Dodaj do ulubionych

RATUNKU NAWAŁ :-(

17.11.04, 03:48
!2 listopada urodzilam coreczke. Od poniedzialku jetem w domu i zmagam sie z
nawalem pokarmu jakie nie bylam soboe w staie wyobrazic. Moje piersi urosly w
ciagu kilku godzin o dobre try cztery rozmiary sa twarde i gorace. Tyle co
zjada moja mala to nic nawet nie puszcza napiecie. Jak sie pochylam i ja
przewijam pokar kapie mi po nogach. Piersi bola i maja mnostwo guzow. Masuje
i wyciskam pokar recznie, troche tez laktatorem ale to przynosi ulge na 40
min maksymalnie. Potem od nowa. Przez to wcale nie moge spac. Robie tez
oklady z kapusty i mrozonych mokrych pieluch (tak poradzili w szpitalu) ale
to wszystko nic... byc moze ma ten tylko skutek ze jeszcze nie mam zapalenia
piersi ale drze ze zaraz bede miec. BLAGAM o rade co moge zrobic czy jesc
jakies tabletki? pic szalwie (przed porodem balam sie ze nie bede miala
pokarmu bo tak bylo z moja mama no i przez te male piersi wiec teraz boje sie
drastycznych rozwiazan ale dlugo tsk nie pociagne) :-(((((
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: RATUNKU NAWAŁ :-( 17.11.04, 06:57
      Wypij napar z szałwii ok.1-2 szklanek przez 2 dni,napewno pomoże.Ciepły
      prysznic i masaż piersi pod nim.Przystawiaj dziecko trochę częściej.Życzę
      powodzenia Małgorzata
      • fizula Re: RATUNKU NAWAŁ :-( 17.11.04, 15:52
        Mając już te guzy raczej nie jest zbyt bezpiecznie robić takie mrożone okłady.
        Przed samym karmieniem dobrze jest natomiast zrobić ciepły okład (o ile nie ma
        gorączki), wtedy mleczko lepiej leci. Przystawiaj też maluszka w różnych
        pozycjach, bardzo dobra jest ta spod pachy. Przy takim nawale raczej nie byłoby
        błędem odciągnąć z raz czy dwa mleczko, tak do odczucia choć minimalnej ulgi.
        Zapobiegłoby to powstaniu zapalenia, od którego zdaje się nie jesteś daleko.
        Przystawiaj maluszka nie tylko wtedy do piersi, gdy on chce ssać, ale też gdy
        Twoje piersi tego potrzebują. Bywajcie zdrowi!
        • szaraiwka Re: RATUNKU NAWAŁ :-( 18.11.04, 03:05
          dziekuje wam dziweczyny :-)))
          walcze, mam nadzieje ze to ja wygram... dzieki bogu budze sie w krytycznych
          chwilach - jesli o dziwo zdarzy mi sie spac wiec jeszcze nie doszlo do
          zastoju.... trzymajcie kciuki... kapiaca szaraiwka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka