Gryzący problem:/

26.10.09, 13:37
Mam poważny kłopot:(Mój synek ma 4,5 miesiąca i zaczął ząbkować jakiś niecały miesiąc temu i tu pojawia się bolący problem karmie go piersią i gryzie mnie strasznie przy jedzeniu.Już nie wiem co mam robić wczoraj tak mnie ugryzł że krwawiła mi pierś,przed każdym karmieniem mam takiego stresa że szok.Wiem że to nie jego wina bo nie wie co robi a wiem że bardzo go bolą i swędzą dziąsła ale ja już nie mogę.Kupiłam nakładki silikonowe ale mały ich nie akceptuje strasznie się drze i nie chce przez nie jeść.Bardzo chce karmić piersią ale bardzo cierpie i nie wiem już co moge zrobić?Pomóżcie https://s2.pierwszezabki.pl/020/020009960.png?6064
    • mad_die Re: Gryzący problem:/ 26.10.09, 13:47
      Smaruj mu dziąsła żelem na ząbkowanie przed karmieniem i karm. Jak będzie
      zaciskał buzię i gryzł, to zabieraj pierś od razu i mów stanowczo,
      ze tak nie wolno, że to boli itp. Ewentualnie odłóż do łóżeczka po takiej akcji
      gryzienia. Kilka razy i synek załapie o co chodzi.
    • monika_staszewska Re: Gryzący problem:/ 26.10.09, 16:37
      Słówko i ode mnie. Ważna sprawa to mina, która robimy w tym
      momencie. Powinna być poważna i nie ulec zmianie ani na próbę
      rozśmieszenia mamy, ani na próbę rozczulenia płaczem. Oczywiście jak
      Dzieć płakać zacznie przytulenie mu się należy, ale z poważną miną.
      pozdrawiam i powodzenia życzę :)
      monika staszewska
      • schwarzerkater Re: Gryzący problem:/ 26.10.09, 23:03
        Swieta prawda, pani Moniko! Moja mala ma 9 miesiecy i cztery zeby. Cztery
        nastepne ida naraz. Jak jej sie zdarzylo ugryzc, to zawsze jak powiedzialam:
        "Aua", obserwowala dokladnie moja twarz w oczekiwaniu na reakcje. Jak sie potem
        usmiechnelam, to uznawala to za zabawe i chciala znowu zlapac. Trzeba pozostac
        powaznym, wtedy skutkuje. Moja mala juz rozumie, choc czasem jeszcze jej sie
        zdarzy zlapac delikatnie zebami, szczegolnie teraz, kiedy ida cztery zeby naraz...
        • monika_staszewska Re: Gryzący problem:/ 30.10.09, 17:33
          No tak, z tym nie odwzajemnieniem uśmiechu łatwo nie jest, ale
          jeszcze gorzej chyba bywa jak dziecię w płacz uderza, bo wtedy
          wytrzymać i nie zmienić miny jest jeszcze trudniej.
          No, ale na szczęście te próby zwykle nie są strasznie długie, więc
          zwykle jakos nam się udaje.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
Pełna wersja