Dodaj do ulubionych

Do Pani Moniki

11.07.06, 13:38
Pozwoliłam sobie napisać tutaj, ponieważ nie otrzymałam odpowiedzi na forum -
karmienie butelką.
Już będąc w ciąży założyłam, że będę karmić dziecko piersia 2 lata, nie było
innego scenariusza. Od początku w szpitalu pojawiły się problemy, mały w
ogóle nie budził się do jedzenia, zaczęto go dokarmiać, bo mógł wpaść w
śpiączkę cukrzycową, a mi porobiły się guzy w piersiach. Podano mi etstradiol
na zatrzymanie nawału pokarmu, nie informując mnie jakie to wywoła skutki, a
skutki były takie, że po wyjściu ze szpitala okazało się, że mały nie
przybiera na wadze. Efekt był taki, że po miesiącu wprowadziłam sztuczne
karmienie, a sama wpadłam w taki stan, że raz dwa i było po mleku w
piersiach. Dopadła mnie depresja, a po jakimś czasie, jak na spokojnie
wszystko analizowałam i doszłam do wniosku, że w momencie wprowadzenia
sztucznego mleka był już dobry przyrost wagi, tylko nie zauważyła tego
lekarka prowadząca (ja zreszta też tylko, że przez nerwy nie byłam tego
świadoma), załamałam się kompletnie, leczyłam się przez ponad rok u
psychiatry, to był koszmar. Teraz jest już dobrze (mały ma 20 m-cy), ale żal
pozostał, nawet śni się po nocach, że go karmię i tak bardzo chciałabym
cofnąć czas.. Myślę, że dużo złego (oczywiście niezaprzeczalnie też i
dobrego) powoduje tak duża propaganda karmienia naturalnego, spychająca wręcz
na margines matki, którym się to nie udało.
Moje pytanie skierowane do Pani sprowadza się w zasadzie do uzyskania
odpowiedzi, czy zrobiłam dziecku dużą krzywdę i nie chodzi mi o sferę
emocjonalną, ale wyłącznie o zdrowotną, wszędzie czytam (nawet na reklamach
mleka sztucznego), ze dzieci karmione naturalnie lepiej się rozwijają, są
przede wszystkim inteligentniejsze. Karmiłam dziecko tylko przez miesiąc,
ale wtedy właśnie podano mi estradiol, antybiotyki, więc chyba i ten krótki
okres nie przyniósł mu nic dobrego.Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • maff1 Re: Do Pani Moniki 11.07.06, 14:56
      wg mnie nie zrobiłaś dziecku krzywdy.
      > dzieci karmione naturalnie lepiej się rozwijają, są
      > przede wszystkim inteligentniejsze.
      Jest to prawda - ale jak zwykle prawda lezy po środku.
      Zauwaz że to, czy twoje dziecko bedzie miało IQ np 130, a przez karmienie
      sztuczne 125 - czy ma to jakieś znaczenie?
      Takie sformułowanie, budzi w nas lęk ze zamiast IQ 120 bedzie np 60.
      I jest to oczywistym błedem w mysleniu.
      Spójrz na to tak - moje dziecko ładnie sie rozwija, jest usmiechniete,
      szczęsliwe, cieszy sie na Twój widok (jest kochane)- to są te najwazniejsze
      wartości.
      Z twojej wypowiedzi wynika głeboki zal za niespełnieniem jako kobieta karmiaca
      piersią -ale nawet konsultanci laktacyjni IBCLC wielokrotnie zalecają karmienie
      sztuczne, w sytuacji gdy kobieta z jakiś wzgledów nie może karmić piersią.
      Więc wg mnie nie ma powodu by tym się zamartwiać.
      • ula401 Re: Do Pani Moniki 12.07.06, 13:08
        Zostawiam więc na parapecie, z łęzką w oku, gorące całuski za słowa otuchy.
    • monika_staszewska Re: Do Pani Moniki 12.07.06, 18:51
      Jeśli mamy rozmawiać o jakiejkolwiek krzywdzie to myślę, że należy powiedzieć,
      że Pani została skrzywdzona brakiem profesjonalnej pomocy. Co do dziecka to
      oczywiście jeśli jest wybór lepiej wybrać mleko mamy niż mieszankę, ale...
      mieszanki też są dla dzieci, producenci stale je ulepszają, bo chcą by jak
      najbardziej były zbliżone do ideału. Więc myślę, że o krzywdzie dziecka nie
      musimy rozprawiać. Oczywiście w badaniach widać, że karmienie piersią powoduje
      zmniejszenie zachorowalności na różne choroby, ale to nie oznacza ani, że
      wszystkie dzieci karmione piersią nie chorują zdrowe, ani, że
      wszystkie "mieszankowe" chorują. Drobnymi różnicami w testach IQ proszę się nie
      martwić, wszak na poziom inteligencji ma wpływ wiele innych czynników.
      I jeszcze dodam, że miesiąc karmienia swoim mlekiem to nie jest nic tylko
      miesiąc !! i to ten pierwszy bardzo ważny, który przyniósł niewątpliwie coś
      dobrego np. osłonę dla jelit, wspomaganie układu immunologicznego podczas
      pierwszych kontaktów ze światem itd..
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. jeśli jakkolwiek to Panią pocieszy pragnę czym prędzej donieść, że jedno z
      moich dzieci (teraz to już prawie "stare konie") karmione było wyłącznie
      piersią około miesiąca, później jeszcze dwa z dodatkiem mieszanki, a później
      już tylko mieszanką.
      • maff1 Re: Do Pani Moniki 12.07.06, 19:40
        a jak dopadnie ciebie stres weż sobie Deprim lub Persen. Działają łagodnie. I
        nie uzalezniają.
        A twój stres zawsze przenosi sie na otoczenie. Brak stresu to spokojniejsze
        dziecko, usmiechnięci bliscy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka