Dodaj do ulubionych

mega oszczednosci

08.12.13, 14:40
Pisze, bo moze to zainspiruje inne mamy. Na poczatku przygody z karmieniem piersia spotkalam sie na innym forum z inf., ze dziewczyna wydaje co miesiac na mm ponad 200zl. Jak sobie do tego dodalam koszt butelek i sprzetow typu podgrzewacz, to zszokowalo mnie, ile oszczedzamy dzieki kp. I postanowilismy kazdego m-ca przelewac corce te 2 stowy na konto oszczednosciowe zalozone specjalnie dla niej. Moze ktoras z Was skorzysta z tego pomyslu, bo nie dosc, ze dajecie dziecku to co najlepsze dla niego, to jeszcze np. zafundujecie mu super prezent za kilka/kilkanascie lat za te kasiorke :-) Takze powodzenia i w walce o i w samym juz karmieniu piersia - same zalety.
Obserwuj wątek
    • naturalna.nie.eko Re: mega oszczednosci 08.12.13, 16:36
      nie widzę tych oszczędności, bo kupuję sobie do jedzenia to wszystko na co mam ochotę, drogie owoce i warzywa, wymyślne bakalie, piekę chleby z drogich mąk i wydaję na swoje przyjemności co jakiś czas suplementuję się witaminami.
      • aboojawiem Re: mega oszczednosci 08.12.13, 17:54
        Tak się zastanawiam, że jakbyś nie karmiła piersią to nie jadłabyś tego na co masz ochotę? Piekłabyś chleby z tanich mąk?
        --
        • naturalna.nie.eko Re: mega oszczednosci 08.12.13, 18:17
          Na pewno wydawałabym mniej, widzę że czasami ponosi mnie. Jestem typem który na końcu myśli o sobie a tak czuję się sama przed sobą usprawiedliwiona. Poza tym muszę liczyć się z finansami i mam nie jedno a dwoje dzieci. Kolejna rzecz, że nie traktuję karmienia jak formy oszczędności dla mnie to co naturalnego. Może przez pierwszych kilka miesięcy liczyłam ile wydałabym na mleko a później przestałam.
          • pancia-jancia Re: mega oszczednosci 08.12.13, 19:54
            U mnie też KP to nie oszczędność ale wygoda na pewno. Wydaję masę kasy na jedzenie - jem o wiele więcej no a że staram się nie jeść byle czego więc kasy idzie. Do tego wkłądki laktacyjne - nie sposób się obejść a najtańsze nie dają rady. staniki do karmienia - zwykłe mi nie pasują - są do karmienia nie wygodne, poduszka do karmienia - na zwykłej też było mi niewygodnie. wizyta w poradni laktacyjnej jak mialam zatkane przewody to 100 zł było za 10 min. witaminy musiałam zacząć łykać - też kosztują. laktator musiałam kupić bo walczyłam z nadprodukcją i od czasu do czasu ściągam trochę a ręcznie strasznie nie lubię. to są takie pierdółki ale się zbiera tego całkiem sporo no a mm karmisz tylko przez 4 miesiące, potem się rozszerza i dziecku można gotować. No ale nie karmię dla oszczędności tylko dla dziecka i dla wygody i w ogóle bo chcę. No a ostatnio przy całodniowej awarii prądu podczas wichury - KP bezcenne:)
            • pancia-jancia Re: mega oszczednosci 08.12.13, 19:59
              aha i zpomniałam dodać o witaminie K dla dziecka karmionego piersią i witaminie D (bo przecież zalecają podawać a w mm masz wszystkie witaminy) - to też wydatek dodatkowy.
            • arathlo Re: mega oszczednosci 08.12.13, 22:07
              dla niektórych nie jest to główny argument, ale po prostu TEŻ jest to jakiś argument :) a teraz kryzys, w wielu rodzinach jest bieda, a bardzo często jest tak, że w tych biedniejszych rodzinach podaje się butelkę...pewnie nie z winy tych mam, ale bywa tak, że jak się nie ma kasy to się mieszka z rodzicami albo teściami, a to pokolenie ma wiadomo jakie poglądy...jak człowiek słucha ciągle, że nie ma pokarmu i czemu to dziecko tak płacze - pewnie z głodu...często jest duży wpływ i uzależnienie od tego starszego pokolenia, a jednocześnie np. w mniejszych miejscowościach nie ma skąd czerpać wiedzę, szpitale są marne, ludzie nie znają praw i często wcale nie koniecznie jest system rooming-in chociażby...
              Chociażby ze względu na to mogłoby być lepsze wsparcie, polityka prorodzinna taka, by pokazać, że można zaoszczędzić choćby na mm właśnie, a nie się dostaje butelki (i to chałowe) i próbki mlek w paczkach od ginekologów i ze szpitali...
    • mmajcka Re: mega oszczednosci 08.12.13, 22:45
      Dla mnie kp oprocz przyjemnosci tez jest wielka oszczednoscia. Jem tak samo jak w ciazy lub przed (zreszta to bardzo dziwny argument dla mnie), laktatora nie uzywam, butelki dostalam ale ciagle w pudelku (moze pojda do kogos w prezencie?) a oszczednosci, hop na konto!
      • k.i.n.d.z.i.o.l.e.k Re: mega oszczednosci 09.12.13, 05:34
        Dokladnie tak :-) Przed ciaza, w trakcie i po porodzie odzywiam sie tak samo, czyli zdrowo i sposob karmienia i tak nie mialby na to wplywu. Tak wiec argument o lepszym odzywianiu do mnie nie przemowil, bo nie widze roznicy w wydawaniu na jedzenie w obu przypadkach (zaznaczam: u mnie). Mozna sie licytowac, zebprzy mm sterylizator, przy kp laktator, przy mm butelki, przy kp staniki.. Ale od technicznej strony wyjdzie mniej wiecej to samo, a i tak zostaje kwestia zakupu puszek mleka i ten koszt wlasnie laduje na koncie. A nawet jak sie karmi mm te 4 m-ce jak ktis napisal to juz jest jakues 800zl za xo mozna kupic cos fajnego dziecku.
        Zreszta odkladanie na konto to jeden z pomyslow, kazdy dysponuje kasa jak chce, a ten post mial byc inspiracja, ze mozna i tak.
      • naturalna.nie.eko Re: mega oszczednosci 09.12.13, 14:12
        a ja mam inne zdanie w tej kwestii, skoro karmienie piersią jest naturalne i innej opcji nie brałam pod uwagę. Czasami czytam i mam wrażenie, że udane karmienie wyłącznie piersią to jakiś cud a nie kwestia wytrwałości i nastawienia, umiejętności radzenia sobie z problemami i wiedza na temat fizjologii laktacji. To jakby z góry ustalić, czy jakby to było naturalne że karmi się mm a karmienie piersią przypadkiem nielicznym udaje się. Gdybym musiała wydawać na mleko, to byłby to dodatkowy wydatek i nie odwrotnie. Mało tego nie jem tak samo jak przed ciążą, bo oprócz karmienia 20 miesięcznego dziecka uprawiam sport, moja dieta musi być bogatsza, bo inaczej zauważyłam mniejszą podaż mleka i osłabienie, poza tym zależy mi na zdrowiu. Gdybym nie karmiła, obcięłabym kaloryczność o jeden posiłek czy te 300kcal w stosunku do okresu sprzed ciąży. Jak wspominałam wcześniej suplementuję się witaminami dla matek karmiących chociaż nie cały czas, no i witamina D dla dziecka to też koszt ok. 20 zł miesięcznie. To tak jakbym liczyła ile oszczędziłam odpieluchowując dziecko 1,5 roczne, tylko skąd mam wiedzieć ile paczek pampersów poszłoby i do kiedy liczyć? Może mam liczyć ile zaoszczędziłam na ubrankach i zabawkach, bo dużo dostałam od krewnych, przy pierwszym karmiłam piersią tylko 3 miesiące i musiałam wszystko kupić sama, więc starsze dziecko nie dostanie nic, bo na nim nie oszczędziłam a drugie tak. Musiałabym liczyć ile nie wydałam na leki, bo wszystkie dzieci w wieku mojego non stop chorują raz poważniej raz mniej i moje starsze też do tego wieku nieporównywalnie więcej chorowało. Kaszek instant kupiłam sztuk bodajże 5, te niby bez cukru a jednak z cukrem, soczków wcale nie chciał pić, herbatki w granulkach nie miał w ustach, gotowe obiadki i deserki krótko przez ok. 2miesiące i nie żywiłam tym wyłącznie, więc tu byłyby niesamowite oszczędności a jednak chyba nie bardzo, bo coś dziecko jadło oprócz mleka z piersi a nie policzę ile zjadło kaszy gryczanej, jaglanej, ile suszonych owców, bananów, warzyw,mięsa itd
        Niech każdy robi jak uważa i każdy ma prawo do własnego zdania ale tu się z Wami drogie mamy nie zgadzam :) nie mam nic do oszczędzania, bo warto ale tu nie bardzo widzę oszczędności z tytułu kp.
        • k.i.n.d.z.i.o.l.e.k Re: mega oszczednosci 11.12.13, 18:38
          Karmienie piersia a i owszem jest naturalne, ale na poczatku to bardzo ciezka i bolesna praca dla znacznej wiekszosci mam. I najczesciej nie otrzymuja one wsparcia w kwestii dalszego kp. A argument oszczednosci i wygody, oprocz innych oczywistych zalet dla dziecka, moglby rowniez byc znaczacy dla dalszej walki o kp. Wszak nidzie nie napisalam ze dla mnie czy dla kogokolwiek ma to byc glowna przyczyna do karmienia piersia, ale jest to jedna z niewatpliwych zalet.
          Czy gdybys droga mamo nie karmila piersia nie uprawialabys sportu? Nie sadze. A karmiac mm i tak potrzebowalabys w zwiazku z tym dodatkowych kalorii wiec wiecej wydalabys ba jedzenie. A przy tak roznorodnym i zdrowym odzywianiu o jakim pisalas wczeaniej suplementacja witaminami jest zbedna.
          Argumenty o ubraniacy i zabawkach przemilcze. Jednemu wystarczy 10 pajacow i bedzie prac wkolo a inny potrzebuje 5o kompletow - co kto woli, ale jesc dac trzeba i dlatego latwiej przeliczyc mniej wiecej oszczednosc. Zwlaszcza ze mozna przyjac, iz przynajmniej przez te pierwsze 5 mcy zycia dziecka podstawa pozywienia jest mleko i chociaz przez ten czas mozna cos poodkladac z zalozeniem, ze dzieki kp dalo sie az tyle miesiecznie, pozniej mozna kontynuowac albo i nie. A dla wielu mam moze to byc motywujace.
    • aniatko2 Re: mega oszczednosci 08.12.13, 22:57
      karmienie piersia jest ogromna oszczednoscia! I tylko sie cieszyc, ze ciaza i kp sprawiaja, ze zdrowiej sie odzywiamy. To co jemy to najlepsza inwestycja na przyszlosc. Ile mozna wtedy na lekarzach, terapiach, lekach etc zaoszczedzic;-)
      • marli93 Re: mega oszczednosci 09.12.13, 06:35
        Dla mnie kp jest wielką przyjemnością jak rowniez i ogromną oszczędnościa. Jak sobie pomyśle ile teraz by poszło na mm... Masakra bo do bogatych nie należę ;-)
    • casus.78 Re: mega oszczednosci 09.12.13, 12:58
      Przyznam szczerze, że nie myślałam o kp w ten sposób, bardziej pod kątem tego, że jest to zdrowe dla mojego synka...
      Pierwszego syna nie karmiłam długo... głównie za sprawą mojej kochanej mamy, która mówiła cały czas o tym jak to dziecko się nie najada.
      Tym razem karmię już ponad pół roku i bardzo mi się to podoba. Wcale nie czuję, że jestem uwiązana czy coś takiego. Uważam, że jest to bardzo wygodne i można się rozleniwić przy kp :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka