Dodaj do ulubionych

Sąsiad zdradza żone..

22.07.09, 12:53
no własie ostatnio sie dowiedziałam ze moj młody sąsiad (30 lat),
zdradza swoja żone, i tak mi sie szkoda zrobiło tej dziewczyny,
znam ja troche ,nasze dzieci sie razem bawia, ona jest sympatyczna,
i bardzo miła, i z wygląda tez niczego sobie,i jest mi jej szkoda:
(Nie chce sie wtrącac to nie moja sprawa, ale ciagle o tym myśle,
kurcze oni sa młodzi maja nowy piekny domek, synka, mąż ma
firme,zarabia kupe kasy, i ot zachciało mu sie jeszcze jakiejs
lafiryndy-tak mowie bo laska ma meza i 2 dzieci,a co lepsze juz z
jednym kręci na boku- normalnie szok!!!!
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 12:58
      a skąd masz takie dokładne informacje?
      lepiej się nie wtrącaj, bo kurierzy takich informacji bardzo często
      najgorzej na tym wychodzą. To ich sprawy, niech je załatwiają między
      sobą.
      • joanna1984k Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 13:04
        no,akuratdziweczyna która sie spotyka moim sasiadem ,pracuje z
        moja przyjaciółka, i samoa jej o tym powiedziałasmile
        • joanna1984k Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 13:06
          ale napewno sie nie wtrące, bo tak jest zawsze chcesz dobrze ,a
          wyjdzie ze to jestes tą gorsza stronasmile
        • margotka28 Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 13:11
          jedna pani, drugiej pani... i właśnie z tego rodzi się plotka. Daj
          sobie spokój, nie mieszaj się, to nie twoje sprawy.
          • joanna1984k Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 13:13
            dziewczyny ja sie w to nie mieszam,po prostu siedzi to we mnie i nie
            mam sie komu wyżalic,zal mi tej dziewczyny,bo jets naprawde bardzo
            sympatyczna a to taki zonk.
            • tabakierka2 Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 13:44
              może gdybyś ją bliżej poznała, okazałoby się, że ona też nie jest
              świętauncertain lepiej nie grzebać w cudzym życiu indifferent

              Uznaj, że są dorośli i sami sobie poradzą, albo nie...
    • deodyma Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 13:47
      tak ladnie sie to mowi " nie wtracaj sie", " nie grzeb w cudzym
      zyciu".
      gdybym byla jednak na miejscu zdradzanej, wolalabym o tym wiedziec,
      ze chlop przyprawia mi roki i pizga sie z inna.
      • margerytka69 Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:02
        a ja bym na pewno jakoś "pomogła" jej się dowiedzieć

        tak to właśnie jest, nic nie mówic, chłopa kryć, niech se bzyka na
        boku, wszyscy dookoła wiedzą, a żona jak zwykle niepoinformowana

        sama chciałabym wiedzieć i cieszyłabym się, gdyby mi ktoś
        powiedział, tym bardziej, jeśli wiesz Ty, jeśli wie jakaś tam
        przyjaciółka, to wie pewnie dużo więcej ludzi, skoro babka lubi się
        chwalić, że rozkłada nogi przed cudzym mężem
      • sanna.i Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:05
        Myślę dokładnie tak samo, widać to zależy od człowieka. Ale ja byłabym wdzięczna
        za taką informację, o ile ta informacja byłaby prawdą, nie plotką.
        • lacitadelle Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:12
          > Myślę dokładnie tak samo, widać to zależy od człowieka. Ale ja byłabym wdzięczn
          > a
          > za taką informację, o ile ta informacja byłaby prawdą, nie plotką.

          ale jak to sobie wyobrażacie, przychodzi do Was sąsiadka i mówi, że mąż Was
          zdradza?? Dla mnie to jakieś s-f.
          • margerytka69 Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:16
            oczywiście, że można powiedzieć wprost, proste rozwiązania są
            najlepsze

            zależy to tez od konkretnej osoby, stopnia zażyłości

            jeśli się nie chce wprost, to można delikatnie naprowadzić rozmowę
            na ten temat, można wysłać anonim z konkretnymi, sprawdzalnymi
            informacjami

            są różne sposoby

            ja NA PEWNO chciałabym wiedzieć i byłabym wdzięczna za taką
            informację
            • ewma Wyślij anonim 22.07.09, 14:23
              Poważnie - wyślij jej anonim.
              Moja znajoma też dowiedziała się ,że mąż jej bliskiej koleżanki
              bzyka inną a obawiała się jej to powiedzieć wprost więc wysłała
              anonim z dokładnymi danymi ,że tego dnia i tego był w takich
              godzinach na bzykanku z panią X.
              Kobieta po przeczytaniu anonimu postanowiła to sprawdzić i powęszyć
              koło męża i złapała go na ...bzykanku w samochodzie nad jeziorem(nie
              musze dodawać ,że wtedy miał ważną narade w biurze)

              Osobiście uważam ,że najgorsze to być zdradzaną i dowiedzieć się na
              końcu gdy już całe miasto wie i o tym gada.
              • deodyma Re: Wyślij anonim 22.07.09, 14:25
                i to chyba najlepsze, co moze zrobic.
          • deodyma Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:17
            no, moze ze przychodzi sasiadka i mnie tym infrmuje, to za mocno
            powiedziane, ale np przyjaciolka, kolezanka...
            jesli o mnie chodzi, to wolalabym o tym wiedziec, a nie zyc w
            blogiej nieswiadomosci myslac, jak to bardzo moj maz mnie kochasmile
            zreszta znam przypadek, gdzie to babka dowiedziala sie od
            przyjaciolki o tym, ze wieloletni partner ja zdradza a na dodatek
            szuka sobie babek w necie.
            przyjaciolka zebrala dowody, wydrukowala sobie jego anonse, rozmowy,
            jakie to on za plecami tamtej , przeprowadzal z nia na gg a pisal na
            nia niestworzone rzeczy, po czym zaprosila ja do siebie i wszystko
            jej pokazala.
            jak sie okazalo, tamta ie miala o niczym zielonego pojecia, bo on ak
            bardzo ja przeciez kochal, pisal nawet dla niej wiersze...
            klapki z oczu jej opadly, rozstala sie znim i to bylo najlepsze, co
            moglo ja spotkac.
            • lady_nina Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:29
              ja zdecydowanie chcialabym wiedziec.
              niekoniecznie o jednorazowym numerku, ale o romansie czy tez
              powtarzajacych sie numerkach - jak najbardziej tak. I chcialabym,
              aby okres tkwienia w nieswiadomosci trwal jak najkrocej.

              jezeli Cie to nurtuje, przemysl sobie, w jaki sposob mozesz jej ta
              informacje w dyskretny a przekonujacy sposob przekazac. Jezeli co do
              prawdziwosci informacji nie masz watpliwosci.
    • tabakierka2 a jaka pewność 22.07.09, 14:20
      że ten koleś faktycznie ją zdradza? wybaczcie, ale to, że jakaś
      laska tak twierdzi, nie musi wcale oznaczać, że tak jestuncertain a ludzie
      chętnie niszczą innym życie, jesli mają taką możliwość.
      A poza tym, jeśli nawet ją zdradza, to skąd wiadomo, że ona o tym
      nie wie?
      za dużo niedomówień.
      • margotka28 otóż to Tabaka 22.07.09, 14:24
        P.S. widzisz i znów mamy KWA wink
        • tabakierka2 Re: otóż to Tabaka 24.07.09, 09:02
          margotka28 napisała:

          > P.S. widzisz i znów mamy KWA wink

          poadorujemy się, taaaak?suspicious
    • olimpia_b81 Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:26
      joanna1984k napisała:
      > kurcze oni sa młodzi maja nowy piekny domek, synka, mąż ma
      > firme,zarabia kupe kasy,


      a jak wyglada twoje zycie?
      pewnie podobnie
      badz czujna
      • joanna1984k Re: Sąsiad zdradza żone.. 22.07.09, 14:47
        ta moja przyjaciółka co pracuje z ta super laskasmile, ma tez dosyc,
        poniewaz laska mowi ze jedzie do niej na kawkę,a w rzeczywistości
        spotyka sie z moim sąsiadem,i sie dziwimy dla męża tej dziewczyny że
        on nic sie nie domyśla, laska pracuje na drugą zmiane w sklepie do
        21, potem jedzie do domku,szybki prysznic,i znowu ściema że jedzie
        kolzanki,no cóż widać ze brakuje jej wrażeń. A dzisiaj jak
        rozmawiałam ze sąsiadką,to mowi ze moj xx, ma taka prace że mało sie
        widzi z synkie, i mały za nim teskni,no a mężuś po 21 jedzie niby
        nowe autko obejrzeć.
    • girasole01 Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 10:29
      A moze pogadaj z sasiadem? Sama nie wiem co bym zrobila w takiej
      sytuacji, sasiadce na pewno bym nic nie powiedziala nie majac
      pewnosci, ze to prawda, ale moze by tak "namowic" sasiada zeby sam
      powiedzial zonie? Tez jestem z tych ktore "wolalaby wiedziec", ale
      wolalabym dowiedziec sie od meza niz od sasiadki.
      • tabakierka2 Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 10:36
        girasole01 napisała:

        > A moze pogadaj z sasiadem? (...) ale moze by tak "namowic" sasiada
        zeby sam
        > powiedzial zonie?

        Kurcze, no nie można tak ludziom włazić w butach w życie!
        przecież to są ICH sprawy i oni sami powinni się nimi zająć.
        • girasole01 Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 18:26
          Jakby zona wiedziala i sie na to godzila to ok - nikomu nic do tego.
          Ale pozostajac w niewiedzy nie ma mozliwosci "samej sie tym zajac".
          Jest to jednak delikatna sprawa, dlatego sadze, ze nie powinno sie
          mowic tego zonie, ale facetowi przemowic do rozsadku jak najbardziej.
    • volta2 ta.... anonim... 24.07.09, 10:58
      no to żęście wymyśliły - anonim!
      ja taki anonim pierwszy raz dostałam z rok temu, albo trochę więcej
      info była taka, że mój mąż zdradza mnie z sąsiadką z naszego starego
      bloku.
      tak się z tego anonimu śmiałam, że łzy mi leciały po policzkach i ze
      śmiechu skakałam do góry - bo info było głupie i nieprawdopodobe a
      jednocześnie jednak niezła bomba emocjonalna...
      ten śmiech był jeszcze potęgowany miną męża - bo anonim otworzyłam
      przy nim, nie wiedząc co to jest.

      dlaczego się nie zmartwiłam?
      fakt, łatwo mi było to olać, bo przed tym anonimem mąż dostawał raz
      w miesiącu sms, że żona to suka i go zdradza ze wszystkimi facetamismile

      znaczy się, ktoś bardzo chciał nas skłócić, cholera wie dlaczego i
      po co, ale najwyraźniej komuś zaleźliśmy za skórę?
      no i jak po smsach nie było efektu, to przyszły anonimy.
      było ich też kilka w odstępie kilku miesięcy, ale teraz ucichło...

      sąsiadka też anonim może wyrzucić do kosza i się nie przejmować...
      • ewma Re: ta.... anonim... 24.07.09, 11:32
        > sąsiadka też anonim może wyrzucić do kosza i się nie przejmować...


        Ale większość kobiet po takim donosie zacznie baczniej obserwować
        drugą połówke i zachowanie męża które wcześniej nie wzbudzało
        podejrzeń zacznie bbyć dziwne ....
    • e.logan Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 11:57
      PO 1 jesli ja po informujesz a ona uwierzy mezowi (bo wiekszosc
      kobiet chce wierzyc nawet gdy spotka meza z reka w majtkach inne)to
      na 100% masz wroga.
      PO 2.Jesli nie wuierzy i bedzie wojna to jak sie pogodza masz wroga
      i w niej i w nim.No bo czy chcialabys wiadomoa ze sasiedzi wiedza o
      twoim upokorzeniu, klopotach z mezem, tymjak latwo zapomina co
      slubował??
      Po3. Jesli pancia sie tak chwali to dlaczego nie poinformowac
      wlasnie jej meza np. owym anonimem? W koncu jak sobie sama robi
      kolo d taki swad to musi sie liczyc z tym ze i maz cos poczuje.


      Ale na 100% w zadnym wypadku nie informowac osobiscie
      zony/meza.Jedynie jako zyczliwa.

      • rotera Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 17:34
        ptk, 123 - całkowicie się zgadzam,

        <Ale na 100% w zadnym wypadku nie informowac osobiscie
        > zony/meza.Jedynie jako zyczliwa.>

        ale po co?
        żeby się poczuć lepiej? żeby patrzeć na jej rozterki i cierpienie,
        akcje/sytuacje jako osoba najlepiej poinformowana...szara
        eminencja...

        • e.logan Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 18:36
          A jak myslisz sytuacj agdy wszyscy do okola wieza ze maz bzyka co
          sie nawinie badz romansuje to z ta to z owa a ona durna w wielkiej
          nieswiadomosci zyjac, opowiada o zapracowanym cudownym mezu i ojcu.

          Na jej miejscu mialaby zal do poinformowanych ze nie sporobowali
          otworzyc mi oczu.A tym samym dac szansy na ulozenie sobie jakos
          zycia na nowo.

          CZyli co powinno sie akceptowac zdrady bo to nie nasza sprawa, a
          filut niszczy zycie co najmniej kilku osoba.
          • rotera Re: Sąsiad zdradza żone.. 25.07.09, 02:53
            myśle że autorka postu nie jest/była świadkiem sytuacji, nie była
            materacem, sprawe zna ze zasłyszenia od koleżaki która daje alibi
            lafiryndzie,
            moralnie odpowiedzialna jest koleżanka która daje alibi, ale ona
            wolała tą odpowiedzialność przerzucić na inną
            a może sama nie jest pewna?
            zły jet mąż, lafirynda - oni kłamią, a koleżanka nie kłamie, prawde
            mówi....wybiórczo oczywiście, bo jednak daje alibi, wtedy ma
            zaćmienia prawdomówności, ale jej wolno, bo..., no i oczywiście jest
            pewna zdrady...a może zakłada, a może fantazja lafirynde ponosi i
            koloryzuje ile wlezie.....

            <filut niszczy zycie co najmniej kilku osoba>
            ta...sam jeden...nikt inny, no czysta masturbacja....

            > CZyli co powinno sie akceptowac zdrady bo to nie nasza sprawa>
            nie nasza sprawa, nie nasze małżeństwo(bo każdy kij ma dwa końce i
            sąsiadka może być milutką sąsiadką, ale kiepską/podłą żoną),
            nie my dajemy alibi...
            możemy sobie podywagować i pochopnie brać czyjąś strone, oceniać,
            ale na dywagacjach powinno się skończyć
    • umasumak Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 13:02
      Swoja drogą to flama tego pana strasznie głupia jest, że opowiada komukolwiek o
      swoich wyczynach
      • bi_scotti Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 18:47
        Dorosli ludzie maja prawo spac z kim chca i kiedy chca, reszcie
        swiata nic do tego. Uklady miedzy mezem a zona sa ukladami miedzy
        mezem i zona, reszcie swiata nic do tego. Jak Cie fascynuja historie
        lozkowe sasiadow, kto z kim spi, kto o tym wie a kto nie wie -
        pozycz wiecej Harlequinow i satysfakcjonuj sie przy ich pomocy. Nie
        Twoja brocha czy zona wie, ze jest zdradzana czy nie. Ty zreszta
        tego tez nie wiesz - siedzialas pod lozkiem sasiada jak przelatywal
        lafirynde? Nie ma nic gorszego niz "jedna pani drugiej pani"!
        • meg.123 Re: Sąsiad zdradza żone.. 24.07.09, 19:56
          Znam małżeństwo w którym oczywiście mąż zdradza żonę(mąż jest
          kierownikiem firmy, utrzymuje żonę i dziecko)
          Jej słowa, gdy się dowiedziała, że mąż ja zdradza(oczywiście po
          pprzemyśleniu):
          "ja mam kasę, dziecko tatę" i trójkąt dalej trwa.
          • conny25 Re: Sąsiad zdradza żone.. 25.07.09, 08:36
            Znam taka histore jak ty piszesz, i znajoma wrzucila sasiadce list do
            skrzynki,anonym! Bardzo szybko maz sie z domu wyprowadzil, ona mnustwo pieniedzy
            sprzatnela i zyje sobie dobrze z dziecmi, bez faceta co ja po bokach zdradza!

            pozdrawiam
        • tabakierka2 Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 07:49
          bi_scotti napisała:

          > Dorosli ludzie maja prawo spac z kim chca i kiedy chca, reszcie
          > swiata nic do tego. Uklady miedzy mezem a zona sa ukladami miedzy
          > mezem i zona, reszcie swiata nic do tego.


          podpisuję się dwoma rękoma pod tą wypowiedzią.
          To, co jest między nimi, jest między nimi.
          Są dorośli.
          A sprawa nie jest na 100% pewna.
          Prawdę zna mąż.
          A czasami podłość ludzka nie zna granic.
    • siasiuszek Re: Sąsiad zdradza żone.. 25.07.09, 13:17
      Nie ma to jak życzliwie wtrącać się w cudze życie ;-//
      A jedna z drugą nie pomyślała, że może żona nie chce wiedzieć??
      • czar_bajry Re: Sąsiad zdradza żone.. 26.07.09, 11:24
        Autorka wątku chyba bardzo się nudzi ew. ma ubogie życie osobiste i stąd chęć
        naprawiania życia innym, a co Cię to obchodzi???
        Z kim sąsiad sypia to jego sprawa, a może Twoja koleżanka złośliwe plotki
        rozsiewa???
        • joanna1984k Re: Sąsiad zdradza żone.. 26.07.09, 18:12
          tak,wiec dla tych niedowiarków, ktorzy twierdzą,ze wierze jakiejś
          kloeżance,to chciałabym dodać ze właśnie wczoraj sama widziałam,jak
          moj sasiad, randkował sobie po godzinie 21 w samochodzie z ta
          własnie dziweczyną, ale moze według niektórych Pań,załatwiali
          interesy????? I dodam , że głupio mu sie zrobiło jak mnie zobaczył.A
          mi jest tylko żal jego zony, bo napewno o niczym niewie i
          spacerując,zawcze czeka jak mąż da jej znac ze wraca do domku,a ona
          idzie obiadek wstawic,zeby był cieplutki...
          • umasumak Re: Sąsiad zdradza żone.. 26.07.09, 20:21
            Joanno rozumiem Twoje rozgoryczenie sytuacją, ale uwierz, nie ma tu dobrych
            rozwiązań. Po prostu takie rzeczy się dzieją, jak widać nie tylko panowie
            zdradzają, bo rzeczona pani jest mężatką i też zapewne skrupułów nie ma.
            Jest to zupełnie naturalne, że żal Ci sąsiadki, że nie możesz patrzeć jak ona
            dba o męża, a on ma ją najwyraźniej w doopie.
            Jedyne rozwiązanie jakie mi przyszło do głowy, jest takie, że skoro już
            przydybałaś pana na amorach, to możesz go w najbliższym czasie zaczepić i
            powiedzieć o tym, że jego romans nie jest tajemnicą, że wie o nim już trochę
            ludzi (przy okazji możesz nadmienić, że jego flama o tym opowiada) i tylko
            czekać, aż dowie się o tym jego żona, więc lepiej żeby to zakończył, póki się
            jeszcze niczego nie domyśla. Wydaje mi się, że może być to skuteczniejsze, a na
            pewno bardziej dyplomatyczne niż informowanie żony.
    • bianka_bianko Re: Sąsiad zdradza żone.. 26.07.09, 21:12
      Przeciez to nie Twoj biznes. Nie rozumiem wscipskosci - ale to chyba
      Nasza narodowa cecha, ,,zagladac do sasiadow przez dziurke od
      klucza". Co ma byc to bedzie - odpusc sobie. Nie rozumiem tez
      tego ,,swietowlibego" przejecia cala sprawa, a co Ty jakas Matka
      Teresa jestes - jesli chcesz naprawiac swiat to zacznij od siebie.
      Najlepsze jest to jak slysze na ulicy cyt. ,,a slyszalas, ze ta i ta
      z tym robi tamto itd. itd." o ludu co za ograniczenie - mochery
      widze, wszedzie slysze mochery. Ot ludzie nie maja wlasnego zycia -
      wlacz sobie jakis serial.
      • czar_bajry Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 02:19
        Dobra złapałaś sąsiada "na gorącym" uczynku ale to nie zmienia tego że nadal nie
        jest to Twoja sprawa, żony może być Ci żal ale to wszystko, skąd wiesz że ta
        żona usilnie się stara o niczym nie wiedzieć bo jeżeli się dowie to będzie już
        koniec ich małżeństwa.
        Powiesz po co jej taki mąż- ale to już tylko ich sprawa a w żadnym wypadku nie
        Twoja.
        Moja rada będzie krótka, nie zaglądaj do sąsiadów ogródkasmile
        • ywwy Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 08:01
          pewnie twoja znajoma jest przekonana, że ty także jesteś zdradzanawink
          Czy naprawdę nie masz nic innego do roboty?
    • teraz_asia Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 11:07
      Ja nie zareagowałam. Moja przyjaciółka przez rok zdradzała swojego
      męża- bardzo porządnego, fajnego faceta (sama twierdziła, że im się
      super układa, ale i tak go zdradzała). I tak się tłukłam z myślami
      przez parę miesięcy, ale w końcu uznałam, że lojalność wobec
      przyjaciólki jest silniejsza. Mąż dowiedział sie przez zupełny
      przypadek, nie był w stanie tego przeboleć, rozwiedli się. Teraz
      moja przyjaciółka jest sama, ale nie samotna- ma faceta, żonatego, z
      małym dzieckiem. I znowu czuję się podle- wiem, kto to jest, ale co
      mogę zrobić? Przyjaciółka jest zakochana, ale nie ma zamiaru się z
      nim wiązać ani rozbijać rodziny, taki sobie płomienny romansik na
      boku. Wiecie, co mnie najbardziej wkurza- że jedyną osobą, która
      czuje się w tym jak ostatnia świnia, jestem ja! Chyba mam
      przestarzałe poczucie przyzwoitości.
      Cokolwiek nie zrobisz, będziesz żałować. To taka moja refleksja co
      do sytuacji.
    • sabina Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 12:15
      Anonim to paskudny pomysl. Jesli mialabys napisac cos pod czym nie masz odwagi
      sie podpisac, lepiej nie pisac tego wcale.
    • joanna1984k Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 13:19
      po pierwsze, nie zaglądam nikomu przez "dziurki od klucza",ruszyło
      mnie to, ja bym nie chciała być oszukiwana przez męża, i ludzi
      wokól, tak jak ta moja sąsadka, a poniewz mieszkam w małej
      miejscowości, i ów sasiad nie kryje sie z Amorami, to napewno
      wszystko,niedługo wyjdzie na jaw, i mi jest poprostu żal, mojej
      koleżanki,ze jest oszukiwana,ona poza nim świata nie widzi, i
      napewno bedzie dla niej ciosem jesli sie dowie- JEŚLI SIĘ DOWIE.
      Ale u nie których to widze jest znieczulicasmile bo najlepiej sie nie
      przejmować, ale nie każdy tak potrafi, ja by najmniej nie umniem,bo
      równie dobrze mogłabym być na jej miejscu.A facet sobie zawsze
      poradzi, ale kobiecie jest zawsze trudniej wstacsad
      • tabakierka2 Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 13:21
        joanna1984k napisała:

        > i
        > napewno bedzie dla niej ciosem jesli sie dowie- JEŚLI SIĘ DOWIE.
        >

        i JEŚLI TO W OGÓLE JEST PRAWDA, a nie chore fantazje jakiejś laski
        lub chęć wyrządzenia komuś krzywdy, albo jedno i drugie.
        • kaskosk0404 Re: Podobna sytuacja 27.07.09, 15:13
          Podobna sutuacja..
          Mojej mamy sasiadka XX(młoda kobieta-27lat)była zdradzana przez
          mezaYY(37lat)przez 4lata.Co najgorsze jej maz zadawał sie z corka
          innych sasiadow,ktora obecnie pod koniec roku bedzie miala 18lat
          (czyli zaczeli sie spotykac jak ona miala 13lat a on 33!!)wszyscy
          mowili XX ze jej maz kazdego dnia zawozi i obiera ta małolate ze
          szkoly,jezdzi z nia(mieszkaja w malej miejscowosci gdzie wszyscy
          wszystkich znaja)wiec ludzie mowili o tym glosno.Nie jeden raz
          mowiono o tym XX,ale ona tak ufala mezowi(mowil jej ze gdzie on taki
          powazny czlowiek moglby zadawac sie z taka malolata)wiec nie
          zwracala na to uwagi-nawet jesli konczyl prace o 18 a wracal do domu
          po 21. Az tu w dzien matki przyszla matka malolaty i powiedziala ze
          musi porozmawiac z jej mezem bo jej corka jest w ciazy z jej(XX)
          mezem!!! Bardzo fajny miala prezent na dzien matki..szkoda tylko ich
          4letniego synka sad

          Ja na Twoim miejscu bym wyslala anonim,ale do tego łajdaka-ze wiem o
          tym ze zdradza zone- i albo cos z tym sam zrobi,albo nastepnym razem
          to zona otrzyma anonim z informacja jak jej mezus spedza miło czas..
          moze wroci po rozum do glowy smile
      • margerytka69 Re: Sąsiad zdradza żone.. 27.07.09, 15:10
        i jaką podjęłaś decyzję?

        ja chciałabym wiedzieć i uważam, że powinnaś jej powiedzieć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka