Dodaj do ulubionych

Tata z synem :)

17.07.09, 02:03
Mój mąż był dziś z małym w Ikei , poszli na hod dogi, mąż zostawił małego z
jedzeniem przy stoliku zapowiedział że ma się nie ruszać i poszedł po resztę
posiłku, wkoło było pusto wszystkie stoły wolne.
Obserwował syna kontem oka i patrzy a jakiś facet stanął obok małego tak jakby
byli razem, gdy podszedł to facet odszedł, niby nic ale mój racjonalny i nie
rozhisteryzowany mąż stwierdził że w tej sytuacji było coś co go zaniepokoiło
i zapaliło czerwoną lampkę w głowie.
Każdy człowiek stanął by w jakimkolwiek innym miejscu a tych było pod
dostatkiem a nie przy dziecku a może się mylę?
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: Tata z synem :) 17.07.09, 06:49
      A może ten obcy facet myślał, że dziecko się zgubiło? Mnie się zdarzyło iść
      kawałek za dzieckiem, które wyglądało, jakby było samo, a moim jedynym zamiarem
      było dać znać ochronie (bo to w markecie było), że dziecko się zgubiło. Pewnie
      jak mnie mamuśka z boku przyuważyło, to też pomyślała, że do siatki pedofilskiej
      należę. Widziałam też ze dwa razy, jak ktoś patrzył na moje dziecko, kiedy
      stałam parę metrów dalej, a kiedy odezwałam się do dziecka lub podeszłam, ta
      osoba oddalała się. Zawsze wtedy myślałam, że dobrze, że ludzie reagują w ten
      sposób.
      • gryzelda71 Re: Tata z synem :) 17.07.09, 07:01
        Przestań.Na pewno zboczeniec.Nie ma innej opcji.
        • sanna.i Re: Tata z synem :) 17.07.09, 10:52
          Są inne opcje, ale ta z zamiarem porwania jest również realna. Tak się zdarza i
          nie ma co zaklinać rzeczywistości ,że wszyscy ludzie są cacy i nic złego nie zrobią.
          Dla mnie w tym przypadku kluczowa jest reakcja taty. Jeśli on uznał, ze było w
          tym cos nie tak - to zapewne tak było. Ufam intuicji rodzica.
          BTW, wróciłam z wakacji, byłam w potężnym ośrodku wczasowym (wielki kompleks,
          mnóstwo dzieciaków, generalnie dużo ludzi). Jak wracałam z obiadu zastałam na
          korytarzu dziewczynkę, ok. 2 lat, strasznie płaczącą. Próbowałam się dowiedzieć
          co się stało, czy zgubiła rodziców, ale strasznie szlochała i nawet nie wydusiła
          słowa. Trwało to trochę, zdążyłam zadzwonić na recepcję, z pokoju obok wyszło
          też 2 młodych mężczyzn, również zdezorientowanych. Po paru minutach z
          przeciwległego korytarza wyszli rodzice tej małej (okazało się,że to ich "sposób
          reagowania na jej histerie"???). Pomijając fakt,że zachowali się jak idioci do
          potęgi (obce miejsce, mnóstwo ludzi, za drzwiami basen itp.), my (tzn. ja i tych
          dwóch facetów) WYJAŚNILIŚMY rodzicom krótko i rzeczowo, że myśleliśmy, że się
          zgubiła. Nie wiem, jakaś dziwna reakcja tamtego faceta. Dziecko siedzi spokojnie
          przy stoliku w IKEI, nie panikuje, tamten zjawia się przy nim i ulatnia się bez
          słowa jak wraca tata...
      • wana Re: Tata z synem :) 17.07.09, 14:13
        Ja mam dokładnie tak samo - kiedyś siedziałam z moimi na placu zabaw
        (zbiorowy kidnaper) i obserwowałam takiego mniej - więcej roczniaka,
        no, może półtoraroczniaka, jak się sam bawi, wywraca, raz spadł z
        drabinki i... nic, żadnej reakcji dorosłej osoby. Więc podeszłam do
        malucha, kucnęłam i zaczęłam z nim rozmawiać. Wgramolił mi sie na
        kolana, a ja już sięgałam za telefon, żeby zadzwonić na policję.
        Wtedy poderwało się jakieś dziewcze, nawet nie zaniepokojone.
        I co - zboczeniec ze mnie czy troskliwa osoba?
        wink
    • franczii Re: Tata z synem :) 17.07.09, 09:58
      moj maz jest rzczej niefrasobliwy w takich miejscach jak Ikea, ja za to
      nadrabiam za nas oboje i to z nawiazkasmile ale nie zywie podejrzen w stosunku do
      osob podchodzacych do dzieci lub do ktorych moje dziecko podchodzi, dopoki mam
      na oku to wiem, ze nic sie zlego nie wydarzy. Ale boje sie stracic dziecko z
      oczu chocbty na kilka sekund zwlaszcza w gesto zaludnionym miejscu, z kilkoma
      wyjsciami.
      Zaginicie/porwanie to jedna z najgorszych zmor.
      • alyeska Re: Tata z synem :) 17.07.09, 10:12
        Ja kiedys buszowalam w ciuchach a maly stal na moim widoku( ale ja
        bylam ukryta). Zatrzymala sie przy nim para i jak wychynelam zza
        ciuchow oddalili sie mowiac, ze mysleli,ze dziecko samo.
        Podziekowalam bo nie mialam co do tego watpliwosci, ze chcieli
        dobrze.
        Ja tez zwracam uwage na inne samotne dzieci a jak jestem w USA to
        wrecz obsesyjnie.
        Kiedys zgubilam synka na 20 min i nie chce aby inna matka przezywala
        to co ja.
        • czar_bajry Re: Tata z synem :) 17.07.09, 10:32
          Pewnie macie rację i facet nie miał złych zamiarów ale ta sytuacja zmusiła mnie
          do zastanowienia jakby zachował się mój 5-latek gdyby facet powiedział chodź
          twój tata mnie prosił abym cię do niego przyprowadził? Jest uświadamiany że z
          obcymi w żadnym razie nie można nigdzie odchodzić ale mam poważne wątpliwości
          jakby się zachował.
          • sir.vimes Re: Tata z synem :) 17.07.09, 10:54
            Wiem, ze opowieści o supermarketowych porwaniach "na narządy" lub dla szajki
            pedofilskiej są bardzo popularne i nakręcają naturalny lęk. Ale tak na logikę to
            gdybym była pedofilem poszukałabym ofiary w miejscu, w którym nie ma ochrony i
            kamer. Na zaniedbanym podwórku w kiepskiej dzielnicy. Na festynie. W okolicach
            szkoły (nie pod samą szkołą). Nie tam gdzie twarz sprawcy może zostać nagrana na
            kamerę, a sam sprawca sprawnie i szybko odnaleziony.

            Zatem sądzę, że akurat w takich miejscach jak IKEA względnie bezpiecznie można
            zostawić dziecko na 5 minuty samo przy stoliku.

            Dziecko trzeba nauczyć, że tata i mama NIGDY nie przesyłają poleceń przez
            posłańca i żaden rzekomy "kolega taty" nie ma prawa prosić o pójście gdzieś z
            nim czy zrobienie czegoś.

            Tak jak już kilka osób napisało najczęściej ktoś interesuje się pozornie
            samotnym dzieckiem by w razie czego (gdyby faktycznie okazało się, że się
            zgubiło) wezwać ochronę czy poinformować ja o takim zagubionym malcu. Ja też
            przyglądam się dzieciom, które wyglądają jakby plątały się po sklepie same. No
            przecież jeśli się zgubiło trzeba zareagować a nie olać z lęku przed
            podejrzeniem o pedofilię.

            Co więcej - facet mógł stanąć akurat tym miejscu bo np. z tego miejsca widział
            np. żonę, która miała do niego dołączyć. Niekoniecznie w ogóle świadomie
            dostrzegł czy pomyślał o Waszym dziecku.
            • sanna.i Re: Tata z synem :) 17.07.09, 11:18
              > Zatem sądzę, że akurat w takich miejscach jak IKEA względnie bezpiecznie można
              > zostawić dziecko na 5 minuty samo przy stoliku.

              www.wiadomosci24.pl/artykul/na_tropie_pedofila_wroclawscy_policjanci_poszukuja_10667.html
              To była dość głośna sprawa.
              • sir.vimes Re: Tata z synem :) 17.07.09, 12:50
                Tak. Jak widać porwaniu ktoś zapobiegł. Jest rysopis faceta, dziecko uratowano.

                Gdyby polował w miejscu bez świadków to, jak w większości tego typu spraw,
                raczej dziecka nie dałoby się uratować. Nie przypadkiem większość ataków
                pedofilów w odosobnionych miejscach kończy się gwałtem i czasem też śmiercią
                dziecka a nie uratowaniem go i sporządzeniem rysopisu sprawcy...
                • sanna.i Re: Tata z synem :) 17.07.09, 12:56
                  Ale jak widać ktoś próbował, więc to poczucie bezpieczeństwa złudne jest. Poza
                  tym liczenie na to,że jakaś przypadkowa osoba pomoże i zapobiegnie nieszczęściu
                  trochę na wyrost jest. Równie dobrze tamten młody facet mógłby przechodzić 10
                  minut później.
                  Na dzieci trzeba uważać i tyle.
                  • sir.vimes Re: Tata z synem :) 17.07.09, 14:47
                    Napisałam "względnie bezpiecznie" i nie sugeruję , ze zupełnie bezpiecznie.
                    Nawet we własnym domu nie jest 100% bezpiecznie jak pokazuje choćby przykład z
                    Austrii.

                    > Na dzieci trzeba uważać i tyle.

                    Zgadzam się. Ale też nie robić paniki jak ktoś na dziecko spojrzy. Bo czasem to
                    nawet lepiej (w podanym przez ciebie linku też zupełnie obcy facet zainteresował
                    się sytuacją).
    • shellerka Re: Tata z synem :) 17.07.09, 14:35
      ja dosyc niedawno miałam takie odczucia wobec pana, który kręcił się i wyraźnie
      obserwował dzieciaki bawiące się w "kojcu- mini przedszkolu" w poznańskim
      king-crossie. I powiem Wam, że jakoś dziwnie mi było młodego tam zostawiać, bo
      nawet samo to spojrzenie tego pana miało w sobie coś demonicznego.
      Mnie się wydaje, że intuicja żadko zawodzi rodziców w takich sytuacjach.
      • shellerka Re: Tata z synem :) 17.07.09, 14:41
        rzadko nie żadko - wiem
    • shellerka Re: Tata z synem :) 17.07.09, 14:40
      a jeszcze tak trochę obok tematu. byłam z młodym na zakupach w auchan w
      komornikach i kupiłam mu buty. od razu mu je założyłam na nogi, a stare trampki
      spakowałam w kartonik po nowych i włożyłam do firmowej siatki. młody jadł loda i
      posadziłam go na ławeczce przed orsayem z tą siatką obok niego, a sama weszłam
      do orsaya mając niby cały czas młodego na oku. i nagle młody wparował do środka.
      bez siatki. wychodzę, a siatki nie ma. pytam młodego gdzie siatka, a młody -
      "pan be". Wyciągnęłam z niego, że jakiś koleś podszedł do niego i bez pardonu
      zabrał mu siatkę z butami. Poszłam jeszcze do informacji i ochrony, ale nikt nie
      oddał tych cholernych trampek. Byłam tak oszołomiona faktem, że ktoś mógł być na
      tyle bezczelny że poprostu zabrał maluchowi siatkę, że nie miałam nawet jak się
      zezłościć. W każdym razie, natychmiast przystąpiłam do nauki młodego jak
      zachować się w takich sytuacjach i teraz już wie, że jak ktoś obcy do niego
      podchodzi i coś od niego chce, a nas nie ma obok, to robi głośne AAAAAAA!!!!!!
      Świetnie mu to wychodzismile
      NO i nigdy więcej nie zostawię go nawet na minutę samego, bo potem myślałam
      sobie, że jeśli taki moment wystarczył na zabranie siatki, to równie dobrze
      starczyłby na zabranie młodegouncertain
      • m.nikla Re: Tata z synem :) 17.07.09, 15:01
        Genialny pomysl z zostawianiem dziecka samego pod sklepem;/...
        gratuluje...

        jak ktos zechce mu cos zrobic - to nie sazde zeby to AAA w czyms
        pomoglo;/
        • shellerka Re: Tata z synem :) 17.07.09, 19:17
          I CO? ulżyło ci?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka