godad
30.08.13, 23:39
W zeszłym tygodniu zauważyłam u Synka na tyle podniebienia coś co przypomina płatek owsiany. Od razu udaliśmy się do pediatry ponieważ podejrzewałam, że może to być pleśniawka. Dodam, że piersi palą mnie po karmieniu, a podczas trwania karmienia mam wrażenie jakby ktoś wbijał mi tysiąc drobnych szpileczek w sutek. Pediatra jednak stwierdziła, że to prawdopodobnie jakaś ranka i odesłała nas do domu. We wtorek na wizycie kontrolnej po porodzie w szpitalu drugi pediatra potwierdził, że to na pewno nie pleśniawka. Dziś natomiast trzeci lekarz stwierdził, że koniecznie trzeba zacząć stosować nystatynę choć nie do końca jest przekonany czy to na pewno jest pleśniawka. Mam pytanie - czy nystatyna nie zaszkodzi jeśli to nie grzybica? jak ją stosować? miejscowo tylko na ten jeden punkt czy profilaktycznie pędzlować całą buźkę? smaruję nystatyna również brodawki, ale mam wrażenie że po jej użyciu ból jest większy. czy to możliwe? kiedy najlepiej smarować dziecku buźkę? po jedzeniu i jak długo po smarowaniu nie powinnam karmić? czy brodawki powinnam smarować też po każdym karmieniu? i czy zmywać lekarstwo przed przystawieniem dziecka? po jakim czasie pieczenie może zniknąć? ból podczas karmienia jest coraz większy :/ będę wdzięczna za odpowiedź