aramanti
07.12.10, 15:13
Od stycznia wracam do pracy, chciałabym jednak pozostać przykarmieniu piersią. W tym celu od 2 tygodni próbuję gromadzić pokarm. Niestety z marnym rezultatem. Mogę 2-3 godziny ( z przerwami) ściągać pokarm, a i tak nie zawsze uda mi się zebrać nawet 60ml. Do tego przyzwyczajam maluszka do swojej nieobencości, zostawiając go z babcią, na coraz dłuższe okresy czasu, w trakciek tórych niekiedy wypada karmienie i wówczas to co ściągne jest pałąszowane przez synka.
Wcześniej 100-150ml ściągałam w ciągu maksymalnie pół godziny, a piersi nadal nie były zwiotłacze. a teraz uciułam 30 ml i flak :(
Aż się niekiedy dziwie, że maluch nie płacze z głodu i ma co ciągnąć.
Po uzgodnieniu z pediatrą próbuje mu wprowadzać stałe posiłki (w zeszłym tygodniu zjadł łącznie 4 łyżeczki marchewki rozłożone na 3 dni, potem przerwa) by jak najmniej pochłaniał MM.
Piję herbatki laktacyjne, bawarki (chociaż wiem że działają TYLO na psychikę), próbuję przystawiać małego do piersi, ale on ssie tylko jak jest głodny (co 2-5 godzin, zlaeży od dnia,średnio 3h).
Widze jak mu mleczko wpływa do buzi (czasem wypluwa pierś bo go coą rozproszy, po czym znowu ją łapie i kontynuuje jedzenie), a czasem nawet bywa "obsikany" przez mleczko, do laktatora jednak nie mogę zebrać prawie nic :(
pomóżcie