Dodaj do ulubionych

Za co tak bardzo kocham Warszawę?

31.07.09, 21:22
podpowiedzcie mi ematki, bo naprawdę nie wiem.
Mam za sobą arcyciężki dzień, trzeba było pozałatwiać parę spraw.
Samo załatwianie zajęło raptem godzinę, ale dojazd tu i tam...
Spędziłam pół dnia w samochodzie z wrzeszczącym za plecami
dzieckiem, potem skusiłam się na spacer po mieście. Nakarmiłam córkę
spalinami, w uszach nadal mi dudni, tłumy ludzi dalej wirują mi
przed oczami.
Nie wiem co ja widzę w tym mieście. A jednak zakochałam się od
pierwszego wejrzenia, odkąd świeżo po studiach wysiadłam z plecakiem
na Centralnym. Kocham Warszawę na zabój. Kilka ostatnich lat
spędziłam za granicą w miejscu będącym prawdziwym rajem na ziemi, a
jednak umierałam z tęsknoty. Nigdy nie byłam szczęśliwsza niż w
dniu, kiedy wróciliśmy z tego raju na szaro-burą Ochotę.
O co chodzi?
Ktoś też tak ma?
A może wręcz przeciwnie?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:30
      Bo Warszawa jest jak kłótliwa, hałaśliwa i zaniedbana kobieta po przejściach.
      Wkurza cię okropnie, nie dotrzymuje słowa, twoi znajomi jej nie znoszą i nieraz
      narobi ci obciachu, ale masz do niej dziwną słabość i wciąż dajesz jej szansę,
      no bo coś w sobie ma, a jakie perspektywy! wink
      • attiya Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 22:50
        jeszcze mi nie odbiło abym miała to miasto kochać
    • triss_merigold6 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:31
      Ja po prostu jestem przyzwyczajona i to miasto jest dla mnie
      swojskie. Tu się urodziłam, mnóstwo rzeczy mnie irytuje ale tez
      sporo miejsc podoba.
    • ola_motocyklistka Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:38
      Ja Warszawę toleruję. Przyzwyczaiłam się do niej. nawet ostatnio mogę powiedzieć
      że ją lubię, ponieważ mieszkam na peryferiach, mam do dyspozycji wielki zielony
      ogród, śliwki wiśniesmile basen, plac zabaw, kocyk i nawet własne słoneczniki przy
      oknie, których widok mnie cieszysmile

      Nienawidziłam wawy odkąd tu przyjechałam przez około 2 lata. nIEROZUMIAŁAM TYCH
      PĘDZĄCYUCH LUDZI, TRĄBIących, agresywnych, tego pędu do pieniądza, tego smrodu
      wszędzie ( spaliny), tej duchoty. Nawet nie spaliny, mi tu śmierdziało.
      niedobrej wody, pryszczy na buzi, pieczywo warszawskie a szczególnie kajzerki
      niesmakują mi do dziś. Koleżanki jak do mnie przyjeżdżąły miały zadanie bojowe:
      przywoziły mi kanapki podróżne, a była to: przemyska bułka z serem żółtym, którą
      jak jadłam to się delektowałam, mmm pychasmile
      No ale cóż powrotu nie miałam do siebie, duma by mi nie pozwoliła.

      po 8h tłuczenia się pociągiem do domu, wysiadałam na dworcu Przemyśl gł. i na
      dworcu czułam rześkie ostre powietrze. Na początku po warszawskiemu pędziłam
      chodnikiem na autobus, ale zaraz....nie muszę się spieszyć...smile i powoli szłam
      dalej rozkoszując sie widokami....moje rodzinne miasto jest piękne. Teraz
      wjeżdżając samochodem do Pśla widzę całe miasto jak na dłoni, a nawet swój blok,
      co zawsze ściska i serce.

      Kiedyś z mężem rejestrowaliśmy u mnie nasz samochód, i on rodowity warszawiak,
      oczy wybałuszał, że wszystkie 3 urzędy: US, UM i ubezpieczalnie są na 3 końcach
      miasta, mimo to łącznie ze staniem w kolejkach, załatwiliśmy formalności w 2
      godzinysmile w stolicy jest to niemożliwe niestety.

      Terza po kilkunartu latach mogę powiedzieć że lubię to miasto, jednak serce
      ciągnie tam gdzie nasze korzeniesmile Ciebie ciągnie na Ochotę, a mnie na Przemyśl
      Zasaniesmile
      • zlotarybka_1 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:46
        ola_motocyklistka napisała:

        Ciebie ciągnie na Ochotę, a mnie na Przemyśl
        > Zasaniesmile

        a wiesz co jest najdziwniejsze? Pochodzę z piękniej miejscowości pod
        Krakowem, w Krakowie chodziłam do szkół, mieszkałam w wyjątkowo
        malowniczej wsi. Żyć nie umierać. Ale kiedy odwiedzam rodziców...
        Jest ok, ale po paru dniach... ochota na Ochotę. Niepojęte.
        • ola_motocyklistka Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:53
          ?Może czynnikiem decydującym jest jakość życia? Sukcesy?
          mi się ostatnio nie układa, plany się sypią, spadają kłody, być może stąd moje
          ciągoty, aby zacząć wszystko od nowa i wrócić tam gdzie kiedyś ukłądałam swoje
          życie....smile
    • novembre Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:45
      Nie mam pojecia, za co kochasz to miasto wink))

      Mieszkam tu ponad rok, zostalam wyrwana z Lublina, gdzie wszystko mialam
      poukladane..
      Tutaj zyje sie zbyt szybko jak dla mnie.
      Nie przyjechalam tu z wlasnej woli, ale powoli zaczynam przywykac. Jakie mam
      zreszta wyjscie..?
      To miasto mnie karmi, tylko i wylacznie. Tylko i az.
      Gdybym miala prace w Lublinie (ja i maz, ktory tam juz pracy nie znajdzie), to
      stalabym juz spakowana w blokach startowych.
      • triss_merigold6 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:51
        Chyba w większości stolic żyje się szybciej i dynamiczniej
        (wyjątkiem, który znam jest Ottawa).wink Ma to niezaprzeczalny plus -
        gdziekolwiek jestem w Polsce (oprócz Trójmiasta) mam wrażenie sennej
        atmosfery i odpoczywam.
    • rita75 Nie wiem... 31.07.09, 21:52
      miasto obiektywnie brzydkie, bez charakteru...wszedobylski chaos
      architektoniczny, ale - no coz- stolyca
    • sebaga Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 21:56
      za metro? Ja tu zyję od urodzenia i nie lubię Wawy. Kocham za to
      Kraków tak jak Ty WAwę i bardzo ubolewam nad tym, ze nie mogłam tam
      zamieszkać ...
    • czajkax2 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:21
      Nie cierpię Warszawy. W zyciu nie chciałabym tam mieszkać.
      • morgen_stern Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:25
        Czajka, mówiłam dokładnie tak samo jeszcze 8 lat temu smile
        • czajkax2 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:36
          Morgen ja 8 lat temu tez tak mówilam i na razie nic sie nie
          zmieniłosmile
          • morgen_stern Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:39
            Ale tu nie mieszkasz tongue_out
            • czajkax2 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:41
              Nie mieszkanie w Warszawie to mój świadomy wybór. Własnie dlatego ze
              mi się nie podoba i nie chcę tam mieszkać.
              • echtom Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 00:12
                Ja też nie mieszkam w Warszawie i nie przewiduję, by miało się to zmienić. Gdybym miała się przeprowadzać, to raczej do mniejszego miasta niż większego. Jeździłam czasem do stolicy w młodości i zawsze miałam wrażenie, że warszawiacy są aroganccy wobec przyjezdnych. Może po prostu miałam pecha w kontaktach, ale jak 2-3 razy spotkasz się z jakimś zachowaniem, kiełkuje ci w głowie stereotyp smile Po długiej przerwie pojechałam w 2002 roku i po raz pierwszy poczułam się tam dobrze - tym razem miałam wrażenie, że ludzie są sympatyczni i obojętni. Muszę znów się wybrać, bo jeszcze nie widziałam Muzeum Powstania Warszawskiego. A klimat rocznicy powstania miałam okazję poczuć - byłam w Warszawie 1 sierpnia 1985 roku.
                • ahhna Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 01:30
                  warszawiacy są a
                  > roganccy wobec przyjezdnych.

                  Echtom, ale warszawiacy to w 80 % przyjezdni właśnie.
                  • echtom Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 20:19
                    > warszawiacy to w 80 % przyjezdni

                    25-30 lat temu też? Bo ja pisałam o klimatach z tamtych czasów.
      • czar_bajry Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:35
        Za Stare Miasto, Łazienki,Pragę, za ludzi stłoczonych w autobusie/tramwaju i
        najczęściej warczących na siebie -za to że jestsmile
        Tu się urodzili moi dziadkowie, rodzice i ja się tu urodziłam i nie wyobrażam
        sobie żebym miała mieszkać gdzie indziej.
        Może podobać mi się Trójmiasto, Kraków i Zakopane ale mieszkać mogę tylko w
        Warszawie.
        Jutro 1 sierpnia i jak zawsze o 17 zawyją syreny roztrąbią się klaksony,
        prawdziwi warszawiacy staną na chwilę aby oddać hołd Tym którzy za Warszawę
        oddali życie a ja jak o tym piszę to mam gęsią skórkę i łzy wzruszenia w oczach
        i tak jest co roku odkąd pamiętam.
        I za to wszystko kocham moje miastosmile
        • marajka Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 14:50
          > prawdziwi warszawiacy staną na chwilę

          i za to nie przepadam za Warszawą... Kim są prawdziwi warszawiacy? W żadnym
          innym miejscu nie spotkałam się z podziałem na prawdziwych i nieprawdziwych
          mieszkańców...
          • nutka07 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 15:20
            A w gorach?
            • czar_bajry Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 01:38
              a na śląsku?
          • echtom Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 17:57
            > W żadnym innym miejscu nie spotkałam się z podziałem na prawdziwych i nieprawdziwych mieszkańców...

            Kwestia historii miasta. W moim np. "prawdziwych" jest może kilka procent, reszta to napływowi, więc nie byłoby sensu tak dzielić.
    • denay Mnie to się kojarzy z tematem wypracowania 31.07.09, 22:41
      któreż to wypracowanie miałam napisać
      będąc bodajże, w 3-ciej klasie podstawówki (póżne lata 80-te)

      Napisałam, że nie odczuwam wielkich uczuć do miasta jako takiego, bo
      i niby z jakiej racji (nie pochodzę z W-wy)
      Jest stolicą Polski i tyle.

      I teraz mam podobny stosunek, chociaż W-wa była moim domem przez
      pięć lat studiów i w mocno "klimatycznych" smile miejscach mieszkałam.
      Powiedziałabym, że teraz mnie męczy. Lubię tam zajechać raz na pół
      roku, ale bardziej do ludzi, którzy tam mieszkają niż do miasta jako
      takiego.
      NO może z jednym wyjątkiem smile Wielkim sentymentem darzę Stare
      Jelonki big_grin
    • yenna_m Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 22:44
      nie lubie Wawy - nic na to nie poradze...
      • bi_scotti Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 23:18
        Jedyny powod, dla ktorego kiedykolwiek rozwazalam i bylabym sklonna
        znow rozwazac powrot do Polski to mozliwosc mieszkania znow w moim
        miescie. Homo Varsoviensis smile
        Ja jestem jak dziewczynka z piosenki "... kto dzieckiem mial nad
        Wisla skwer, krolestwo powislanskich sfer, saneczki na Dynasach,
        swoj dab w bielanskich lasach ..." wiec mnie ciagnie. Moj najwiekszy
        problem z przyjazdami do Warszawy do rodzina (szczatkowa, bo
        szczatkowa ale zawsze rodzina) i znajomi, ktorych nie wypada nie
        odwiedzic. Ja bym tak chciala kiedys przyjechac kompletnie incognito
        i sobie po moim miescie pochodzic bez zadnych towarzyskich
        zobowiazan. Tak przyjechac tylko do Warszawy i dla Warszawy...
        A Krakowa nie znosze serdecznie, uwielbiam za to Nowa Hute. I nie ma
        to nic wspolnego z wartosciami historyczno-artystycznymi zabudowy
        ale ma wszystko wspolne z tzw. "duchem" miasta wink
    • nutka07 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 31.07.09, 23:46
      Ja tesknie bardzo. W Warszawie sie urodzilam, wychowalam i mieszkalam przez pierwsze 23lata mojego zycia wink teraz jestem ponad 3 lata za granica i marze o tygodniu w Warszawie tylko dla siebie. Tu gdzie mieszkam wszystko pachnie inaczej, raczej wcale. Tesknie za chlodnym wiosennym porankiem, zapachem wieczora, ulicami, moimi wydeptanymi sciezkami, wolnoscia wink czuje sie w niej jak ryba w wodzie. Eeeh na co mi to bylo wink
      • volta2 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 00:49
        ja nutko taki prezent od losu dostałam właśnie w poprzednim
        tygodniusmile
        też mieszkam poza pl, od lutego raptem ale za wawą zdążyłam
        zatęsknić...
        jak wybrałam się na samotny spacer po starówce - wieczorem, to
        stanęłam i uśmiechałam się do siebie gdy ujrzałam oświetloną
        mikroskopijną syrenkę...

        i tak pomyślałam - to jest to...
        a warszawianką nie jestem, choć życie kawiarniane w stolicy zaczęłam
        jakieś 33 lata temu, czyli dzieckiem malutkim będącsmile
        mieszkam w wawie od ślubu czyli jakieś 8 lat a nie wyobrażam sobie
        nie zatrzymać się o godzinie W. choć jutro akurat będę w trasie,
        więc od wielu lat się nie zatrzymam
    • angazetka Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 00:50
      Jestem warszawianką z wyboru ("prawdziwi warszawiacy" powiedzą, że
      nigdy warszawianką nie będę, wiem) i też kocham to miasto. Za co?
      Najpierw za historię, za Powstanie, za brzozowe krzyże na Powązkach.
      Potem za teatry. Potem za to, że tu się żyje, szybko, ciekawie,
      intensywnie. I za to, że nie jest piękna - ale może być dumna z
      powodu, dla którego nie jest.
      Gdy wracając z domu rodzinnego, przejeżdżam przez Wislę i widzę
      panoramę Starówki i Pekin - usmiecham się szeroko. To moje miasto.
      • nutka07 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 11:19
        Dlaczego prawdziwi warszawiacy napisalas w cudzyslowiu? suspicious wink

        Ostatnie czasy w Warszawie spedzalam glownie w towarzystwie ludzi, ktorzy
        przyjechali z roznych stron Polski. Do glowy mi nie przyszlo robic im takie
        wymowki. W ogole nie myslalam o nich w ten sposob.

        Natomiast od dziecka, gdzie nie pojechalam to bylam 'wytykana' bo bylam z
        Warszawy. W efekcie tego jako dziecko niechetnie mowilam skad pochodze. Do tej
        pory sie to nie zmienilo. Jak mowie skad jestem pojawiaja sie jakies usmieszki
        albo komentarze a minelo ponad 20lat.
        • angazetka Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 15:35
          > Dlaczego prawdziwi warszawiacy napisalas w cudzyslowiu?

          Bo miałam na mysli tych, którzy robią wymówki innym ze względu na
          pochodzenie. Poczytaj sobie choćby niektóre wątki na forum Warszawa -
          o takich mi chodzi.

          > Natomiast od dziecka, gdzie nie pojechalam to bylam 'wytykana' bo
          bylam z Warszawy.

          A ja po przyjeździe na studia byłam przez niektórych wytykana, bo
          byłam nie z Warszawy (trafiłam na bardzo warszawski wydział).
          Głupich ludzi wszędzie pełno smile
      • mamalilki Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 11:45
        angazetka napisała:

        > Jestem warszawianką z wyboru ("prawdziwi warszawiacy" powiedzą, że
        > nigdy warszawianką nie będę, wiem) i też kocham to miasto. Za co?
        > Najpierw za historię, za Powstanie, za brzozowe krzyże na Powązkach.
        > Potem za teatry. Potem za to, że tu się żyje, szybko, ciekawie,
        > intensywnie. I za to, że nie jest piękna - ale może być dumna z
        > powodu, dla którego nie jest.
        > Gdy wracając z domu rodzinnego, przejeżdżam przez Wislę i widzę
        > panoramę Starówki i Pekin - usmiecham się szeroko. To moje miasto.

        A dlaczego nie jestes? Teraz juz jestes. Wiesz kto nie jest? Ktos kto tu
        przyjechal, narzeka na wszystko, smieci wyrzuca przez okno bo tak robil u siebie
        nie wiem gdzie, o wszystko sie kłóci jak przekupa na bazarze bo zapłacił to mu
        sie nalezy itd. Tacy ludzie jak Ty właśnie są Warszawiakami, bo chcą nimi być.
        To kwestia woli, nie miejsca zamieszkania.
        • mamalilki Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 11:47
          Dobra data na takie rozważania smile
          • angazetka Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 15:36
            To samo chciałam napisać smile I - dzięki.
        • czar_bajry Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 02:09
          > A dlaczego nie jestes? Teraz juz jestes. Wiesz kto nie jest? Ktos kto tu
          > przyjechal, narzeka na wszystko, smieci wyrzuca przez okno bo tak robil u siebi
          > e
          > nie wiem gdzie, o wszystko sie kłóci jak przekupa na bazarze bo zapłacił to mu
          > sie nalezy itd. Tacy ludzie jak Ty właśnie są Warszawiakami, bo chcą nimi być.
          > To kwestia woli, nie miejsca zamieszkania.

          Nic dodać nic ująćsmile
          I właśnie przez takich ludzi warszawiacy nie są specjalnie lubiani.Oczywiście
          chodzi o tych kłótliwych i narzekającychtongue_out
          Mój mąż będąc ostatni z młodym w sanatorium poznał innych rodziców i jak zawsze
          padły pytania skąd kto jest, no i jedna pani mówi że z Warszawy, to mąż pyta się
          skąd dokładnie a pani na to z Nowego DworusmileAle to tylko taki dodatek nie
          związany z tematemsmile
          • echtom Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 20:26
            > no i jedna pani mówi że z Warszawy, to mąż pyta się skąd dokładnie a pani na to z Nowego Dworusmile

            Duża ma kolegę w Sulejówku, ale mówimy w uproszczeniu, że w Warszawie smile
            • czar_bajry Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 21:43
              Tak tylko Wesoła, Stara Miłosna, Rembertów są już dzielnicami Warszawy więc do
              Sulejówka niedaleko natomiast Nowy Dwór raczej jako dzielnica odpadasmile
    • deela Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 01:09
      eeeeeeeee
      pierwszy raz przyjechalam do wawy jak mialam 23 lata
      wyszlam z centralnego a tam na plater i na jerozolimskich MEGA korek
      a to byl pt po poludniu
      wszyscy stali a polowa trabila
      i pomyslalam sobie "tak wyglada pieklo"
      nie wiem dlaczego ja tu w ogole mieszkam :o
      • bi_scotti Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 03:14
        deela napisała:


        > nie wiem dlaczego ja tu w ogole mieszkam :o

        Bo...
        Jak przygoda to tylko w Warszawie, w Warszawie;
        Jak Warszawa to w maju gdy kwitna bzy,
        a jak tanczyc to tylko walczyka w Warszawie,
        a jak walczyk to z panna taka jak Ty wink


        • echtom Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 03.08.09, 00:10
          Trzeba przyznać, że Warszawa ma szczęście do piosenek - sporo ich lubię od Fogga do Lady Pank. A najbardziej chyba tę o zielonym Żoliborzu wink
    • inguszetia_2006 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 08:41
      Witam,
      Kocham za wszystko. Infantylnie. Wysiaduję na portalach ze starymi
      fotografiami i kocham jeszcze bardziej. I gdy syreny odezwą się o 17
      godzinie będę ryczeć jak bóbr. Jeszcze mi się nie zdażyło nie
      płakać. A wcale nie jestem sentymentalna, tylko 1 sierpnia taka
      rozpacz mnie ogarnia.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • inguszetia_2006 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 09:21
        Witam,
        Miało być "zdarzyło";-D
        Pzdr.
        Inguszetia
      • na_pustyni Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 18:13
        Też tak mam..
    • adsa_21 Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 12:37
      tez kocham wawe. urodzilam sie tu - uwielbiam moja dzielnica za to,
      ze mimo uplywu prawie 30 lat zachowala swiezosc i swojskosc. Lubie
      tez centrum, ten zgielk i ruch, palac kultury, lazienki.Moja
      pierwsza randka byla w wilanowiesmile Cale moje dziecinstwo wiaze sie
      z Warszawa i jej zakatkami wiec jak moglabym jej nie kochacsmile
    • na_pustyni Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 01.08.09, 18:12
      Lubię za to, za co inni jej nie lubią - za pośpiech, hałas, masy ludzi. Ale też
      za ciche, zaczarowane miejsca, za kontrastowość, bo widzę w niej piękno.
    • ahhna Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 01:43
      Też Ją kocham. Za bezpretensjonalnośc. Za to, że przyjmie cierpliwie
      każdego, nie pytając o przeszłość, nie wartościując. Za to, że brzydka i
      depresyjna czasem, a ja mam słabośc do brzydoty. I że przez to taka
      ludzka. Za to że jakoś się podźwignęła po wojnie. Za to, że żyje tu tylu
      wspaniałych i tylu zwykłych ludzi, moich sąsiadów nie wyłączając. Za to,
      że samemu można wybrać tu tempo życia: nie musi być zabójcze, ale jeśli
      ktoś chce, to będzie miał ostrą jazdę bez trzymanki. Za połączenie etosu
      starego powstańca z kultem młodości.
      Kupiłam właśnie "Zrób to w Warszawie" - alternatywny przewodnik po
      Warszawie Wyborczej, i okazuje się, że nawet blokowiska można zwiedzać i
      podziwiać jak sztukę. A myslałam, że to tylko ja głupia kocham
      blokowiska smile Zeby nie było - mieszkam na takim blokowisku, tyle że
      świetnie zagospodarowanym, najmniejszego zamiaru nie mam, żeby zamienić to
      miejsce na domek z ogródkiem za miastem.
      No i za poczucie humoru i dystans do samej siebie (cudne zdjęcie w
      rzeczonym podręczniku: przy wyjściu z Dworca Centralnego napis na
      murze: "Smród, bród i fetor", z drugiej strony: cudna palma smile))
      Również za pojedyncze cudne miejsca.
      • ahhna Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 01:59
        No nie mogę się powstrzymać. Dodam jeszcze: parking dla psów (na Bródnie
        przed sklepem, był to drążek do przywiązywania psów z tabliczką z takim
        napisem), ulica Mińska, mural na stacji metra Centrum, różnica chyba
        jednego wieku w funkcjonowaniu i wyglądzie prawo i lewobrzeżnej Warszawy.
        Tymczasowość. Wietnam pod stadionem 10-lecia. Odjechany Ursynów bez ładu i
        składu. Tuż obok nowobogackie Kabaty. Supereleganckie Krakowskie. Stare
        Bielany. Plac Wilsona. No, dużo tego.
        Pozdrawiam miłośniczki smile
        • ahhna Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 02:02
          Kępa Potocka. Lasek Bielański... Jezu, to chyba nieuleczalne...
          • czar_bajry Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 02:13
            Pałac Kulturysmile
            • ahhna Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 03.08.09, 00:46
              Też smile
              • kocianna Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 03.08.09, 08:51
                A kto powiedział, że brzydka? Jak brzydka? W którym miejscu brzydka? A co jest
                ładne? Jak jest zwarta architektonicznie, jak czeska Praga? A mnie się Praga nie
                podobała, a poza tym to wyjątek wśród stolic. Byłam w paru stolicach Europy,
                byłam we wszystkich większych miastach w Polsce i wg mnie WARSZAWA JEST ŁADNA.
                Mój ulubiony widok to ten z mostu Gdańskiego w stronę centrum - no cód miód malyna.
                Lubię magiczne miejsca, np. dziedziniec (aulę?) Politechniki (budynek na pl.
                Politechniki), herbaciarnię w Łazienkach (przy samym wejściu tuż koło Ogrodu
                Botanicznego), bibliotekę na Koszykowej, wieżę Św. Anny, kawiarnię Kalimba obok
                pl. Wilsona.
                Lubię Białołękę, na której mieszkam - w której jeszcze stolycy w granicach
                miasta można zobaczyć bociany? Lubię ruinkę szkoły przy stacji kolejowej W-wa
                Płudy, lubię lasy Choszczówki, wystawę czołgów w Bukowie, modrzewiowy kościół i
                wały wiślane. I wydmę wzdłuż Modlińskiej, na której jeżdżę z Młodą na sankach.

                Ja jestem Warszawianką od 15 lat, mój mąż - od 4 pokoleń, a kochamy ją chyba tak
                samo.
    • dziub_dziubasek Re: Za co tak bardzo kocham Warszawę? 02.08.09, 22:15
      też nie wiem za co kochasz Warszawę...
      Nie wiem za co ja ją kocham i czy w ogóle kocham.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka