Gdańskie bilety na dywaniku

IP: 193.189.116.* 13.11.07, 23:32
nie do udowodnienia jest, ze sie czekalo na tramwaj/autobus podczas przesiadki. za "martwe" minuty placa podrozni. i jednej rzeczy nie rozumiem. dlaczego wszyscy przemilczaja odsetek kwoty mandatu pobierany przez renome. co jest? to temat tabu? przypomnijcie mieszkancom te kwote. boicie sie, hmm?
    • Gość: 100% Re: Gdańskie bilety na dywaniku IP: 193.189.116.* 13.11.07, 23:33
      kto zarabia na mandatach? miasto czy renoma?
      • Gość: junior Re: Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.such.nat.hnet.pl 13.11.07, 23:57
        > kto zarabia na mandatach? miasto czy renoma?

        Nie wydaje Ci się, że miasto powinno zarabiać na sprzedaży biletów a
        nie na mandatach? Dzięki Renomie sprzedaż biletów wzrosła o 30%,
        utrzymywanie gapowiczów, których zlikwidowano kosztowało nas krocie.
        • Gość: ? Re: Gdańskie bilety na dywaniku IP: 193.189.116.* 14.11.07, 00:02
          a nie wydaje ci sie, ze gdyby renoma oddawala pewien odsetek z kwoty mandatu miastu, to byloby to dla miasta korzystne bardziej, niz tylko oddawanie kwoty biletu gapowicza?
        • iwan.nikolajewicz.ponyriow Re: Gdańskie bilety na dywaniku 14.11.07, 01:32
          Gość portalu: junior napisał(a):

          > utrzymywanie gapowiczów, których zlikwidowano kosztowało nas krocie.

          A wobec braku gapowiczów coraz więcej jest przypadków szukania dziury w całym -
          ostatnio prawie dostałem mandat, bo w karnecie miałem cztery dziurki - długo
          musiałem tłumaczyć jak kasowałem bilet (złożony karnet, dwa po 1,40zł z dwóch
          stron). Co z tego, że godzina była wydrukowana poprawnie po jednym razie na
          bilecie!? Na moje szczęście przyczepiono się do jakiegoś dziadka, który chyba
          miał mniej energii do "podskakiwania".
          • maruda.r Jak się pozbyć Renomy? 14.11.07, 18:05
            iwan.nikolajewicz.ponyriow napisał:

            > A wobec braku gapowiczów coraz więcej jest przypadków szukania dziury w całym -
            > ostatnio prawie dostałem mandat, bo w karnecie miałem cztery dziurki

            **************************************

            Skoro Renoma żyje z mandatów, to należy solidnie kasować bilety. Bez pożywienia
            przecież nie przetrwa.

    • Gość: jeździmy razem! :) Dużo hałasu o nic?! IP: 213.172.175.* 13.11.07, 23:33
      Jak widzę, skończyło się na niczym? Miasto i tak zrobi to, co wymyślił Pan
      Szczyt. Ja to określę krótko - beznadziejne rozwiązanie. Popudrowano zły
      istniejący model, przerzucając koszty niesprawnego organizowania systemu
      komunikacji na pasażera. Poza tym Pan Lisicki nie przeprosił uczciwych
      pasażerów, których obraził swoją bezmyślną argumentacją. Nie ma żadnej
      informacji o roli Pani Radnej Pomaski w tym spotkaniu. W sumie jest tak, jak
      pisałem już parę razy - urzędnicy robią, co chcą, a interesu pasażera nie ma
      komu bronić. Pytam, czy wzrosną kwoty dopłat ze strony Miasta do transportu
      zbiorowego? Bez tego nie ma co marzyć o wzmacnianiu jego roli w systemie, a to
      jest koniecznością. W sumie zrobiono szum, żeby mieć alibi i teraz już
      spokojnie można nas złupić. Szkoda, wielka szkoda.
      • Gość: 100% Re: Dużo hałasu o nic?! IP: 193.189.116.* 13.11.07, 23:39
        debata pro forma. przypudrowanie. wydaje sie miastu, ze pasazerowie nie znaja kwoty wynagrodzenia kanara. znaja. niamala kwota. niejeden specjalista z solidnym wyzszym wyksztalceniem chcialby tyle zarabiac.
        • Gość: do 100% Re:W liberalnych gospodarkach wysokość wynagrodzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:17
          reguluje rynek, a nie prikaz urzędniczy czy głosy tzw.opinii
          publicznej.Czyli płaci się za czyności zwane pracą, a nie za
          wykształcenie, staż pracy i lojalność wobec szefa.Czasy domiarów i
          cen urzędowych minęły słonko choć też mogę czuć się sfrustrowana,że
          kanar zarabia więcej niż nauczyciel, a cieśla na budowie więcej niż
          sędzia sądu powszechnego.
      • Gość: pasuje? Re: Dużo hałasu o nic?! IP: 193.189.116.* 13.11.07, 23:45
        dzis bylem swiadkiem, jak kanarzy rozliczali pasazerow z "poprzedniego przejazdu", czyli - ich zdaniem - wchodzac do autobusu, zakladaja, ze jesli ktos jechal jedna minute, to skasowal bilet przed chwila, widzac ich na przystanku. oczywiscie mandat. bezdyskusyjnie.
        • Gość: autor Re: Dużo hałasu o nic?! IP: 193.189.116.* 13.11.07, 23:59
          przymuszanie do zakupu biletu miesiecznego (podobno korzystniejszego?) to przemoc ekonomiczna. a co z osobami, ktorych praca wymaga przemieszczania sie (nie na co dzień!) po aglomeracji (np. wolne zawody)? comiesieczna sieciowka za cene z kosmosu? chyba zartujecie.
      • Gość: A-157 Re: Dużo hałasu o nic?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 10:55
        Przeczytalam poprzednią dyskusję, Twoje wypowiedzi i skonstatowałam
        swoje doświadczenia komunikacyjne z innych miast i przyznaję Tobie
        100% racji.Pan Szczyt i spółka powinni podać się do dymisji. Jak
        długo jeszcze w Gdańsku będzie trwało łupienie pasażerów, w
        większości kupujacych/kasujących bilety przy beztroskim
        akompaniamencie obelg pana Szczyta czy pana Lisickiego pod moim
        adresem? Ja kasuję bilety, więc niech mnie pan nie obraża, bo 10 czy
        30% nie kasuje i to psuje panu humor.
        I coraz czesciej przyznaje rację krytykom władz ZTM czy ZKM
        (rozróżnienie z punktu widzenia ceny za bilety jest nieistotne):nie
        umiecie zarzadzać komunikacją i prócz pozorowanej dyskusji, ściemy i
        swojego doskonalego samopoczucie niewiele macie pasażerom do
        zaoferowania, a my wiemy jak się jeździ po Gdansku i innych miastach.
    • Gość: es Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 14.11.07, 00:24

      >Obecnych rozwiązań bronił ich autor, wicedyrektor wydziału gospodarki
      komunalnej magistratu, Antoni Szczyt.

      wyszło szydło z worka!

      >- Z naszych badań wynika, że taryfa czasowa spełnia wymagania gdańszczan.
      Oczywiście zmiany muszą być wprowadzone, ale w sposób ewolucyjny, a nie
      rewolucyjny. Likwidacja biletów czasowych nie wchodzi jednak w grę, bo sieć
      komunikacyjna w Gdańsku zakłada przesiadanie się pasażerów.

      Niech wokońcu zrobią badania, a nie ściemniają że badają. Inne miasta badają
      komunikację, skmka bada, a u nas o kant dupy otłuc ankiety przyczepione do
      ścianki za motorniczym/kierowcą.
      • maruda.r Re: Gdańskie bilety na dywaniku 14.11.07, 17:55
        Gość portalu: es napisał(a):

        > Niech wokońcu zrobią badania, a nie ściemniają że badają. Inne miasta badają
        > komunikację, skmka bada, a u nas o kant dupy otłuc ankiety przyczepione do
        > ścianki za motorniczym/kierowcą.

        ****************************************

        Nie ma czego badać. W Gdyni funkcjonuje droższy bilet jednoprzejazdowy, ale
        gdyńska komunikacja nie wzbudza tylu emocji. Bo na tym bilecie przejedziemy całą
        trasę, bez obawy, że z autobusu wywlecze nas Renoma.

        Od lat Szczyt udowadnia, że sposób gdański jest najlepszy. I co się dzieje?
        Gdańszczanie mówią - jeżeli za dwa złote, to tak jak w Gdyni.

        I do czego w końcu dochodzimy? Nieżyciowość gdańskiego rozwiązania jest
        nierozwiązywalna, jeżeli opiera się na sprawach wyłącznie ambicjonalnych.

    • Gość: nep Bilety czasowe - nie!!! IP: 81.15.171.* 14.11.07, 09:00
      Właśnie wysiadłem z autobusu nr 162 (Orunia Górna - Wrzeszcz PKP).
      Czas przejazdu wg rozkładu 29min. Czas rzeczywisty 92min!!! W
      przypadku kontroli zdany byłbym na "dobrą wolę" kierowcy oraz
      pracownika "Renomy". W obecnej sytuacji bilety czasowe w Gdańsku to
      zwykła głupota i narażanie pasażerów na niepotrzebny stres.
      • Gość: A-157najczęściej Re: Witam współpasażera 162-podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:56
        Przyznaję całkowitą rację.
        Mieszkam w Gdyni, pracuję w Gdańsku na Srebrzysku,często podróżuję
        autobusami i tramwajami(wolę autobusy), lubię to i staram się zawsze
        skasować bilet z powodów sumienia i nakazów moralnych:nie lubię
        oszukiwać.Ale podobnie jak inni pasażerowie też uważam,że
        10minutówka jest za droga i sam jej pomysł w obecnych gdańskich
        warunkach drogowych jest oderwany od rzeczywistości podobnie zresztą
        jak pan Szczyt, Lisicki i spółka.Może ci ludzie nie jeżdżą
        autobusami i nie wiedzą ile naprawdę trwają czasy przejazdu autobusu
        przy średnim natężeniu ruchu, czyli między b.wcześnie rano(5:30-
        7:15) i późne popołudnie(17:30-19:00)?O ruchu i przejazdach w
        godzinach szczytu, czyli 7:30-17:00 w ogóle szkoda gadać, bo można
        to zamknąć 2-ma słowamI:horror i koszmar.Jeździłam w tym roku po
        Zaspie, Przymorzu,Oliwie, Wrzeszczu i Centrum
        (127,139,148,188,B,C,110,116,142,157)i najlepiej jeździło mi się po
        Oliwie i Zaspie choć 127 jak jechał z Myśliwskiej koszmarnie się
        spóźniał.Wrzeszcz jest stale strasznie zakorkowany, autobusy na
        Słowackiego prawie nigdy nie przyjeżdżają punktualnie, a wieczorem,
        po 18:00 zdarza się często, że odjeżdżają z przystanku 2min.
        wcześniejCzy pan Szczyt wie co to znaczy skomunikowanie np. z inną
        linią do 2-giej części miasta lub kolejką SKM? I co to znaczy
        marznąć na przystanku SKM 30min. albo spóźnić się do pracy,bo
        autobus odjechał za wcześnie lub spóźnił się 5min.?Może niech pan
        Szczyt i pani Pomaska przyjadą rano na obstawioną rano 6:15-
        7:00autobusami pętlę we Wrzeszczu i przekonają się jak spóźniają się
        autobusy wyjeżdżające z pętli, bo kierowca 1min.przed odjazdem
        namiętnie gada przez komórkę lub omawia sytuację polityczną z
        kolegami w kantorku.
        A najlepiej niech jaśnie państwo radni i zarząd ZTM i ZKM(ciekawe po
        co wymyślono obie spółki-czy czasem nie dla zaspokojenia ambicji
        politycznych i finansowych prezesów i wiceprezesów podobnie jak w
        Enerdze: Enaerga SA i Energa-Obrót SA)powiedzą mieszkańcom od razu:
        dążymy do maksymalnego zminimalizowania sprzedaży 10minutówek jako
        inwestycji najbardziej ryzykownej, najmniej opłacalnej i
        kłopotliwej, czyli tylko dla emerytów poniżej 75r.ż. podróżujących
        rzadko i do zmaksymalizowania zysków ze sprzedaży biletów okresowych
        i sieciowych-inwestycji pewnej,bezpiecznej i zagwarantowanej, bo dla
        dojeżdżających do pracy, uczniów, studentów i przedszkolaków z
        matkami.Ot, i cała filozofia.
        • Gość: A-157 Re: Witam współpasażera 162-podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 10:15
          Dodam tylko,że jeśli chodzi o okresowe lub sieciowe to taki wydatek
          dla 2ch zarabiających bezdzietnych nie jest dużym problemem choć
          może niemałym, ale jest znaczącym i bolesnym gdy ma się 2-3dzieci
          również dojeżdżających.Naprawdę, nie wszyscy zarabiamy jak pan
          Szczyt lub Lisicki, a do pracy lub szkoły musimy sie jakoś dostać.
    • Gość: Tarcza Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.limes.com.pl 14.11.07, 09:32
      Już dawno szczyt Szczyta minął i ten wiceprezydent nie powinien mu
      tak ślepo ulegać. Komunikacja w Gdńsku jest żle zarządzana i trzeba
      z tym skończyć począwszy od wywalenia wszystkich decydentów w tym
      temacie - jak mówi klasyk.
    • Gość: qe Darwinizm w wykonaniu PO IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.07, 09:39
      jak kogoś nie stać na bilet niech idzie na piechotę to zdrowiej
    • Gość: Arkady w W-awie bilet za 2.4 nie ma ograniczeń minutowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:45
      Z tego co wiem, w Warszawie kasuje się bilet za 2.4 zł i można jeździć od pętli
      do pętli, a między g.9-14 za 2 zł. Za 6 zł. można jeździć różnymi środkami
      komunikacji (autobus+tramwaj+metro itd) przez 2 godziny.
    • Gość: Arkady W W-awie 66 zł. kosztuje miesięczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:50
      ... na wszystkie środki transportu bez podziału na linie
      www.ztm.waw.pl/taryfa.php
      i co na to Gdańsk?
      • Gość: A-157 Re: W W-awie 66 zł. kosztuje miesięczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 10:08
        Jeździłam tez w zeszłym roku po W-wie, z dzieciakami.Było taniej niż
        w Gdańsku i sprawniej.Podobnie jest w Gdyni:cały przejazd 2zyle i
        nie ma tej niepotrzebnej zadymy z prymitywnymi panami z
        Renomy.Onegdaj jechałam do pracy z takimi 2ma z kolejką SKM z Gdyni
        do Wrzeszcza, niedziela 5:45, oni jak się na pętli we Wrzeszczu
        okazało też do pracy, pusty wagon, a ci dwaj tak potwornie i głośno
        bluzgali od najgorszych,że nie zdzierżyłam i 1go uciszyłam-na
        szczęście posłuchał,ale jak spotkał się z kumplami na pętli zaczęli
        od nowa.
    • dziarski_henk Gdańskie bilety na dywaniku 14.11.07, 10:49
      Bilety okresowe mamy najdroższe w kraju (W poznaniu imienny bilet sieciowy to 65zł, u nas obecnie 132zł, po obniżce 110zł). Mam pytanie co z karnetami? Kiedyś można z dwóch biletów 1,40 złożyć jeden 2,80. 1,40 jest tez półgodzinnym biletem ulgowym. Teraz ogranicza się możliwości taryfowe pasażerów, ktoś chyba zapomniał po co jest komunikacja miejska, na pewno nie po to by zarabiać duże pieniądze (od ludzi zmuszonych tym jeździć), tylko po to by rozwiązywać miejskie problemy transportowe, których w Gdańsku jest nie mało!
      Chorobą Gdańskich urzędników jest traktowanie wszystkich pasażerów jak złodziei, to normalne że komunikacja dotowana jest z miasta, tak samo normalne jak dotowanie budowy i renowacji dróg, dotowanie szkół i przedszkoli. Po to jest właśnie budżet miasta.
      • Gość: A-157 Re: Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 11:02
        Przestańmy pytać co z cenami za karnety czy bilety, a zacznijmy
        pytać władze miasta, pana prezydenta oraz zarząd komunikacji co z
        panem Szczytem, Lisickim & Co, bo to co proponują to zwykłe
        wymuszenie pt.skoro nieuczciwi nie płacą, to niech zapłaca uczciwi.
        A ja uwazam,że nie: niech zapłaci pan Szczyt swoim stanowiskiem!
    • Gość: eheh Lisiecki - naucz się mataczyć! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 11:09
      Lisiecki mówi: >>> w Europie komunikacja jest najpopularniejsza tam, gdzie
      bilety jednorazowe są stosunkowo drogie, a okresowe tanie. Chcemy, by tak było w
      Gdańsku i w całym Trójmieście <<<<

      To jest mataczenie czystej wody i łączenie dwóch niepowiązanych spraw.
      Komunikacja publiczna jest najpopularniejsza tam, gdzie jest dobrze
      zaprojektowana, zorganizowana i sprawnie działa. Ze znanych mi rozwiązań
      niedoścignionym wzorem jest BERLIN. Nikt nie wsiądzie do komunikacji miejskiej,
      jeśli ta będzie brudna, zatłoczona i śmierdząca a na dodatek niepunktualna,
      niezależnie od ceny biletów. Zaś cena biletów może stanowić dodatkową zachętę,
      ale nigdy nie powinna być głównym argumentem.
    • Gość: PASAŻERKA Gdańskie bilety na dywaniku IP: 89.171.186.* 14.11.07, 11:25
      rzadko jeżdżę komunikacją miejską, ale w Gdyni płacąc 2 zł za bilet
      mogę jechać nieograniczony czas (oczywiście jedną linią)i jeśli
      trasa przejazdu autobusu mi odpowiada to za cały przejazd nie jest
      to chyba wygórowana cena ?
    • Gość: Monika Porównanie cen : Gdańsk, Warszawa, Olsztyn, B-stok IP: *.chello.pl 14.11.07, 12:47
      Porównanie cen transportu miejskiego w Gdańsku, Warszawie, Olsztynie i Białymstoku :

      Bilety jednorazowe (bez zniżek) :

      Warszawa - 2,40 zł. (za cały przejazd, bez ograniczeń czasowych)
      Olsztyn - 2,10 zł. (za cały przejazd, bez ograniczeń czasowych)
      Białystok - 2,00zł (za cały przejazd bez ograniczeń czasowych)
      Gdańsk - 2,00 zł. (za 10 minut jazdy !!! )

      Bilet dobowy (bez zniżek)

      Warszawa – 7,20 zł
      Olsztyn – 10 zł
      Gdańsk – 9,10 zł

      Bilet sieciowy (bez zniżek) na wszystkie trasy :
      Białystok - 50zł (3 miesięczny 134zł !!!!!)
      Warszawa – 66 zł.
      Olsztyn - 86 zł.
      Gdańsk – 110 zł.

      Takie są fakty !!!
      • 3miastoorg ceny z Poznania 14.11.07, 12:59
        1 Normalny na linie zwykłe i nocne do 10 min. 1,30
        2 Normalny na linie zwykłe i nocne do 30 min. 2,60
        3 Normalny na linie zwykłe i nocne do 60 min. 3,90
        4 Normalny na linie zwykłe i nocne do 90 min. 5,20
        5 Normalny na linie pospieszne i sezonowe do 10 min 2,60
        6 Normalny na linie pospieszne i sezonowe do 30 min 5,20
        7 Normalny na linie pospieszne i sezonowe do 60 min 7,80
    • grinderss Proste determinanty popytu... 14.11.07, 14:20
      Niech ktoś tym "specjalistom" uświadomi, że bilety za 2,40 w Warszawie kupują
      jedynie ludzie odwiedzający miasto na jeden dzień lub korzystający z komunikacji
      raz na "100 lat".
      Taryfa jest tak skonstruowana, że zachęca do zakupu biletów 3- lub 7-dniowych.
      Takie bilety są TANIE.
      A korzystający codziennie z zadowoleniem kupują miesięczne bilety sieciowe za 66
      zł (!!!).

      Czy to tak trudno zrozumieć, że przy takich warunkach popyt będzie znacznie
      większy???
      Przy takich cenach bez biletu wstyd podróżować. Pomijając fakt że to się
      naprawdę wtedy nie opłaca. O irytacji wysokimi cenami nie wspominam.

      No i na koniec... niech sobie uświadomią "decydenci", że bilet sieciowy nie
      powoduje korzystania 10x częściej z komunikacji. Większość ludzi korzysta by do
      jechać do/z pracy lub szkoły. Jak wprowadza TANIE sieciówki, to nie spowoduje
      strat wpływów z biletów. Mało tego wzrośnie, bo przestanie się opłacać przejazd
      bez biletu.

      3MAM KCIUKI ZA MąDRE DECYZJE.
    • nsuprinz Gdańskie bilety na dywaniku 14.11.07, 14:30
      najlepszym rozwiązaniem byłoby drukowanie na bilecie oprócz czasu numeru
      przystanku na którym się wsiadło.albo kasowanie biletów jeszcze przed wejsciem
      do środka komunikacji miejskiej tak jak jest to peronach skm.można wtedy bez
      problemów sprawdzić kto kłamie. pozostaje jeszcze kwestia samego drukowania
      czasu na biletach.niestety kiedyś widziałem trzy różne czasy w jednym
      pojeżdzie,inny na bilecie inny na kasowniku i jeszcze inny na tablicy
      informacyjnej.mój zegarek nie miał znaczenia,spróbuj się z tego
      wytłumaczyć.Swoją drogą powinni wprowadzić bilety 3,7 i 14 dniowe,oprócz 30
      dniowych.
      • Gość: Gda Re: Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.such.nat.hnet.pl 14.11.07, 19:04
        a może drukowanie całego swojego cv, i kodu DNA?? paranoja. dlaczego wszędzie jest normalnie, a tutaj do zerzygania?? Dlaczego takie ułomy siedzą we władzach tak istotnych obszarów działania miasta? Adamowicz!Gdzie jesteś?A może popierasz ich...
    • Gość: fgdgg Re: Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 14:36
      Mam pytanie : Jeśli podrożeją 10-minutowe to inne (30-minutowe i
      reszta) też - tak żeby było proporcjonalnie ???
      Bo wydaje mi się że te 10-minutówki to tylko początek .
    • Gość: idzia07 Gdańskie bilety na dywaniku IP: *.chelmnet.pl 14.11.07, 19:33
      Poza tym dzielnice Gdańska w ogóle nie są skomunikowane.Np z Chełmu do Jasienia
      i dalej do Kokoszek lub Kiełpina nie ma żadnej możliwości dojazdu.Albo trzeba
      zejść pieszo na Kartuską,albo dojechać do Wałowej
      i się przesiąść.Z powrotem identyczna sytuacja.Nie dość,że przez to wydłuża się
      znacznie czas dojazdu i oczywiście podnosi koszt podróży.Identyczna sytuacja
      jest z dojazdem na Orunię,czy Suchanino.
      Na pewno jest więcej takich kwiatków,ale oni jeżdżą do pracy samochodem,a nie
      miejską komunikacją.
      Piszą,że w Gdańsku komunikacja oparta jest na przesiadkach.Może tak być,ale na
      następny środek transportu czekam na tym samym przystanku,a nie może być tak,że
      muszę dojść kilkaset metrów i do tego często pokonując schody.
      • Gość: %% mantra urzedasów IP: *.softlab.gda.pl 14.11.07, 22:56
        I co, zebrałao sie TWA, na dokładke doproszono dwóch gości, z odmiennym zdaniem i radną Pomaską. Co wyszło? Kicha.
        Nie ma w Gdańsku, obiektywnego, kompetentego eksperta od komunikacji miejskiej, nie związanego ze Szczytem, Lisickim, Popiołkiem, Renomą?
        To po co to spotkanie?
        A gdzie jest prezydent miasta, nie wypowiada sie, w ogóle, czy sie zstanawia, jaka wypowiedź bedzie sie bardziej opłacała?
        Do wyborów czas upłynie szybciutko......................
        • kalinowski11 Re: mantra urzedasów 16.11.07, 07:10
          Wczoraj oglądałem Panoramę. Mówili, że bilet za 2 złote będzie do
          15 minut a za 2,80 do 45 minut...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja