Dodaj do ulubionych

Ciąża a praca..?

07.09.09, 10:44
Kiedyś wcale nie czułam potrzeby zajścia w ciążę....w pewnym jednak momencie
to się zmieniło...chciałabym bardzo.Jednak nie wiem czy to ma jakikolwiek sens
nie danwno skonczylam szkole,chcialabym pracowac w zawodze a w ciąży nie
mogę-ze wzgledu na bezpieczeństwo dziecka.Szukam pracy pewnie w koncu ja
znajde...troszke jestem rozerwana na pół...podobno najlepsze są ciąże
nieplanowane ale chciane...sama nie wiem jak to jest...nie wiem też co jest
dla mnie ważniejsze niby mam jeszcze czas jestem młodziutka,mam fajne
pasje,jeżdżę konno,lubię swój zawód ale jednoczesnie...dziecko tez jest moim
marzeniem...
Obserwuj wątek
    • red-truskawa Re: Ciąża a praca..? 07.09.09, 11:22
      Witam, tez tak kiedys myslałam- ze w moim zawodzie nie da sie pracowac w ciazy,
      tym barzdiej ze wszystkie kolezanki po fachu od poczatku ciazy dostawały L4, bo
      lekarze zabraniali im pracowac. Jestem lekarzem weterynarii i pracuje
      klinicznie. Dla mnie odejscie z pracy na pół roku jest równe z zaczynaniem
      zawodu od nowa, ze zdobywaniem pacjentów, itp. A jednak jestem w 31 tyg, 3 dni
      temu poszłam na L4, do tej pory pracowałam i zyjemy (oboje). Kiedys nie
      wyobrazałam sobie zycia bez pracy (dalej sobie nie wyobrazam na dłuzsza mete)
      ale pół roku przerwy juz nie robi na mnie wrazenia. Z wiekiem zmienia sie
      podejscie do wielu spraw.
    • mumi7 Re: Ciąża a praca..? 07.09.09, 13:21
      Jeśli Twój nick to rocznik, to ja bym poszła najpierw do pracy, a w
      ciąże zachodziła tak mimochodem tzn. jak wyjdzie to ok, jak nie, to
      nie. Nie wiem, jaki masz zawód i jakie jest niebezpieczeństwo dla
      ciąży. Wiem za to, że moja kuzynka bez doświadczenia zaraz po
      studiach zaszła w ciąże, zostało jej się 3 latka w domu przy
      dziecku, potem druga ciąża i kolejne 2 lata na wychowaniu synka,
      teraz ma 30 lat i bez żadnego doświadczenia jest na rynku pracy w
      bardzo trudnej pozycji. Po prostu nikt nie chce jej zatrudnić. A
      poza tym - kobieto, masz 22 lata! Użyj sobie trochę życia zamiast
      zaraz w pieluchywink Zartuję oczywiście, ale nie tak do końca - jesli
      czujesz zew, prosze bardzo, jesli jeszcze zew nie jest zbyt silny,
      możesz poczekać. Ja po prostu w Twoim wieku omijałam dzieciaki z
      baaardzo dalekawink Pozdrawiam
    • apsik87 Re: Ciąża a praca..? 07.09.09, 14:37
      no coz....ja jestem ratownikiem medycznym z wyksztalcenia i moja praca wiaze sie
      z dziwganiem wysilkiem stresem agresywnymi ludzmi po alkoholu oraz chorymi na
      wszystko co mozliwe...nie naazalabym dziecka na to...
      • kasia-rybka Re: Ciąża a praca..? 09.09.09, 19:47
        Witaj,tez jestem ratownikiem medycznym.U mnie akurat tak się
        złożyło,że zaszłąm w ciążę rok po podjęciu pracysmile)miałam juz umowe
        na stałe i w miare bezpieczną przyszłośc.na zwolnienie poszłam ok 10
        hbd,ale przez ten cały czas na siebie bardzo uważałam-niestety nie
        da się w tym zawodzie pracować będąc w ciąży-na szczęście koledzy
        wiedzieli i pomagali mi jak tylko mogli.Teraz karolcia ma 3 lata
        staramy się o drugie dzieckosmile))pozdrawiam i życze ci szybkiego
        znalezienia pracysmile)A skąd jesteś?
    • red-truskawa Re: Ciaza a praca...? 07.09.09, 18:01
      W Twoim zawodzie potrzebne jest przede wszystkim doswiadczenie zdobyte w pracy a
      nie dyplom z uczelini (jak w moim), wiec faktycznie moze 2-3 lata pracy a
      potem.... A poza tym z tego co sie orientuje na czas ciazy mozesz przeniesc sie
      na inne stanowisko, moja kolezanka- tez ratownik medyczny- pracowała w ciazy w
      dystrybutorni, nie jeżdziła do pacjentów- to tez jest wyjscie.
      • apsik87 Re: Ciaza a praca...? 07.09.09, 18:58
        owszem jest to wyjscie...tylko zeby byc dyspozytorem trzeba miec 10 lat pracy i
        odpowiedni kurs skonczony..jesli ta osoba tego nie miala pracodawca zlamal
        prawo...na jej korzysc no ale coz...ja jestem pol roku po szkole niestety wciaz
        szukam pracy-ratownikow jest masa a etatow malo.tylko ze chcialabym tez zalozyc
        rodzine i tu musze wybierac..
        • kasia-rybka Re: Ciaza a praca...? 09.09.09, 19:50
          Aha,jeszcze chciałąm ci napisać,że trzeba 5 lat pracowac w zawodzie
          ratownika lub pielęgniarki ,żeby pracować jako dyspozytor-ja pracuje
          od 2004 roku-ajako dyspozytor od rokusmile)i bardzo lubie tę pracę-
          owszem trzeba miec kurs,ale teraz to nie problem.Kurs mozna zrobić w
          każdej chwilismile)jeszcze raz pozdrawiam
    • sueellen Re: Ciąża a praca..? 08.09.09, 08:17
      A myślisz o tym jakie warunki zapewnisz własnemu dziecku nie mając pracy albo
      mając marną bo nie masz żadnego doświadczenia? Co będziesz robić za 10 lat? Nie
      mozesz liczyc wyłacznie na faceta. Takie myślenie doprowadziło niejedną babkę do
      życia jak w koszmarze, w domu będącycm więzieniem, bez perspektyw na własny
      rozwój i samodzielność. Zrobić dzieciaka jest niezwykle łatwo, nawet ciąża
      zmienia styl życia tylko po części, prawdziwa jazda zaczyna się później...

      Popracuj 3 lata i zajdź w ciążę w wieku 25 lat. Będzie łatwiej Tobie i Twojemu
      dziecku.
      • mumi7 Re: Ciąża a praca..? 09.09.09, 19:38
        Popieram sueellen, w razie wielkiego zewu natury popracuj choć 2
        lata. Faktycznie, tego typu zawód i jego dalsze uprawianie zależy od
        doświadczenia.
    • saras-wati Re: Ciąża a praca..? 08.09.09, 08:58
      chyba też, o ile mi wiadomo, w takich zawodach jak Twój masz
      określony czas na rozpoczęcie pracy po zakończeniu nauki? Idź do
      pracy, zdobywaj doświadczenie, a po drodze przygotowuj się do ciążysmile
    • gonia28b Re: Ciąża a praca..? 08.09.09, 10:29
      Myślę, ze musisz sobie sama podecydować, czy najpierw walczyć o
      pracę i doświadczenie w zawodzie, a dopiero potem dziecko, czy
      najpierw dziecko, apotem jako już świeżo upieczona mamusia szukać
      pracy.
      Przecież ogólnie wiadomo jak jest...
      Jesteś świeżo po szkole, a może się okazać, że wcale nie znajdziesz
      pracy w swoim zawodzie, ale w innym.
      Z mojegowłasnego doswiadczenia - ja też szukałam pracy dłuuuugo,
      naprawdę długo w swoim zawodzie i nie znalazłam... Mało tego
      szukałam gdzie się dało, ale podstawowym probleme okazał się fak, ze
      jestem młodą mężatką bez dziecka uncertain
      Po urodzeniu dziecka było mi już łatwiej znaleźć jakąkolwiek pracę.
      Wniosek jest więc taki, ze musisz sama "wyczuć" sprawę i podjąć
      odpowiednią życiową decyzję smile
    • efidorek Re: Ciąża a praca..? 08.09.09, 13:20
      a tak zapytam, odbiegając od problemu pracy, co na to wszystko
      potencjalny tatuś? Jeśli jest w Twoim wieku, może nie być gotowy na
      dziecko i może nie mieć jeszcze ochoty zostawać ojcem. Osobiście
      odradzam namawianie zbyt młodego faceta na dziecko, jeśli on sam nie
      jest na 100% przekonany, że tego chce - tacy faceci czasem godzą
      się, bo widzą, ze ich kobieta tego pragnie, a czasami kończy się
      to "uciekaniem" takiego pana z domu. Niestety znam taki przypadek.
      • red-truskawa Re: Ciąża a praca..? 08.09.09, 21:14
        Wydaje mi sie ze niedojrzałas tak na prawde do podjęcia zadnej decyzji, bo nie
        umiesz jej podjąc. Tak jak napisałam, kiedys tez sobie nie wyobrażałam przerwy
        pół rocznej w pracy, teraz nie jest to już problem- inna świadomosc, inne
        priorytety. Inna sprawa- ja poszłam do pracy, zdobyłam najpierw doswiadczenie
        zawodowe, specjalizacje, itp, napracowałam sie na tyle , ze czasem mi się juz
        nie chce. Ale mnie nacieszenie zawodem zajeło 10 lat, wczesniej nie myślałam o
        dziecku. Kazdy ma inny "czas" na takie decyzje. Po prostu musiasz go sobie dac-
        czas.
    • apsik87 Re: Ciąża a praca..? 09.09.09, 11:54
      potencjalny tatus jest jak najbardziej za-tylko ze on juz skonczyl studia ma
      bardzo dobrze platna prace...no coz...ciezko podjac mi jaka kolwiek decyzje
      czasem amm takie odpaly ze mysle sobie "a zrobmy sobie dzis dziecko" ale po
      kilku minutach nachidza mnie watpliwosci dotyczace glownie finansow...ze moze
      sie cos nagle zepsuc..
      • mumi7 Re: Ciąża a praca..? 09.09.09, 19:45
        Pamiętaj, że życie lubi płatać figle - niestety, czasem faceci
        odchodzą;-( Nie mówię, że tak bedzie u Ciebie-chodzi mi o to, że
        Twój facet ma już dobrą i dobrze płatną pracę, więc kariera stoi
        przed nim otworem. Jeśli w tym momencie pójdziesz w pieluchy,
        dysproporcja sie pogłębi - a znam pary, kiedy żona po siedzeniu z
        dzieckiem w domu została namówiona przez małzonka, że "skoro już
        tyle jesteś w domu, nie masz doświadczenia, kto Ci da pracę, to ja
        będe zarabiał, a Ty się zajmuj domem", zostawała w domu, bo nie
        wierzyła już we własne siły na rynku pracy. Po czym niestety po paru
        następnych latach się rozstali i dramat był wielki;-( Ale to nawet
        nie kwestia rozstania, teraz Ci się na pewno chce zdobywac
        doświadczenie i rozwijać pasję - bo zakładam, że wybór takiego
        zawodu to pasja. Po paru latach w domu zapał może Ci się ulotnić, a
        a pasja odpłynie - i co wtedy? Możęsz sobie wyrzucać, że zwyczajnie
        nie zadbałaś o siebie. A wyrzuty i żal mogą się pogłębić, kiedy
        spojrzysz na swojego faceta, który pewnie będzie już hen, daleko, z
        karierą i zarobkami. Tak sobie myślę, stawiając się na Twoim
        miejscu, że nie chciałabym mieć nawet hipotetycznie do czynienia z
        taką sytuacją. Ale to oczywiście ja, Ty jesteś inna osobą.
        Pozdrawiam
    • li_lah Re: Ciąża a praca..? 09.09.09, 12:02
      może pomyśl najpierw za co to dziecko utrzymasz. chyba nie masz zamiaru żerować
      na portfelu swoich rodzicow, albo być na zasiłku? trzeba najpierw się trochę
      wysilić, zeby potem móc spełniać swoje przyjemnostki...
      • gosiablada Re: Ciąża a praca..? 09.09.09, 19:06
        Przede wszystkim masz dziwne podejście- myślę, że zrobimy sobie dziś dziecko a
        za kilka minut zmieniasz zdanie????? Tak samo będzie jak urodzisz? pobawię się a
        później oddam do rodziców?? Jesteś młoda korzystaj z życia, pracy, nowo
        poznanych ludzi... Chłopak chce? bo dla niego życie nie zmieni się całkowicie,
        on będzie dalej mógł chodzić z kolegami na piwo a Ty przez jakiś czas dom i
        pieluchy... Ja na Twoim miejscu bym poczekała... Powoli upewnij się ze to ten
        mężczyzna, ślub (jeśli zamierzacie zalegalizować związek) a dopiero dzidziuś.
        Musisz byc stabilna by ewentualnie przy jakiejś porażce życiowej móc
        samodzielnie odpowiadać za dziecko... Każda kobieta musi się spełnic zawodowo i
        będąc matką, nie zaczynaj od tyłu bo przekreślisz swoja karierę. Oczywiście są
        matki uczące się studiujące i tu szacunek dla NICH! ale nie każdy się w tym
        odnajduje. Życzę dobrego wyboru!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka