edki16
05.07.04, 20:52
Hej !
Gdy 8 miesięcy temu zaczęła się moja przygoda z laktatorem, myślałam że to
tylko na chwilkę póki mały nie będzie mógł ssać, a potem gdy okazało się że
albo ściągam i je moje albo sztuczne pomyślałm sobie choćby parę tygodni, a
potem 3, 6 miesiecy i czas mijał. Chwilami miałam dość ale gdy widziałam z
jakim smakiem zajadał mleczko mówiłam sobie jeszcze trochę. Od paru tygodni
odkladałam decyzję z dnia na dzień mówiłam sobie dzisiaj ściągam ostatni raz,
los pomógł mi podjąć ostateczną decyzję. Nie przypuszczałam że to takie
trudne, jest mi smutno i źle, a na dokładkę Szymek dziś dostał katarku.
Chciałbym bardzo podziękować Kasi (Katse) za wielomiesięczne wsparcie, pani
Monice za rady i mojemu mężowi za to że to wytrzymał a także Bożence W z
wrocławskiej poradni laktacyjnej. Będę płakac ale żegnaj warczący laktatorku
byłeś niezawodny. Pozdrawiam wszystkie karmiące mamy a zwłaszcza karmiące
inaczej Edyta