Dodaj do ulubionych

Luccio jak zdrówko ?

    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 23.02.10, 23:01
      2 marca mam termin badania w ZUS-ie w związku z moim wnioskiem o świadczenie
      rehabilitacyjne na kolejne 3 miesiące.
      • akatr Re: Luccio jak zdrówko ? 24.02.10, 15:42
        Tak dawno nie czytałam forum. Lepiej znać diagnozę. Mój wujek ma marskość.
        Trochę alkoholu pił, ale nigdy dużo. Nigdy nie pytałam, jaka jest przyczyna. Nie
        mieszkamy blisko. Ma to już przeszło 25 lat. Z tego, co pamiętam, to dba o
        dietę. Nie pije kawy, jedynie zbożową. Unika też smażonego.
        Pozdrawiam i życzę zdrowia
        • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 24.02.10, 19:53
          Dziękuję z dodani otuchy. Mogę Cię uspokoić: do nikąd się nie wybieram - i to
          przez czas dłuższy...
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 04.03.10, 22:58
      Dostałem orzeczenie lekarskie przyznające "świadczenie rehabilitacyjne" na
      dalsze 4 miesiące - od 14 marca począwszy. Decyzja powinna nadejść wkrótce w
      ślad za nim.
      A "polować" na mnie znowu zaczęli.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 27.04.10, 20:21
      Akurat w tygodniu Żałoby Narodowej najpierw Rami, dzień później ja, mieliśmy
      zatrucie pokarmowe (? - wirusową grypę żołądkową) - z gonieniem do klo i silnymi
      torsjami.
      Niby przeszło - ale kiedy cokolwiek zjem, czuję się potem tak jakoś słabo, tak
      jakoś mnie mdli - że muszę się położyć...
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 25.08.10, 16:18
      Marskość wątroby mam potwierdzoną - nadal przyczyna nieznana; wyszło z drugiej
      tomografii, jakoby kiedyś prawą żyłą wrotną schodził skrzep i przyblokował
      wejście krwi do wątroby - ale kiedy to się mogło stać, na to nie potrafią
      odpowiedzieć ani lekarze, ani ja.
      Ostatnio usłyszałem od lekarki wyraźną sugestię, bym się już starał o rentę.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 01.09.10, 12:35
      Dziś wieczorem wylatuję na Kretę na dwa tygodnie wakacji.
      Z chłodnego i deszczowego, można rzec w pełni jesiennego Krakowa - prosto w
      słońce i nad ciepłe morze...
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 02.10.10, 18:03
      Wróciłem z wakacji - i chwyciła mnie infekcja. Jak zwykle...
      Moja wątroba dała mi niedawno częściową niezdolność do pracy - orzeczoną do Wszystkich Świętych 2011.
      • akatr Re: Luccio jak zdrówko ? 26.10.10, 19:16
        Luccio, a jak się w ogóle czujesz? Czy ta wątroba daje jakieś objawy? Czy to przez przypadek odkryłeś te zmiany?
        Życzę zdrowia i z wielkim sentymentem zaglądam na to forum, na którym piszą dwie osoby, ale za to jak!
        Kaśka
        • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 29.10.10, 14:28
          Nieprzyjemne objawy, które daje moja wątroba, to (mówiąc najogólniej) konieczność chodzenia do klozetu wielokrotnie w ciągu dnia ze sprawą poważniejszą; sygnał jest wówczas dotkliwy i do tego nie zawsze da się z góry przewidzieć, kiedy przyjdzie.

          Poza tym - jest jeszcze ogólna słabość: takie "niby nic" - a czuję się źle i nie bardzo wiem, dlaczego.
          W sierpniu starczył jeden nieforsowny spacer po Małych Pieninach, aby zrobiły mi się pęcherze na podeszwach stóp (wcześniej tego nie miałem; byłem w butach dawno już ułożonych do nogi, nitki wewnątrz skarpetek pieczołowicie powycinałem - ba, na początku wszystko wydawało się dobrze!).
          Nawet spacer po Lasku Wolskim męczy bardziej niż dawniej.

