Dodaj do ulubionych

problem z laktacją, zanik ssania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.16, 14:06
potrzebuję pomocy, porady w sprawie karmienia piersią. Córeczkę urodziłam siłami natury 31 grudnia 2015 roku. Niestety pierwszej nocy nie byłam w stanie się nią zająć dlatego dokarmiano ją butelką. Malutka w drugiej dobie ładnie chwytała pierś, ale nikt nie podpowiedział mi żeby zakończyć dokarmianie butelką. Mało tego po szczepieniu przez 6 godzin spała – próbowałam ją wtedy przystawiać do piersi, karmić butelką nie chciała ani tego ani tego. Dopiero potem uświadomiono mnie że powinnam była dziecko wybudzić „na chama”. Dziecko się odwodniło a ja się przestraszyłam i tym bardziej nie odstawiłam butelki. Po powrocie ze szpitala bałam się powtórki odwodnienia i cały czas dokarmiałam Małą. Z tego powodu skończyło się na tym, że ssała maksymalnie do 7 minut z piersi – czyli dopóki fajnie jej leciało potem jak już trzeba się było przerzucić na mocniejsze ssanie wielki płacz a ja niepotrzebnie dalej ładowałam jej butelkę. Pokarmu nie miałam za wiele od samego początku zainwestowałam w elektryczny laktator z nadzieją że pobudzę laktację siedziałam i masakrowałam się tym urządzeniem i znowu popełniłam ogromny błąd bo nie przystawiałam już dziecka do piersi – mąż karmił butelką ja próbowałam w tym czasie ściągnąć jak najwięcej się da… laktacja nadal kiepska a do tego doszło to że córka już w ogóle nie chce łapać się piersi krzyczy, płacze jakby ja ktoś ze skóry obdzierał
8 tygodni już za nami popełniłam tyle błędów chyba ile tylko się da
czy są jeszcze jakieś szanse na to żebym karmiła tylko piersią czy raczej powinnam się już z tym pogodzić i odpuścić??
proszę o poradę
Obserwuj wątek
    • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 23.02.16, 14:35
      Pewnie że się da :) Dziewczyny tu wracały do wyłącznego i bezpośredniego kp nawet i później. Ty masz jeszcze kurczaka, wszystko co najlepsze przed Wami :)
      Podstawa to wywalenie smoczków i butelek do kosza i przygotowanie się na cięęężkie 2 tygodnie, na naukę ssania. I dokarmianie bezsmoczkowe, u takiego kurczaka sprawdza się strzykawka (po kropelce po wew stronie policzka), łyżeczka, kubeczek dla noworodków Medeli. Chodzi o to, żeby dziecko się znowu nauczyło jeść powoli, ale ssanie było zarezerwowane tylko dla piersi. Możesz albo najpierw próbować pierś i potem dokarmiać, ale symbolicznie, albo najpierw zaspokajać pierwszy głód dokarmianiem, tak ze 20 mil, nie więcej, i wtedy na pierś na reedukację ssania. I dużo kontaktu skóra do skóry, rozbierz do pieluszki, Ty topless i sobie leżakujcie w łóżku, razem się kąpcie w wannie (to cudowne jest, naprawdę <3) Noś młodą w chuście itp. Jeżeli to jest pierwsze dziecko to w ogóle luksusowo. Zakupy przez internet, małżonek szykuje strawę jak jest, wieczorem góra kanapek na następny dzień, dzban / zgrzewka wody na podorędziu i leżakujecie :)

      Dziecko po 6 godzinach się nie odwadnia, serio.

      Podaj jeszcze wagę spadkową i kolejne ważenia.
      • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.16, 23:38
        dziękuję za odpowiedź obawiam się jednak, że na takie przestawianie mam za mało pokarmu? przy laktatorze ściągam maksymalnie 150 ml a to i tak jak mam dłuższą przerwę w ściąganiu
        jak ściągam regularnie to udaje mi się ?wydoić? jakieś 90 ml i to z obu piersi
        Córa ważyła przy urodzeniu 3560 g przy wyjściu ze szpitala 3480 g
        kolejne wagi to 3600 g, 3740 g, 4008 g, 4300 g, 4900 g
        ogromny problemem u mnie jest jeszcze brak wsparcia moich bliskich ;/ wszyscy tylko twierdzą, że katuje biedne dziecko piersią w której nie ma pokarmu?
        szkoda że nie ma oddziałów laktacyjnych w szpitalu chętnie dałabym się na takim położyć
        mimo wszystko dziękuje bardzo za odpowiedź i porady spróbuję z tym kubeczkiem dla noworodków Medeli może dzięki temu uda mi się ją ponownie przystawiać do piersi?
        • melancho_lia Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 18:09
          A ja nic nie ściągam a dzieci rosną. Magia panie ;) Ilość ściągniętego mleka ma się nijak do jego rzeczywistej ilości. I tak ściągasz dużo.
    • yumemi Re: problem z laktacją, zanik ssania 23.02.16, 17:32
      Panizalewska juz napisała - ja tylko dopisze - zero butelek i smoczkow, dziecko w samej pieluszce na gola piers i odpoczywasz i karmisz i spędzasz dnie z dzieckiem przy piersi - aż zaskoczy i nauczy sie ssac.
      Tatuś - zajmuje sie wszyskim poza karmieniem czy sprzątnie, obiady, kapanie malucha, etc Ty leżysz pachniesz i karmisz.
      Bedzie dobrze ważne zeby dziecko na piersi cały czas było - jesli przyrosty niższe niz 120-140g na tydzien mozna troche dokarmic odciagnietym mlekiem ze strzykawki - ale dopiero po długich aktywnych karmieniach.
    • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.16, 23:37
      dziękuję za odpowiedź obawiam się jednak, że na takie przestawianie mam za mało pokarmu? przy laktatorze ściągam maksymalnie 150 ml a to i tak jak mam dłuższą przerwę w ściąganiu
      jak ściągam regularnie to udaje mi się ?wydoić? jakieś 90 ml i to z obu piersi
      Córa ważyła przy urodzeniu 3560 g przy wyjściu ze szpitala 3480 g
      kolejne wagi to 3600 g, 3740 g, 4008 g, 4300 g, 4900 g
      ogromny problemem u mnie jest jeszcze brak wsparcia moich bliskich ;/ wszyscy tylko twierdzą, że katuje biedne dziecko piersią w której nie ma pokarmu?
      szkoda że nie ma oddziałów laktacyjnych w szpitalu chętnie dałabym się na takim położyć
      mimo wszystko dziękuje bardzo za odpowiedź i porady spróbuję z tym kubeczkiem dla noworodków Medeli może dzięki temu uda mi się ją ponownie przystawiać do piersi?
      • jak-kania-dzdzu Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 08:38
        Gość portalu: Karolina napisał(a):

        > dziękuję za odpowiedź obawiam się jednak, że na takie przestawianie mam za mało
        > pokarmu? przy laktatorze ściągam maksymalnie 150 ml a to i tak jak mam dłuższą
        > przerwę w ściąganiu
        > jak ściągam regularnie to udaje mi się ?wydoić? jakieś 90 ml i to z obu piersi

        Pokarmu jest tyle, ile wysysa dziecko. Ściąganie laktatorem to żadna miara. Pokarm produkuje się na bieżąco, to znaczy, że ssące dziecko pobudza piersi do produkcji mleka na bieżąco z pęcherzyków mlecznych, to co zbiera się w piersiach między karmieniami to wystarczy na kilka łyków żeby zachęcić dziecko, a kolejne porcje pokarmu są produkowane w trakcie ssania.
        Stąd logiczne, że laktatorem ściągniesz mniej niż wyssie dobrze ssące dziecko, bo laktator to maszyna, która znacznie gorzej pobudza piersi niż dziecko.
        Więc nie robimy sztucznych przerw w karmieniu, żeby 'się mleko nazbierało', bo ono się nie nazbiera, długie przerwy w karmieniu to sygnał dla piersi żeby STOPOWAŁY produkcję, bo po co marnować kalorie na pokarm, skoro dziecko nie ssie?
        Pobudzanie laktacji to przystawianie dziecka 10/12 razy na dobę.


        > ogromny problemem u mnie jest jeszcze brak wsparcia moich bliskich ;/ wszyscy t
        > ylko twierdzą, że katuje biedne dziecko piersią w której nie ma pokarmu?

        Mężowi każ poczytać w internecie o zaletach mleka kobiecego nad mm i o kosztach mm, a szybko zmieni zdanie. Niech zajmie się domem, przygotuje Ci jedzenie. A reszcie bliskich podziękuj za rady. Ty i ojciec dziecka decydujecie jak karmicie i wychowujecie, nie babcie, ciocie i dziadkowie.

        > mimo wszystko dziękuje bardzo za odpowiedź i porady spróbuję z tym kubeczkiem d
        > la noworodków Medeli może dzięki temu uda mi się ją ponownie przystawiać do pie
        > rsi?

        Popatrz na te zdjęcia, poczytaj artykuł i spróbuj tak przystawiać do piersi.
        www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=35&Itemid=73
        pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/90898,jak-prawidlowo-przystawic-dziecko-do-piersi
        pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/90468,co-robic-zeby-dlugo-karmic-piersia
        • tymciowamama Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 12:06
          Laktator nie mierzy ile jest mleka w piersi. Karmię 15 miesięcy, laktaotrem wyciągam całe.... 5ml przy dobrych wiatrach hehe. A zazwyczaj - nic! Musisz uwierzyć w siebie i nie powtarzać non stop że masz mało pokarmu. Pokarmu masz tyle ile wyciąga dziecko. To jest najlepszy laktator świata. im więcej dziecko ssie - tym więcej pokarmu. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
        • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.16, 16:19
          będę walczyła i do dosłownie teraz jest walka z Małą żeby chociaż na chwilę złapała pierś :(
          serce mi się kraja na te jej płacze i krzyki, ale jak teraz odpuszczę to nic z tego nie wyjdzie?
          raz jeszcze dziękuję wszystkim za wskazówki
      • jj739 Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 16:51
        Karolina, masz jakąś możliwość kontaktu z poradnią laktacyjną?
        Nie wszystko da się skonsultować na forum, a to co piszesz o wsparciu też jest bardzo ważne. Jeśli w Twoim otoczeniu nie ma nikogo kto by wspierał Twoje starania, to taka porada na żywo może Cię utwierdzić w przekonaniu że robisz dobrze. Będziesz miała konkretny plan działania i kogoś kto oceni czy nie trzeba poprawić np. techniki przystawiania. Ja każdym razie uważam wizytę w poradni za najlepiej wydane pieniądze w wyprawce dziecka.. Też bardzo walczyłam bardzo o kp i wiem jak potrafi wkurzyć dobra rada "dokarm, przecież widzisz że płacze z głodu". Mąż raz się tylko odważył coś takiego powiedzieć ;)
        • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.16, 18:02
          u mnie w miejscowości niestety takiej nie ma jutro mam zadzwonię do poradni przyszpitalnej w miejscowości 60 km od mojej może tam uda mi się dostać na wizytę
          jest mi ogromie ciężko Mała ryczy, wije się, drze w niebogłosy i w ogóle nie chce złapać piersi?
          wcześniej chociaż max po 5-7 min, ale ssała a teraz nawet złapać nie chce? :(
          • jak-kania-dzdzu Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 18:28
            A odstawiłaś już smoczki? Butelkę i smoczek uspokajacz?
            • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.16, 21:52
              nie dałam rady :( cały dzień próbowałam ją przystawić do piersi kończyło się na ogromny płaczu (wyciu), wydzieraniu się aż mi się zakrztusiła teraz już nawet na ręce jak ją biorę i układam tak jak do karmienia to od razu się wije i zaczyna płakać :(
              musiałam ją nakarmić butelką?
              • czarna-inka Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 23:51
                Mi w identycznej sytuacji pomogl SNS System wspomagający karmienia Medeli. Poczytaj o tym.
              • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 25.02.16, 07:48
                Ja rozumiem Twój stres i gorycz. Ale jak Ci zależy na kp to butelki i smoczki muszą iść do kosza. I dokarmiacie się BEZSMOCZKOWO. Najprościej strzykawką, w każdej aptece, po 5, 10, 20 ml. Butelka Wam po prostu przeszkadza nauczyć się dobrze ssać pierś. Nie mówimy o tym, żeby zrezygnować od razu z całego dokarmiania, jeżeli dziecko nie potrafi jeść inaczej. Ale nie butelką, z której leci strumieniami, a z piersi po kropelce
              • yumemi Re: problem z laktacją, zanik ssania 25.02.16, 12:08
                Nie butelka - butelki do kosza.
                Strzykawka, specjalnym kubeczkiem dla niemowląt ale nie butelka.
                Sns sie przydaje kiedy dziecko ma problemy z przyrostami etc - jesli przybiera ok wystarczy ze sie daje sama piers w kółko.
                Próbowałaś odciagac ręka w trakcie karmienia zeby zachęcić do ssania?
                Karmisz na lezaco? Spod pachy próbowałaś?
                • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.ostnet.pl 26.02.16, 10:09
                  byłam wczoraj w poradni laktacyjnej niestety nawet z położną nie dałyśmy rady dostawić córki do piersi :( (próbowałayśmy przeróżne pozycje, pierś z nakłądką) położna powiedziała mi, że jest już za późno, że Mała jest już za mądra i nie da się jej z butli przestawić na pierś :( ;/ powiedziała mi że nie ma sensu męczyć dziecka i żebym skupiła się na odciąganiu pokarmu laktatorem żeby chociaż troche Młoda skorzystała :(
                  • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 10:37
                    Coś nie bardzo z tą położną, serio. Jak po jednej wizycie skapitulowała to nie może być dobra. Jeżeli oczekiwała efektów i sukcesów od razu. To tak nie działa. To się próbuje i próbuje, podkarmia dziecko STRZYKAWKĄ, żeby się uspokoiło, nosi się, przytula i znowu próbuje. CAŁY DZIEŃ topless i skóra do skóry. A nie przez godzinkę i rozkładamy rączki, że niedasie.
                  • jak-kania-dzdzu Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 11:00
                    Dokładnie tak jak pisze Pani Zalewska. To była certyfikowana doradczyni laktacyjna czy 'zwykła' położna środowiskowa? Bo dopóki jest laktacja to oczywiście, że da się dziecko oduczyć butelki i smoczka i wykarmić tylko piersią. Tylko trzeba się uzbroić w WIEDZĘ i CIERPLIWOŚĆ. Bo to zajmie, dziecko 2 miesięczne potrzebuje czasu na przestawienie się na zupełnie inne, trudniejsze ssanie piersi niż butelki.
                    Ta położna u której byłaś jest beznadziejna delikatnie mówiąc.
                    Jeśli chcesz karmić piersią, poczytaj najpierw o laktacji:
                    pediatria.mp.pl/karmienie-piersia.html
                    Popatrz na zdjęcia JAK przystawiać dziecko do piersi:
                    pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/90898,jak-prawidlowo-przystawic-dziecko-do-piersi

                    Jeśli nie chcesz, chcesz karmić odciągniętym pokarmem czy mm, to w porządku, żaden problem, rób jak uważasz. Ale jeśli chcesz nadal kp, to naprawdę musisz wcielić w życie te rady, które tu dostałaś, odstawić CAŁKOWICIE smoczki i butelki i mieć przeświadczenie, że robisz dla dziecka to, co najlepsze, a nie że je męczysz. Bo przystawianie do piersi to żadne męczenie, to natura.
                    • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.16, 10:35
                      to była certyfikowana doradczyni specjalnie jechaliśmy do innej moejscowości bo u nas takich nie ma... chyba od początku do końca trafiam na niewłaściwy personel medyczny. Wiązałam z tą wizytą ogromne nadzieje, myślaĺam przede wszystkim, że ona przekona mojego męża do moich racji... a tak to wizyta mnie podłamała i straciłam już jakiekolwiek wsparcie :/ :( a z tą strzykawką to kupuje się jakieś specjalne? czy po prostu takie zwykłe w aptece?
                      • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 28.02.16, 20:18
                        Strzykawka taka najnormalniejsza z apteki albo i od weterynarza ;) Dla 2-miesięcznego malucha wzięłabym 20 ml. Zupełnie dobra kontrola ilości dokarmiania. Wolno leci po kropelce, trzeba sporo siły, żeby wycisnąć ten mililitr.
                        Przy niektórych syropach dla dzieci (jakieś ibuprofeny albo inne cuda na kaszel) też są czasami strzykawki, do 5 ml.

                        Kurczę szkoda, że tak wyszło z tą doradczynią. Ja bym jakąś reklamację składała, czy coś. Żeby takiego malucha "niedasie" uskuteczniała? Tu dziewczyny i dwukrotnie starsze przestawiały na samą pierś. Nie kumam :/
                        • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.16, 20:45
                          nie wiem czy dam radę wszyscy już nam nie krzyczą, że histeryzuje i moje dziecko nie będzie pierwszym wychowanym na butelce?
                          ta położna od laktacji stwierdziła tak jak pisałam, że nie ma sensu męczyć dziecka a poza tym córa ma najprawdopodobniej wzmożone napięcie mięśniowe co na wizycie było widać więc dodała jeszcze, że takie dzieci mają problemy z jedzeniem :/
                          czy to prawda zweryfikuje dopiero po wizycie u neurologa
                          • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 28.02.16, 22:05
                            moje dziecko nie będzie pierwszym wychowanym na butelce?

                            A to faktycznie dramat jest :D Normalnie gatunek ludzki zagrożony wyginięciem, bo taka fanaberia, żeby piersią karmić, a nie przetworzoną mieszanką z proszku ;)

                            A tak na poważnie. Być może wysokie napięcie w tym okresie jest u Was jakoś rodzinne. Nie jest wykluczone, że dzieci mają problem z jedzeniem w takim przypadku. Idziesz do neurologa - super. Ja bym od razu, w sensie od dzisiaj - wdrożyła masaże i pływanie z rodzicem w wannie - dla rozluźnienia (niekoniecznie wieczorem, chyba, że macie jak zaciemnić nieco światło w łazience)

                            To bardzo przykre co piszesz, z tym brakiem wsparcia. Ja bym się chyba wkurzyła nieźle i wyprowadziła na miesiąc w jakieś dzikie ostępy :P Pamiętam jak moja matka przy pierwszym dziecku katowała mnie swoimi złotymi radami (lekarz, że niby autorytet, czy coś). Potrafiła dzwonić 3 razy dziennie, żebym dziecku wodę dała, smoczka na ząbkowanie itp itd. Padaczka. Nie słuchaj, rób jak Ci serce podpowiada. Jakie większe miasto masz najbliżej? Gdzie byłaś u tej sławetnej doradczyni?
                            • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.16, 22:55
                              w tej poradni byłam w Rzeszowie, w jednym z rzeszowskich szpitali panie tam pracujące są konsultantami laktacyjnymi IBCLC? naprawdę wiązałam ogromną nadzieję z tą wizytą :( o tym żeby się gdzieś przeprowadzić chociaż na tydzień myślę intensywnie i szukam w głowie miejsca ale pozostaje mi jedynie hotel a to raczej nie jest odpowiednie miejsce?
                              mąż jeszcze na początku sceptycznie ale mnie wspierał po tej wizycie zmienił kompletnie zdanie no bo przecież tamta pani to specjalistka w tej dziedzinie :(
                              • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 28.02.16, 23:20
                                Hotel spoko, bierz. Tylko może nie taki moloch Kempiński / Gołębiewski, tylko taki mniejszy ;) Chyba, że jakaś koleżanka z większą chatą na zbyciu w tym Rzeszowie. Wakacje od rodziny, spokój psychiczny - bezcenny. Zupełnie poważnie. Sceptycznie wspieranie to se można wiesz gdzie wsadzić.
                              • jak-kania-dzdzu Re: problem z laktacją, zanik ssania 29.02.16, 07:19
                                U kogo byłaś? Trzeba było od razu pisać, że z podkarpacia jesteś ;) W te pędy do Pani Józefy Woźniak z profamilii dzwoń umawiać się na wizytę.
                                www.rzeszow.pro-familia.pl/poradnie-specjalistyczne/ul-witolda-6b/poradnia-laktacyjna/
                                Kobieta może się wydawać nieco 'szorstka' w podejściu, ale ma ogromną wiedzę i niejeden 'beznadziejny' przypadek naprawiła. Specjalizuje się też w wywoływaniu laktacji w matek adopcyjnych :) Więc da się, umawiaj się i dzwoń :)
                  • yumemi Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 14:28
                    Polozna czy spec od laktacji? Raczej to pierwsze bez tego drugiego..
                    Oczywiscie ze sie da z takim malym dzieckiem, tylko butelki musza pojsc w odstawke. Zreszta cale info jest w tym watku. Tyle ze pierwsze dni nie bedzie latwo.
    • czarna-inka Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 00:31
      Moja historia jest podobna do Twojej, z tym, ze mi sie udalo przejsc na piers. Urodzilam coreczke 01.01.2016. Pierwsze karmienie w szpitalu bylo po dobie od cesarskiego ciecia. Corke karmiono w tym czasie z butelki i w dodatku szybkokapiącej. Poniewaz malo przyrastala kazali dalej kontynuowac dokarmianie butelka. Po dwoch dobach w ogole kazano mi, z powodu lekow, odciagac pokarm i wylewac, a mala karmic tylko butelka. W skutek tego po wyjsciu ze szpitala, w ogole nie chciala ssac piersi. Co nam pomoglo? Pierwsze, to butelka ze smoczkiem Calma z Medeli. Dzieki niej dziecko zaczelo na powrot ssac piers, z oporami, ale jednak. Przed kazdym karmieniem kilka minut wierzgala przy cycku, wyginala sie, ale jak zassala to pila. Smoczek ten pobudzil u niej na nowo odruch ssania. Ten smoczek powoduje, ze dziecko musi ssac, mleko samo nie leci, mechanizm podobny do piersi. Wazne jest tez, zeby wkladac go gleboko do buzi, bo ja popelnialam blad i za plytko wkladalam. Gdy wklada sie glebiej, dziecko zaczyna ukladac prawidlowo jezyk i uczy sie szerokiego otwierania buzi podczas ssania.
      Jednoczesnie ja caly czas musialam odciagac pokarm, bo mala ssala nieefektywnie. Dodatkowo bylo go za malo, wiec karmilam z butelki tym odciagnietym i dodatkowo sztucznym. Co nam pomoglo w nastepnym kroku, co szczegolnie polecam? To system SNS Medeli, takie dreny, ktore przyczepiasz do piersi. Dziecko ssie piers, mleko plynie drenami z butelki. Dzieki temu moja corka b. szybko przestala wybrzydzac przy cycku i zaczela ladniej ssac. Zniknely wygibasy, nerwy itp Jedyne czego brakowalo to pokarmu. Probowalam roznych rzeczy (herbatek laktacyjnych, femaltiker, jakies tabletki oraz homeopatyczny srodek), ale jedno pomoglo najbardziej. Bardzo czeste odciaganie pokarmu. Prowadzilam notatki od dnia narodzin i na ich podstawie zauwazylam, ze jesli danego dnia odciagalam co najmniej 8 razy, to nastepnego dnia byl wiekszy "udoj". Postanowilam zawalczyc i zaczelam odciagac co 2 godziny. Dochodzilam do 11 odciagan na dobe. W nocy przystawialam do ssania dziecko. To bylo bardzo meczace. Odciaganie, jednoczesnie karmienie butelka, do tego jak mialam sile to jeszcze staralam sie piersia karmic, mycie tego wszystkiego, suszenie itd.
      Ostatecznie osiagnelam sukces. Po kilku dniach czestego odciagania laktacja bardzo wzrosla. Postanowilam zaryzykowac i pierwszy raz nie odciagac w ogole od samego rana. Tylko przystawic do cyca. Udalo sie i to bezproblemowo. Od niecalego tygodnia karmie tylko piersia :)
      Pomoglo mi w duzym stopniu to forum.
      Moj maz tez marudzil, mial obsesje na punkcie jej wazenia i tego, ze za malo je, a potrafila przytyc i 400g w tydzien! Poniewaz nie umialam go przekonac zaczelam mu czytac na glos wybrane fragmenty forum, zeby zrozumial.
      Obecnie jestem bardzo zadowolona. Musze jeszcze poprawic technike ssania malej, bo za wasko otwiera buzie, nie wywija warg i czasami czuje jak ssie mnie, szczegolnie pod koniec karmienia dziąslami. Mam nadzieje, ze uda sie to poprawic.
      • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.16, 16:27
        a przy laktatorze jak długo podczas jednej sesji Pani siedziała? mam nadzieje, że mnie też się jakoś uda przejść na kp?
        • czarna-inka Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 18:46
          Odciagalam laktatorem Medela swing maxi na 2 piersi jednoczesnie. 20 minut kazda. Pokarm lecial okolo 10-15 minut, ostatnie minuty na sucho. Mialam tez przez jakis czas wypozyczony Tufi Spectra s2, ale wg mnie gorszy od tego Medeli. Zeby ulatwic sobie zadanie wycielam w starym biustonoszu dziury w miejscu brodawek i przez nie wkladalam lejek od laktatora, dzieki temu podczas odciagania rece mialam wolne. Ja odciagalam o wiele mniej, bo u mnie zazwyczaj 90ml z obu piersi to bylo z rana, a wieczorami to potrafilo byc i 20ml w sumie z obu. W ciagu calego dnia odciagalam 300-450ml. Po rozkreceniu laktacji rano mialam 250ml w sumie z obu piersi. Ewidentnie po kazdym dniu, gdy bardzo czesto sciagalam, nastepnego dnia zwiekszala sie laktacja. Dziecko przestalo tez marudzic przy karmieniu wieczornym, widac, ze sie najada, slychac przelykanie. Wczesniej popelnialam blad, bo odciagalam co 3h, a w nocy robilam sobie 6h przerwe. Tak mi doradzila doradca laktacyjny ze szpitala, ale to powodowalo u mnie tylko podtrzymanie laktacji.
        • mad_die Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 16:29
          a powiedz tak szczerze - chcesz karmic piersia?
          • Gość: Karolina Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.16, 17:33
            tak szczerze bardzo chcę, ale mnie to chyba wszystko przerosło :(
            nie wiem czy inne dzieciaczki też tak się zanosiły od płaczu i krzyczały przy późniejszym przestawianiu z butelki na pierś ale u nas to wygląda okropnie
            jeszcze po tym co mąż usłyszał w poradni laktacyjnej nie mam wsparcia a mieszkamy z rodzicami także jest 3 przeciwko mnie samej, plus mega płaczący Maluszek
            ja się już poddałam siedzie i maskruje się laktatorem zawsze to chociaż trochę mojego mleka?
            • Gość: kora Re: problem z laktacją, zanik ssania IP: *.play-internet.pl 28.02.16, 17:44
              Tak, moja córka dokarmiana po cc w szpitalu i potem sporadycznie najpierw raz dziennie, potem raz na tydzień, dwa,w pewnym momencie uznała że nie chce się jej męczyć z ssaniem i wpadła w histerię. 1,5 h wrzasku. Zapowietrzania się. Wtedy ostatni raz widziała butelkę, miała z 6 tygodni teraz ma 20 i jest zapamiętałym ssakiem ;)
              Na krzyki podawałam odrobinę mleka łyżeczką, jak posmakowała to raczyła się przyssać
            • yumemi Re: problem z laktacją, zanik ssania 28.02.16, 21:34
              Ty dopiero zaczęłaś próbować. a dziecko potrzebuje czasu zeby odkręcić to co sie popsuło ze ssaniem.
              Meza wyslij do literatury jakiejs bo wsparcie musi byc.
              Dzieci płaczą i na piersi i na butelkach - jesli przybiera jest ok ale bez wywalenia butelek sie nie da.
      • yumemi Re: problem z laktacją, zanik ssania 24.02.16, 17:45
        Przede wszyskim - nie wkładamy dziecku piersi do buzi, szanse ze złapie prawidłowo sa niewielkie.
        Po drugie - przede wszyskim uczymy ssania piersi - pokarmu bedzie tyle ile dziecko wyssie, nie ma znaczenia ile laktator odciąga.
        Jesli dziecko łapie piers i próbuje ssac - to dobry poczatek, byle bez butelek smoczkow plus non stop na piers. Mozna reka odciagac pokarm delikatnie dziecku do buzi kiedy sie denerwuje, zmieniamy piers etc. Karmimy na okrągło.
    • btoska Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 13:00
      Witam u nas bardzo podobny problem córcia urodziła się bardzo malutka 2500 a u mnie problem z pokarmem był więc w szpitalu każali dokarmiac po wyjściu walczyła laktatorem i udało się by podawać swoje bo mała przy piersi nie dawała rady za długo max 10 min i to mało aktywnego ssania, po 2 tyg mala ladnie rosła wiec butla byla tylko wieczorem ( z moim mlekiem) po drodze przypałetały się kołki i bóle brzuszka wiec znowu części butla by zjadła cokolwiek :( teraz mała ma 8 tyg. i nie chce jeść z piersi, denerwuje sie a ja boje się ze ja głodze bo od 2 dni nie podaje butli tylko 2 razy strzykawki po 20 ml (ale mała się krztusi). Mam juz po mału depresję :( proszę o pomoc
      • panizalewska Re: problem z laktacją, zanik ssania 28.02.16, 22:12
        Btoska przestawianie dziecka na pierś po butli trochę trwa. Ja Cię tulę mocno i mlecznie :)
        Na bóle brzucha receptą nie jest butelka, bo i co miałoby to zmienić?
        Jak strzykawka nie działa spróbuj łyżeczką, kieliszkiem, kubeczkiem dla noworodków, drenem. Jest wiele metod. Może po prostu za szybko wciskasz?
        Dziecko musi się nauczyć, że raz z piersi zalewa, raz leci bardzo wolno. Niektóre dzieciaki kumają to szybciej, inne wolniej, zależy jeszcze od poziomu laktacji. Przy dużym wypływie to i przy piersi dziecko będzie się krztusiło, odrywało, to jest zupełnie NORMALNE. Możesz spróbować dawać Delicol, ale i tak chodzi o to, że przy wybujałej laktacji na początku większość dzieci tak ma, po prostu. Trzeba nosić, tulić i przetrwać ten trzeci, czwarty miesiąc, a potem już będzie lepiej :)
    • madzio86 Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 18:24
      Nie wiem czy już ktoś Ci to poradził bo nie wczytałam się we wszystkie komentarze. Sprawdź urządzenia Medela do dokarmiania dziecka. Jest tam np. Butelka ze smoczkiem, ktory nie rozleniwia dziecka, albo urządzenie SNS, ktore wydaje mi się może być dla Ciebie bardzo pomocne. Sprawdz koniecznie.
    • janecek Re: problem z laktacją, zanik ssania 26.02.16, 18:47
      Miałam ten sam problem. Tu na forum uzyskałam pomoc taką jak tyklik. Dzięki dziewczynom udało mi się. Z karmieniem wyszłam na prostą jak synek miał 2,5 mca. Tobie tez się uda, musisz tylko posłuchać ich rad. Czyli odstawić smoczek i butelkę tak by dziecko ssało jedynie pierś. Wiem jak to brzmi. Jak to zrobić jak dziecko płacze do czerwoności aż w końcu traci oddech i za nic nie chce piersi? Jak? Jak??

      Musisz podawać mleko innym sposobem niż butelka. U mnie kubeczek nie działał, mały się krztusił i płacz był niemiłosierny. U mnie zadziałała strzykawka z wężykiem wkładana w kącik ust razem z piersią oczywiście. Tak dokarmiałam raz dziennie wieczorem, kiedy dziecko się tego właśnie domagało i mąż mi w tym pomagał, natomiast w ciągu dnia dawało się przetrwać jakoś na ciągłym ssaniu. Naprawdę ciągłym...Po tym dokarmianiu dziecko też ssało, pewnie już dla przyjemności ale to pobudzało laktację. Mąż kupił w aptece zwykłą strzykawkę i zestaw do kroplówki, z niego ucięliśmy 10 cm wężyk (niestety nic węższego nie było co by było z bezpiecznego materiału). Synek zasysał tak że nawet mąż nie musiał za bardzo tego tłoka popychać. Działaliśmy tak chyba z tydzień ale martwiłam się że się synek przyzwyczai z kolei do tego wężyka bo on był gruby i wyczuwalny i czasem łapał sam wężyk (oczywiście zaraz poprawiałam wciskając pierś) dlatego zamówiłam sobie zestaw SNS medeli z małymi drenami, ale uwaga... nie zdążyłam go nawet użyć bo już nie potrzebowałam!!!
      Ale myślę że to może Ci pomóc jak już tutaj ktoś radził, seriooo.

      Prócz tego piłam femaltiker, piulatte plus, karmi, herbatki, odciągałam jak szalona po każdym karmieniu, początkowo ręcznym Aventem, potem mini electric medeli a potem już wypożyczaną 'dojarką' medeli- pompa Lactina na dwie piersi, ale myślę że to średnio się przyczyniło. Butelki Calma medeli nie próbowałam, ale ponoć też dobre rozwiązanie.

      Musiałam się zaszyć w domu na ten czas bo spojrzenia mam i cioć nie pomagały jak widziały zestaw strzykawkowy do karmienia.

      Acha, ja nie odciągałam prawie nic laktatorem po karmieniu. Moje dziecko nie wydawało odgłosu przełykania na początku co mnie wpędzało w stres, bo wszyscy mówili że jak przełyka to jest ok. A przybierało względnie dobrze. Teraz za to (6 mcy) przełyka jak szalone a ja nadal nie mogę za wiele odciągnąć. Za to jak po próbie odciągania (zero ml) przystawię małego to ten pije spryciarz jeden. Tak więc nie sugeruj się laktatorem, oj nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka