Dodaj do ulubionych

Tata- moje prawa

13.09.07, 16:06
Rok temu rozwiodłem się z żoną. Mamy dwoje dzieci. Sąd przyznał opiekę Marcie,
ja formalnie mogę zabierać je na weekendy, ale w praktyce żona do tej pory
bardzo utrudniała nasze spotkania. Chciałbym zaznaczyć, że rozprawę prowadziła
sędzina, która od samego początku subiektywnie podchodzila do problemu. Jak
widać płeć ma ogromny wpływ na przebieg sprawy.
Alimenty wynoszą w sumie 2800,- . Uważam że to jest bardzo dużo, ale nawet nie
przyszło mi do głowy żeby wnosić jakikolwiek sprzeciw. To są moje dzieci, więc
postaram się im dawać najwięcej jak tylko będę mógł.
W zeszłym miesiącu dostałem zawiadomienie, że moja żona wystąpiła o
podniesienie alimentów. Oficjalnie powodem jest wzrost kosztów związanych z
wychowaniem dzieci, ale w rzeczywistości Marta straciła pracę i uważa, że moim
obowiązkiem jest utrzymywanie nie tylko dzieci ale również jej. Jednocześnie
ostatnio zrobiła się przemiła, niczego nie utrudniała, nawet pozwoliła
dzieciom przez tydzień mieszkać u mnie.
Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji. Nie zamierzam jej utrzymywać. Jest dla
mnie obcą osobą. Szanuje ją, bo gdyby nie ona nie miałbym dwójki cudownych
dzieci, ale nie jestem w stanie akceptować jej zachowania.
Chce żeby dzieci mieszkały ze mną, wtedy zapewnie im wszystko. Mój adwokat
jest bezradny…
Do kogo powinienem się zwrócić? Słyszałem że są różne stowarzyszenia praw
ojca, myślicie że to dobre rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • ant767 Re: Tata- moje prawa 13.09.07, 16:19
      A jeśli wolno wiedzieć, kto zdecydował się na rozwód?

      Możesz walczyć! Jest masę fundacji i stowarzyszeń zajmujących się prawami ojca.
      katalog.onet.pl/6937,organizacje-obrony-praw-ojca,k.html
      csopoid.cp.win.pl/
      www.wstroneojca.pl/
      Tu masz adresy różnych stron, na których możesz znaleźć informacje o swoich prawach.
      • gajw.gajwer Re: Tata- moje prawa 13.09.07, 16:29
        Ta sytuacja nie jest normalna.
        Mężczyzna nie ma obowiązku utrzymywania żony po rozwodzie.
        Alimenty płacisz i tak bardzo duże.
        Podejrzewam, że ¾ z nich twoja eks wydaje na siebie…
        Taka jest bolesna prawda. Baby są straszne.
        Wiem bo sam jestem rozwodnikiem.
        Moja żona oskubała mnie ze wszystkiego co miałem, wywalczyła kupę pieniędzy, po
        czym odizolowała od dzieci.
        Wyjechałem na dwa miesiące za granice ( o czym ją oczywiście uprzedzałem) nie
        miałem możliwości z tamtąd przesłania pieniędzy, ale nie zamierzałem pominąc
        tych miesięcy.
        Po powrocie nie zdąrzyłem bo, już mnie ścigał mnie komornik.
        • mtes_ter Re: Tata- moje prawa 13.09.07, 16:50
          Wiecie panowie , zazwyczaj prawa do opieki przyznają kobiecie.
          Dla mnie jest to naturalne. To, że musimy płacić alimenty też jest jasne.
          Decydując się na dzieci musimy mieć świadomość konsekwencji tej decyzji.
          • tata_tomek Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 08:21
            mtes_ter napisał:

            > zazwyczaj prawa do opieki przyznają kobiecie.
            > Dla mnie jest to naturalne. To, że musimy płacić alimenty też jest jasne.

            > Decydując się na dzieci musimy mieć świadomość konsekwencji tej decyzji.

            Co do ostatniego - rozumiem, że jak się pobieraliście / płodziliście dziecko to
            od razu ustalałeś z żoną z kim zostanie dziecko po rozwodzie?
            Pierwsze 2 wypowiedzi pominę litościwym milczeniem...
          • ant767 Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 09:40
            mtes_ter napisał:

            > Wiecie panowie , zazwyczaj prawa do opieki przyznają kobiecie.
            > Dla mnie jest to naturalne. To, że musimy płacić alimenty też jest jasne.
            > Decydując się na dzieci musimy mieć świadomość konsekwencji tej decyzji.
            A dla mnie to nie jest naturalne! Co to za różnica? Po to się ma dwoje rodziców,
            żeby jedno i drugie wychowywało dziecko! Poza tym nikt nie ucieka od
            odpowiedzialności.

            Tato Tomku, z przykrością stwierdzam, że gardze twoją litością.
            Po co tak reagować? Forum służy do wymiany informacji, a nie do rozluźnienia
            swojego napięcia nerwowego
        • tata_tomek Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 08:56
          gajw.gajwer napisał:

          > Wyjechałem na dwa miesiące za granice ( o czym ją oczywiście uprzedzałem) nie
          > miałem możliwości z tamtąd przesłania pieniędzy, ale nie zamierzałem pominąc
          > tych miesięcy.

          Trzeba było złożyć zabezpieczenie sądowe.
    • tata_tomek Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 08:46
      andrieww napisał:

      > rozprawę prowadziła
      > sędzina, która od samego początku subiektywnie podchodzila do problemu. Jak
      > widać płeć ma ogromny wpływ na przebieg sprawy.

      Powiedz nam raczej coś, o czym nie wiemy...

      > Alimenty wynoszą w sumie 2800,- (...).
      > W zeszłym miesiącu dostałem zawiadomienie, że moja żona wystąpiła o
      > podniesienie alimentów. Oficjalnie powodem jest wzrost kosztów związanych z
      > wychowaniem dzieci, ale w rzeczywistości Marta straciła pracę i uważa, że moim
      > obowiązkiem jest utrzymywanie nie tylko dzieci ale również jej.

      Co ona uważa to mało ważne, ważne co sąd będzie uważać.
      Eksia ma prawo wystąpić o tę podwyżkę na podstawie art. 138 krio
      "W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej
      obowiązku alimentacyjnego". Utrata pracy to ewidentnie "zmiana stosunków"

      Ważne jest:

      = czy w/w kwota to alimenty tylko na dzieci czy część na dzieci a część na żonę?
      Jeżeli tylko na dzieci, to ona może wystąpić o wyższe alimenty ale musi to
      umotywować konkretnymi zwiększonymi wydatkami a nie tylko powiedzieć, że w
      sklepach chleb podrożał.
      Oboje możecie się wtedy kłócić ze sobą na podstawie art. 135: ona na podstawie §
      1 o "usprawiedliwionych potrzebach uprawnionego" a ty przeciwnie - na podstawie
      § 2 czyli że możesz wypełniac obowiązek alimentacyjny poprzez osobiste starania
      o utrzymanie i wychowanie dzieci. Nie wolno ci jednak bez wyroku sądu zabrać
      dzieci! musiałbyś o to wystąpić motywując np., że skoro matka straciła prace to
      nie da rady prawidłowo utrzymac i wychować... itd. bla bla bla

      = jaki był wyrok rozwodowy tzn. czy bez orzeczenia o winie, czy oboje winni czy
      tylko jedno z was? To ważne, bo w niektórych przypadkach były małżonek może
      występować o alimenty na siebie a w niektórych nie. Patrz _cały_ art. 60 w
      dziale o ustaniu małżeństwa.

      > Mój adwokat jest bezradny…

      To zmień adwokata; to on powinien ci wskazać odpowiednie artykuły w krio i
      wyjaśnić o co w nich chodzi (konkretnie np.: art. 60 i 128 - 144)

      > Słyszałem że są różne stowarzyszenia praw
      > ojca, myślicie że to dobre rozwiązanie?

      Sprawdź na www.tata.pl ale oni mogą tylko doradzić ale nie poprowadzą za ciebie
      sprawy sądowej
      • filipina_p Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 11:05
        Panowie a próbowaliście postawić się w roli matki?
        Kobieta zostaje sama musi wychowywać dwójkę dzieci, podczas gdy mąż zaklada nową
        rodzinę i nie zastanawia się nad tym czy jego dzieci mają za co żyć?!Na litość
        Boską 1400 zł na jedno dziecko to nie jest majątek.Bierzecie pod uwagę ile
        kosztują zajęcia dodatkowe, książki, ubrania i nne nie zbędne
        rzeczy?Doszukujecie się bezprawia w polskim sądownictwie, a tak naprawdę w cale
        nie zależy wam na stałej opiece, tylko na ucieczce od dodatkowych kosztów.
        Jeżeli chodzi o pańską żone, to uważa pan, że do kogo powinna się zwrócić o
        pomoc jak nie do byłego męża?
        • andrieww Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 11:36
          Droga pani… Nie wiem z kąt u pani taka nienawiść do płci przeciwnej. Nie każdy
          mężczyzna jest taki sam. Ja nie chciałem zostawiać żony. O dzieci walczę do tej
          pory, chce przejąć opieke nad nimi, ale moja żona za wszelką cene to utrudnia.
          Nie uciekam też od „dodatkowych” wydatków. Poza alimentami daje dzieciom
          kieszonkowe.
          Jeżeli chodzi o to, kto z nas podjął decyzje o rozwodzie, to owszem, ja wniosłem
          pozew o rozwód. Nigdy nie zrobiłbym tego, gdybym nie miał podstaw. Moja żona
          miała romans, więc dalszy związek nie wchodził w grę.
          Czy moje zachowanie wskazuje na ucieczkę od odpowiedzialności? Płacę alimenty,
          staram się poświęcać dzieciom jak najwięcej czasu, walcze o opiekę, ale niestety
          Marty nie będę utrzymywał. Za dużo się między nami wydarzyło żebym dziś mógł być
          jej przyjacielem.

          Adwokata zmieniam. Wiem, że żadne stowarzyszenie nie poprowadzi za mnie
          rozprawy, ale mi zależy na doradztwie. do tej pory nie nie wnikałem w strefę
          prawną, adwokat był moja prawą ręką. Teraz już wiem, że sam musze wszystko
          sprawdzić..
        • tata_tomek Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 11:37
          filipina_p napisała:

          > Kobieta zostaje sama musi wychowywać dwójkę dzieci, podczas gdy mąż zaklada nową
          > rodzinę i nie zastanawia się nad tym czy jego dzieci mają za co żyć?!

          Z postu autora to nie wynika. Dlatego pytałem go kto z kim się rozwiódł, z
          czyjej winy i jakie były postanowienia sądu o alimentach.

          > tak naprawdę w cale
          > nie zależy wam na stałej opiece, tylko na ucieczce od dodatkowych kosztów.

          Pani Filipino, autor napisał przecież:

          ***
          ja formalnie mogę zabierać je na weekendy, ale w praktyce żona do tej pory
          bardzo utrudniała nasze spotkania. (...)
          To są moje dzieci, więc
          postaram się im dawać najwięcej jak tylko będę mógł.(...)
          Chce żeby dzieci mieszkały ze mną, wtedy zapewnie im wszystko.
          ***
        • egon26 Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 11:37
          filipina_p napisała:
          > rodzinę i nie zastanawia się nad tym czy jego dzieci mają za co
          > żyć?!Na litość Boską 1400 zł na jedno dziecko to nie jest majątek.
          > Bierzecie pod uwagę ile kosztują zajęcia dodatkowe,

          Czyli zajęcia dodatkowe są niezbędne do życia ?? Ja w dzieciństwie nie miałem -
          jakoś żyjewink Jasne że alimenty powinny być uzależnione od zarobków męża i jeśli
          zarabia więcej powinien płacić więcej. Tylko dlaczego ma dodatkowo utrzymywać
          zdrowego zdolnego do pracy człowieka ?? Owszem opieka nad dziećmi zajmuje dużo
          czasu, ale w małżeństwach często jest tak że obydwoje rodzice pracują mając
          wspólną kasę, utrzymują z nich dzieci i dom, więc czemu po rozwodzie miało by
          być inaczej ?? Nie zrozum mnie źle nie atakuje tutaj kobiet bo wiem że taka
          sytuacje jest bardzo trudna bo często dla dzieci kobieta zawala swoją karierę
          zawodową. Dlatego wydaje mi się że rozsądnym jest by ojciec utrzymywał dzieci
          ale zdrowa zdolna do pracy matka powinna zarobić sama na siebie. Oczywiście w
          utrzymanie dzieci wliczyłbym też w tym wypadku 2/3 czynszu za mieszkanie i 2/3
          miesięcznych opłat.
          • elske Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 12:05
            Kilka lat temu rozwiódł sie moj kolega (tam akurat tesciowa zawsze miala
            najwiecej do powiedzenia i namowila corke na rozwod bo cos tam).On placil
            alimenty na corke, byla zona pracowala.Ale kiedy bla stracila prace ez wpadla na
            pomysl podniesienia alimentow.Tylko ze pani sedzina stwierdzila ze skoro
            wczesniej pracowala, to znaczy ze pracowac moze i nie widzi zadnego powodu zeby
            byly maz ja dalej utrzymywal.
            Dziewczyna byla bardzo zawiedziona.
            • krzysztof.tat Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 12:23
              Na szczęscie ja nie mam takiego problemu jak Wy (obym nigdy nie miał).
              Jestem mlodym tatą i szcześliwym mężemsmile
              Wiem od zony ze smyk w najbliższa niedziele organizuje spotkanie (ona się
              wypowiada na ich forum, wiec jest na bieżaco ze wszystkimi infor) z udziałem
              psychologów, różnych specjalistów, będą tam też przedstawicie Stowarzyszenia
              Praw Ojca i Dziecka- może warto się tam przejść i dowiedzieć wszystkiego z
              pierwszej ręki?
              • andrieww Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 12:46
                Każdy może tam przyjść? Taka rozmowa na pewno by mi pomogła, ale malo realne że
                wszyscy maja wstep na takie spotkanie.
                • krzysztof.tat Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 13:30
                  Z tego co wiem każdy może tam przyjść- moja żona idzie z dzieciakami, podobno
                  będzie tam bardzo dużo atrakcji, no i oczywiście porady psychologów i ekspertów.
                  Prześle ci link na to forum. Tam na pewno znajdziesz więcej informacji.
                  smyk.com/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=&func=view&id=2269&catid=68
                  • ant767 Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 14:03
                    Skoro rozwód był z winy żony, to tym większe masz szanse na wygranie sprawy.
                    Człowieku!
                    • tata_tomek Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 14:23
                      ant767 napisał:

                      > Skoro rozwód był z winy żony,

                      Nie wiadomo. Autor napisał tylko, że wniósł o rozwód z powodu romansu żony, a
                      nie, że żona została uznana jedynie winną rozpadu małżeństwa (w takim przypadku
                      nie miałaby prawa do alimentów - art. 60 § 1 kro).
                      Wiele rozwodzących się par wnosi o rozwód bez orzekania o winie chcąc uniknąć
                      "prania brudów", ale w takim przypadku pozostawienie dziecka przy matce jest na
                      95% pewne. Aczkolwiek... są też jakieś orzeczenia SN że dopuszczalne jest
                      zostawić dziecko także przy małżonku winnym rozpadu małżeństwa, jeśli przyczyny
                      tej winy nie kolidują z dobrem dziecka.

                      A tak w ogóle to w przedmiotowej sprawie matka powinna natychmiast wziąć się za
                      szukanie pracy a dopiero jeśli jej się to nie uda i to nie z jej winy, to
                      zwracać się o podwyższenie alimentów.

                      P.S. => Ant767: Mam nadzieję, że przynajmniej ta moja wypowiedź nie będzie
                      powodem do pogardzania mną? smile
    • majka003 Re: Tata- moje prawa 14.09.07, 16:47
      A mój to się kłócił o 100 zł(płacił 300 a miał 400).A nie możesz
      wnieść apelacji??Jak dla mnie to są one i tak wysokie na 1 dziecko-
      1400 zł!!To w jakim ty masz wieku dzieci???Ja wydaję na małą 450 zł
      m-cznie i sąd przydzielił tylko faktyczną kwotę utrzymania córki i
      tylko dlatego,że nie ma ojciec córki z nią żadnego kontaktu-brak
      zainteresowania.Możesz zarządać dowodów ile na dzieci się wydaje w
      postaci paragonu,a aby podwyższyć także należy udowodnić,że te
      koszta wzrosły.A jeżeli chodzi o nią to niestety ale może wyjść abyś
      płacił na nią alimenty jeżeli nie został rozwód orzeknięty z
      wyłącznej jej winy....takie przepisy.Życzę powodzenia i dobrych
      kontaktów z dziećmi.Mój były był zawsze miły przed rozprawą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka