Dodaj do ulubionych

Odstawiam-pomocy!!!!

06.09.06, 09:07
Mija trzeci dzien dostawiania mojej corci.Jestesmy po okropnej nocy, budzila
sie co pare godzin z przeogromnym szlochem i histeria. Musialam ja nosic bo
to ja utulalo do bardzo niespokojnego snu. Wiem ze ma do tego prawo i taka
reakcja jest zrozumiala, ale ja juz nie moge...Czuje sie jak wredna baba,
ktora meczy dziecko...juz nie jestem pewna swojej decyzji o odstawieniu,
wydaje mi sie ze robie jej wielka krzywde i do tego trace cierpliwosc i czuje
jak mi nerwy puszczaja...uffff....moze ktoras z Was jest po, i dodami otuchy
lub udzieli kilku rad? bede wdzieczna!!!
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 09:16
      Nie wiem, w jakim wieku jest Twoje dziecko, ale skoro podjęłaś decyzję o
      odstawianiu, to tego się trzymaj. Co miała dostać z mlekiem matki, dostała.
      Teraz rośnie, dostaje inne pożywienie i koniec. Może protestować, ale przecież
      nie odpuściłabyś, gdyby protestowała przeciwko myciu zębów, zażywaniu leków czy
      odsunięciu się od gorącego pieca, prawda? No to sobie to powtarzaj.
      Bardzo dobrze, że ją utuliłaś - mój synek też się budził przez kilka dni z
      przyzwyczajenia i też go wtedy tylko przytulałam, ale powiem Ci na pociechę, że
      po odstawieniu zaczął za to przesypiać całe noce, zatem jeśli wytrzymasz jeszcze
      trochę, spotka Cię nagroda :-)
      Nie robisz jej żadnej krzywdy, a że ci nerwy puszczają, to normalne. Spróbuj w
      dzień zapewnić jej tyle atrakcji (długi spacer?), żeby się porządnie zmęczyła i
      dopilnuj, by zjadła solidną kolację - jest większa szansa, że się nie obudzi
      następnej nocy.
      A jeśli się obudzi, rób jak dotąd i powtarzaj sobie, że to najlepsze, co możesz.
      • olusza3 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 09:44
        Współczuję.
        Ja miałam o tyle szczęścia, że synek odstawił sie sam,chociaz jak dla mnie trochę za wczesnie.
        Podobno pomaga podawanie wody wtedy kiedy sie budzi do karmienia.Woda za smaczna nie jest, więc może w końcu zrezygnuje z budzenia się.
        A że tulisz to super napewno to ją uspokaja.
        Faktycznie jak przeżyjesz ten okres nocnych pobudek i szlochania , a mała się przyzwyczai, będzie przesypiać noce i ty też.
        Grunt to konsekwencja.
        Życzę więc wytrwałości i trzymam kciuki.
        Pozdrawiam
    • krtek7 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 09:47
      A skąd ta decyzja o konieczności odstawienia? Miałaś już dość?
      • hanul1 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 12:33
        Od poczutku chcialam karmic dziecko do okolo roku i tak jest.Corka ma
        11miesiecy.Nie, nie mialam dosc- bylo latwiej z piersia i bardzo lubilam
        karmic.Po prostu nadszedl ten moment i spolt roznych wydarzen, ktore
        przyspieszyly moja decyzje.
        Napisalam ten post,aby otrzymac kilka rad i troche wsparcia,a nie zeby sie
        tlumaczyc z mojej decyzji.
        Z gory dziekuje za mile i cieple slowa!!!
        • mika_p Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 12:35
          Żeby cię wspierać, współforumowiczki musza wiedziec, dlaczego odstawiasz i
          jakie dziecko. Inaczej sie wspiera matkę trzymiesięczniaka odstawiającą z
          powodu własnego zdrowia, inaczej matkę dwulatka odstawiającą z powodu podjęcia
          takiej decyzji bo juz czas.
        • krtek7 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 13:05
          Pytam czy miałaś jakieś poważne powody aby tak nagle odstawić? A robię to
          dlatego że może inna matka dzięki mojemu postowi zaoszczędzi dziecku tak
          traumatycznego przeżycia jakie Ty zafundowałaś swojemu. Niestety taka jest
          prawda.

          I to nie Tobie należą się tutaj wsparcie i słowa otuchy.

          Trudno - stało się ale ja uważam że gdyby był dobry czas na odstawienie -
          dziecko nie cierpiałoby 3 dni... Poza tym Ty to rozumiesz a ona - nie. Nie wie
          co złego zrobiła i dlaczego jest jej teraz źle.

          Wybacz ostry ton - jesem wkurzona na Ciebie.

          Chcesz rady? Proszę bardzo: zostaw małą innej osobie z którą ona czuje się
          bezpiecznie, niech ją usypia itd. Niech będzie z nią w momentach kiedy dziecko
          zwykle było karmione. No i przytulaj ją - ale o tym przecież sama pewnie
          wiesz :)

          Nie chodzi mi o to żeby karmić jak najdłużej ale o to BY ZAKOŃCZYĆ TO MĄDRZE.
          • krtek7 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 13:11
            Ja chciałam karmić 6 miesięcy, ale po roku powiedziałam STOP, bo już mi się nie
            chciało...

            Zrobiłam to co ty, z tym że ja wytrzymałam tylko 1 godzinę żałosnego płaczu. I
            doszłam do wniosku że jesli to jest dla niego tak ważne, to jeszcze
            pociągniemy. I po kolejnych 5 miesiącach sam zrezygnował! Do dzis mam dość
            wszystkiego jak sobie przypomnę jak on się musiał wtedy czuć płacząc przez
            godzinę. Biedny mały, roczny chłopczyk.
          • hanul1 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 13:25
            nie odstawiam nagle-zmiejaszalam ilosc karmien od dwoch tygodni, i to byla
            pierwsza noc bez piersi.mam swoje powody,ktore mnie do tego determinuja dla
            jednych beda bardziej przekonujace a dla innych mniej, mnie te powody
            przekonuja, jeden z nich moja anemia,kolejny to ze corka z nikim innym nie chce
            zostawac (nawet z ojcem)bo jestem z nia sama 24h, mieszkamy za granica a teraz
            od kilku tygodni jestesmy u moich rodzicow, ktorzy mi bardzo pomagaja i
            wykorzystuje ten czas na odstawienie, bo jak wroce musze isc do pracy i to nie
            na 8godzin tylko na 12.
            a odpowiadanie w ten sposob (o traumatycznych przezyciach fundowanych dziecku)
            komus kto potrzebuje wsparcia jest zwykla podloscia!!! Dziekuje bardzo!!!
            • gocha0201 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 13:31
              Na awanturę nocną spróbuj podać dzidzi (oprócz przytulania)najpierw mleko,
              później (za parę nocy) herbatkę, następnie wodę. U mojego syna to poskutkowało.
              Trwało to kilkanaście nocy ale w końcu oduczył się budzić w nocy na jedzonko.
            • krtek7 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 13:34
              Wczesniej napisałaś że odstawiasz od 3 dni - dla mnie to zabrzmiało jak "nie
              karmię od 3 dni" i mała płacze - było to dziwne, bo nie wiedziałam o
              odstawianiu stopniowym

              nazywanie mnie podłą jest podłe.

              Jeżeli rodzice ci pomagają, to zrób tak jak moja znajoma: zostawiła synka 11-
              miesięcznego na dwie noce w swoim domu z babcią i było po problemie.
              • hanul1 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 14:04
                odpowiem dla sprostowania, ze nazwalam takie odpowiadanie na posta podloscia.
                przepraszam jesli zabrzmialo inaczej... ufffff
            • iwoniaw Hanul, nawet kilka nocy może 06.09.06, 13:45
              ci się dziecko budzić na karmienie z przyzwyczajenia - ona robi to z
              przyzwyczajenia właśnie, nie z powodu jakiejś traumy, którą co poniektórzy
              próbują Ci wmówić. Przytualsz ją, kołyszesz i to _jest_ _ok_. Moje dziecko
              wybudzało się bodaj 3 czy 4 noce, a potem już nie (tzn. czasem się zdarza to do
              dziś, ale wystarczy wtedy, że do niego przyjdę i wezmę za rączkę, a zasypia
              znowu). I jest pogodnym, zdrowym dzieckiem, któremu niczego nie brakuje ani
              emocjonalnie, ani fizycznie. Robisz dobrze!
              • hanul1 Re: Hanul, nawet kilka nocy może 06.09.06, 13:55
                dzieki wielkie, bo juz chcialam ja nakarmic...
                • iwoniaw Re: Hanul, nawet kilka nocy może 06.09.06, 13:56
                  jak głodna to nakarm - nie piersią oczywiście ;-)
                  • hanul1 Re: Hanul, nawet kilka nocy może 06.09.06, 13:58
                    karmie karmie i jestem zadowolona z jej apetytu,zjada wszystko!!!
    • gocha0201 Re: Odstawiam-pomocy!!!! 06.09.06, 13:27
      A nie dałoby się odstawić dzidzi jakoś łagodniej? Ja zaczęłam odstawiać córkę
      gdy skończyła 8 mies. Poprostu zaczęłam zastępować posiłek z cyca mlekiem
      modyfikowanym. Najpierw był to 1 posiłek dziennie po kilku dniach dwa aż
      doszłyśmy do jednego cyckania dziennie. Po ok 2 miesiącach córka sama podjęła
      decyzję o zaprzestaniu cyckania (miała wtedy 10 mies.). Bez łez, bólu, wyrzutów
      sumienia.
    • doty22 Głowa do góry.... :) 06.09.06, 13:58
      Chcę Ci tylko powiedzieć, że jaka by nie była - decyzja o odstawieniu jest dla
      Ciebie i dla dziecka ciężka... piszesz w postach, że masz anemię - moja rada -
      jedz warzywa ;) Proszę, nie denerwuj się, ja tak samo byłam chora i karmiłam,
      jadłam warzywa i białe mięso i brałam zastrzyki z wit. B12 - pomogło :)
      A mój synek odstawił się sam, tak jakoś wyszło... Nie zazdroszczę rodzicom i
      dzieciom, takim jak Ty i Twoja córeczka... Ja nie karmię od 2,5 miesięcy, ale
      wiesz? - mogłabym swobodnie wrócić do tego - mleczko jeszcze mam!
      A więc podsumowyjąc - głowa do góry, robisz dobrze, a że jest cięzko... no cóż,
      widać córcia przyzwyczaiła się, że mam mleczko z cycusia na zawołanie...
      Przetrzymasz to a będzie nagroda - przespane noce :) Życzę powodzenia :)
      • barbusia22 Re: Głowa do góry.... :) 07.09.06, 09:39
        Wszystko bedzie dobrze po paru dniach. Ja też odstawiłam synka koło pierwszych
        urodzin tzn tak teydzien przed nimi już w ogóle nie dostawał cycka. Myśmy
        zrobili to tak ze przez pierwsze 4 dni nie dostawał przez dzien tylko na noc i w
        nocy pozniej 4 dni nie dostawal na noc a przez kolejne dni nie dostawał w nocy
        (dostawal wode z niekapka) na poczatku bylo ciężko płakał ale w końcu zapomniał
        o cycku teraz przynajmniej ma apetyt do jedzenia
        jeszcze czasem wstaje w nocy zazwyczaj raz tak koło 3 ale napije sie troche i
        idzie spac dalej
        zobaczysz ze bedzie dobrze trzymaj sie powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka