Dodaj do ulubionych

Jak szybko wiedziałyście,że to TO?

28.08.09, 09:34
W związkach z męzęm,niemężem..?
czy jest tu któraś emama,która od poczatku wiedziała,że ten związek to jest
właśnie TEN związek?
czy raczej musiałyście dojrzeć do takiej oceny?
Czy pamietacie TEN moment,kiedy sobie to uświadomiłyście?
Ile właściwie jest tu takich dziewczyn,które mają takie naprawdę szczęsliwe
związki,trwałe,pełne porozumieniasmile?Istnieją teraz w tych czasach smile?
Pytam,bo obserwuje narastającą falę rozwodów,jakaś plaga czy cuś tongue_out


Historia małej Emmy Marii
Emka smile
https://img362.imageshack.us/img362/5382/img7028tl9.jpg
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 09:38
      Nie pocieszę Cię, bom rozwiedziona smile
      Ale przecież nie od początku było źle smile że TEN to TEN, skapnęłam się po kilku
      miesiącach dopiero. To było nagłe olśnienie smile ale po prostu nagle uświadomiłam
      sobie, że to ten człowiek. I to był pierwszy mężczyzna, przy którym nie miałam
      wahań i wątpliwości, jak wcześniej bywało.
    • paolka_82 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 09:39
      Kiedy powiedziałam żeby mnie mocniej po tych plecach podrapał a on odmówił, bo
      on nie che żeby mnie bolało.
      A tak powaznie to nie wiem czy jest taki moment. To szereg różnych sytuacji,
      przez które przechodzi się wspólnie i zaczyna sie nabierać przekonania, że ten
      facet sprawdza się w każdej sytuacji i zawsze mozna na niego liczyc.
    • super-mikunia Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 09:42
      Mój mąż w ogóle to nie miał być ten big_grin To miał być związek tylko na
      chwilę big_grin Po różnych perypetiach doczekaliśmy się syna i jego
      przyjście na świat właśnie polepszyło nasze bycie razem i bardziej
      nas scaliło. Nie myśle w ogóle o nim w aktegoriach ach to ten, ale
      wiem, że dzieki dziecku zawsze będę z nim związana, nie ważne co
      będzie. Na razie jestem szczęśliwa z nim - on bardzo się zreszta o
      to stara smile
    • kropkacom Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 09:42
      Od kilkunastu lat tworzymy szczęśliwy związek. Myślę że od samego początku
      jakimś cudem czuliśmy że będzie to "trochę" trwać smile
      • mamaemmy Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 09:43

        kropkacom napisała:

        > Od kilkunastu lat tworzymy szczęśliwy związek. Myślę że od samego początku
        > jakimś cudem czuliśmy że będzie to "trochę" trwać smile

        bardzo mi się podoba Twój postsmile
    • deodyma Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 09:43
      tak naprawde, to nie wiem...
      pamietam tylko, ze swatalam swojego meza z kolezanka z pracy i bylam
      zdruzgotana tym faktem, ze on woli mnie, a nie jabig_grin
      od od poczatku, gdy tylko zaczelismy sie spotykac ze soba, wiedzial,
      ze jestem ta, z ktora chce byc i miec ze mna dzieci, zalozyc
      rodzine, ale ja sie z tego smialam do rozpuku.
      po 5 latach pobralismy sie a po kolejnych dwoch urodzil nam sie syn.
      u mnie to dojrzewanie to chyba ze 4 lata trwalosmile
      dzis jestesmy ponad 9 lat razem.
      • kasskossk Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:13
        Męza poznałam na kawalersko-panienskim wieczorze u znajomych 6lat
        4miesiace i 3dni temu.. Mielismy byc swiadkami naszych wspolnych
        przyjacioł. Juz po naszej pierwszej rozmowie wiedzielismy ze "na
        siebie własnie czekalismy" smile A na weselu u znajomych bylismy juz
        jako para smile Trafilismy idealnie bo do dzisiaj jestesmy dla siebie
        numerem 1 smile mamy kilkumiesieczne dziecko,razem pracujemy i wspolne
        chwile sa dla nas najwazniejsze smile Nie wiem jak inni to odczuwali
        ale ja do dzisiaj czuje ten "dreszczyk" ktory odczulam tamtej nocy -
        pojawia sie zawsze kiedy widze Męza smile
    • zlotarybka_1 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:05
      nie pamiętam konkretnego momentu kiedy poczułam, że to TEN. Nie
      przeżyłam wstrząsu, szleńczeo uniesienia, nie śniłam o nim po nocach.
      Kiedy się poznaliśmy polubiłam go, po jakimś czasie stwierdziłam, że
      mogłabym się z nim związać, potem, że mogłabym założyć z nim
      rodzinę. Nie wiem dokładnie kiedy go pokochałam.
      Po 12 latach nie mogę powiedzieć, że łączy nas szalona miłość, ale
      szanujemy się i dobrze rozumiemy, bywa różnie, ale bilans związku
      wychodzi na plus.
      Nie wiem czy będziemy ze sobą na zawsze, tak jak piszesz - na fali
      wszechobecnych rozwodów lepiej takich rzeczy nie zakładać. Nadal w
      siebie inwestuję, chcę być niezależna, nigdy nie wiadomo kiedy
      związek się rozleci.
      Reasumując, do związku dojrzewałam długo, teraz jestem szczęśliwa,
      mam nadzieję, że to trochę potrwa, ale pewności nigdy mieć nie będę.
    • guderianka Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:11
      za każdym razem -od razu wink
    • cofoko Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:12
      Ja miałam 18,on 19 i już po pierwszych randkach wiedziałam że to będzie ojciec
      moich dzieci,on po prostu się zakochał.Jest jedyną miłością mojego życia,ja jego
      zresztą też,16 lat razem i jest super.
    • slonko1335 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:18
      Jestem ostrożna z deklaracjami i uczuciami. Zdecydowanie musiałam dojrzeć do
      oceny, że to właśnie to. Kiedy sobie to uświadomiłam? chyba jak musieliśmy się
      rozstać, przyszły małż pojechał na studia do Holandii, wtedy już wiedziałam, że
      nie potrafię bez niego żyć.
    • dariafox ja wiedziałam 28.08.09, 10:19
      od czasu pierwszego stosunku, a miał on miejsce po 3 czy 4 spotkaniu typu randka
      a znaliśmy się jako koledzy już z rok. Oszalałam, wiedziałam od razu, zakochałam
      się już po tym pierwszym bzykaniu, on teżsmile zaręczyliśmy się po 3 m-cach, ale
      pierwsze mieszkanie razem dopiero po 4 latach, ślub po 5 bycia razem...Pierwsze
      5 lat to szaleństwo, miłość do utraty tchu, no a teraz...no cóż - proza życia
      codziennego, problemy jak u wszystkich - ale powiem jedno - nie żałuję niczegosmile
      • deillina Re: ja wiedziałam 28.08.09, 18:28
        > od czasu pierwszego stosunku, a miał on miejsce po 3 czy 4
        spotkaniu typu randk
        > a
        > a znaliśmy się jako koledzy już z rok. Oszalałam, wiedziałam od
        razu, zakochała
        > m
        > się już po tym pierwszym bzykaniu
        Nic tylko pozazdroscic!
        Nie wiem jak można sie zakochac i wywnioskowac że to jest To tylko z
        bzykania.
        Płytka jestes dziewczyno!
        • morgen_stern Re: ja wiedziałam 28.08.09, 21:32
          Cytat> Płytka jestes dziewczyno!

          A ty masz miotłę w tyłku.
          • deillina Re: ja wiedziałam 29.08.09, 10:21
            > A ty masz miotłę w tyłku.
            A ciekawe skąd takie stwierdzenie?
            Możesz jaśniej
        • umasumak Re: ja wiedziałam 30.08.09, 22:08
          Płytka to Ty jesteś, skoro taki wniosek wysnułaś.
    • ewcia1980 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:48
      ja wiedziałam od imprezy na której go poznałam.
      co bylo dosć dziwne bo byłam wtedy w dlugoletnim zwiazku z innym (i
      z planami małżeńskimi oczywiście)

      teściu mowi, że wiedział juz po 3 miesiacach nasze znajomości ze mój
      mąż sie ze mna ozeni wink (pobralismy sie dopiero po 3 lata od
      poznania) bo byłam pierwsza dziewczyna:
      - do której tak czesto jezdził i tak pózno wracał
      - która nocowała u niego w domu smile

      teściu do dzis mówi, ze wiedzial, ze z tego cos bedzie.
      i jest - nasza czwórka smile
    • nombrilek Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 10:56

      A ja tak miałam od pierwszego spojrzenia i nawet zanim sie
      umowilismy na randke nie wiem czemu i skad mi sie to wzieło ale
      zaczełam wyobrazac sobie nasz slub i wiedziałam czułam byłam pewna
      na 100 ze bedzie moim mężem, właśnie ON. no i jest smile i mimo ze
      jestesmy 6 lat razem to ja mam nadal motylki w brzuchu i drzenie
      serca na mysl o nim. No ale w zwiazku jak to w zwiazku zwłaszcza jak
      sie dziecko pojawiło, czasem sie kłócimy, czasem sie nie rozumiemy,
      moze sie teraz docieramy w nowej rzeczywistosci, ale sie kochamy
      bardzo
    • tabakierka2 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 11:02
      ja miałam różne wahania.
      Jak zobaczyłam go po raz pierwszy pomyślałaś, że niesamowity koleś z
      niego ( + jego głossmile ahh!). Później rozmawialiśmy cała noc i bardzo
      mi się spodobał wizualnie i charakteriologiczniesmile później myślałam,
      ze jest szpanerem, zerwałam z nim, a później zaproponowałam ponowne
      zejście sięsmile to wszystko w ciągu 3-4 miesięcy. Po roku bycia z nim,
      wiedziałam, że TO TEN smile
      Bo 4,5 roku zaręczyliśmy się, a w zeszłym roku, po 6latach
      znajomości pobraliśmy. Jestem bardzo szczęśliwawink choć czasem drzemy
      kotysmile
    • girasole01 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 11:10
      U nas byla to milosc od pierwszego spojrzenia/rozmowy! smile i moge z
      pelnym przekonaniem powiedziec, ze jestesmy dwiema polowkami jednego
      jablka czy tam pomaranczy smile Serio, nigdy nie wierzylam w takie
      rzeczy, ale chyba nie da sie wytlumaczyc inaczej tego co sie z nami
      dzieje.
      Zwariowalismy na swoim punkcie. Po tygodniu znajomosci pojechalismy
      razem nad morze, po 2 wiedzielismy, ze chcemy spedzic razem zycie. I
      z kazdym dniem bylismy tego coraz bardziej pewni. Przez 4 miesiace
      mielismy tez "zwiazek na odleglosc", gdy pojechalam na Erasmusa do
      Wloch i bylismy jedyna znana mi para, ktora sie nie rozpadla przez
      wyjazd. Ale kolejnej dlugiej rozlaki chyba bym nie przezyla wink
      Malzenstwem jestesmy dopiero rok z kawalkiem, wiec teoretycznie
      jeszcze wszystko moze sie stac, ale ja nie wierze ze cos sie stanie,
      bo po prostu to jest TO smile I dbamy o to, zeby nam sie TO nie
      znudzilo. Duzo rozmawiamy, duzo sie kochamy wink i staramy sie unikac
      monotonii. Mamy wlasne pasje i mamy tez czas dla siebie.
      Nieporozumienia rozwiazujemy od razu, bez fochow i zlych emocji.
      Mamy tez mala coreczke, ktora poukladala nam zycie na nowo nie
      oddalajac nas od siebie, a jeszcze mocniej nas scalajac. Fajnie jest
      i mamy nadzieje, ze tak dalej bedzie smile
    • wieczna-gosia Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 11:14
      nigdy nie mialam przekonania ze to TEN zwiazek- raczej tkwilo we mnie zawsze
      przekonanie ze pewnie sie rozstaniemy. Dlatego JUTRO jak co roku bede w szoku
      ze to juz tyle lat smile
      • dariafox Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 17:05
        > nigdy nie mialam przekonania ze to TEN zwiazek- raczej tkwilo we mnie zawsze
        > przekonanie ze pewnie sie rozstaniemy

        No to współczuję.
        • morgen_stern Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 21:34
          Ale komu: jej, mężowi czy ich dziecią?
        • wieczna-gosia Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 30.08.09, 21:51
          ale dlaczego mi wspolczujesz, ja od 18 lat szczesliwa jestem smile co nie oznacza
          ze sie nie rozstane z mezem smile
    • truscaveczka Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 11:15
      Jestem w pierwszym i ostatnim związku. Nie zakładałam innej opcji, nie chodziłam
      "na próbę" itd. Nie przydarzyła mi się nieszczęśliwa miłość, zawsze na początku
      udawało mi się sobie wytłumaczyć, ze nie warto. Ale ja jestem dziwna, mną się
      proszę nie sugerować wink
    • emma_me mój mąż twierdzi, że dla niego to byla miłość 28.08.09, 11:38
      od pierwszego wejrzenia, ja zakochiwałam się pół roku. Ale byłam trochę
      "poobijana" po poprzednim związku. Ale jak już pokochałam swojego obecnego męża
      to na zabój. Wnerwia mnie czasami, jak to bywa w życiu. W końcu moja własna mama
      też mnie wnerwia a kocham ja bezinteresowanie. Mam wrażenie, że ludzie zbyt
      szybko sobie odpuszczają, nie mówie o skrajnych przypadkach np zdradzie, ale o
      zwykłych nieporozumieniach, które niewyjaśnione narastają narastają a potem bum
      i po wszystkim.
    • default Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 12:25
      Od razu, od pierwszego spojrzenia. On był żonaty, ja byłam mężatką,
      ale po tym spojrzeniu to wszystko stało się nieważne. Tylko BYĆ
      RAZEM. Za każdą cenę.
    • elza78 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 14:01
      w zasadzie wiedzialam juz od momentu kiedy zaczleo cos byc miedzy nami wiecej
      niz przyjazn big_grin
    • pszczolaasia Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 14:04
      od razu. od pierwszego spojrzenia, od pierwszego "poczucia" jak on pachnie.
      owtorzyl mi drzwi i juz mnie nie bylo. jestesmy razem...16 lat i mam nadzieje ze
      tak zostanie do konca zycia mojego.
      • kasia191273 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 15:51
        Poznalismy sie w autokarze do Budapesztuwink Siedzial z kolega za mna, a
        ja przez cala noc podsluchiwalam ich rozmowe. Rano wiedzialam juz, ze
        to TO. Od tamtego dnia minelo 11 lat, od slubu 4 lata. Jak mnie
        codziennosc przybija, przypominam sobie tamte emocjewink))
        • maniusza Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 15:53
          ja też od pierwszego słowa spojrzenia zapachu.. już wiedziałam że to
          jest TO. i nie pomyliłam się jestesmy razem już 16 lat.. są chwile
          trudne jak wszędzie ale motylki w brzuchu i stopy splecione pod
          kołdra są bez zmian smile
          • bi_scotti Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 16:08
            Wciaz nie wiem wink Ponad cwierc wieku razem, trojka dzieci,
            szczesliwy zwiazek ale przeciez wciaz przed nami jeszcze tyle zycia -
            moze On sie zakocha bez pamieci w kims innym, moze ja. Na dzis to
            jest TO ale kto to wie, co bedzie jutro ...
            smile
          • malgog Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 16:12
            we wróżbie andrzejkowej wyszło mi, że wyjdę za chłopaka o imieniu na
            literę W
            był pierwszym z W na początku jakiego poznałam po andrzejkach więc
            chyba nie miałam wyboru
            podobnie jak wieczna-gosia ciągle się dziwię, że tyle razem
            wytrzymaliśmy ze sobą
          • default Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 31.08.09, 07:59
            maniusza napisała:

            > ja też od pierwszego słowa spojrzenia zapachu..

            Coś jest z tym zapachem... Pamiętam jak zdzierałam z niego i
            zabierałam mu podkoszulki (kiedy jeszcze nie mieszkaliśmy razem),
            żeby tak sobie spać okryta tym jego cudnym zapachem... Teraz już go
            nie czuję, bo po dwudziestu paru latach bycia razem nabraliśmy
            wspólnego zapachu, w ogóle ludzie po tylu latach współżycia stają
            się jednym, to nawet bardziej związujące niż pokrewieństwo...
    • lila1974 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 16:13
      Mimo pierwszego wrażenia "buc", coś mnie ku niemu ciągnęło.

      Pewnego dnia przyszłam do pracy i powiedziałam do dużo starszej koleżanki coś w
      stylu "to będzie mój mąż".

      Przy nim czułam to, co wydaje mi się moja mama czuje przy moim tacie - pewność,
      bezpieczeństwo, wiarę, siłę.

      Każdy dzień z nim spędzony tylko mnie w tym utwierdzał.
      A klamka zapadła, gdy poznałam jego rodzinę. Widziałam ludzi, którzy się
      kochają, szanują, lubią ... czyli takich jak w mojej rodzinie.

      Dwa dni temu minęło 9 lat, jak jesteśmy po ślubie a 11 bycia razem a ja wciąż
      czuję się to samo - kocham i jestem kochana. Dziś bez żadnego wahania podjęłąbym
      tę samą decyzję.

      Mam nadzieję, że nadal będziemy umieli tak żyć.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 16:16
      ja wiedzialam w pierwszej godzinie, ze to ten, choc nie wiedzialam czy bedziemy
      razem.
      Pozniej sie okazalo, ze on myslal tak samo.
      wczesniej znalam mnostwo facetow, ktorzy "zabiegali" i zawsze wiedzialam ze to
      nie ten.
      a z mezem od poczatku, od pierwszej chwili chemia nas tak popiescila, ze zylismy
      gdzies w chmurach
      8 lat razem
    • kosmitka06 Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 16:46
      U nas to była miłośc od pierwszego wejrzenia smile
      Poznaliśmy się u Niego na studniówce, On był z jakąś lalą a ja z
      jego kolegą z klasy. Siedzieliśmy obok siebie i tak sie zaczeło. Co
      prawda do rana nie dałam po sobie poznac (tamtemu koledze i
      zachowałam się wobec niego w porządku). Nie wymieniliśmy tel., ale
      pozniej- chyba los tak chciał że spotkaliśmy sie przypadkiem w innym
      mieście. Wtedy Go zobaczyłam i powiedziałam sobie, że teraz juz mi
      tak łatwo nie ucieknie. Z tego co mi mówił, pomyślał podobnie wink
      Nie wiem kiedy poczułam, ze to jest To... chyba z czasem samo
      wyszło smile

      I tak żyjemy do tej pory razem smile
      Szczęsliwi, nadal szaleńczo zakochani smile Czasami miewamy humory
      względem siebie ale to raczej normalne w kazdym związku.
      Nie zamieniłabym Go na żadnego innego wink
      Znamy się 6 lat, a w związku małżeńskim jesteśmy 3,5 roku.
    • borsu.borsu Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 19:46
      ja sie zorientowalam,jak po 3 miesiacach naszego zwiazku wyjechal na 4 miesiace
      tak daleko,ze nie miala zasiegu jego komorka,a rozmawiac moglismy tylko przez
      internet,jezeli nie padalo oczywiscie;p jego tak sieklo,ze przed jeszcze przed
      wyjazdem doszedl do wniosku,ze bedzie mi sie oswiadczal,co po pol roku zwiazku
      zreszta zrobil;D
      a co najsmieszniejsze,to znamy sie od malego,mieszkalismy w malym miescie. nasi
      dziadkowie mieszkaja 2 domy od siebie,za pacholecia chodzilam do jego dziadka
      bawic sie z psem,;P pozniej chodzilismy razem na kurs angielskiego,wydawal mi
      sie taki stary(3 lata roznicy),do dzisiaj pamietam,jak mi powiedzial,ze moja
      szalowa fryzura jest jak od garnka haha. pozniej sie mijalismy,mimo wspolnej
      przyjaciolki. wyladowalismy raz na jednej imprezie razem i tak nam sie dobrze
      razem pilo i gadalo jakbysmy bylo najlepszymi przyjaciolmi od dziecka. on sie
      bardzo zakochal od poczatku,ja zrozumialam,ze zyc bez niego nie moge dopiero jak
      wyjechalwink potrafilam wstac o 6 rano,zeby pogadac z nim przez telefon
      chwile(jestem okropnym spiochem),na gg spedzalismy duzo czasu na rozmowach,tez
      pozno w nocy.
      a wiecie czym mnie najbardziej urzekl? nie chcial sie ze mna calowac na
      pierwszej, "oficjalnej" randce-gral niedostepnego;D;D pierwszy sex tez byl z
      mojej inicjatywy oczywisciewink
      jestesmy ze soba 3.5 roku,mieszkamy razem od 2.5 roku, i musze przyznac,ze z
      kazdym dniem jest nam coraz lepiej razemwink jest mi najlepszym
      przyjacielem,kochankiem,mezem,partnerem do 1000,przyszlym ojcem naszych
      dzieci... ciesze sie,ze jest,jak wroci ze spotkania z kolegami,to chyba mu
      jeszcze raz po tym powiemwink

      a jesli chodzi o rozpadajace sie zwiazki i rozwody-nasi znajomi sie smieja,ze
      gdybysmy sie rozstali,to chyba swiat by sie skonczyl;p malo jest dookola nas
      szczesliwych zwiazkow,dlatego tak pielegnujemy naszwink
      • borsu.borsu Re: Jak szybko wiedziałyście,że to TO? 28.08.09, 19:50
        aha,przepraszam za ponadprogramowa ilosc lukru,cukru i banalu w moim posciewink
        nie umiem o nas inaczej mowicwink
        • emilly4 Ksiadz. 28.08.09, 20:02
          Na naukach przedmalzenskich bylo nas ponad 70 par. Ksiadz podliczyl i z procy
          wystrzeli, ze zgodnie ze statystyka polowa z nas sie rozwiedzie.
          Na 100 wnioskow o slub, Pani konsul (mieszkam w IE.) otrzymuje 300 wnioskow
          rozwodowych.
          Rozwod stal sie czyms tak powszechnym jak poranna kawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka