Dodaj do ulubionych

Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od piersi

24.11.10, 13:09
Witam i bardzo proszę o radę,
Moja córka ma 14 miesięcy i chcę ją odstawić od piersi, do tej pory karmiona była w ciągu dnia ok 13 na drzemkę, wieczorem , w nocy (1 - 3 razy) i rano. Wiem, że można zrezygnować z karmień zdecydowanie ze wszystkich lub stopniowo. Próbowaliśmy w weekend z mężem, ale serce nam pękło po godzinnej histerii połączonej ze spazmami - było to w ciągu dnia i skutkowało tym, że nie usnęła (padła o godz. 16). Próbowałam wówczas przytulić ją do gołej piersi a do buzi - smok. Do tej pory zdarzało jej się tak bez problemów usnąć. Wczoraj skontaktowałam się z położną i ta doradziła, że w przypadku mojej córki nie wchodzi w grę odstawianie stopniowe, bo za każdym razem będzie to przeżywać, tylko aby odczekać ok. 2 tygodnie i w międzyczasie dawać pierś jak bardzo będzie potrzebować ,ale jak się naje to zabierać, zakrywać pierś i lulać, kołysać i próbować uśpić inaczej, a za ok. dwa tygodnie całkowicie zrezygnować z piersi. Dodam, że udało mi się od weekendu ograniczyć karmienia. Dostaje pierś do drzemki południowej i wieczorem i ewentualnie 1 raz w nocy. Wczoraj jak próbowałam na wieczór tak zrobić jak radziła położna nie obeszło się bez krzyku i płaczu. Wiem, że pewnie jest to nieuniknione, ale i tak bardzo to przeżywam i źle mi z tym . Mam pytanie, czy dobrze robię i czy niepotrzebnie nie narażam dziecka na stres dwukrotnie: teraz gdy uczę ją zasypiać bez piersi i później jak będę ją całkowicie odstawiać. Pomimo tego, że jestem zdecydowana zakończyć karmienie jest mi b. ciężko słuchać jej płaczu. Ponieważ u męża na rękach płacze bardziej postanowiliśmy, że ja ją będę utulała teraz, a dopiero później po odstawieniu przyzwyczaimy ją do zasypiania z mężem. Bardzo proszę Panią Monikę o poradę czy dobrze się za to zabieram,a inne osoby o wsparcie i podzielenie się doświadczeniem przy zakończeniu karmienia.
Dziękuję
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od pi 24.11.10, 22:43
      Skoro ograniczyłaś karmienia, to na razie daj małej kilka dni na przyzwyczajenie się do sytuacji i dopiero zacznij z następnym.

      Rada, jaką otrzymałaś, oznacza walkę, można to spróbować załatwić inną metodą. Jak córka się naje, to nie kombinuj z lulaniem, noszeniem i kołysaniem, tylko wyjdź na chwilę z ważnego powodu. Najlepiej do toalety, bo tę akcję dziecko zna, wie, że musisz korzystać z łazienki. Zostaw ją z tatą albo samą i wróć. Jak będzie się domagać, to spróbuj ją spławić, ale pierś podaj. I z biegiem czasu wydłużaj trochę nieobecność, wydłużaj przekomarzanie się "a może smoczek", " nie chce mi sie guzików odpinać". Jest możliwe, że pewnego wieczoru zaśnie, czekając na ciebie, bo będzie wiedziała, że wrócisz i będzie pierś.
      Nawet takie maluchy rozumieją przyczyny obiektywne, a w momencie, kiedy potrafią zasnąć bez piersi, sama eliminacja karmienia jest dużo prostsza. Tylko najpierw jedno musi być dla dziecka pewne: nic się nie zmienia, mama wraca i karmi. A zmiana zachodzi niezauważalnie.

      A nawet jak się tą metodą nie uda, to i tak odmówienie piersi w sytuacji, gdy dziecko spotykało sie już z odmową, jest dla niego łatwiejsze do zniesienia, niż pierwsza odmowa połączona z walką.
    • ni_ki_ta_2 Re: Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od pi 25.11.10, 12:11
      Pani Moniko,
      post już nieaktualny, ponieważ część rzeczy które opisywałam uległo "zmianie". Dzwoniłam dzisiaj i długo rozmawiałyśmy, więc generalnie wszystko dla mnie jasne.
      Bardzo dziękuję i pozwolę sobie w razie jakichkolwiek wątpliwości o kontakt.
      • anowak6 Re: Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od pi 25.11.10, 12:55
        Witam
        mój post "jak odzwyczić od piersi"
        podobny do Twojego.
        Nie rezygnuj z opisywania, bo to może pomóc mi lub innym z tym samym lub podobnym problemem.
        Napisz co jest jasne dla Ciebie? co poradziła Pani Monika że tak rozjaśniło Ci sytuacje?
        jak będzies postepować bo to bardzo ważne i to chba sens tego forum by się dzielić swym doświadczeniem, nie tylko prosić o pomoc. Jak sobie dajesz rade teraz?
        co będziesz robić i jak?
        napisz bo ja nie wiem czy dobrze postępuję!
        dzięki wielkie:)
        pozdrawiam
        • ni_ki_ta_2 Re: Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od pi 25.11.10, 21:42
          To co opisałam w moim głównym poście jest nieco nieaktualne, ponieważ na pewno nie zamierzam fundować dziecku dwóch stresów przy oduczaniu od zasypiania przy piersi i przy samym już odstawianiu. W tym momencie robię następująco: podaję pierś do dziennej drzemki, jak Jula sobie podje zabieram pierś, zakrywam ją, daję smoczka i daję drugą pierś do potrzymania. Małą to uspokaja (tzn. trzymanie piersi), przez kilka dni jak to ograniczyłam skazywałam ją i siebie na straszne płacze. To właśnie Pani Monika przekonała mnie, że jest to pewien sposób na uspokojenie małej i wyciszenie i widocznie tego potrzebuje do zaśnięcia. Tak samo robię wieczorem i powiem szczerze, że jak na razie usypia szybciej niż wcześniej. W nocy ograniczyłam karmienia, do tej pory podawałam pierś przy każdej pobudce, teraz podaję smoczek i pierś do potrzymania i na razie to działa. Czasem dostaje pierś już nad ranem lub jeden raz w nocy jak wyraźnie się tego domaga. Oczywiście próbuję też podawać najpierw samą wodę ( nie toleruje nic innego, i dobrze:)) Ogólnie Pani Monika udzieliła mi dużego wsparcia, ponieważ mam ogromne wyrzuty sumienia, że ją sama przyzwyczaiłam do takiej formy usypiania. Poradziła, aby karmienia ograniczać stopniowo, a nie jak wszyscy dotąd doradzali (łącznie z pediatrą) zabierając wszystkie na raz. I co najważniejsze, aby nie słuchać tych wszystkich rad co trzeba i należy , a czego nie wolno, ale wsłuchać się w potrzeby dziecka i swoją intuicję. A i też to, że widocznie mała nie dorosła do całkowitego rozstania z cycem, zupełnie przeciwnie do dotąd udzielanych rad, że im później tym gorzej. Jedyne czego nie chcę to karmić do 3 roku życia. Dotąd byłam zdeterminowana, że chcę przestać karmić, bo już wystarczająco dla dziecka i dla mnie, ale reakcja mojego dziecka sprawiła, że " wymiękłam".
          Każde dziecko inaczej reaguje na tego typu zmiany, ale może moje sposoby pomogą innym w podobnych problemach. Jedyną rzeczą jaką Pani Monika potępiła był ten nieszczęsny smoczek. Ale jak na razie ciężko będzie bez niego:( Więc wszystko stopniowo:)
          • anowak6 Re: Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od pi 26.11.10, 12:02
            Dzięki wielkie,
            no tak właśnie, karmienie za karmieniem, stopniowo, ja tez tak robie. Ale jak na razie zależy mi na likwidacji nocnego karmienia. W dzień również zasypia przy cycu, 2x drzemka. Ale czasem jak nie zaśnie zanim wyjdę do pracy to tata usypia ją bez żadnych problemów.
            Ciekawa jestem jak Ci pujdzie. Daj znać, bo i to mnie czeka niebawem.
            pozdrawiam:)
      • monika_staszewska Re: Do P. Moniki - problem przy odstawianiu od pi 25.11.10, 17:03
        Pozdrawiam :) i oczywiście zapraszam na kolejną pogawędkę w razie wątpliwości :)
        monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka