Dodaj do ulubionych

Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu

24.10.07, 15:32
Pani Moniko, bardzo proszę o radę. Karmie juz córeczkę 10 tygodni i od
tygodnia mam straszny ból brodawek. Najpierw lewa brodawka popękała i widoczne
były takie pęknięcia czasami delikatnie podchodzące krwią. Druga brodawka byla
OK,ale teraz też boli. Dookoła sutka dość duży obszar jest czerwony i tak
delikatny, ze ledwo dotykam sie tam podczas smarowania Maltanem. Lekko nawet
łuszczy sie naskórek i bywa że jest bardzo suchy.
Karmie od 10 tygodni, wiec nie podejrzewam, ze nagle mam złą technikę, bo
wcześniej nic takiego się nie działo. Czy to po prostu zmeczenie materiału??
Druga brodawka ma sie lepiej, ale też bardzo boli. Najgorzej jest jak
przystawiam Maję do piersi, bol jest taki, ze robi mi się gorąco, oblewają
mnie zimne poty i mam wrażenie ze zemdleje z bolu. Dzis kupilam Bepanthen, ale
nie wiem skad nagle taki bol??? Prosze o radę jak temu zaradzic? Laktator też
odpada, bo jak mialam te ranki to jeszcze gorzej sie rozciagały i podchodzily
krwią:((
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 24.10.07, 15:40
      Mozliwe ze to grzybica piersi, a jesli tak to dosc latwo sie leczy, jesli
      korzystasz ze smoczka to lepiej odstawic.
      I niestety korekta techniki ssania bylaby konieczna, to nie ma znaczenia ile
      tygodni ma dziecko...
      Co do masci,stosujesz taka na bazie lanoliny? Takie sa najlepsze.
    • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 24.10.07, 15:45
      Jejku , grzybica? SKąd? Wczoraj bylam z małą u pediatry, patrzył jej w buźke czy
      nie ma pleśniawek i nie bylo. Ale grzybica? Od czego to sie robi?
      Mała ssie smoczka, nie wiem jak sobie bez niego poradzimy, bo bardzo lubi ssać i
      często przy usypianiu strasznie mocno ssie, a jak jej wypadnie to jest okropny krzyk
      • basiak36 Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 24.10.07, 15:48
        U mnie wlasnie tak jak opisujesz objawiala sie grzybica piersi przy pierwszym
        dziecku, bol nie do opisania. Maly plesniawek nie mial, nie musza miec.
        Nie wiem jakie masci teraz zapisuja na to (ja mialam to 5 lat temu), zapytaj
        pani Moniki najlepiej.
        Byc moze to jest jakies inne schorzenie sutka, ale podstawa zawsze jest poprawa
        techniki ssania.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 24.10.07, 18:32
      Myśmy dzisiaj rozmawiały, prawda :) niestety potwierdziłyśmy
      podejrzenie grzybicy. Mam nadzieję, że leczenie szybko przyniesie
      choć odrobine ulgi.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 09:52
        Tak Pani Moniko, rozmawiałyśmy:) już nie pierwszy raz:) Byłam u lekarza, jakaś
        dziwna pani ginekolog mi sie trafila wczoraj na szybko w Medicoverze. Obejrzała
        brodawki, stwierdziła, ze to pewnie nie grzybica tylko zmacerowane brodawki, ale
        jakos nie mam do niej zaufania. Tak czy inaczej przepisała mi nystatynę w
        zawiesinie.
        Prosze mi przypomnieć ile razy mam smarować brodawki tą zawiesiną?3?4 razy
        dziennie. Bo pamietam że mowila Pani, żeby podawac też malej 1 kropelke cztery
        razy dziennie. Na opakowaniu jest 1ml 4x, ale to dużo więcej niż kropelka.
        Aha i kupilam nakładki silkonowe do karmienia i jest o niebo lepiej jak karmię,
        mała nawet nie ma problemu z tymi nakładkami, mam tylko nadzieje,ze jej to nie
        zmieni techniki ssania. Z góry dziękuje za odpowiedź
        • basiak36 Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 10:09
          Wspolczuje, mi lekarze na haslo o grzybicy robili wielkie oczy i doradzali
          mieszanke:)
          Twoja pani doktor tez nie wiedziala widac ze 'zmacerowane' brodawki nie biora
          sie z niczego...
          Zycze szybkiego wyleczenia grzybicy! Polecam tez spozywanie jogurtow naturalnych
          jesli malenstwo nie ma uczulenia na nabial,mi bardzo pomogly.
          • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 10:28
            Niestety jogurtów nie mogę, w ogole to bardzo niewiele mogę, mała reaguje
            uczuleniem prawie na wszytsko, na jabłka, banany, żyto:( Nie wpominając juz o
            typowo zakazanych produktach. Hmm, a moze mogłabym zażywać jakieś probiotyki?
            No a wracając do tej gin. to naprawdę zrobila oooggromne oczy i wręcz poczulam
            sie glupio, że tak powiedziałam, no ale nystatynę przepisała jednak.
            W ogole to czuje jakbym wcale nie miala naskórka w tych bolących miejscach, co
            jakiś czas widzę, ze jak to wyschnie to ciagle sie łuszczy naskórek. Jejku mam
            nadzieje,ze to szybko minie, bo szczypie okropnie i boli:(
            • fiamma75 Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 13:19
              A mi kiedyś dermatolog powiedziała, że to nie grzybica tylko
              wyprysk, bo nie mogłam się zarazić od młodej (miała akurat
              pleśniaki) :(
              Mi pomaga (bo już kolejny raz walczę - tym razem winowajcą
              antybiotyki u mnie i u młodej) - smarowanie fioletem - takim wodnym
              2% roztworem + Clotrimazolum (jak idę do pracy i na noc - wtedy jest
              długa przerwa w karmieniu) a przed karmieniem smaruję piersi
              Bepanthenem.
              Dziecku tez dobrze przesmarować buźkę profilaktycznie tym fioletem
              lub nystatyną, bo mogła zarazić się od Ciebie.
              • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 13:36
                no wlasnie małej tez daje po kropelce nystatyny do pyszczka. A czy smoczek
                trzeba odstawić? Bo naczytałam się, ze przez smoczek dziecko moze mieć złą
                technikę karmienia. A moze powinnam sie zglosić osobiście do jakiejs poradni
                laktacyjnej? zeby ktos zerknął jak ją przystawiam? Znacie jakieś w Warszawie?
                • kmieciczek Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 14:42
                  witam!
                  znalazłam ten post i poczułam ulgę, bo też cierpię strasznie i nie
                  wiedziałam, co jest grane. Dziś zauważyłam czerwone chrostki na
                  brodawkach i jutro wybieram się do lekarza. Napisz proszę, jeśli
                  ktoś udzieli Ci rady, jak poprawić technikę karmienia. Ja się
                  naczytałam mnóstwo na ten temat i wydaje mi się, że wszystko robię
                  dobrze, ale już sama nie wiem. Przez moment byłam bliska
                  zrezygnowaniu z karmienia piersią, bo brak mi sił, ale zobaczyłam
                  światełko w tunelu.pozdrawiam
                • basiak36 Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 25.10.07, 20:22
                  Smoczek niestety moze pomagac wlasnie w pogarszaniu techniki ssania, co oznacza
                  ze latwo dochodzi do poranienia brodawek, a to juz raj dla grzybicy. Stad
                  niewlasciwa technika ssania i grzybica zwykle ida ze soba w parze.
                  Smoczek dodatkowo podtrzymuje cykl grzybicy bo latwo na nim grzybki sie
                  przenosza. Jesli juz konieczny jest, trzeba gotowac dosc dlugo i co tydzien
                  wymieniac na nowy.
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 26.10.07, 14:06

          Pierś może Pani przecierać Nystatyną nawet i po każdym karmieniu,
          byle nie mniej niż 4 razy dziennie. Mała w istocie powinna dostawać
          lek tylko cztery razy dziennie, ale nie po kropelce tylko po pół
          miarki (najlepiej gdyby się dało tak zakroplić tak dookoła wewnątrz
          dzioba). i proszę pamietać o tych wszystkich
          dodatkowych "zabezpieczeniach" czyli ciągłej wymianie (i praniu)
          bielizny, ręczników, piżamy czyli wszystkiego co dotyka do piersi,
          notorycznej wymianie wkładek itd..
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          ps. A ze smoczka w istocie lepiej by było, choć tym czasem
          zrezygnować. Jeśli nie to i on podlega rygorowi sanitarnemu czyli
          mycie i wyparzanie jak najczęściej.
          • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 26.10.07, 15:11
            Dziękuje Pani Moniko. Robię według wskazówek, mam nadzieje,ze niebawem będę też
            mogła małą karmić bez nakładek. A tak w ogole to nie wiem jak mamy się pozbyć
            smoczka, to po prostu wydaje sie nie możliwe bo mała nie chce bez niego zasnąć:(
            lubi go ssać.
            W ogole to łapie doła, bo nie dość że naprawde juz prawie nic nie jem, oprócz
            chleba z Florą, albo ze schabem domowej roboty, ziemniaków, ryżu, kasz indyka i
            sałaty zielonej, brokułow i fasolki szparagowej, to jeszcze takie problemy z
            tymi brodawkami. Czasem to odechciewa mi sie wszystkiego:((( No ale to pewnie
            chwilowy dół i mam nadzieje,ze niebawem dojdę do siebie.
            • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 29.10.07, 10:05
              Witam, chciałam tylko powiedzieć, ze problem powoli mija. Juz karmie bez
              nakładek i potworny bol zniknął. Nadal smaruje piersi nystatyną po karmieniu i
              daje małej do buźki. W środe minie 7 dni leczenia wiec chyba udam sie do lekarza
              po kolejną nystatynę zeby kontynuować leczenie w sumie przez 14 dni zgodnie z
              zaleceniami pani Moniki, bo bardzo boję sie nawrotu tego bólu. Pozdrawiam Mamy z
              podobnym problemem, jak widać można z tego wyjść, choć sytuacja wydaje sie
              beznadziejna:)
              • monika_staszewska Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 29.10.07, 14:35
                Bardzo się cieszę, ze sytuacja już sie poprawia.
                Jeszcze tylko słówko w kwestii doła. Czemuż dietę ma Pani tak
                drastyczną? Czyżby Młoda Dama tak fatalnie reagowała na większość
                produktów, że nie może Pani jeść w miarę normalnie? Od tak smutnej,
                monotonnej diety humor w istocie może siąść. Proszę może jeszcze raz
                dryndnąć do mnie, spróbujemy cosik jednak urozmaicić, tylko muszę
                poznać kilka istotnych szczegółów Pań sytuacji nietolerancyjno-
                dietetycznej.
                pozdrawiam :)
                monika staszewska
                • marybelle Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 29.10.07, 14:56
                  Witam Pani MOniko
                  No już dziś nie zdążyłam zadzwonić, spróbuje jutro. No mała w kółko niestety
                  jest wysypana. Teraz znowu, tym razem podejrzewam indyka, mimo , że wcześniej go
                  jadłam, ale może nie skojarzyłam tego z indykiem, bo mała miała inne krostki.
                  Indyk poza tym wydawał mi sie bezpieczny, a tu chyba jednak nie. Zjadłam pól
                  banana i to wlasnie banana podejrzewałam a nie indyka, ale banana od soboty juz
                  wiecej nie jadłam, tylko ciagle indyka do dziś a uczulenie wcale nie przechodzi,
                  tylko jest ciągle takie samo. Och! trudna sprawa z tymi nowościami i
                  eliminacjami...Pozdrawiam
                  • monika_staszewska Re: Pani Moniko ból do omdlenia przy karmieniu 29.10.07, 15:01
                    W takim razie czekam spokojnie na jutrezjszą rozmowę.
                    pozdrawiam :)
                    monika staszewska
      • anelka82 grzybica? 25.10.07, 15:57
        ja tez mam problem z karmieniem coreczki 3 tygodniowej, od poczatku
        byla to dla mnie udreka... doszlo nawet chyba do zastoju bo przez
        pare dni towarzyszyla mi temperatura 39, ktora zbijalam
        paracetamolem, przeszlo. aktualnie towazyszy mi potworny bol
        brodawek, cierpie podczas karmienia, a po straszliwie mnie pieka i
        juz naprwade nie wiem co jest nie tak, byla nawet konsultantka
        laktacyjna zeby skorygowac co robimy nie tak czy zle mala
        przystawiam, ale stwierdzila ze jest ok. sparuje bepanthenem ,
        maltanem wietrze nic nie pomaga. jak zbliza sie pora karmienia na
        sama mysl robi mi sie slabo. sutki sa delikatnie poranione ale jak
        ten bol odczuwam jakby "z głebi". czy to moze byc grzybica?
        • marybelle Re: grzybica? 25.10.07, 18:19
          Hej, nie wiem na pewno czy to moze być grzybica,czytlam trochę o tym na necie i
          podobno objawia się wlasnie taką świecącą sucha skórą, swędzeniem, pieczeniem,
          czasem nalotem białym. Generalnie moje brodawki i b. duza cześć otoczki są
          czerwone, ale jakby wyblakłe i ciąle łuszczy sie naskórek. Moze zadzwon do pani
          Moniki na dyżur, albo poradź sie lekarza. Przykra sprawa, co? mnie odbiera od
          kilku dni chęć do wszystkiego i az drże ze strachu na myśl o bólu przy karmieniu
          • anelka82 Re: grzybica? 25.10.07, 19:38
            bol jest nie do zniesienia, napisalabys mi na priva czym to leczysz,
            jak sobie radzisz z karmieniem i czy bierzesz jakies przeciwbolowe,
            no i czy jest jakakolwiek poprawa? pozdrawiam i zycze wytrwalosci w
            karmieniu.
            • marybelle Re: grzybica? 26.10.07, 10:45
              Pani Monika poradziła mi udać sie do lekarza,żeby przpisał mi nystatynę w
              zawiesinie. I wlasnie tym leczę, smaruje tym brodawki i podaje dziecku
              4xdziennie po 1 kropelce tego do buzi. Oprocz tego smaruje sobie to Maltanem i
              Bepanthenem, zeby nawilżyć, bo to bardzo suche jest wszystko. Karmie z
              nakładkami Aventu, dzieki temu bol jest o połowę mniejszy. W razie innych pytań
              pisz jeszcze,ale nie wiem czy jestem ekspertem, bo sama sie z tym zmagam dopiero
              3 dzień.
              • kmieciczek Re: grzybica? 29.10.07, 11:29
                Hej!
                U mnie też to tak kiepsko wyglądało, ból nie do wytrzymania,
                czerwone i bolesne brodawki i nawet chrostki na brodawkach. Byłam z
                tym u lekarza i okazało się, że to mechaniczne uszkodzenie a nie
                grzybica. Skuteczne okazało się po prostu częstsze karmienie. Mój
                mały jest strasznym żarłokiem i ma taką siłę ssania, że uszkodził mi
                brodawki i nie mogły się zagoić. Polecono mi przystawiać go nwet
                przez sen, żeby się nie budził taki strasznie głodny. Dziś mija 3
                dzień i jest już duża poprawa. Karmienie prawie nie boli, a chrostki
                zniknęły. Być może u Ciebie też problem z tego się bierze.
                Też myślałam, że mam złą technikę, potem byłam bliska zrezygnowania
                z karmienia, ale jest już dobrze.
                Dużo wytrwałośći życzę i szybkiego rozwiązania problemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka