optymist1
12.11.07, 18:04
Moi synowie mają 7 tygodni. Od miesiąca karmie ich w kapturkach silikonowych,
bo miałam bardzo bolesne brodawki. W miedzyczasie sporadycznie karmiłam bez
kapturków. Chłopaki są na tyle elastyczni, ze piją i w kapturkach i bez.
Bywało, ze grymaslili kiedy podawałam naga pierś, ale pili :-) Chciałabym
jednak odstawić te nakładki, bo za duzo jest z nimi roboty, to ciągłe mycie,
wypażanie, czasami któryś strąci i wylewa sie mleko, albo kapturek spadnie a
jak tu sie po niego schylic i umyc jak drugi przy piersi it.itd. Od dwóch dni
karmie głównie bez kapturków. Chłopcom sie spodobało ;-) Dla odmiany krzywią
sie na kapturki :-) Problem polega na tym, ze znowu zaczyna mnie bolec :-((((
Jeszcze nie tak, zebym nie mogła wytrzymać, ale bolą ..... Smaruję maltanem
lub bepantenem. Brodawki są suche ale nie mają żadnego nalotu. Są tylko
zaczerwienione. Czy powinnam odstawic nakładki zdecydowanie czy raczej
stopniowo. Czy troche moze poboleć, zeby sie zachartowały, czy przeprowadzic
to ostrozniej ? Czy moje piersi po prostu odzwyaczaiły sie od karmienia
naturalnego czy problemem jest nieprawidłowe ssanie ?