kwiatuszek891 02.04.07, 19:36 jak sie zachować gdy synek domaga sie piersi w kosciele? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kumakk Re: karmienie a kościół 02.04.07, 22:12 Mozecie mnie zlinczowac, ale ja jestem przeciwna zabieraniu malenkich dzieci do kosciola. One nie rozumieja gdzie sa ani jak sie tam powinny zachowac - i nie mozemy tego od nich wymagac. Nie jesmy w kosciele sami. Jest tam wiele osob, ktore przyszly szukac skupienia, czasem ukojenia. Przychodza tam z modlitwa, nieraz z bolem, z problemami osobistymi. Chca w ciszy i rytuale powierzyc swoje sprawy. I ja to chce uszanowac. Naprawde trudno sie skupic, kiedy po kosciele biegaja dzieci, placze niemowle itd. Dlatego mozna chodzic do kosciola na zmiane z mezem/babcia/niania, a dziecko zabierac latem kiedy mozna w razie czego stanac na zewnatrz i powoli przyzwyczajac malucha ewentualnie poczekac az podrosnie. Mysle, ze tu chodzi o szacunek dla drugiego czlowieka i prawo do skupienia w szczegolnym miejscu. Jezeli komus z przyczyn religijnych zalezy na wczesnym uczestnictwie w koscielnych rytualach - niedlugo zaczna sie np. majowki, czesto odprawiane pod chmurka i zabranie tam malucha moze byc lepszym pomyslem. Dziecko zabieram do parku, do zoo, do lasu. Jak podrosnie - przyjdzie czas na kosciol. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: karmienie a kościół 03.04.07, 09:57 Ja wlasnie mysle troche podobnie, z tymze teraz, jak zrobila sie ladna pogoda, to stoimy z wozkiem na zewnatrz. A jak ostatnio musialam karmic to poszlam na lawke za kosciol. Nic nie slyszaklam i co to za masz, ale przynajmniej takie stanie przed kosciolem zmusza mnie do myslenia gdzie jestem i poc co, a to juz cos. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: karmienie a kościół 05.04.07, 21:22 ja do tego wszystkiego dorzuciłabym *zarazki*. W zyciu nie poszłabym z nawet kilkumiesięcznym dzieckiem do koscioła tak samo jak do supermarketu. Odpowiedz Link Zgłoś
fiamma75 Re: karmienie a kościół 03.04.07, 10:00 A my chodzimy od urodzenia z młodą na mszę dla dzieci i nie ma problemu :-) Z tym, że starałam sie zawsze, żeby było to między karmieniami, bo po prostu byłoby mi niwygodnie karmić w kościele, choć znam takie przypadki i uwazam za zupełnie naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
agasobczak Re: karmienie a kościół 03.04.07, 11:09 My tez chodzimy od dni pierwszych i uważam ze uczestnictwo takich amluchow jest jaknajbardziej naturalne. Kosicol to wspolnota zlozona z wszystkich ludzi - starych mlodych dzieci - z ludzi ulomnych i zdrowych. Czy z chorym dzieckiem niepelnosprawnym ktore tez "nie rozumie" gdzie jest lub taknam sie wydaje tez mam nie chodzic bo komus jego wyglad przeszkadza lub przeszkadza to ze pokrzykuje. Tak samo mozna mowic o starszym czlowieku ktory z racji sowjego wieku nie panuje nad soba - kaszle wyciera glosno nos - pracuje z takimi ludzmi i wiem jak bardzo IM potrzeba uczestnictwa w Eucharystii mimo ze nie ROZUMIEJA co sie wokol nich dzieje bo mocno zaatakowani sa choroba starcza. To takie przyklady tylko a co powiedziec na slowa Jezusa - "pzwolcie dzieciom przychodzic do mnei?"Uwazam wiec ze calkiem naturalne jest uczestnictwo w mszy a takze od malego przyzwyczajanie dzieci do takiego miejsca. A karmienie - bo takie bylo pytanie... Mysmy chodzili miedzy posilkami a teraz mala juz na tyle duza - 7 miesiecy wiec nie ptrzebuje "Wlasnie w tej chwili piersi". Ale jesli wspolnota jest mniejsza (mowie tu o sobie bo ja mam opory karmienia nawet przy rodzinie) i msza jest dluzsza a dziecko mniejsze to jak najbardziej jest to NORMALNE:) W moim kosciele jest mozliwosc nakarmenia, przewiniecia dziecka w zakrystii na przyklad w czasie Chrztu. I tez traktowane jest tojao cos naturalnego:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kwiatuszek891 Re: karmienie a kościół 03.04.07, 14:33 synek ma 8 miesięcy i w ta niedziele pierwszy raz poszlismy z nim do kosciola od chrzcin. byla sliczna pogoda wiec siedzielismy w lawkach na dworze, gdy synek nagle zaczol dobierac sie do piersi, a przed wyjsciem z domu był karmiony. zgłupiałam i nie wiedzialam co robic Odpowiedz Link Zgłoś
joanb333 Re: karmienie a kościół 03.04.07, 14:58 Uważam, że dzieci powinny być zabierane do kościoła, choć niekoniecznie tam karmione, w końcu to tylko godzina plus ewentualny dojazd i można dziecko przed wyjściem porządnie nakarmić. Dziecko nie zabierane w wieku niemowlęcym i późniejszym w końcu i tak trzeba zabrać a wtedy dopiero się zaczyna. I wtedy wstyd jak 5- 6 latek nie wysiedzi na mszy. Warto zabierać dziecko na msze dla dzieci a jeśli takich nie ma to można księdzu zasugerować, żeby zrobił. Wówczas dziecku wolno wszystko, nawet jeść! U nas raz jakaś pani miała za złe pewnej matce, że nie wyjdzie z kościoła mimo, że dziecko niegrzeczne i ona nie może się skupić na modlitwie. A pani ta przy wszystkich powiedziała jej, że są jeszcze 3 inne msze, więc na nich jest spokój a przychodząc na mszę dla dzieci powinna się liczyć z tym, że może być nie tak jak sobie życzy. Panią zatkało. Odpowiedz Link Zgłoś
izabella_g Re: karmienie a kościół 03.04.07, 15:24 byłam kiedyś na mszy neokatechumenatu, tam karmią bez krępacji. inna sprawa, ze tam standardem jest 7-8 dzieci, więc kobieta rzadko kiedy ni ejest w ciąży i nie karmi)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: karmienie a kościół 05.04.07, 09:55 Mi się wydaje, że to jeżeli normalnie karmisz w miejscach publicznych, to kosćioł należy traktowac tak samo, i nakarmić. Przeciez kosciół ze swojej natury jest miejscem bardziej prorodzinnym. Nie ma w tym absolutnie nic niestosownego. A i ludzie chyba są (a przynajmniej powinni) bardziej zajęci czymś innym (modlitwa, patrzenie/sluchanie ksiedza) niż np. przechodnie w centrum handlowym. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: karmienie a kościół 05.04.07, 16:47 skoro zadajesz to pytanie, to znaczy, że nie czułabys się swobodnie karmiąc w czasie mszy. Zatem nie powinnaś zabierać tam dziecka. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
kinda5 Re: karmienie a kościół 09.04.07, 20:07 Córkę karmiłam 3 lata, teraz karmię od 8 m-cy syna. Do kościoła chodzę nie tylko w niedzielę i moje głodomory nie raz domagały sie piersi. Zawsze dostawały i był spokój, a ja starałam się robic to b. dyskretnie i siadać na uboczu.Nigdy nikt mi nic nie powiedział, ale smiesznych, zdziwionych min się trochę naoglądałam. Trzylatka oczywiście dostawała w kościele tylko do czasu wprowadzenia stałych pokarmów :) Odpowiedz Link Zgłoś