30.11.07, 11:14
To nie dzieci to skur-wysyny.
Jakbym miał takie dzieci to bym je prał dziennie smyczą od psa a
jakby nie pomogło tobym się na tej smyczy powiesił a nie pisał
ciulstw o swoich skur-wysynach do gazety.
Obserwuj wątek
    • moniowiec Re: Rysa 05.12.07, 10:16
      grzesiu, czy ty nigdy w życiu jako dziecko czegoś nie zmalowałeś? ja wymieszałam patyczkiem ciężko zdobyte 10 litrów farby białej z brazową, którą tata miał malowac pokój i płot. uczyłam kurczaczka pić trzymajac łepek w wodzie. moja siostra spaliła frytki w mikrofalówce tak że aż sufit był czarny (a miała nic sobie nie gotowac jak mnie nie będzie...) i przetrąciła kurczakowi głowę kijem jak go goniła by wszedł do kurnika babci. mój tata strzelał z procy do gołąbków (swoich) i tafił w okno, zjeżdżał na teczce z górki (teczki były tekturowe...) podczas zimy, a mama z bratem uczyli kotki pływać (kotkom trochę nie szło)... kuzynka karmiła kurczaki proszkiem do prania i wrzuciła wszystkie jajka (kilkadziesiąt) oraz mąkę do wiadra twierdząc że robi ciasto. dzieci mają różne pomysły. grunt że jak powiedzą rodzice zasadę to się jej trzymają - np. nie rysują drugio raz po samochodzie
    • lambert77 Re: Rysa 05.12.07, 10:51
      trochę Cię poniosło smile nie smyczą nie smyczą bo się animalsi zlecą
      do tego celu kupujesz specjalne rzemienie i witki brzozowe które
      moczysz w wodzie z solą... nie zapomnij o zbawiennym wpływie na
      morale dziecka klęczenia w kącie na grochu z rękoma w górze i
      ciemnicy. A no i 3 dni o chlebie i wodzie też nie zaszkodzą. Od tego
      napewno dzieci będą grzeczniejsze. Czy normalne to trudno
      powiedzieć ale napewno grzeczniejsze.
    • daaar0 Re: Rysa 05.12.07, 17:18
      Podstawowe pytanie. Masz dzieci?
      Jeśli tak i nie robią Ci takich numerów to gratuluję.
      Jeśli nie...to nie chrzań.
      Co do artykułu...
      Trzeba coś więcej wiedzieć na temat jego autorów.
      Mają na koncie parę książek. Ja nie czytałem, ale żona czytała i ryczała ze
      śmiechu. Myślę, że trochę w tym wszystkim fikcji literackiej... Hmmm. Nawet
      takie aktywne i wszędobylskie dziecko jak moja córka nie jest w stanie być
      sprawcą takiej ilości opisanych "numerów" wink
    • m.matkowski Re: Rysa 05.12.07, 20:22
      wyluzuj gościu, bo będziesz miał zawał zanim doczytasz do połowy następny tekst
      Talki. Dzieckiem nie byłeś?
      • jaremax Re: Rysa 05.12.07, 22:53
        No wiesz smile nie nazwałbym dziecka rysującego gwożdziem po
        samochodzie dzieckiem kreatywnym wink.
        • lambert77 Re: Rysa 06.12.07, 07:46
          Takie dziecko jest megakreatywne smile... geniusz szaleniec i
          artysta smile normalne dziecko mazałoby po ścianie dokąd sięga smile ale
          nie takie jak to w tekście smile rozczulający był że młoda chciała
          konika narysować smile
          • titta Re: Rysa 08.12.07, 17:58
            e...malo kreatywne. Pokolenia przed nim juz to robily. Nawet bardzo
            malo kreatywne, bo zwykle "rysuje2 sie po samochodzie "pana sasiada"
            a nie po swoim wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka