Dodaj do ulubionych

Kiepski poczatek....

03.01.04, 06:42
Dziewczyny pocieszcie mnie. Koniec zeszlego roku a co gorsze tez poczatek
tego sa dla mnie kiepskie. Dzieci mi sie rozchorowaly, malutkiego musze po
prawie calych dniach i nocach na rekach nosic, bo inaczej placze, takze
jestem wykonczona. Drugi problem to pieniadze. Ten ich brak mnie dobija.
Czuje sie tak jakos zmeczona problemami dnia codziennego, czesto robi mi sie
smutno. A najgorsze jest to co mowia, ze Nowy Rok jaki, caly rok taki. Jesli
caly rok ma byc taki do niczego to dzieki. Napiszcie mi prosze czy Wam to
przyslowie z Nowym Rokiem sie faktycznie zawsze sprawdzalo.
Bozena
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Kiepski poczatek.... 03.01.04, 08:29
      Spokojnie. Ubiegły rok zaczął się u nas od tego, że mój mąż był już od 7 m-cy
      bez pracy i bez widoków na pracę. Zero ogłoszeń, więc nawet nie była to
      kwestia tego, czy go przyjmą - po prostu nie było gdzie pracować. Ja marzyłam
      o drugim dziecku - ale kilka prób zajścia w ciążę spełzło na niczym, choć
      przyczyn zdrowotnych nie było. W lutym mąż zaczął pracować - praca średnio
      płatna, z opóźnieniami w dodatku, ale mimo wszystko dało się już jakoś
      przeżyć. W kwietniu zaszłam w wymarzoną ciążę (właśnie się przygotowuję do
      porodusmile. W październiku mąż znalazł lepszą pracę - wygląda na to, że właśnie
      zaczynamy wychodzić z dołka zdecydowanie na plus. Jak widać, w naszym
      przypadku przesąd o Nowym Roku zupełnie się nie sprawdził. W Waszym też nie
      musi smile

      pozdrawiam,
      skarolina
    • alva2 Re: Kiepski poczatek.... 03.01.04, 09:07
      Nie wierz w żadne bzdury. owszem może Ci być ciężko jeżeli w to uwierzysz.
      taka samospełniająca się przepowiednia, jeżeli w coś mocno wierzysz to
      podświadomie działasz tak, aby własnie tak się stało. tak że PRECZ Z
      NOWOROCZNYMI PRZEPOWIENIAMI. chyba ze dlakogoś są korzystnewinkale Cię.
      najgorsza rzecz na świecie to jak dzieci chorują, łapie się wtedy strasznego
      doła i z tego doła jak z każego widać tylko fragmenty rzeczywistości. nigdy
      nic takiego mi się nie sprawdziło. Dzieciaki wyzdrowieja a mąż znajdzie pracę-
      to jest przepowiednia noworoczna. pozdrawiam
    • bozenka12 Re: Kiepski poczatek.... 03.01.04, 16:35
      Dziekuje Wam serdecznie za slowa otuchy. Czuje sie juz troche lepiej. Fakt to
      wazne, zeby sie nie dac zlym myslom. Moze to wlasnie bedzie moje postanowienie
      noworoczne: pozostac optymistycznym bez wzgledu na okloicznosci!
      A Skarolinie Gratuluje drugiej ciazy. Mnie to powoli zaczyna chodzic po glowie
      trzeciasmile No ale to moze jak wyjdziemy choc troche z tego dolka finansowego,
      mam nadzieje nie dlugowink
      • skarolina Re: Kiepski poczatek.... 20.01.04, 19:09
        bozenka12 napisała:
        > A Skarolinie Gratuluje drugiej ciazy. Mnie to powoli zaczyna chodzic po
        glowie
        > trzeciasmile

        Hihihi, jak gratulowałaś mi ciąży, to ja już miałam skurcze, a o 21.10
        urodziłam córeczkę. Ale dopiero dziś wróciłyśmy ze szpitala, bo malutka miała
        zapalenie ucha i płuc. To też był kiepski początek, ale na szczęście wszystko
        się dobrze skończyło.

        pozdrawiam,
        skarolina
        • sojanka Re: Kiepski poczatek.... 21.01.04, 09:51
          Skarolina, a gdzie rodziłaś malutka? Na Dyrekcyjnej?
          • skarolina Re: Kiepski poczatek.... 21.01.04, 10:06
            Nie, na 1go Maja. Jestem bardzo zadowolona z tego szpitala, pomimo jego nie
            najlepszej opinii.

            pozdrawiam,
            skarolina
    • bozenka12 Re: Kiepski poczatek.... 21.01.04, 02:20
      Jejku, jak super!!!!! Jeszcze raz gorace gratulacje, tym razem z powodu
      narodzin coreczki! Pozdrawiam Was goraco!
      Bozenka
      • skarolina Re: Kiepski poczatek.... 21.01.04, 10:09
        Dziękuję bardzo smile

        pozdrawiam,
        skarolina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka