden problem..w niektórych latach poza KRK żaden kosciół
                czy związek wyznaniowy nie "załapuje" się na te środki
          • mdro Re: A w taki: 09.07.09, 12:33
            Do połowy nie widzę źródeł wink. Jeśli chodzi o kapelanów,
            finansowanie uczelni etc., to to samo dotyczy innych wyznań (w
            mniejszym finansowym stopniu, tak jak mniej jest w Polsce
            ewangelików/mariawitów/prawosławnych). Fundusz Kościelny to kwestia
            zwrotu zabranego majątku (inną rzeczą są nieprawidłowości z tym
            związane). Dotacje na konserwacje obiektów zabytkowych? Bez żartów,
            różni inni prywatni właściciele też dotacje dostają. Myślisz, że
            parafię w jakiejś wioszczynie byłoby stać na konserwację kościoła z
            XIV wieku? Lepiej żeby niszczał?

            Religii w szkołach osobiście zawsze byłam przeciwna wink, niemniej
            jak wynika z lektury różnych forów, nawet niewierzący posyłają na
            nią dzieci. Zatem nauczyciele powinni chyba dostawać wynagrodzenie,
            (wielu z nich nie jest nawet księżmi/zakonnicami). To, że znikomy
            procent obywateli z usługi nie korzysta, nie oznacza, że nie należy
            ponosić jej kosztów (np. do dentysty chodzę prywatnie, a i tak tyle
            samo na odpowiedni państwowy fundusz odprowadzam)
            • babcia47 Re: A w taki: 09.07.09, 17:52
              Zatem nauczyciele powinni chyba dostawać wynagrodzenie,
              > (wielu z nich nie jest nawet księżmi/zakonnicami).
              poczatkowo "wykładowcami" religii wprowadzonej tylnymi drzwiami do
              szkoły mieli być księża i katecheci dotycchczas nauczający w salkach
              katechetycznych za darmo a raczej mieli byc opłacani jak dotychczas
              przez KK..szybko przypomniano sobie o ich prawach
              pracowniczych..poczatkowo równoczesnie miały być organizowane lekcje
              etyki..w mało której szkole spełniono ten warunek ze wzgledu na brak
              pieniedzy (w koncu katechetom trzeba zapłacić) poczatkowo miała to
              byc jedna godzina w tygodniu na pierwszej lub ostatniej godzinie
              lekcyjnej..teraz obnizono ilośc niektórych lekcji (w-f, geografia,
              języki, w zaleznosci od szkoły) na korzyśc religii..począttkowo miał
              byc to przedmiot ponadprogramowy, na "zaliczenie"..dziś jest juz
              obowiązkowy praktycznie z wpisem na swiadectwo i zaliczany do
              średniej..łącząc to z tym, ze dzieci, które nie uczęszczaja na
              religie, pętaja sie często bez opieki na korytarzu, nie dziwie sie
              rodzicom, ze jednak posyłaja dziecko na te lekcje..no będzie miało,
              przewaznie, wyższa srednią..i tak to cichcem wpakowano lekcje
              religii do szkoły finansując ja za podatki wszystkich obywateli,
              często wbrew ich protestom..salka katechetyczna wybudowana u nas za
              datki wiernych (jak te datki były wrecz wymuszane to inna bajka)
              jest wynajmowana za ciężka kase na różne biznesowe (!!)
              spotkania..wierni kiedyś chcieli skorzystac z jakiejś okazji ale
              dostali od proboszcza decyzję odmowną
    • smerfetka8801 Re: Czy jest u nas nietolerancja religijna? 09.07.09, 11:39
      pamiętam jak przyjechał do polski papież i nagle w szkołach wolne instytucje
      państwowe zamknięte-i tak się zaczęłam zastanawiać czemu jak przyjeżdżają
      przywódcy innych kościołów/religii to nie dzieje się trak samo???nie tolerujemy
      zarówno ateistów jak i katolików prawosławnych buddystów.-"w zależności od
      punktu siedzenia."
      oczywiście jest o uogólnienie ale pojawia się to wszędzie tam gdzie pojawia się
      fanatyzm religijny lub antyreligijny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka