19.08.10, 15:11

witam,
dostałam wasze namiary od koleżanki, która powiedziała, zę tutaj
mogę liczyć na pomoc.
Otóż mój problem jest taki że mam córkę, którą karmie piersią od
chwili narodzin - 4 tygodnie i 2 dni.
Chciałabym karmić jak najdłużej piersią, yłam u lekarza, który
zmienił mi sposób jedzenia przez moją córkę - mam karmic co 3
godziny, 7 minut z jednej piersi potem reszta z drugiej, zeby dac
jasny sygnał dziecku, zę jest duzo mleka.
Wszsytko fajnie ale moja córka po karmieniu takim (maksymalnie pół
godziny ssie pierś) juz po godzinie zaczyna marudzić a potem to już
nie jest marudzenie tylko krzyk - krzyczy w wózku, na rękach, w
pozycji siedzącej, leżącej, na brzuchu , na plecach....
wyglada na głodną ale moze ja źle to interpretuje.
Dlatego jestem zmuszona ja dokarmić no i wtedy prawie cały dzień
siedzi mi przy piersi...
niestety, tak być nie może bo mam 21 miesiecznego synka, którego
trzeba ubrać, przewinąc, nakarmić, pobawić się z nim....
co ja mam robić?
chyba musze przejsć na sztuczne jedzenie bo wtedy przerwy pozwola mi
na zajęcie się drugim dzieckiem..
A moze jest jakieś inne wyjście?
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: problemy 19.08.10, 15:27
      Może spróbuje Pani wsadzić Panieneczkę w chustę i tak ją nosić w
      ciągu dnia. To pozwoli nie tylko pogodzić częste karmienie z opieką
      nad Starszakiem, ale też nieco zmniejszy chęci Dziewczęcia do
      ciągłego urzędowania przy piersi, bo część ssania w tym wieku służy
      zaspokajaniu potrzeby bliskości fizycznej z Mamą, a jeśli te
      potrzebę udaje się zaspokoić bez trzymania piersi w paszczy, ssań
      jest mniej lub są krótsze.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Ideę czy raczej nakaz o karmieniu Córci na siłę co trzy godziny
      czym prędzej proponuje schować głęboko w szafie, bo to nie tylko
      Dziewczęciu ulży, ale i Pani :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka