gooochab
01.04.08, 12:11
którego nie mogę rozgonić, nie daję rtady i już nie mam do niego sił ciągnie
mi się od jakichś 2 tygodni.
Idę dziś do położnej i może lekarza. Czy są na to jakieś leki? Czy oni mi
pomogą, czy każą mi dalej to odciągać, masowac itd?
Już zgadzam się na wszystko, jestem u kresu wytrzymałości. Boli, przeszkadza,
powiększa się. Mam dość. Powiedzcie, są jakieś leki na to?