Dodaj do ulubionych

Rzadki sos

IP: *.ostnet.pl 02.11.09, 16:26
Ostatanio do gołąbków postanowilam zrobić sos pieczarkowy. Wszystko
było ładnie, pięknie, sos się niby udał, był smaczny gęsty,ale.....
po pewnym czasie zrobił się poprostu rzadki:( Teraz to on ma
konsystnecję jak woda z dodatkiem pieczarek, a nie jak sos. I to już
nie pierwszy raz kiedy mi się to robi. Przecież dodaję mąki
kartoflanej, więc powinno się to chyba trzymać. Przecież na początku
jest dobry, gęsty. Co robię nie tak?? Może macie jakieś sposoby na
gęsty sos, a nie na taką wodę :(
Obserwuj wątek
    • jacek1f a opowiedz jak robisz, bo 02.11.09, 16:59
      to raczej na Nobla zasluguje bardziej od Obamy - to ze im dluzej robisz tym rzadszy:-)

      Wystarczy redukowac na ogniu odpowiednio dlugo IMO.

      Rozumiem, ze masz sos z gołąbków z duszenia, plus pomidorowy plus mąka ?
    • Gość: gościa Re: Rzadki sos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 17:00
      Niestety,może to zabrzmi nieciekawie,ale ja do sosów (zup i do
      wszystkiego gdzie trzeba) daję śmietanę 30% .No i robię sosy na
      bazie beszamelu. Masło,mąka pszenna a potem albo mleko i tzw
      smak,albo np wywar z duszonych grzybów,śmietana i same grzyby.
      Nie ma prawa się rozwarstwić. Grzyby mają to do siebie,że
      zawierają sporo wody. Dlatego robię w ten sposób,że albo robię
      sos z grzybów suszonych albo pieczarki duszę oddzielnie i to
      aż do krańcowego etapu obróbki grzybów,a potem mieszam to z
      beszamelem i śmietaną
      • mhr-cs nic z tego 04.11.09, 13:04
        Gość portalu: gościa napisał(a):

        > Niestety,może to zabrzmi nieciekawie,ale ja do sosów (zup i
        do
        > wszystkiego gdzie trzeba) daję śmietanę 30% .No i robię sosy
        na
        > bazie beszamelu. Masło,mąka pszenna a potem albo mleko i tzw
        > smak

        tego beszamelu nie robie,
        sos powstaje sam,
        do smaku troche wina,kwasnej smietany
        zadnej maki nie dodaje nie mowiac o tym zimnym masle
        do niby geszczenia popularne na tv kucharzy,
        ale co kto lubi,dlaczego nie
    • maumazja "Przecież dodaję mąki kartoflanej" 02.11.09, 17:41
      i może tu jest pies pogrzebany.
      To tak jak ja próbowałam kilka razy zrobić budyń. Zgodnie z przepisem. Gdy się
      ochłodził, była już woda.
      Też ciekawa jestem, w czym jest problem.

      Nie uważasz, że szalenie irytujące są odpowiedzi nie na temat?
      Gdyby to jeszcze najświeższe dowcipy były a nie te z brodą...
      • Gość: aaa Re: "Przecież dodaję mąki kartoflanej" IP: *.adsl.alicedsl.de 02.11.09, 18:22
        z tym ze z budyniu robi sie woda nie do konca sie zgodze. mnie robilo sie tak
        tylko wtedy gdy budyn juz chlodny w miseczce czesciowo tylko zjadalam. i jak
        zostawialam na pozniej to jesli do tego pozniej duzo czasu minelo to budyn
        faktycznie podchodzil woda (czy moze mlekiem) ale nigdy tak sie nie dzialo jesli
        robilam budyn i rozlewalam go do miseczek - nawet bardzo zimny, sztywny nie
        robil sie plynny
        • jacek1f to tak jak tu powiedziano - w pieczarkach zostaje 02.11.09, 18:39
          za duzo wody, Ty jeszcze podlejesz wodą i wtedy pewnie za duzo wody po pewnym czasie.

          - albo bardziej przeduszaj pieczarki - i nie dodawaj do nich wody, po co, same puszczą swoja, i odparuj dobrze;
          - albo za drugim razem osobno znow sos odparuj, zeby odprowadzic nadmiar wody, ktora wyszla z pieczarek.
        • maumazja Re: "Przecież dodaję mąki kartoflanej" 02.11.09, 18:47
          Nie przejmuj się. Mi się w kuchni nic nie udaje. Może w ogóle nie powinnam do
          niej wchodzić?
          A wracając do sosu wodnistego. Może Shila też go próbuje? Może obie macie
          nadprzyrodzone zdolności, nie zamieniając jednak sosu i budyniu w wino?
          U mnie to się dzieje pospolicie. Nie próbuję, nie wącham, nawet w międzyczasie
          nie patrzę w stronę, gdzie budyń stoi.
    • Gość: Shila Re: Rzadki sos IP: *.ostnet.pl 02.11.09, 18:06
      Dokładnie to ja robię to tak: Podsmażam cebulę na maśle, dodaję
      pieczarki i to wszystko razem smażę, a później dolewam wody i czekam
      chwilkę aż się to zagotuję. Następnie w zimnej wodzie rozpuszczam
      trochę mąki kartoflanej, dodaję do tych pieczarek, a na sam koniec
      nie dużo śmietany plus przyprawy. I sos jest dobry, a po pewnym
      czasie nic innego jak woda :(
      • bene_gesserit Re: Rzadki sos 02.11.09, 19:22
        Odparuj najpierw pierczarki na suchej patelni. Kapelusze, bez
        ogonkow, z obu stron, na srednim ogniu. Skurcza sie, smak sie
        zintensyfikuje, woda odparuje. Potem je posiekaj i do sosu. Sos
        bedzie mial bardziej grzybowy smak i nie bedzie niczym podchodzil.

        Bedzie gesty i bez mąki, jesli cebule posiekasz drobno i wczesniej
        dluzej poddusisz - rozpadnie sie i zagesci sos.
      • Gość: gościa Re: Rzadki sos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 19:26
        zrób tak-podsmaż cebulę,dodaj pieczarki,lekko je obsmaż i przykryj
        pokrywką. Żadnej wody nie potrzeba. Duś je pod pokrywką na małym
        ogniu.Zobaczysz ile soku wypuszczą. Pod koniec duszenia( u mnie
        to minimum 30 minut,a czasami nawet więcej, bo robię na małym
        ogniu.Pod koniec duszenia otwórz pokrywke i je odparuj by
        pozostało bardzo mało soku. Potem dodaj śmietanę i to nie
        troszeczkę,ale tyle ile chcesz mieć sosu.I to dobrą śmietanę.
        Potem sporo kopru ,troche pieprzu i sól.Nie potrzeba żadnej mąki.
        Ja jeszcze z boku gotuję kilkanaście kawałków grzybów
        suszonych,gotuję je równolegle starając się do minimum
        zredukować wodę,potem wyjmuję z wody(bulionu grzybowego) siekam
        na drobniutko i dodaje do pieczarek,a bulion delikatnie zlewam
        z naczynia(by zatrzymać piasek na dnie naczynia) do duszących się
        pieczarek.Pieczarki są dla mnie mało wyraziste,takie bez zapachu
        i smaku. Grzyby suszone nadają sosowi aromat i smak.
        Jak tak zrobisz nigdy sos Ci się nie rozwarstwi.
    • bagatella Taka juz uroda sosow na 02.11.09, 21:38
      mace ziemniaczanej, zawsze na drugi dzien 'siadaja' czyli robia sie
      wodniste. i nic ku temu nie poradzisz, to nie wina pieczarek, tak
      sie zachowuje maka ziemniaczana. chinczycy do zageszczenia sosow
      uzywaja wlasnie maki ziemniaczej i robia minimalne, tzn tak na raz,
      ilosci sosow bo wiedza, ze jutro z sosu zostanie tylko 'woda'.
      nastepnym razem uzyj zwyklej maki pszennej i bedzie ok!
    • Gość: km Re: Rzadki sos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 22:22
      Moim zdaniem jest to efekt używania mąki ziemnacznej, a nie pszennej.
      Podobny efekt można zaobserwować w budyniu szczególnie zimnym, który
      pod wpływem intensywnego mieszania upłynnia się na bardzo długi czas.

      Z punktu widzenia naukowego jest to zjawisko zmiany lepkości płynów
      pod wpływem intensywnego mieszania (tak zwana tiksotropia :
      pl.wikipedia.org/wiki/Tiksotropia )

      Pozdrawiam
      km
    • mamabuly Re: Rzadki sos 03.11.09, 22:54
      Ja mam jeszcze inna metodę.
      Wszystko robie standardowo, szkle cebulę dorzucam osuszone grzyby i
      obsmarzam.
      Potem dolewam białego wina i dusze to wszystko w winie, aż do
      kompletnego odparowania wina. Potem wlewam solidną porcję śmietany
      tyle ile chcem sosu dokładnie i duszę. W tej fazie dorzucam swieżych
      ziół, żeby nie straciły koloru. Pod koniec odrobinę masła. I sos
      gęstnieje, nie wiem co to wino mu robi, ale to się praktycznie samo
      dzieje bez maki i nadmiaru masłą.
      Mąż jest na diecie, ostatni, więc go oszczędzam troszeczkękę:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka