Za kilka dni czeka nas rocznica taka nieoficjalna-jesteśmy ze sobą 11lat!!
A wczoraj oglądałam zdjęcia małego i miedzy nimi było takie: ja w dresie,
utytłana, na kolanach szoruje podłogę- to nasza trzecia rocznica ślubu

(cztery dni później wprowadziliśmy sie do nowego domu). No a druga jeszcze
gorsza, bo w szpitalu. Cały miesiąc leżałam plackiem, bo omal nie sraciliśmy
dzidziusia. Może czwarta wreszcie będzie ok? A jak tam u was z rocznicami?