          Na wątrobę natrafiono metodą prób i błędów:
          kiedy specjalista od krwi nie mógł dojść, dlaczego mam wszystkie wskaźniki niżej norm, odesłał mnie do "wątrobowca".
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 01.11.10, 22:54
      Wszystkich Świętych było poprzedzone w tym roku dwoma jeszcze dniami świątecznymi - więc zebrawszy siły, objechałem wszystkie "nasze" groby - zaczynając od dwóch rozrzuconych na przeciwległych końcach Krakowa.
      Dziś byłem na Cmentarzu Rakowickim.
      Czy uda mi się jeszcze raz objechać groby jutro - zależeć będzie od pogody.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 09.11.10, 19:26
      Właśnie przed godziną przyszło pismo z zawiadomieniem o przyznaniu mi renty - do Wszystkich Świętych przyszłego roku.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 03.03.11, 23:04
      Byłem w połowie lutego u dwu lekarzy: rodzinnego i specjalisty "od wątroby", zrobiwszy sobie uprzednio badania krwi.
      Obie Panie powiedziały, że "stoję w miejscu" - ani lepiej, ani gorzej.
      • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 27.07.11, 21:40
        Bez zmian.
        Usiłowałem sprawdzać przez USG - ale w moim przypadku tą metodą mało co widać. Prawdopodobnie podejdę po raz trzeci do tomografii (poprzednią miałem ponad rok temu).

        A w październiku wniosek o c.d. renty.
        • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 15.10.11, 21:21
          Bez zmian. Dodatkowo po każdym posiłku muszę odleżeć nieruchomo brzuchem do góry co najmniej pół godziny.
          Wniosek o c.d. renty złożyłem - czekam na wezwanie na badania.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 01.12.11, 11:49
      Mam rentę na dalsze dwa lata - do Wszystkich Świętych 2013.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 01.01.12, 20:11
      Zdrowie, jeśli mierzyć je wynikami badań, stoi w miejscu.
      Natomiast i wczoraj w Sylwestra, i dziś, czuję się wyjątkowo podle - taka obrzydliwa słabość, nic się nie chce. Może to przez paskudną nijaką pogodę (chciałbym zobaczyć wreszcie tej zimy śnieg!).
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 04.02.12, 15:46
      Trzymajcie za mnie rano 13 lutego - będą mi ładować rurę do pyska (gastroskopia).
      Robiłem badanie krwi na zawartość amoniaku - wyszło go 2 razy tyle, ile górna granica normy.
      • amelia791 Re: Luccio jak zdrówko ? 15.02.12, 23:03
        Witaj Stały Bywalcu smile

        Jak tam po badaniach ?
        U mnie wszystko dobrze, jestem w Polsce, zaklimatyzowałam się, dobrze mi.
        Mamą domową już nie jestem, pracuję na pełnym etacie, dodatkowo uczę się wieczorowo, więc nie ma mnie często w domu, i jak widać na tym forum - również tutaj się nie udzielam. Ale miło mi że dalej piszesz tu o sobie, to taki pamiętnik.
        • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 18.02.12, 01:15
          Gastroskopii na razie nie robiłem - za radą Córki. Poleciła najpierw zaszczepić się przeciw żółtaczce, co zrobiłem dziś - a właściwie już wczoraj. Za miesiąc druga dawka. Badanie dopiero później, gdy nabędę odporność.
          Szczepiony "w tym kierunku" dotychczas nie byłem, gdyż nie wydawało mi się to potrzebne.
          Cieszę się, że jesteś znów w Kraju. Napisz coś od Siebie - jak Polska w Twoim odbiorze zmieniła się podczas Twej nieobecności?
          • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 18.02.12, 02:24
            Napisałem Ci też na priv.
            • akatr Re: Luccio jak zdrówko ? 08.03.12, 22:16
              Miałam gastroskopię i jest to do przejścia. Jeśli miałabym mieć jeszcze raz, to wzięłabym przed badaniem relanium. Jeśli jest się rozluźnionym i równomiernie oddycha, to rura nie powoduje odruchu wymiotnego. Najważniejsze równomierny oddech, wtedy raz, dwa i po wszystkim. Ważne też nastawienie personelu, więc robiłam prywatnie za 150 zł.
              • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 09.03.12, 23:00
                Córka mówiła mniej więcej podobnie.
                Poza tym - Jej cały czas tłumaczono, co się pokazuje na ekranie (którego sama nie mogła widzieć).
                Dziś kupiłem drugą dawkę szczepionki - czeka w lodówce; 19 III dadzą mi ją.
                • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 06.04.12, 23:07
                  Drugą dawkę szczepionki dostałem 27 III. Po Świętach będę robił test: czy mam już odporność.
                  Wyniki badań krwi, które robię w odstępach mniej więcej miesięcznych, wahają się trochę w górę, trochę w dół.
                  Natomiast w moim subiektywnym odczuciu - wydaje mi się, że jestem słabszy, niż rok temu.

                  Przyjm, proszę, moje najserdeczniejsze życzenia na Wielkanoc 2012!
                  Łukasz.
                  • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 05.01.13, 00:32
                    Trzecią - i ostatnią - dawkę szczepionki przeciw żółtaczce wziąłem 19 października 2012. Nic złego się potem nie działo.
                    Zdrowie, najogólniej biorąc, bez zmian. Tyle, że czułem się ogólnie słabiej, niż przed rokiem. Z jesieni, nawet kiedy była jeszcze złota, nie dałem rady wiele skorzystać. Nie miałem siły chodzić nigdzie daleko.
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 28.04.13, 20:06
      Robili mi niedawno badanie "wpychaniem rury pod ogon" - na szczęście z tamtej strony nie wykryto niczego złego.
      Poza tym - nadal jem moje 11 lekarstw dziennie; wyniki jak mocno spłaszczona sinusoida: trochę w górę, trochę w dół - czasem podchodzą pod normę od dołu, czasem oddalają się od niej, inne z kolei trwają powyżej górnej granicy...
    • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 05.10.13, 13:04
      Prawdopodobnie czeka mnie objęcie opieką drugiego (po "wątrobowcu") specjalisty: cukrzyka. Powinienem wiedzieć o tym w poniedziałek.
      • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 10.10.13, 15:08
        Już wiem:
        doszło mi mierzenie poziomu cukru glukometrem 4 razy dziennie - i ładowanie w siebie insuliny 2 razy dziennie.
        • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 24.10.13, 12:56
          Insulina już nie dwa - ale cztery razy dziennie. Na razie czuję się jakbym był uwiązany do domu - nie wiadomo jak wyjść dokądkolwiek na dłużej (nie próbowałem jeszcze zrobić ani wstrzykiwania, ani pomiaru "gdzieś", poza domem).
          • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 26.11.13, 01:07
            Insulina 4 razy dziennie - od 30 października w zwiększonych dawkach. Jutro idę znów do "Pani od cukrzycy".
            • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 11.03.15, 00:06
              Po staremu insulina 4 razy dziennie - i tyleż razy dziennie pomiar.
              Od Bożego Narodzenia zaczyna brakować mi oddechu przy jakimkolwiek podejściu pod górę.
              Skąd inąd choroba: i cukrzyca, i marskość wątroby razem wzięte, ograniczają mnie nawet podczas chodzenia po mieście: trasy muszę sobie tak układać, aby zawsze mieć blisko toaletę, do której w razie konieczności dotarłbym niemal natychmiast.
              • luccio1 Re: Luccio jak zdrówko ? 16.06.15, 00:43
                Dawki insuliny znów mi zwiększono w maju. Z tomografii brzucha wychodzi, jak gdyby część wątroby była już martwa.
                Słabość, o której pisałem w marcu, pogłębiła się.
                Czekam na ustalenie się lata - co będzie wtedy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka