ciągle przy piersi

19.04.10, 14:25
Mój synek skończył miesiąc i od jakiegoś tygodnia zaczął się problem. Gdy go
nakarmię, usypia, ale nie wypuszcza piersi, a od czasu do czasu possie. Jak
wyjmę pierś, po kilku minutach wybudza się z okropnym krzykiem i płaczem. Bywa
nawet, że sam puści pierś, ja odejdę od łóżka i ta sama sytuacja. Za każdym
razem wracam więc do synka i karmię. Bywa, że leżę tak z nim dwie godziny i
dłużej zanim mały nie uśnie. A i tak często usypia w końcu na rękach.
Próbowałam smoczka, ale niestety wypluwa. Myślałam też, że dziecko się nie
najada, ale mleka mam dużo i czasami aż wypływa za szybko. Nie wiem co robić,
czy synek się przyzwyczaił do piersi? Czy nadal powinnam karmić na każde
zawołanie co kilka minut??? Proszę o rady.
    • vangie Re: ciągle przy piersi 19.04.10, 15:21
      tez mialam takie okresy, kiedy maly byl od mnie jak przyklejony;
      ja bym radzila przeczekac- mozesz probowac oszukiwac smoczkiem (niektorzy wkladaja za kazdym razem jak wypadnie) ale to moze wplynac negatywnie na technike ssania, a co za tym idzie, rowniez przyrosty;
      mozesz tez sprobowac chusty- maly bedzie zadowolony, a ty zyskasz na mobilnosci :)
    • sugarka Re: ciągle przy piersi 19.04.10, 15:44
      Aniasamosia, konsultantka laktacyjna poradzila mi w podobnej
      sytuacji by karmic co 2.5 - 3 godziny, a nie podawac piersi na kazde
      kwilenie, bo wtedy dziecko po prostu traktuje piers jako
      uspokajacz. Ja moja Mala bujam, tule, staje na glowie i w
      ekstremalnych przypadkach podaje smoczek. Smoczek bardzo rzadko
      zaburza technike ssania.

      Odkad karmie ja co 2 - 3 godziny ona spi lepiej i ssie nieco dluzej.
      • mami.nka Re: ciągle przy piersi 19.04.10, 16:08
        No dobra, miałam nie pisać nic, bo tyle razy już było o tym samym... ale w tej
        sytuacji postanowiłam, że się odezwę. Karmić dziecko co 2.5-3 h, hmmm a co
        robisz, jak dziecko płacze? Tulisz, bujasz? A co jak płacze dalej? Czekasz z
        zegarkiem w ręku aą minie przynajmniej 2,5 h i tłumaczysz, "jeszcze tylko 30
        minut"...?? To przepraszam, ale to nie jest dobra rada. Noworodki potrzebują
        piersi, właśnie jako uspokajacza też! I co w tym złego? Lepiej silikon podać,
        znaczy smoczek, no chyba nie. Wg mnie oczywiście. Tak malutkie dziecko
        potrzebuje maminej piersi jak powietrza! Nie może oddychać tylko co kilka
        godzin! To minie, że będzie wisiało na piersi non stop, serio. Wszystkie przez
        to przeszłyśmy i to minęło. A poza tym, dzieci karmione piersią powinny być
        karmione na żądanie. Jeżeli żądaniem jest tylko tzw. pociumkanie, to tez należy
        pierś podać. Zobaczysz, jeszcze zatęsknisz za tymi godzinami przy piersi, kiedy
        Maluch będzie miał 100 innych zajęć i jedzenie będzie trwało 5 minut i nie
        będzie potrzeby przytulania. Już nigdy w życiu Ci się to nie przytrafi (no,
        chyba, że z następnym dzieckiem). Wykorzystaj ten moment. Bądź dla dziecka
        wszystkim i tak długo, jak tego chce. Dziecko to nie maszyna, że tankuje co
        ileśtam godzin.
        • sugarka Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 02:37
          mami.nka napisała:

          > No dobra, miałam nie pisać nic, bo tyle razy już było o tym
          samym... ale w tej
          > sytuacji postanowiłam, że się odezwę. Karmić dziecko co 2.5-3 h,
          hmmm a co
          > robisz, jak dziecko płacze? Tulisz, bujasz? A co jak płacze dalej?

          Zazwyczaj uspokaja sie po kilku minutach, a jak placze dalej to
          podaje piers.

          To przepraszam, ale to nie jest dobra rada. Noworodki potrzebują
          > piersi, właśnie jako uspokajacza też! I co w tym złego? Lepiej
          silikon podać,
          > znaczy smoczek, no chyba nie. Wg mnie oczywiście. Tak malutkie
          dziecko
          > potrzebuje maminej piersi jak powietrza!

          Dopoki nie rani sutkow to nie mam problemu z tym zeby Mala 'wisiala
          na piersi', ale jak lapie sama brodawke co ja kaleczy to jest to dla
          mnie zly znak.

          > Maluch będzie miał 100 innych zajęć i jedzenie będzie trwało 5
          minut i nie
          > będzie potrzeby przytulania.

          Karmienie mojej corki nieczesto przekracza 10 minut :)

      • basiak36 Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 17:24
        > sytuacji by karmic co 2.5 - 3 godziny, a nie podawac piersi na kazde
        > kwilenie, bo wtedy dziecko po prostu traktuje piers jako
        > uspokajacz. Ja moja Mala bujam, tule, staje na glowie i w
        > ekstremalnych przypadkach podaje smoczek. Smoczek bardzo rzadko
        > zaburza technike ssania.

        Jesli przy tym dziecku zdarza sie ranic brodawke jesli za dlugo ssie, to wlasnie
        jeden ze skutkow ubocznych podawania smoczkow.
        Piers ma rowniez za zadanie uspokajac dziecko, a smoczek to po prostu imitacja
        piersi, nic wiecej, i traktowanie piersi jako uspokajacza jest bardziej
        oczywiste niz traktowanie w ten sposob smoczka.

        Z tego co piszesz, dziecko moze miec po prostu problem z technika ssania, jakie
        sa przyrosty wagowe? Inna sprawa ze dzieci same z siebie zaczynaja w pewnym
        momencie ssac rzadziej, wiec byc moze akurat taki zbieg okolicznosci:)
        • sugarka Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 22:17
          basiak36 napisała:
          > Jesli przy tym dziecku zdarza sie ranic brodawke jesli za dlugo
          ssie, to wlasni
          > e
          > jeden ze skutkow ubocznych podawania smoczkow.

          Basiu - najpierw bylo ranienie i zmiana uchwytu piersi przez
          dziecko, a smoczek zostal przedstawiony (bez szczegolnego entuzjazmu
          ze strony Malej) dopiero potem, wiec nie ma zwiazku.

          > Piers ma rowniez za zadanie uspokajac dziecko, a smoczek to po
          prostu imitacja
          > piersi, nic wiecej, i traktowanie piersi jako uspokajacza jest
          bardziej
          > oczywiste niz traktowanie w ten sposob smoczka.
          >
          > Z tego co piszesz, dziecko moze miec po prostu problem z technika
          ssania, jakie
          > sa przyrosty wagowe?

          Juz wczesniej pisalam, ze nie mam problemu z podawaniem piersi jako
          poduszki tak dlugo, dopoki Mala nie zasysa samej brodawki, bo to nie
          jest dobre dla nikogo.

          Przyrosty sa dobre, a nawet bardzo dobre :)
          • basiak36 Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 22:45
            > Basiu - najpierw bylo ranienie i zmiana uchwytu piersi przez
            > dziecko, a smoczek zostal przedstawiony (bez szczegolnego entuzjazmu
            > ze strony Malej) dopiero potem, wiec nie ma zwiazku.

            Chodzi o to ze podawanie smoczka tej techniki ssania nie poprawia, o to mi
            chodzilo:)

            > Juz wczesniej pisalam, ze nie mam problemu z podawaniem piersi jako
            > poduszki tak dlugo, dopoki Mala nie zasysa samej brodawki, bo to nie
            > jest dobre dla nikogo.
            >
            > Przyrosty sa dobre, a nawet bardzo dobre :)

            Jesli przybiera na wadze dobrze, karmienie nie boli, to nie ma problemu:)
            Ale problem smoczkowy jest taki ze nie wiadomo kiedy moga nabroic. I u
            mniejszosci dzieci nie powoduja problemow ze ssaniem. I warto o tym pamietac,
            tyle:)
    • mruwa9 Re: ciągle przy piersi 19.04.10, 16:21
      to, co opisujesz, jest najnormalniejszym zachowaniem niemowlecia w
      tym wieku. tak to dziala. Dziecko spi i je jednoczesnie, zabierajac
      piers przerywasz dziecku posilek, wiec nie dziwota, ze sie buntuje.
      Zainwestuj w chuste i nos dziecko w chuscie przy piersi, albo sobie
      lez, karm i nadrabiaj zaleglosci ksiazkowe, gazetowe, filmowe, czy
      chocby surfuj po necie z dzieckiem przy piersi. Albo poloz sie i
      zdrzemnij, karmaic na lezaco. Korzystaj, poki sie da.
      • kotkowa Re: ciągle przy piersi 19.04.10, 16:44
        Mój synek robi to samo. Ma dopiero 6 dni, wisiał przy piersi niemal na okrągło,
        ale okazało się, że nie ssał efektywnie i mimo, że tyle czasu wydawało się, że
        je, to się nie najadał i mocno stracił na wadze. Nie wiem co robić. Teraz muszę
        go dokarmiać sondą na palcu, żeby nie stracił umiejętności ssania, bo inaczej by
        się zagłodził. Po prostu nie umie jeść z piersi efektywnie, był głodny, więc
        wciąż domagał się piersi. Teraz mam problem, bo co prawda się najada, ale
        głównie z sondy, a z piersią jest tak jak było - przysypia, ledwo ssie, choć
        lubi i domaga się piersi.
        • basiak36 Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 17:25
          kotkowa napisała:

          > Mój synek robi to samo. Ma dopiero 6 dni, wisiał przy piersi niemal na okrągło,
          > ale okazało się, że nie ssał efektywnie i mimo, że tyle czasu wydawało się, że
          > je, to się nie najadał i mocno stracił na wadze. Nie wiem co robić. Teraz muszę
          > go dokarmiać sondą na palcu, żeby nie stracił umiejętności ssania

          A czy ktos pokazal jak pracowac nad ta technika ssania, obserwujac jak karmisz,
          itp?
    • basiak36 Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 17:20
      Wszystko jest norma, dopoki dziecko dobrze przybiera na wadze. Jesli wisi na
      piersi non stop, i slabo przybiera, to znaczy ze mamy problem z technika ssania
      i trzeba nad tym pracowac.
      Jesli przybiera ok, to widac tego wlasnie potrzebuje, chce byc przy mamie a nie
      samo w lozeczku, co jest bardzo normalnym objawem u ludzkich ssakow:) Najlepiej
      dziecko miec przy sobie, mozna skorzystac z chusty, za niedlugo jak zacznie
      raczkowac juz na rekach siedziec za bardzo nie bedzie chcialo:)
    • anuszkowo Re: ciągle przy piersi 21.04.10, 21:24
      Zgadzam sie w 100% z mami.nką.

      Dla dziecka ssanie to podstawowy ośrodek przyjemności, uspakaja się, rozluźnia
      mięśnie, czuje zapach i ciepło mamy, jest spokojne.
      Zgadzam się że jest ciężko. właśnie w innym poście napisałam, ze w pierwszych
      tygodniach miałam wrażenie, ze karmie synka 24 godziny na dobę, nie miałam kiedy
      się umyć, zjeść, bo mały cały czas był przy cycu, Miałam wrażenie że jestem
      chodzącą piersią :) Było mi ciężko aż do momentu gdy sobie uświadomiłam, że to
      jest czas kiedy ja po prostu jestem dla dziecka, ono się adaptuje do nowego
      świata i bardzo mnie potrzebuje. Na tym forum przeczytałam fajne zdanie mniej
      więcej: to nie smoczek ma zastępować dziecku pierś, ale to właśnie pierś jest
      dla dziecka m.in. smoczkiem.
      A tak jak mówi mami.nka to mija. Z początku karmienia u mnie trwały ok godziny
      teraz młody, który ma 3 i pół miesiąca w 5-7 min się najada i rozgląda się wokół
      pożerając oczami otaczający go świat
      • xmila Re: ciągle przy piersi 22.04.10, 13:54
        Podpisuję się pod tym obiema rękami :)))

        Na początku miałam dość, irytowałam się, bo nic nie mogłam zrobić - młody wisiał
        na cycku non stop. Ale poczytałam trochę na tym forum i stwierdziłam, że tak być
        powinno, bo maluch mnie potrzebuje, a z czasem mu przejdzie. Teraz ma 9 tygodni
        i zdarza mu się sporadycznie wisieć :) Najczęściej je ok. 15 minut i aż mi
        brakuje tych godzinnych karmień, bo przeczytałam wtedy więcej książek niż przez
        ostatnie 2 lata ;)
        Trzeba przeczekać.
Pełna wersja