Dodaj do ulubionych

Wyrzuciłam męża z domu

13.08.09, 14:21
denerwował mnie juz od dawna,ciągle powtarzałam mu zeby sie
wyprowadził itp...chciałam tego.teraz wyrzuciłam jego ciuchy przez
okno,wkurzył sie ,nawyzywał mnie i sie WKONCU wyprowdził.Na jedno
sie ciesze bo tego chciałam a na drugie...jestem w ciązy i mamy 3-
letniego syna.Zbyt pochopnie często postępuje,ale...ja kocham
dzieci,uwielbiam je i chce je miec,czuje sie spełniona jako matka i
w macierzyństwie...ale do małżeństwa to ja nie za bardzo...bardzo
często mam go dosyc i nie chce z nim byc,ale zły nie jest.Nie bije
mnie,nie pije,pozmywa naczynia,ale...co troche wychodzi na 10 na 20
minut,dobija mnie to.Wiem że to nie jest nic powaznego,ale...chce
miec dzieci wszystko jedno z kim,ale chce je miec.
Co sądzicie o tym?Może jakieś pytania macie,bo pisze w nerwach i nie
wiem czy dobrze tłumacze moje uczucia?Czy uważacie że jestem
głu...?
Obserwuj wątek
    • gazeta.mi.placi Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:22
      Tak uważamy.
    • broceliande Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:23
      Co to znaczy, że wychodzi na 10, 20 minut co trochę?
      Na papierosa?

      Twoje podejście, ze dzieci tak, obojętnie z kim wydaje mi się,
      sorry, nie za mądre.
    • gryzelda71 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:27
      Czy to,ze chcesz miec dzieci z byle kim oznacza,że nie będziesz chciała
      alimentów?Bo moze ten facet którego wywaliłas dla odmiany chciał mieć żone i
      dzieci i całą rodzinę, anie tylko spłodzić je i płacić na nie.
    • kawka74 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:27
      Z tego wszystkiego zrozumiałam, że był potrzebny samiec, który po spełnieniu swojej roli został wyrzucony pod pretekstem wychodzenia (dokąd????) na dziesięć minut.
      Dziwne to.
    • kosmitka06 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:27
      Wyrzuciałaś go tylko z tego powodu że wychodzi na 10-20min.?
      Nie bardzo rozumiem uncertain Mój też wychodzi do garażu (czasami na 3-4h),
      na papierosa, na działkę gdzie zajmuje sie ogrodem, itp.

      Czy problemem jest to że Ty chcesz dzieci a on nie???
      Wyjasnij bo nie bardzo rozumiem.
      • mniemanologia Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:29
        Mnie juz do głowy nawet przyszło, że on może wychodził "z niej".
        To może być wkurzające. Fakt. Tak na 10-20 minut... Ja pierniczę.
    • mondovi Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:29
      szkoda dzieci, które patrzą, jak matka wyrzuca rzeczy ojca przez okno. przemysl
      sobie jakie dzieciństwo im fundujesz .
      • jamesonwhiskey [...] 13.08.09, 14:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • margerytka69 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:31
      a gdzie wychodzi co trochę?
      bo jeśli jak piszesz co trochę na 10 minut, to te wyjscia chyba są
      krótkie

      poza tym - takim ludziom, jak Ty powinno odbierać się dzieci

      pozbawiasz je ojca, pełnej rodziny dla własnego widzimisię

      po cholerę dałaś się zapłodnic i sprowadzasz na swiat dzieci, które
      na starcie sa pozbawiane normalnej rodziny przez głupią mamuśkę

      tak, jesteś głupia (DELIKATNIE mówiąc)
    • bez27 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:35
      to jakaś podpucha??

      czy on wychodzi tak przez 24 h? co to znaczy, że chcesz mieć dzieci
      i z kimkolwiek?????? jakieś szaleństwo wydziera z twojego postu?
    • atena12345 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:52
      r-ybka napisała:


      uważacie że jestem
      > głu...?


      ja tak uważam, po przeczytaniu twego posta
      • cinus1974 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 23:31
        dla mnie to co piszesz to taka troche lipa,wymyslone dla zabawy,ale
        jesli prwda jest to co napisalas to dobrze ,ze go wywalilas z domu
        uwolnil sie od glu.... kobiety,szkoda tylko ze teraz twoje dzieci i
        twoj maz beda za soba tesknic,jesli chcesz miec tylko dzieci nie
        istotne z kim to trzeba bylo skoczyc kilka razy na jakis balet
        zrobic sobie dziecko z kims kogo nie znasz,drugie czy ile tam ci ich
        potrzeba w ten sam sposob i po problemie a nie wiazac sie brac slub
        i swiadomie niszczyc komus zycie.na sprawie rozwodowej powiesz,ze
        chcesz rozwodu bo maz wychodzil z domu kilka razy dziennie na 10,20
        min,smieszna jestes,cala ta opowiesc jest smieszna.
    • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 14:59
      Wychodzi kolege zawieźć,podwieżc,przywieźć,prezd klatke do kolegów
      na godzine,trzy razy w ciągu 2 godzin do sklepu...
      Chodzi o to że kocham dzieci i lubie byc mamą,tłumaczyc itp...mam
      cierpliwość i wogole,ale jesli chodzi o męża to mnie denerwuje
      wszystkim ,tym właśnie wychodzeniem,brakiem czułości...samą swoja
      obecnością i nieobecnością.
      Dzięki za szczerość dziewczyny,chyba zasłuzyłam nate słowa,chodź
      miałam nadzieje że chodź jedna z Was tak ma.
      • paolka_82 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 15:03
        Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to co pisze r-ybka to prawda. Nie wierzę, że
        sa na świecie tacy głupi ludzie.. no nie wierzę..
      • broceliande Rybko! 13.08.09, 15:08

        Biorę Twój post za dobrą monetę. Że ta sytuacja jest prawdziwa.
        Obudź się dziewczyno!
        Nie jesteś tylko mamą, jesteś też żoną.
        Masz cierpliwość do dziecka, to znajdź dla męża. Powiedz, że Cię
        wkurza i ma to zmienić.

        Że wychodzi, to się nie dziwię. Ja też wychodzę.
        A Ty siedzisz z dzieckiem w domu?

        Ale Ty też musisz się zmienić.
        Nie może być tak, że macierzyństwo Ci wychodzi a małżeństwo nie.
        Dodam nawet, że nie macierzyństwo, ale rodzicielstwo.
        Mąż jest takim samym rodzicem.
      • triss_merigold6 Ma adhd? n/t 13.08.09, 15:32
    • default Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 15:19
      Piszesz, że nie chcesz z nim być, że Cię denerwuje - to powinno Ci
      być na rękę, że wychodzi smile A może wychodzi, bo parskasz na niego
      cały czas i chłopina musi się jakoś oderwać. Poza tym co - nie wolno
      mu wychodzić? Ma ZOK ? Ale przecież jak jest to Cię wkurza - nic nie
      rozumiem.
      To ja swojego już dawno powinnam wywalić - a to ma dostawę do
      klienta, a to kopie w ogrodzie, a to grzebie w garażu, a to idzie do
      sąsiada, a to z psami, a to do sklepu, ... Zgroza!
    • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 15:43
      Na swoje usprawiedliwienie:brał kiedys narkotyki,nie mieszkał ze mną
      i synkiem,tylko przychodził na 10 min. na godzine i dalej...w
      trase...po tym jak sie juz uspokoił bardzo byłam zła jak gdzieś
      wychodził bo miałam podejrzenia ze wraca do nałogu.Teraz jest juz
      ok,ale uważam że jak sie ma dziecko i drugie w drodze to sie w domu
      siedzi a nie lata z kolegami.Do garazu wyjście czy z psami to jest
      jakis z tego pozytek, a jak łazi z kolegami to nic pozutecznego nie
      robi.Jak by poszedł piwnice posprzątac nie byłabym zła.Nie gderam mu
      cały czas,ostatnio mamy ciąąąągle ciche dni,ja wychodze z dzieckiem
      raz ,czasem dwa razy dziennie i to do sklepu albo na spacer,a nie
      latam jak porąbana ciągle podwozić koleżanki do chłopaków.
      Ale mimo wsztstko zdaje sobie sprawe że mam problem,jak mi sie cos
      nie podoba to od razy-wynoś sie....wiem że tak nie powinnam
      robić,ale cóż jak bardzo tego chce i jest sie złym to sie gada
      wszystko prawie co ślina na język przyniesie.
      A dziecko jest dzieckiem,do niego mam cierpliwość bo wiem że jest
      małe i trzeba duuuużo i dłuuugo tlumaczyc jedno,ale dorosłemu jak
      sie mówi-nie rób tak...czy tak...bo mnie to denerwuje to sie wydaje
      że powinno przestac tak robic bo jest dorosłym człowiekiem i żeby
      było dobrze to sie postara zmienić,a temu kretynowi można powtarzac
      tysiąc razy ale on -zapomni-
      • hellious Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 16:04
        Moze to i lepiej, ze sie wyprowadzil.. Dla niego.
        • ola_motocyklistka Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 16:09
          usiądź wypij kawę, zastanów się czego chcesz, co ci ę wkurza a co cieszy, ew
          napisz to na kartce, przemyśl to.

          Tak się nie robi a zwłaszcza rzeczy przez okno.
          No ale jesteś w ciuąży, hormony szaleją. Daj sobie chwilę, pozwól sobie na
          spokojną i szczerą rozm z meżem.

          Zdecyduj np. jutro?

          Zbyt pochopnie to wszystko
          • kali_pso Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 17:02
            > usiądź wypij kawę


            O rany, jeszcze też zacznie wychodzić z domu na 10 czy 20 minutwinkp
      • nihiru Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 16:27
        > ale uważam że jak sie ma dziecko i drugie w drodze to sie w domu
        > siedzi a nie lata z kolegami

        a to dlaczego? jak się ma dzieci to trzeba z życia zrezygnować?

        > ja wychodze z dzieckiem raz ,czasem dwa razy dziennie i to
        > do sklepu albo na spacer,a nie
        > latam jak porąbana ciągle podwozić koleżanki do chłopaków.

        aha, czyli taka matka polka, co to wszystko dla dzieci poświęca. a za 10 lat nie
        omieszka im tego wypomnieć i będzie ich szantazować jak one będa chciały wyjść
        do znajomych

        > jest sie złym to sie gada
        > wszystko prawie co ślina na język przyniesie.
        nieprawda - nawet jak się jest wściekłym, to się panuje nad słowami

        > A dziecko jest dzieckiem,do niego mam cierpliwość bo wiem że jest
        > małe i trzeba duuuużo i dłuuugo tlumaczyc jedno,ale dorosłemu jak
        > sie mówi-nie rób tak...czy tak...bo mnie to denerwuje to sie
        > wydaje że powinno przestac
        A Ty to kim jesteś? królową, że na Twoje każde skinięcie mąż ma robić to każesz?
        mąż jest dorosły i ma prawo do posiadania swojego zdania. jeżeli coś Ci się nie
        podoba w jego zachowaniu to powinniście to przedyskutować, a Ty zakładasz że
        wszystko ma być tak jak chcesz.
        na marginesie - dzieci też niedługo dorosną i zaczną mieć swoje zdanie. czy
        będziesz wtedy miała do nich pretensje, że nie robią tego co Ty sobie życzysz
        teraz, już natychmiast?

        Podsumowując: brawo - jesteś na najlepszej drodze do zniszczenia życia sobie,
        swojemu mężowi i swoim dzieciom.
        • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 16:59
          Nie uważam że jak sie ma dzieci to trzeba ze wszystkiego
          zrezygnowac,z życia towarzyskiego,wychodzimy razem i osobno,na grila
          ze znajomymi,nad wode,na ławke...ale wydaje że właśnie to powinno mu
          wystarczyc,a on lata jak na sraczke kilka razy dziennie.
          Dzięki dziewczyny za szczerość,przemyśle to bo jak Was tyle...tak
          uważa to chyba faktycznie bardzo przesadzam,ale na prawde on mnie
          tak wkurza...że często ślubu żałuje nawet i mu to mówie.
          Dzięki dziewczynywinkpozdrawiamwink
    • joanna29 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 17:01
      Mam nadzieje, że facet wystapi do sądu o opieke nad dziecmi.
      Jak Ci zalezało tylko na dzieciach to trzeba było zapładniac się
      nasieniem z banku spermy a nie fundowac dzieci facetowi, ktory
      zdecydowal się na założenie rodziny i godził się na obowiazki z tym
      związane. Teraz pewnie wystapisz o alimenty, które będziesz uważała
      że się Tobie należą, bo dzieci wychowujesz. Facet powinien wpłacać
      kase na konto dla dzieci, aby miały na przyszłośc, a nie Tobie dawać.
      Jak dzieci urosna i zapytają "dlaczego tata z nami nie mieszka" to
      powiesz im prawde, że dla Ciebie tata był tylko dawca nasienia. A
      może jak dzieci przestana być małe i słodkie to też je z domu
      wyrzucisz i nowe sobie zrobisz. Twoje tłumaczenei że był narkomanem
      ma się tu ni jak, bo nei dlatego go wyrzuciłaś.
      • czar_bajry Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 17:09
        Może to burza hormonów i nie wiesz co czynisz kobieto???big_grin
        • r-ybka Bardzo prawdopodobne 13.08.09, 21:09
          Czuje sie okropnie w tej ciązy,nie tak że fizycznie,mdłości czy
          zawroty głowy,chodzi o sens życia,mało co mnie cieszy,wszystko
          wydaje mi sie beznadziejne,nie widze pozytywów,tylko same negatywy.
          Nie wiem czy aż tak moge zwalac na hormony,bo taki stan mam od
          miesiąca,ciągle chodze zdołowana i smutna.
      • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 21:21
        Ciekawa z Ciebie osoba,skoro bez wahania powierzyłabyś małe dzieci
        byłemu narkomanowi,który miał 5 lat w zawiasach niż
        dobrej,troskliwej i kochającej matce,której do wychowania nie można
        (praktycznie)nic zarzucic.
        To było juz przegiecie że dzieci wyrzuce,mój trzylatek nie zawsze
        jest słodki,wykańcza mnie czasem i nie zawsze jest różowo,mimo to
        uwialbiam byc rodzicem,a kiedyś juz razem nie byłiśmy,nie było
        żadnej separacji,tylko mieszkalismy osobno i nie wykłucałam sie o
        alimenty,dawał 250 zł na synka przy pensji 1700 i zero rachunkach bo
        mieszkał z rodzicami,to nie jest dużo,dobrze że z mamą mieszkałam bo
        bysmy chyba z głodu umarli...A jak mi by dawał kase to co?To będe
        kupowała kosmetyki dla siebie?na jakiej podstawie te podejrzenia?
        Widac że nie miałaś żadnego kontaktu z osobami z nałogiem(i dobrze)
        skoro piszesz że to nijak sie ma,owszem z tego wzglęgu go nie
        wygoniłam,ale takich rzeczy nie można wymazac z pamięci tymbardziej
        że to nie było tak dawno.
    • kosmitka06 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 17:41
      Jak dla mnie to typowy problem "blokersiaka".
      Tyle tylko że takie zachowanie można przypisac 14-16 latkowi a nie
      dorosłemu facetowi, który ma prawie 2 dzieci na głowie.
      Chyba wiem co Cię tak naprawdę wkurza... to, że stoi pod blokiem
      właściwie bez zajęcia (kto wie może jeszcze ma wieeeelki kaptur na
      głowie), włuczy się między blokami, ma milion spraw oby tylko
      uwolnic się z domu.
      Piszesz że kiedys zażywał narkotyki ale teraz wyszedł z nałogu- ja
      bym tak w 100% mu nie wierzyła. Może dlatego wychodzi aby coś zażyc,
      dla niepoznaki?! Różne mogą byc tego przyczyny.
      Wkurza Cię gdy jest w domu bo zapewne kręci się z miejsca na miejsce
      jak by miał owsiki w d**e bo jak wiadomo patrzy tylko jak by tu
      zwiac- i w zasadzie nie ma z niego żadnego pożytku. Gdy go nie ma...
      pewnie Twoje mysli są czarne- z kim, gdzie, po co? itp.

      Może zamiast go wyrzucac powinnas odbyc szczerą rozmowę, zafundowac
      mu jakies atrakcje z dzieckiem- spacer, lody lub wspólny wyjazd?
      Tak żebyscie poczuli sie rodziną...
      Życze powodzenia.
      • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 21:06
        Dzięki za kilka słów zrozumienia i pociechy.
        Wychodzimy na lody,na spacery,na place zabaw,ale zawsze jest tak
        jakos...smutno.chłopaki tez sami czasami wychodzą gdzieś.Robimy
        niektóre rzeczy razem,wspólnie,ale bardzo żadko czujemy sie jak
        szczęśliwa rodzina,Dużo lepiej sie czuje jak wyjde sama na spacer z
        małym a mąż jest na przykład w pracy,wtedy jest przyjemnie i
        sympatyczniewink
        • bez27 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 21:39
          jeśli nic nie sprawia ci radości, facet cię wkurza, jest byłym
          narkomanem to dlaczego? po co? decydowałaś się (jeśli to była
          oczywiście zaplanowana decyzja) na drugie dziecko?? niebardzo
          rozumiem po co pakujesz się w coś, co ci nie sprawia radości,
          przyjemności itp?
          • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 08:39
            Tak jak napisałam,trzebabyło dokładniej przeczytac.Przestało mnie
            wszystko cieszyc mniej wiecej miesiac temu,jak planowaliśmy dziecko
            było wszystko ok,cieszyliśmy sie,śmialiśmy,nie mogliśmy sie doczekać
            kiedy zajde w ciąże itp...a od nie dawna tak mam,jestem zła
            ciągle,bez humoru,chodze naburmuszona.Był narkomanem,ale juz nie
            jest,nie był aż tak zaawansowanym,w żyłe sobie nie dawał,ale brał
            codziennie.
            • bez27 Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:13
              jakoś nie doczytałam, że byłaś super szczęśliwa przed ciążą...

              w macierzyństwie...ale do małżeństwa to ja nie za bardzo...bardzo
              często mam go dosyc i nie chce z nim byc,ale zły nie jest.
              (...)...chce
              miec dzieci wszystko jedno z kim,ale chce je miec
              --tak
              napisałaś , jakoś na szczęście mi to nie wygląda;

              • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:29
                nie napisałam że byłam szczęśliwa,tylko w pierwszym poście że trzyma
                mnie ten stan od około miesiąca,można sie było domyślić że to
                oznacza że wcześniej nie narzekałam,nie było mi źle.
                A co do dzieci wsztsko jednoz kim to nie aż tak dosłownie,tylko po
                prostu chodzi o to, że chce mieć dzieci,uwielbiam je i strasznie
                lubie sie nimi zajmować i mimo tego że jest ten mój mały czasami
                bardzo nie znosny nigdy nie mam go dosyc i zawsze czuje że go
                kocham,a do męża tak nie czuje,jak jestem zła na niego to bym go
                najchętniej rozerwała,wywłała w kosmos i zakopała 7 razy pod
                ziemie...i wtedy nie jest dla mnie ważne że jest ojcem tylkoże jest
                beznadziejny i wtedy właśnie mysle że mężczyzna jest mi nie
                potrzebny i jest mi wszystko jedno kim on jest ojcem czy nie ojcem
                bo ja mam swoje dziecko,drugie w drodze a on może spadac.
                • bez27 Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:39
                  no cóż... musisz sobie sama z tym poradzić, Twoje życie, Twoje
                  decyzje.. Myślę tylko, że jeśli nie minie Ci niechęć do męża po
                  porodzie i połogu to raczej marne szanse, że między wami będzie
                  dobrze... Często tak jest, że rysy, które się pojawiają (w przenośni
                  do związku) , zamieniają się w wielkie pęknięcia i nic "skorupy" (w
                  przenośni małżeństwa/związku) nie uratuje; jesteś bardzo młoda, jak
                  napisałaś, ja patrzę z nieco innej perspektywy.. życzę Ci
                  powodzenia; może to po prostu kwestia hormonów w ciąży,
                  chociaż ..nie chce być złym prorokiem....
            • margotka28 Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:19
              r-ybka napisała:

              >
              > Był narkomanem,ale juz nie
              > jest,nie był aż tak zaawansowanym,w żyłe sobie nie dawał,ale brał
              > codziennie.

              I ty dziewczynko śmiesz komuś zarzucać, że nie wie co to
              uzależnienie? To ty najwyraźniej nie masz o tym pojęcia. Po pierwsze
              nie trzeba sobie dawać w żyłę, żeby być narkomanem, bo nim się albo
              jest albo nie. To po pierwsze, a po drugie - nawet jeśli teraz jest
              czysty nie oznacza to, że nie jest narkomanem. Tym niestety będzie
              przez całe życie. Cóż taki lajf.
              O głupoto, o naiwności. Mam nadzieję, że trollujesz, bo jeśli nie to
              napiszę: współczuję twoim dzieciom.
              • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:31
                No może i fakt,masz racje,źle to ujęłam.
                Jest narkomanen,który juz nie bierze.
    • dolina_issy Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 21:54
      O ja pierniczę.....
      Jak czytam takie posty to mam wrażenie ,że mieszkam na jakiejś innej
      planecie.
      Młoda siksa /bo prawie ze stuprocentową penościa zakładam ,że jesteś
      młodziutka/która dała się zapłodnić /dwukrotnie / narkomanowi z
      wyrokiem , nie ma na chleb , nie ma perspektyw , mozliwe ,że ma
      depresje , z dzieckiem wychodzi "na ławkę" / przed blok ?/
      zastanawia sie dlaczego jej smutno......
      • czar_bajry Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 22:04
        rybko, może Ty go po prostu nie kochasztongue_out
        Jak napisał dolina_issy najprawdopodobniej jesteś jeszcze młodziutka i sama
        chętnie jeszcze byś powychodziła, nie oznacza to że jesteś złą matką tylko
        sytuacja trochę Cię przytłacza.
        Nie martw się większość z nas taki stan czasami dopada- nazywa się to zmęczeniem
        materiału i nawet mając męża który jest prawie aniołem doła można złapać.
        A jeszcze hormony do tegosmile
        Ja w ostatniej ciąży miałam takie jazdy że dziwię się że mój mąż mnie nie
        zostawił i nie udał się w siną dalbig_grin
        Ja wywalałam go systematycznie co dwa dni i najlepszą porą na to była 3-4 w nocytongue_out
      • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 08:49
        Mam 23 lata.To raczej Ty jesteś dziwna że Ty na ławce nie siedzisz z
        dzieckiem,nie codzien mam ochote na plac zabaw,a dla mojego małego
        ławka przed blokiem wcale nie jest nudna,zawsze cos znajdzie do
        roboty,jest zadowolony.
    • ykke Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 22:04
      A ja tam rozumiem. Trochę emocje tobą zawładnęły, ale chyba wiem, o
      co ci chodzi z mężem. Tymbardziej, że miał narkotykowy problem-
      koledzy w nadmiarze nic dobrego nie wnoszą. Dziwię się dziewczynom,
      że tak po tobie jadą. ale ja tez jestem "inna" smile
      • r-ybka Dzięki;) 14.08.09, 08:41
        Miło usłyszeć troche zrozumieniawink
    • karra-mia Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 22:06
      a ja myślę, że jak się wakacje skończą, to będziesz miała dużo zajęć
      w szkole i nie bedziesz miała czasu na takie głupoty

      A jeżeli to serio - to tak, uważam, że inteligencją to ty nie
      grzeszysz
    • luxure Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 22:32
      le...co troche wychodzi na 10 na 20
      > minut,dobija mnie to

      Wiesz...może chce chłop odpocząć od wariatkowa we własnym domu.

      Czy uważacie że jestem
      > głu...?

      Poniekąd
    • kasia236 Re: Wyrzuciłam męża z domu 13.08.09, 23:04
      Mam wrażenie że Cię rozumiem ,choć sama nie jestem w takiej
      sytuacji.Myślę że jesteś dobrą mamą,i potrzebujesz mężczyzny a twój
      mąż zachowuje sie /albo jest/ jak małolat,który woli spędzać czas z
      kolegami na klatce schodowej niż z rodziną w domu.
      Nie twierdzę że facet ma być zamknięty i nic mu się nie należy,ale z
      tego co piszesz to twój mąż zdecydowanie przesadza.
      Myślę że potrzebujesz czułości i wsparcia,twój maż chyba nie
      pracuje.. ? A jakie są jego stosunki z dziećmi,kiedy już raczy
      pożegnać kolegów i zawitać do domu ?
      Może już go nie kochasz,więc tym bardziej cię drażni.Dzieci powinny
      mieć ojca ,i nie byle jakiego ,tylko swojego.Jednak wychodzę z
      założenia że dzieci nie są szcześliwe w nieszczęśliwym związku.Ale
      dopóki jest co ratować ,to trzeba ratować !
      Nie uważam żeby była tu jakaś twoja wina,poślubiłas gnojka i tyle.
      Teraz kiedy go wywaliłaś ,okaże się czy i jak bardzo mu zależy na
      tobie i dzieciach.
      Może jednak da mu to do myślenia.
      Powodzenia.




      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

      Pozdrawiam
      • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 08:43
        Nie pracuje tymczasowo,jego firma zamknięto,szuka innej pracy.Z
        synkiem ma nawet dobry kontakt,tylko każde wyjscie ich obojga(taty i
        syna)nigdy nie jest wspólnym wyjściem ich we dwoje bo zawsze
        zabieraja ze soba jego kolege.
        Dzięki.
        • roula Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:02
          Facet po prostu nie dorosl do roli ojca i meza.I tyle.Moim zdaniem nic
          na sile.Jesli juz sie nie klei w zwiazku a z tego co piszesz to sie
          zdecydowanie nie klei nie ma sensu tego ciagnac.Dzieci beda widzialy
          awantury i oby nie gorzej(np ojca na prochach)-nieciekawie.A poradzisz
          sobie sama (finansowo,psychicznie)?Masz wsparcie w rodzicach?
          • r-ybka Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 09:35
            W rodzicach mam bardzo duże wsparcie,oni są we Włoszech ,wracają raz
            na jakis czas na 2 3 tygodnie,a my mieszkamy u mnie-u
            nich,planowalismy wyprowadzke od października,rachunkami dzielilismy
            sie różnie,abonamenty,światła..pierdoły my a oni czynsz za
            mieszkanie.
            Ale jak coś to na pewno moge liczyc na nich i na ich pomoc.
            • kaskosk0404 Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 10:27
              A ile lat ma twoj maz? Skonczylas jakas szkołe? Dla mnie to
              zachowanie typowych małolatow.mieszkacie u Twoich rodzicow,maz
              stracil prace a Wy staraliscie sie o drugie dziecko?! wlasnie takich
              ludzi ciezko mi jest zrozumiec..

    • szyszunia11 Re: Wyrzuciłam męża z domu 14.08.09, 12:47
      rybko, wiele osob nazwalo Cie tu glupia i potepilo, moim zdaniem calkowicie nieslusznie. Ty piszesz o tym co czujesz, sama jestes zagubiona w swoich uczuciach i probujesz je jakos ogranac, zrozumiec. Hormony ciazowe tez robia swoje. Ludzie maja nieraz najdziwniejsze, nawet absurbalne checei i niecheci, ogolnie - emocje - i absolutnie nie mozna ich oceniac w kategoriach glupoty. Wybitnie inteligentni geniusze czesto bywaja neurotyczniwink wiec dajmy spokoj z ta glupota Twoja...
      sama czujesz, ze cos tu w tym wszystkim jest nie tak. doskonale moge zrozumiec to, ze po prostu opieka nad dziecmi sprawia Ci przyjemnosc sama w sobie, niezaleznie od partnera. Uwazam, ze powinnas sie spotkac z psychologiem, ktory pomoze Ci przepracowac Twoje podejscie do malzenstwa, oczekiwania wobec zwiazku, wobec partnera. Bo mam wrazenie, ze Ty partnera traktujesz wlasnie troche jak dziecko, tylko on sie w tym nie sprawdza, bo nim nie jest. Piszesz o braku czulosci miedzy Wami - to jest problem. Z pewnoscia on niejest bez winy. Nie mozesz sie tak nastawiac, ze z byle kim byle byly dzieci, bo to nie jest dobre ani dla Ciebie ani dla dzieci. Radze ci przepracowac ten temat z psychologiem. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka