Dodaj do ulubionych

Pomocy, kryzys...

06.06.10, 22:05
Witam
Mój 3,5 miesięczny ssak zastrajkował :(
Od 3 tygodni karmienie w dzień to jakaś masakra jest. Przystawia się ładnie,
ssie 2-3min i puszcza brodawkę, łapie i puszcza i strasznie się denerwuje.
Przekładam go na drugiego cyca i schemat się powtarza. Odstawiony od piersi
płacze okropnie. W nocy i rano je ładnie. Mały dotąd przesypiał całą noc, ale
chyba będę go budzić, sprawdzimy też wagę. Ale nawet jak przybiera, a raczej
tak jest, to coś z tym zrobić muszę, bo psychicznie wysiadam...
Poradźcie, skąd takie zachowanie i co robić z małym strajkującym...
Obserwuj wątek
    • sugarka Re: Pomocy, kryzys... 06.06.10, 22:13
      Kundzia, ja nie wiem. Moja Corcia tez wierci sie, wydaje smieszne
      odglosy, szarpie brodawke, odwraca glowe, bezzebnie szczerzy sie do
      Meza, swiatla, okna itp. Zmieniamy czesto pozycje i karmimy sie w
      rozmaitych kombinacjach :)
      • mrs.t Re: Pomocy, kryzys... 06.06.10, 23:29
        a potem dochodzi do tego jeszcze kopanie, ciagniecie za wlosy, szczypanie,
        wbijanie palcow w mostek (tak pod szyja), sciaganie szala/pieluszki
        przykrywajacej piers,
        wyciaganie glowy z sutkiem wciaz w buzi w druga strone..
        ah, uroki karmienia;)

        A tak serio, to w ciagu dnia moze zaczyna go interesowac coraz wiecej rzeczy,
        sproboj karmic w malo interesujacym pokoju , czy wrecz ciemnej lazience np (czy
        innym pomieszczeniu) ,...
    • kundzia83 Re: Pomocy, kryzys... 06.06.10, 22:25
      to masz zdecydowanie przyjemniejszą wersję strajku :)
      • natashka87 Re: Pomocy, kryzys... 07.06.10, 11:26
        U mnie to samo było przez jakiś czas, myślałam, że to zęby jakoś
        bardzo szybko(też ma 3,5 miesiąca), ale pediatra mówi, że nie i że
        dzieci tak mają.

        U mnie pomagają głownie dwie rzeczy - najbardziej karmienie na
        śpiąco - jak się jeszcze nie obudzi tylko zaczyna stękać albo jak
        już prawie śpi. Jak tak się nie da to karmię bujając go (np. na
        piłce takiej gimnastycznej - trochę trudno, ale często pomaga).
        Czasem jak już podczas jedzenia tak ma to go pionizuje i bujam
        przytulonego - często nie może zrobić kupy, albo nie może mu się
        odbić i to go denerwuje - pionowa pozycja pomaga. Jak nie chce dalej
        cycka to mu nie daje tylko staram się uspokoić (np. w chuście). W
        najgorszym razie potem robi sie bardzo głodny i lepiej chwyta.
        Pomogło też trochę przystawianie dziecka od razu do "gotowej"
        piersi, głową do brodawki (bez rozpinania stanika, podciągania
        bluzki), żeby jak najmniej miał czasu na denerwowanie się.

        Ale najgorsze "strajki" mieliśmy wcześniej jak dostał i źle chwytał
        pierś smoczka...
        • mrs.t Re: Pomocy, kryzys... 07.06.10, 12:21
          swoja droga, wydaje mi sie ze chyba w opdobnym okresie, zaczelam synka karmic na
          stojaco - chodzac i kolyszac w tym samym czasie- bo inaczej sie wkurzal i usiasc
          nie bylo mozna
          ( synek sie nie przyzwyczail jakos szczegolnie - przeszlo mu po jakims czasie;)
          - a karmienie nosza/chodzac/na stojaco przydalo sie w przyszlosci neijednokrotnie ;)
          • kundzia83 Re: Pomocy, kryzys... 07.06.10, 22:07
            czyli przejdzie...kiedy u was nastąpiła poprawa?
            Karmienie na chodzonego i zaraz po spaniu też się u nas sprawdza, w większości
            przypadków :)
            • natashka87 Re: Pomocy, kryzys... 08.06.10, 09:07
              Ostatnio jest znaczna poprawa:) Tzn. "strajki" zadarzają się tylko
              czasami:)
            • karo.8 Re: Pomocy, kryzys... 08.06.10, 09:12
              u mnie tez tak było ok 2-3 tygodni.pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka