mój wózek leciał samolotem

20.08.09, 18:50
Czy tylko ja bym oderwała te metki od razu, a innym nie przeszkadzają, ba,
nawet ich nie zauważają?
Czy to może chęć parady przez park/plac zabaw z takim obklejonym wózkiem z
wydźwiękiem - patrzcie, byłam na zaramanicznych wakacjach?
Ostatnio zauważam to często, ale to może dlatego że mnie to razi. Ani to
ozdoba, ani nie wiem co, a niektóre takie wielkie że muszą przeszkadzać.
    • iwoniaw Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 19:01
      E tam, muszą przeszkadzać. Jak dziecko się da włożyć i kół nie blokuje, to gdzie
      tam przeszkadza... Obstawiam raczej flejowatość niż chęć szpanowania (???)
      • lilka69 iwoniaw 20.08.09, 19:43
        szpanowania- czym? rozumiem , ze z twojej strony bylo to pytanie retoryczne. w
        dzisiejszych czasach lot tanimi liniami kosztuje mniej niz przejazd nad morze z
        warszawy samochodem.
        • colorful_muffin Re: iwoniaw 20.08.09, 19:48
          Tak?
          Nie wiedzialam, ze przejazd z Warszawy do Gdanska kosztuje prawie
          400zl.
          Czyzby ceny benzyny tak ostro poszly w gore?
          • lilka69 colorful muffin 20.08.09, 19:59
            ok. w te i z powrotem. zadowolona?
          • lilka69 c...muffin 20.08.09, 20:00
            czy ja pisalam o gdansku?( tak przy okazji)czy to twoja wyobraznia?
            • colorful_muffin Re: c...muffin 20.08.09, 20:21
              lilka69 napisała:

              > czy ja pisalam o gdansku?( tak przy okazji)czy to twoja wyobraznia?


              W swojej wypowiedzi o podrozy z Warszawy nad morze, nie okreslilas
              dokladnie gdzie, wiec poszlam po lini prostej.
              Acha! W dwie strony? To samolotem bedzie drozej, ja liczylam samolot
              tylko w jedna strone, dla jednej osoby smile
              zes sie uczepila.
              • lilka69 Re: c...muffin 20.08.09, 20:47
                fakt, nie sprecyzowalam mojej wypowiedzi
          • chicarica Re: iwoniaw 20.08.09, 23:03
            W styczniu byłam w Londynie z mężem i znajomymi, przelot dla 4 osób kosztował
            mnie dokładnie 8 zł w obie strony. Jakby co, mogę wstawić skan wyciągu z karty
            kredytowej na dowód wink
            Za 8 zł nie da się z W-wy dojechać do Gdańska na pewno.
        • iwoniaw Lilka 20.08.09, 19:52
          - ano retoryczne, podejrzenia autorki wątku wydają mi się nietrafne z przyczyn,
          o których piszesz + lawinowego upowszechnienia lotów w dobie masowej emigracji,
          toteż taka nieoderwana metka kojarzy mi się z byciem fleją, ktoś nie odrywa
          metek, to pewnie jeszcze rzadziej wózek przeciera/myje, zapewne fanem czystości
          i porządku nie jest. Jednym słowem taka nalepka (nie widziałam na spacerach)
          kojarzyłaby mi się raczej z niechlujstwem niż światowym życiem wink
          • lilka69 iwoniaw-hi hi 20.08.09, 19:57
            pewno, ze z niechlujstwem.
            ja doslownie pol godz temu pralam tapicerke swojegowink
            i tak sie zastanawiam( ale to nie na temat) czy warto, syn na przelomie jesieni
            i zimy skonczy 4 lata.
            • iwoniaw Re: iwoniaw-hi hi 20.08.09, 20:22
              No co ty, tym bardziej warto, przecież brudnego nie schowasz/sprzedasz.
            • lilka69 Re: iwoniaw-nie zrozumialas 20.08.09, 20:49
              ja NADAL woze swoje dzieckowink i zastanawiam sie kiedy przestane. sugerowano mi
              na forum, ze na 18 tez bede go wiozla. a tak naprawfe to woze nim zakupy i
              zabawki. dziecko juz czesciej idzie obok.
              • iwoniaw Wózek jako transporter 20.08.09, 21:06
                sprawdza się doskonale, w końcu trudno tachać to wszystko na plecach.

                > ja NADAL woze swoje dzieckowink i zastanawiam sie kiedy przestane. sugerowano mi
                > na forum, ze na 18 tez bede go wiozla

                Hłe hłe - zawsze mnie zastanawia, co innym przeszkadza, że czyjeś dziecko będzie
                zdawać maturę z pieluchą, a na studia matka je zawiezie wózkiem wink Mnie tam to
                powiewa, choć starszy od jednego i drugiego się odstawił na stałe w okolicy 2
                urodzin. No a młodszy na razie jeździ w wózku z pieluchą, więc wszystko przede
                mną, może nawet naklejkę z samolotu mu przykleję big_grin
              • colorful_muffin Re: iwoniaw-nie zrozumialas 20.08.09, 22:33
                lilka69 napisała:

                > ja NADAL woze swoje dzieckowink i zastanawiam sie kiedy przestane.
                sugerowano mi
                > na forum, ze na 18 tez bede go wiozla. a tak naprawfe to woze nim
                zakupy i
                > zabawki. dziecko juz czesciej idzie obok.

                Na mnie tez ludzie dziwnie zerkaja. Corka wyglada jak 4 latka,a ja
                pcham wozek. Wole to niz dziecko idace samopasem, bo mama ma zajete
                rece reklamowkami. To samo na lotnisku, chociaz teraz kaza doplacac
                za wozki..nie ma to jak luksusowe podrozowanie w ryanair uncertain
        • ja1ja1 Re: iwoniaw 21.08.09, 09:38
          wiesz co tanie linie nie sa takie tanie jak sie wydaje. `jechalam
          pociagiem i placilam w intersity w obie strony ja maz dziecko 600 zl.
          Samoplotem nie da sie znlaezc tak tanio, nawet jak bilet 1 zl to
          polata lotniskowa 300zl.
    • dlania Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 19:02
      dobrewink)))
      • colorful_muffin Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 19:06
        Nie te naklejki sa male, przykleja sie je z boku. Niczego nie
        blokuja, dziecko nie jest obklejone tasma.
        Ot, pewnie ktoras zapomniala odkleic.
      • elske Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 19:06
        Ja zawsze mam bagaz obklejony.Sciągam naklejki dopiero, jak sie spakuje i mam po
        raz kolejny na lotnisko jechacwinkZ wozka i fotelika sciągam od razu.
    • shellerka Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 19:06
      flejowatość też bym obstawiła. co prawda mój wózek nigdzie nie był jeszcze, bo
      mój dzieć umie chodzić, ale tych wiszących kartek i nalepek z mojej walizki nie
      odrywam już jakiś czas. Przez flejowatość właśnie i zawsze sobie myślę, że pojdę
      po nożyczki i ładnie je obetnę, a potem to zlewam.
      • utrzymanka Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 19:59
        zgadzam sie , moje walizy tez ciagle oblepione bez sensu , nie mysle o tym zeby
        je " usunac". Mysle ze z wozkiem podobnie.
        Nie ma co sie doszukiwac i dorabiac filozofii, bo to najczesciej objaw
        kompleksow jakichs.
    • kali_pso Ciekawe, czy dobrze mu chociaż było?;)p 20.08.09, 20:04

    • 18_lipcowa1 Re: mój wózek leciał samolotem 20.08.09, 21:12
      Ja metki obrywam z walizek od razu jak wysiadam w Polsce. Bo w
      Polsce kradna.
      Bo wiem, ze takie cos kusi zlodzieja- bo metka, bo pewnie Polak z
      Anglii z prezentami jedzie, itp itd.
      Kiedys bylam swiadkiem, a nawet moge powiedziec ze moj maz zapobiegl
      takiej kradziezy wlasnie. Jechalismy pociagiem, w jednym przedziale
      siedziala z nami rodzina ( 2 + 2) widac ze jechali z UK, metki
      mieli, pelno bagazu. Zostawili czesc na korytarzu, ojciec oczywiscie
      pilnowal, patrzyl ale zmeczony zaczal przysypiac.
      Gdy pociag zblizal sie do stacji kolo ich bagazu zaczal przechodzic
      facet kilka razy, raz niby przesunal, ale tak naprawde podniosl
      lekko by sprawdzic wage i podejrzewam ze chcial po prostu skuban i
      wyskoczyc.
      Kto by za nim pobiegl? Zmeczony facet? Kobita co z 2 malych dzieci
      siedziala?
      Ludzie wyobrazni nie maja.
    • franczii Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 01:20
      a mnie sie pare razy zdarzylo nie oderwac od razu a dopiero nastepnego dnia albo
      2 dni po kiedy zauwazylam na spacerze, i pierwsza mysl oczywiscie: "o kurcze
      teraz mnie o szpan posadza" Zazdroszce tym, co maja glowe na lotnisku o metkach
      myslec. Latam sama, ostatnio bylam z dwojka maluchow, bagaz podreczny i waliza
      ktora trzeba bylo odebrac a potem z tym calym majdanem sie przemiescic nie
      gubiac jednoczesnie ciekawskiego 3latka, potem wszystko zaladowac do samochodu,
      metka przy wozku to ostatni problem, ktory moglby mi przeszkadzac.
      • kocianna Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 07:55
        Ja chodziłam z naklejką z pół roku (wózek w tym czasie był kilka razy prany i
        myty). Po prostu ta cholera za nic nie chciała się urwać, a mnie ciarki
        przechodziły na myśl, jak będę zeskrobywać resztki kleju i papieru z wózka. Ktoś
        mnie oświecił, żeby to zmyć acetonem, i dopiero wtedy odkleiłam smile

        No faktycznie, szpanowałam jak nie wiem starą, brudną naklejką na rozklekotanym
        wózku...
        • utrzymanka Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 08:05
          Jak tak sobie poczytuje , to w naszych pieknych czasach co bys nie zrobil o
          szpan posadzony byc mozesz: o to naklejk na wozku, a to lepsza bluzka do
          pisakownicy a to nie daj bosze jakies zdejcie na NK zbyt egzotyczne. Szok jakis.
          Najlepiej to w domu siedziec , ,nikomu nic nie pozkazywac , sieie tez nie, a jak
          musisz juz wyjsc , to biegniesz szybko po sciana w polzgieciu, co by cie nikt
          nie przyuwazylwink.
          • des4 dlaczego na "zagranicznych wakacjach" 21.08.09, 08:16
            a jeśli się leci z Rzeszowa do Warszawy albo Poznania???

            trachę wiedzy i doświadczenie ci brakuje jesli chodzi o
            latanie...bardzo dużo osób z wozkami lata na krajowych liniach, a
            bilety czasem niewiele rożnią się ceną od Intercity...

            nie wyciagaj więc pochopnych wniosków, bo one cię osmieszją...
            • lilka69 des4 21.08.09, 14:50
              jestes bardzo pretensjonalana jesli chodzi o ton wypowiedzi.
              napisalas, ze autorce( takk sie domyslam, ze jej) brakuje
              doswiadczenia jesli chodzi o latanie. no i co z tego? czy wszyscy
              musza latac?
              mnie latanie jest obojetne, z tendencja do nie lubie. moj maz jest
              pilotem( nie zawodowym, ma licencje turystyczna) , latac moge duzo a
              nie chce. z mezem sie boje, ze korkociagi bedzie mi robiwink

              ty latasz. ok. ale nie badz pretensjonalna. tym bardziej, ze latasz
              za zlotowke!
              • des4 Re: des4 21.08.09, 14:53
                cioteczko, po pierwsze nie wcinaj się między wódkę a zakąskę...

                po drugie, jeśli chodzi o pretensjonalność, snobizm i kicz, raczej
                nikt na forum cię nie przebije...
                • lilka69 Re: des4 21.08.09, 15:22
                  to forum publiczne zatem z wcinaniem sie musisz sie liczyc.

                  odnosnie kiczu- a czemu akurat KICZ? smile
                • lilka69 Re: des4- 21.08.09, 15:23
                  zaraz uczen przerosnie mistrza, co?wink
    • alabama8 Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 09:01
      A co kiedy właściciel wózka (i mam tu na myśli dziecko, a nie
      pchacza) nie życzy sobie obrywania tych fajoskich naklejek?
      Niektóre maluchy są bardzo konserwatywne, z moim na przykład muszę
      toczyć naprawdę trudne boje, by go przekonać że od ubrań, butów i
      innych zakupów należy oberwać metkę.
      • betty_julcia Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 13:49
        Bo widocznie już we krwi ma szpanowanie. Oczywiście to twoja wina, bo się od kogoś tego nauczyłsmile

        Co do cen lotów sama byłam w cięzkim szoku jak zobaczyłam że samolot z Wrocławia do Warszawy kosztuje 150 zł i leci się godzinę, a pociąg Intercity którym jedzie się 5,5 godz. - 120 zł. Na szczęście lecę bez bagaży bo nie daj Boże jeszcze zapomnaiłabym odjkleić naklejki i na mieście powiedzieliby że szpanuję!!!
    • filipianka Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 15:04
      rany, naprawdę strach na tym forum coś napisać
      tak, nie jestem światowa, i jeszcze coś tam było o kompromitacji czy kompleksach, nieuważnie to czytałam, nieważne

      mnie by metka raziła, nie chodzę w ubraniach z metką bo patrzę na siebie i w lustro, tak samo patrzę na wózek, nie wiem jak można nie zauważyć jakiegoś białego latającego paska długości 20 cm, zaczepionego na rączce wózka, ale ok, może jestem estetką

      dziewczyny wytłumaczyły że niektórym to może nie przeszkadzać bo wózek ma li jedynie spełniać swoją funkcję przewozu dziecia a wyglądać nie musi, i ok, rozumiem

      ten pogląd odrzucałam (patrząc na swoje zdanie), więc następny powód takich praktyk wydał mi się celowy powód nie odrywania metki celem szpanu

      już rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie, że niektórzy chodzą z metkami bo ich nie zwracają na nie uwagi
      • des4 Re: mój wózek leciał samolotem 21.08.09, 15:13
        zmatwię cię jeszcz bardziej, od paru tygodni od powrotu z wakacji
        jeżdzę z naklejonymi na szybie zagranicznymi winietkami
        autostradowymi...ot tak dla szpanu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja