Dodaj do ulubionych

zdzifki :)

19.03.09, 23:27
tak tytuł "gazetowy" a chodzi Panowie o zadziwiające zachowania naszych pociech smile

Mała (2lata) dziś zlizywała masełko i zagryzała serem żółtym. O ile masło to
nic dziwnego o tyle żółty ser niezbyt jest lubiany przez takie brzdące (brr
sam jak byłem mały dziwiłem się jak można to lubić).

A syn prawie 5late latek zawsze mnie zadziwia jak śpi. potrafi przez kilka
minut spać na siedząco, twardo walcząc aby się nie położyć smile


ps. jednak najbardziej mi utkwiła córka znajomego - cebulę jadła jak jabłko smile
Obserwuj wątek
    • jaremax Re: zdzifki :) 21.03.09, 18:43
      Moja Hanka 6 lat i trochę,jest w tej chwili na etapie smażonej
      cebuli , ale takiej przypalonej smileBrrr.Bez tetrowej pieluchy do tej
      pory nie zaśnie smile Jak mi się coś przypomni to dopiszę smile Pzdr.
      • misiuras Re: zdzifki :) 09.05.09, 09:50
        a nasze dziecko mając 2 lata jadło czosnek bez mrugniecia okiem smile a cebule jak jabłko
    • kitka20061 Re: zdzifki :) 02.04.09, 00:03
      breuszek napisał:

      >o tyle żółty ser niezbyt jest lubiany przez takie brzdące (brr
      > sam jak byłem mały dziwiłem się jak można to lubić).

      moje dziecko uwielbiało w tym wieku ser żółty, jak równiez oliwki, śledzie, krewetki, paluszki krabowe. Tylko, że zamiast słodyczy, dostawało właśnie takie przysmaki.
      • kitka20061 Re: zdzifki :) 02.04.09, 00:04
        A i jeszcze ser pleśniowy.
        • blackglass Re: zdzifki :) 11.05.09, 09:45
          kitka20061 napisała:

          > A i jeszcze ser pleśniowy.
          O to moje ma nieco podobny gust wink
          Oliwki, ser pleśniowy i ogórki konserwowe to podstawa wink
    • margotka28 Re: zdzifki :) 03.04.09, 15:40
      skoro dla małego dziecka żółty ser jest obrzydliwy, to w takim razie
      moje dzieci wywoływały zdziwienie, bo już od małego uwielbiały i do
      tej pory uwielbiają ser. Oraz oliwki. I szpinak
      • kckk Re: zdzifki :) 10.05.09, 21:57
        Moja młoda tydzień temu w przedszkolu jako pierwsza wcięła całą porcję szpinaku,
        chwalipięta jedna wink W sumie to dużej konkurencji nie miała wśród dzieci
        szpinakowych, była ich aż dwójka smile

        Za to druga zdzifka była o niebo większa i zupełnie nie związana z przewodem
        pokarmowym. Mianowicie wczoraj wpadliśmy na pomysł, żeby odkręcić boczne kółka
        od roweru. Po stu metrach prowadzenia za siodełko nie byłem jej już potrzebny.
        Tłumaczę to tym, że równowagę musiała wyrobić sobie półtora miesiąca wcześnie
        podczas nauki jazdy na rolkach smile

        Normalnie duma mnie rozpiera surprised
    • tomek.sawyer Re: zdzifki :) 18.04.09, 23:13
      Młody mógłby żywić się tylko smażonym boczkiem i oliwkami - wyczuje je nawet
      przez drzwi lodówki zamknięte w słoiku.
      A marchewkę wyciąga z każdej potrawy, gdzie znajdzie się choćby odrobina.
    • tomek.sawyer Re: zdzifki :) 18.04.09, 23:15
      No i potrafi zdziwić każdego swoją ogromną (jak na dwulatka) wiedzą nt.
      szlifierek kątowych, śrubokrętów i wiertarek.
      • babcia47 Re: zdzifki :) 11.05.09, 14:33
        mojego starszego młodego, wówczas niespełna 1,5 rocznego, zniósł na
        dół przed klatkę jego Chrzestny, który wpadł z wizytą (my z małżem
        zamykaliśmy dom i znosilismy wózek). Chrzestnego zastaliśmy z miną
        delikatnie mówiąc zdziwioną..okazało się, że wskazując samochód,
        stojący na parkingu zapytał młodogo "co to?" sprawdzając czy wie już
        coś o autach..młody rzucił fachowym okiem i odpowiedział: "uaz",
        zgodnie z prawda, zresztą smile)młody znał juz wtedy marki wszystkich
        poruszajacych się po naszym miescie samochodów..to był jego
        pierwszy "konik", co ciekawsze ojca jego wtedy praktycznie z nami
        nie było (wojsko) a ja tej marki nie znałam..hmm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka