aniasamosia
19.04.10, 14:25
Mój synek skończył miesiąc i od jakiegoś tygodnia zaczął się problem. Gdy go
nakarmię, usypia, ale nie wypuszcza piersi, a od czasu do czasu possie. Jak
wyjmę pierś, po kilku minutach wybudza się z okropnym krzykiem i płaczem. Bywa
nawet, że sam puści pierś, ja odejdę od łóżka i ta sama sytuacja. Za każdym
razem wracam więc do synka i karmię. Bywa, że leżę tak z nim dwie godziny i
dłużej zanim mały nie uśnie. A i tak często usypia w końcu na rękach.
Próbowałam smoczka, ale niestety wypluwa. Myślałam też, że dziecko się nie
najada, ale mleka mam dużo i czasami aż wypływa za szybko. Nie wiem co robić,
czy synek się przyzwyczaił do piersi? Czy nadal powinnam karmić na każde
zawołanie co kilka minut??? Proszę o rady.