rajsca
22.05.08, 11:00
Witajcie
Czy w ogóle można mówić o czymś takim jak "za dużo przy piersi" w przypadku prawie 6 tygodniowego szkraba?
Mój synek albo śpi, albo jest przy piersi. Momentów kiedy nie śpi i nie płacze jest nie wiele. Zwykle jest wtedy noszony na rękach albo kładziemy go na brzuszek - żeby wykorzystać tę chwilę. Nie potrafię powiedzieć ile to trwa, ale są to minuty. Potem jest płacz i ja go przystawiam do piersi, gdzie się uspakaja.
Mąż i mama mówią, że może on ma już za dużo tej piersi. Że może trzeba go po prostu uśpić - np. bujając w foteliku samochodowym.
Ja go zwykle i tak chcę przystawić do piersi ale zastanawiam się czy to rzeczywiście nie jest przesada, czy może po prostu mi się nie chce uspokoić go w jakiś inny sposób.
Je długo, potrafi mnie przytrzymać i 3 godziny, więc pewnie głodny nie jest, przybiera na wadze cudnie. 1800 gramów od wagi minimalnej.
Tylko czy to w tym wieku ciągle dobrze, tak go non stop karmić?
Pozdrawiam