Dodaj do ulubionych

Szarpanie przy piersi!!!

02.02.09, 11:47
Witam,
Jestem mamą obecnie 7 tygodniowego malucha.Od jakiegoś tygodnia
pojawił się u nas problem przy karmieniu.Mały sście przez jakieś max
5 min spokojnie a potem zaczyna się wypluwanie piersi, wyginanie
ciała w łuk, marudzenie i ponowne szukanie piersi. Łapie sutek chce
zjeść ale po kilku łykach znów wypluwa. W końcu zaczyna się
przeraźliwy płacz.Bierzemy go wtedy do odbicia.Płacze jeszcze jakiś
czas, w końcu mu się odbija i się uspokoja.Ale widać, że dalej szuka
piersi.Więc znów go przystawiam.I znów to samo.Mały robi się
czerwony, nerwowy.Po takim karmieniu kiedy według mnie on nadal jest
głodny bo chciałby a nie może maluch jest niespokojny.Stęka,
marudzi, widać, że coś mu dolega.
Przez to nie ściąga pokarmu do końca.Piersi mam nabrzmiałe jest w
nich sporo mleka.
Dodam, że zawsze jadł łapczywie. Bardzo łapczywie. Przy jedzeniu
wydaje dziwne świsty, dzwięki.
Mysłam, że może pokarm mi za szybko wypływa więc spróbowałam pozycji
od góry czyli dziecko na mnie. Ale nie bardzo pomaga.
Nie wiem co robić. On cierpi a ja razem z nim.Nie wiem jak mu
pomóc.Czy to kolka, czy refluks może?
Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • ada1 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 11:52
      Przyłączam się do pytania, mam identyczną sytuację z moją 7 tygodniową córeczką.
      Nie pomaga zmiana pozycji, histerie są w każdej :(((
    • anitka761 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 11:54
      U nas było identycznie. Zdiagnozowano refluks. Niestety nic si enie poprawiło ,
      mała ma 4,5 miesiaca ssie max 5 minut. Jestem załamana :(
      • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 12:26
        To jest nas więcej :-(
        Dodam jeszcze, że mój mały podczas tego pierwszego ssania kiedy
        jeszcze w miarę je czasem wstrzymuje oddech:-(
        Zauważyłam też, że jakiś czas po karmieniu pojawia mu się w kącikach
        ust biała serkowata treść:-(
        Czy ktoś może coś doradzić?Co robić?
        Karmię go generalnie co 3 godziny.Czasem nawet 4 jak śpi.
        • nazile Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 13:13
          Na forum jest wiele wątków o takim zachowaniu. Mój syn zachowuje się
          podobnie. Z tego co wyczytałam to wszyscy radzą odstawić smoczki bo
          one zaburzają ssanie, jest też teoria że dzieci ok 3-4 miesiąca
          przechodzą skok rozwojowy i tak się przy piersi zachowują- to z
          kolei trzeba przeczekać. Ja małemu(4 miesiące) odstawiłam smoczeki
          jakiś tydzień temu i nie widzę poprawy chociaż zapewniano że po
          tygodniu dzidzia nie pamięta już o smoku:-( Tak więc czekam aż minie
          ta przypadłość. Acha, pomaga karmienie w pozycji leżącej, czasami
          nawet musiałam chodzić i karmić bo tylko tak się dało. Najlepiej
          jednak w moim przypadku sprawdza się karmienie przed snem i zaraz po
          przebudzeniu kiedy jest jeszcze zaspany, nie wie co się dzieje i
          odruchowo łapie cyca. Powodzenia
    • mruwa9 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 13:52
      napisze, co u mnie dzialalo: gdy zaczynala sie szarpanina, a dziecko
      udawalo dzieciola (chcialo piers, ale tak, jakby nie chcialo), to
      najpierw "wstrzykiwalam" nieco pokarmu bezposrednio z piersi do buzi
      dziecka, zeby zasmakowalo i pojelo, o co chodzi, a potem niemal na
      sile przystawialam, tj, nasadzalam dziecko gleboko na piers,
      trzymajac przez chwile glowke, zeby maluch za szybko nie odpadl od
      piersi. Po kilku pociagnieciach maluch zaczynal ssac spokojnie, tak,
      jak nalezy.
      • monika_staszewska Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 00:02
        Powiem tak: wydaje mi się, że główną przyczyną problemu może być -i to jak
        najbardziej - zbyt szybki wypływ mleka. Tyle, że dopóki dziecię całkiem dobrze
        ssało, jakoś sobie z mlecznymi strumieniami radziło, ale teraz próbuje chyba
        ciut inaczej ssać i nie radzi sobie z płynącym mlekiem tak dobrze. Więc oprócz
        pozycji pod górkę całkiem słuszną propozycją jest pożegnanie smoczków wszelkich.
        Może jeszcze jako dodatkową pomoc zaproponuję wciskanie brodawki, tak jakby w
        głąb piersi, przez minutę przed karmieniem czy też przetarcie brodawki kostką lodu.
        Albo – druga koncepcja – szarpanie pojawia się jak tylko dziecię zje tyle ile
        potrzebowało. I zamiast grzecznie ;) powiedzieć „dziękuję” szaleje nie wiedząc
        jak podziękować. W takiej sytuacji nic robić nie trzeba poza szybkim skończeniem
        karmienia.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
    • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 17:24
      Co do wstzrykiwania pokarmu to chyba nie tędy droga u Nas. A po za
      tym próbowałam przytrzymywać małemu głowę żeby nie odrzucał cycka
      ale zaczynał sie dusić i robić czerwony więc nie da rady.
      Byliśmy dziś u pediatry i przybrał dość sporo bo waży 5400. Lekarka
      twierdzi, że to mogą być kolki a także efekt przejedzenia. Tylko jak
      po 5 minutach on może być najedzony????Pediatra twierdzi,że
      może.Faktem jest, że mleko mi siura strumieniami. Zaleciła dawać
      kropelki i spróbować karmić częściej niż co 3 godziny ale małymi
      porcjami.Tylko jak to zrobić jak w ciągu dnia mały potrafi zasnąć na
      3 godziny a budzić go napewno nie będę.
      Czuję,że dziś wieczorem znowu będzie jazda.Staram się być cierpliwa
      ale gdy mały tak szarpie to płakać mi się chce.
      Przecież przedtem jadł bardzo ładnie. A teraz takie coś:-(
      • sliwka80 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 18:45
        Moj mały na 3 i pol tygodnia i tez tak sie zachowuje. Mi sie zdaje, ze to
        wszystko wina brzuszka. Ja mam mega siniaka na prawej piersi.
      • mama_frania Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 20:13
        Przechodziłam taki bunt piersiowy z córką jak miała jakieś 3 miesiące. Jadła po
        2-3 minuty, niespokojnie, wyginała się, wrzeszczała. U nas pomagało:
        lekkie kołysanie podczas karmienia
        karmienie na stojąco
        karmienie po ciemku (karmiłam w łazience)
        karmienie na śpiocha- czyli branie do karmienia gdy praktycznie zasnęła, lub gdy
        zaczynała się wybudzać ze snu

        Dla pocieszenia dodam, że to wszystko minęło po jakichś 2 tygodniach i teraz
        mała je bardzo ładnie.
        Pozdrawiam
        • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 02.02.09, 22:16
          Dziś wieczorem znów koszmar. To chyba jednak kolka bo bardzo się
          darł. Co prawda ponoszenie chwilkę na rękach pomogło ale jadł
          dokładnie 6 minut a potem szarpanie, cały czerwony się robił, pluł i
          wykręcał się.
          Z karmieniem na śpiocha to prawda, pomaga trochę bo mniej szarpie.
          Z karmieniem na stojąco nie próbowałam ale chyba spróbuję bo tonący
          brzytwy się chwyta. Tylko on taki ciężki już jest, że nie wiem jak
          dam rady.
          • 987ania Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 00:19
            a sprobuj karmić przy malutkim świetle i z suszarką, szum suszarki pomoże na
            kolki, dźwięk suszaki dziala bardzo kojąco i możesz też suszarka ogrzewać
            brzuszek,, czasami też suszyłam brzuszek robiąc masaż brzuszka, tylko uważaj nie
            poparz maluszka.
            • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 09:33
              Mama_frania jak ty karmiłaś na stojąco??? Niewykonalne dla mnie :-(

              Suszarki nie próbowałam ale szuszam mu do uszka.Na chwilkę pomaga
              ale gdy atak się nasila to już nic nie pomaga:-(
              • oli_2 a moze to kolka? 03.02.09, 09:47
                Moj maly tak mial i niestety byla to kolka, podawalam espumisan, debridat,
                oczywiscie nie dwa na raz. Mi przy karmieniu pomagala suszara, ktora uzywalismy
                do konca 4,5 m-ca. Ja zaczynala sie kolka to tez chodzila ..czasem nawet cala
                noc....uffff.Pomagalo tez zawiniecie dziecia wtzw kokon(tak jak wszpitalu
                dostawalismy je) -kocykiem raczki schowane tylko buzka wystawala.

                p.s. przepraszam za bledy i polskie znaki
              • oli_2 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 09:50
                anula.1980 napisała:

                > Mama_frania jak ty karmiłaś na stojąco??? Niewykonalne dla mnie :-(
                >

                Ja tez karmilam na stojaco chodzilam po calym mieszkaniu...co sie nie robi dla
                dziecia aby zjadlo , na siedzaco, na lezaco tez karmilam
                Teraz ma 5,5 m-ca i tylko na lezaco chce innej pozycji nie znosi..
                • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 09:59
                  Tylko jak to zrobić z tym karmieniem na stojąco. Rano próbowałam ale
                  nie wyszło. Spróbuję przy następnym karmieniu.
                  No i suszarkę chyba wypróbuję jednak.
                  • nazile Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 10:54
                    Karmisz trzymając dziecko w pozycji "kołyski" tylko trzeba malucha
                    mocno trzymać bo gdy siedzisz możesz mieć ręce podparte, a na
                    stojąco to na mięśnie rąk liczysz. Musisz pokombinować taż żebyś
                    wybrała optymalne dla Was ułożenie. Jeśli się uda na stojąco spróbuj
                    pochodzić. Powodzenia
              • mama_frania Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 11:22
                Układałam małą na poduszce do karmienia, odpakowywałam pierś, następnie jedna
                ręka pod barki, druga pod pupe i wstawałam. mała miała buzię na wysokości
                brodawki, czasem łapała od razu czasem musialam chwilę pokołysać by się
                uspokoiła i przestała odginać. To trudne i męcząc dla pleców ale się da.
                • woisna82 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 11:51
                  Moje dziecko też ssie baaardzo krótko (do 5 min), czasem dłużej, ale to naprawdę
                  sporadyczne wyjątki (ma teraz 11 tygodni). Do tej pory przybierała na wadze
                  wzorowo, teraz bardzo nie wiem bo nie mam w domu takiej wagi na której mogłabym
                  ją zważyć.
                  I podobnie jak Wasze dzieciaczki Zuzia czasem szarpie się przy piersi, albo jak
                  próbuje ją przystawić, bo wydaje mi się że dawno nie jadła (ponad 3h), albo jak
                  już jakiś czas je i jej się nudzi albo jest najedzona. a nie daj Boże zmusić ją
                  do karmienia jak chce spać lub przysypia - wtedy dopiero się dziecko "psuje".
                  Czasem działa postępowanie "jak nie to nie" - czyli odkładam ją i po jakichś
                  15-20 minutach zaczyna jeść w miarę poprawnie.
                  W zasadzie moje dziecko je wtedy kiedy ono chce, nie da się nakarmić jak
                  piszecie tuż przed obudzeniem lub jak zasypia - taki chyba typ.
                  Czasem w czasie jedzenia odwraca głowę i zaciska wargi - wtedy ni ma szans do
                  niczego jej zmusić - wrzeszczy. Odkładam - się śmieje.
                  Nie używamy smoczka - uspokajacza, nie chciała choć pielęgniarki w szpitalu
                  wciskały jej na siłę (10 dni była dłużej niż ja). Wtedy też jadła głównie z
                  butelki mleko modyfikowane - teraz jak chcę wyjść i zostawię jej mleko - nie
                  chce ssać z butelki, chyba że jest baaardzo głodna, ale wtedy wypija max 30ml i
                  zasypia.
                  Za dwa tygodnie będę musiała wychodzić z domu dwa razy w tygodniu raz na 4 raz,
                  na 5 godzin i nie wiem jak to będzie z jedzeniem.
                  Czasem można w nią coś wcisnąć łyżeczką, ale ona tylko zaspokaja pierwszy głód i
                  zasypia, ale jak wracam budzi się i chce jeść.
                  Nie wiem co mam robić - myślałam że będę odciągać i że dwa razy w tygodniu zje
                  moje mleko - tylko że z butelki. A teraz moje plany biorą nieco w łeb.
                  Kończę - albo moje dziecko jest niejadkiem, albo nie wiem co...

                  Ps. Przepraszam, że tak chaotycznie
                  • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 12:33
                    Dzięki za wszystkie rady. Spróbowałam na stojąco karmić.Nawet idzie
                    ale mały raczej ciumkał niż jadł bo jak tylko mu coś poelciało i
                    przełknał ze 2 razy to był ryk.
                    Sama nie wiem czy to kolka? Bo czytam na necie i dziewczęta piszą,
                    że dzieciaczki drą się przez 2 godziny albo i dłużej.
                    U nas tak nie ma. Mały podczas jedzenia dostaje histerii. Trzeba go
                    wziąć na ramię, ponosić i się uspakaja.
                    Teraz jak go karmiłam to jadł może 1 minutę spokojnie a potem się
                    zaczeło. Miał pełną buzię mleka aż lało mu się po policzkach i
                    szarpał sutek. Póxniej znów chciał złapać, zassał przełknął ze 2
                    razy i znów odrzut.A przy tym płacz ogromny.
                    • ada1 Re: Anula 03.02.09, 12:55
                      Widzę, że masz ten sam problem co ja. Wczoraj przez sympatyczną panią z poradni
                      laktacyjnej został on zdiagnozowany. To nie kolka (typowa kolka to wrzask przez
                      godzinę lub dłużej o stałej porze) tylko dolegliwości jelitowe. Czyli to na co
                      cierpi większość noworodków - niedojrzałość układu pokarmowego. Przyczyną może
                      być dieta mamy ( np: ciężkostrawne, alergizujące potrawy), lub sytuacja gdy w
                      brzuszku nazbiera się zbyt dużo gazów, a maleństwo ma problemy z ich oddaniem
                      lub zrobieniem kupki. U mnie to się potwierdza. Bywa, że przy karmieniu gdy
                      córeczka się wije i szarpie słyszę bulgotanie i dziwne odgłosy w brzuszku.
                      Czasami puści bączka, czasami zrobi kupkę, a innym razem muszę ją szybko
                      podnosić do góry do dobicia. Najgorsze jest to, że nie ma rady na te
                      dolegliwości. W pierwszej kolejności przyjrzyj się uważnie temu co jesz. Może od
                      niedawna wprowadziłaś jakiś nowy pokarm do swojej diety? Ja za radą konsultatnki
                      zaczęłam podawać przed każdym karmieniem 1 dawkę Infacolu i doraźnie Grip Water.
                      Albo to zbieg okoliczności albo Infacol podziałał. Od kiedy go podaję, histerii
                      przy karmieniu jakby mniej, a jeżeli pojawia się to bardzo krótko. Dzisiejsza
                      noc była naprawdę cudowna! Budzenie się na jedzonko co 2,5 godz., wzorowe ssanie
                      z dwóch piersi i szybkie zasypianie po jedzonku. Mam cichą nadzieję, że tak już
                      zawsze będzie... ;)))
                      • anula.1980 Re: Anula 03.02.09, 16:00
                        Ada to rzeczywiście wygląda bardzo podobnie jak u mnie. Mówisz
                        dolegliwości jelitowe? Bardzo prawdopodobne bo na typową kolkę mi to
                        nie wygląda.
                        Własnie posłałam męża do apteki bo Infacol.Do tej pory stosowałam
                        Esputicon ale większych rezultatów nie zauważyłam.
                        Przed chwilą karmiłam go z włączoną suszarką. Troszkę pomogło ale
                        kilka kryzysów w trakcie jedzenia było.
                      • anula.1980 Re: Anula 03.02.09, 16:50
                        Ada1 jeszcze pytanko kiedy się to u Was zaczęło?
                        U nAs w 6 tygodniu. A Infacol nie ejst powyżej 2 miesięcy????
                        • ada1 Re: Anula 03.02.09, 20:47
                          Infacol jest powyżej miesiąca. U nas zaczęły się szopki przy
                          karmieniu gdzieś od 5 tyg. o ile dobrze pamiętam.
                          Aha, przypomniałam jeszcze jedną radę konsultantki. Kiedy dzidziuś
                          mocno się rzuca masakrując brodawkę i nic nie pomaga, należy
                          odstawić go na chwilę od piersi i podać smoczka (o ile smoczek jest
                          w użyciu, u nas jest) żeby uspokoił się i miał co possać
                          przeczekując atak. Kiedy ochłonie znów konsekwentnie przystawiać do
                          piersi.
                          • ada1 Re: Anula 03.02.09, 20:57
                            I jeszcze coś mi się przypomniało. Z tym karmieniem częściej niż co
                            3 godz. to mogła być sensowna rada. Ja karmię córeczkę w dzień co
                            godzinę, w nocy co dwie. Kiedyś próbowałam karmić w dzień co 2,5 - 3
                            godz. ale było tragicznie. Teraz mała je częściej i jest
                            spokojniejsza.
          • kwaczuszka13 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 21:13
            Mój maluch też tak robił i były to kolki. Oprócz tego, że zaczęliśmy mu podawać
            sab-simplexa, to sprawdziła się u nas jedna metoda polecona przez znajomych -
            suszarka do włosów. Takie szumy jak suszarka czy nawet odkurzacz to dźwięki
            zbliżone do tych, które maluch słyszy w brzuszku. Gdy mały zaczynał marudzić
            przy jedzeniu włączałam suszarkę i w 90% problem mijał...
            • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 21:58
              Ada dzięki za wszystkie rady. U Nas smok też jest, staram się jak
              najrzadziej używać ale jest. Mały czasem nie chce go wziąc do buzi
              ale może przy takim ataku się sprawdzi.Karmienie co godzinę odpada.
              Niedługo wracam do pracy więc nie moge go tak nauczyć :-(Zresztą ja
              bym chyba oszalała co godzinę karmić. Choc teraz i tak jestem bliska
              szaleństwa bo ta szarpanina jest straszna.
              Uzyłam suszarki. Wszystko Ok tylko, że działa usypiająco...i mały
              zasypia a potem zaczyna sie jazda od nowa bo za chwilę jest głodny.
              • kwaczuszka13 Re: Szarpanie przy piersi!!! 04.02.09, 10:20
                To go nieco aktywizuj, drap po pleckach, karku. Powinno pomóc. Warto też mówić
                coś do niego. U nas się sprawdziło.
                A inna sprawa, że może uda się Wam wypracować taki system, że suszarka jest
                tylko na początku. A jak już maluszek przestanie się szarpać będzie można ją
                wyłączyć i nie będzie efektu usypiania.
    • mad_die Re: Szarpanie przy piersi!!! 03.02.09, 22:35
      7 tygodni to taki wiek już prawie, że dziecko ma prawo zacząć robić cyrki przy piersi i to wcale nie musi być wina jelitek. A nawet jeśli to wina jelitek (swoją drogą jak kupki? robi bez problemu?) to i tak Twoje mleko będzie najlepsze na te dolegliwości.
      Smoczka nie dawaj, a już na pewno nie wciskaj na siłę - po co? Smoczek może tylko wszystko popsuć, nie teraz, to w przyszłosci. Chcesz mieć większe cyrki przy piersi? Problemy z przybieraniem na wadze? I Bóg jeden wie co jeszcze? To daj smoczka - nie chcesz, nie dawaj.
      Na takie zachowanie dziecka przy piersi jest jedna rada: SPOKÓJ! Zachowaj spokój, uzbrój się w cierpliwość - to Ty w tej całej przygodzie z karmieniem jesteś dorosła, nie? Więc zrozum swoje dziecko. Ono wchodzi teraz w fazę "chcę ale nie chcę" i to co robi przy piersi (o ile nie jest dodatkowo pogłębiane użyciem smoczka) jest normalne. I zaakceptuj to. Nie walcz z tym na siłę, tylko przeczekaj. To zachowanie jest tak samo powszechne i typowe jak częste ssanie podczas skoku rozwojowego, jak problemy z zasypaniem podczas ząbkowania i wiele innych. Nikt z tymi zachowaniami nie chce walczyć, a Ty chcesz walczyć z dwumiesięcznym ssakiem?
      • mruwa9 to mi przypomina 03.02.09, 23:05
        moja walke z szarpiacym sie, kolkowym od urodzenia i strasznie
        nerwowym pierworodnym. Stresu co niemiara, szarpalismy sie tak
        bezsennie i przy piersi przez dlugie miesiace i chyba tylko euforii
        poporodowej (bo dlugo staralismy sie o dziecko i wreszcie bylo,
        wymarzone, wyczekane i wymodlone) zawdzieczam to, ze nie skonczylam
        w szpitalu psychiatrycznym. Przy kolejych dzieciach nie pamietam,
        czy mialy kolki, czy sie szarpaly przy piersi, zupelnie nic. Ponoc
        jakies kolki byly, wedlug relacji bliskich, ja nie pamietam. Po
        prostu przyjelam, ze ten wiek tak ma, przyjelam te zachowania z
        calym dobrodziejstwem inwentarza, bez wnikania, czy brzuszki, czy
        kolki, czy pokarmu za malo albo za duzo... zdalam sie na dzieci i na
        wlasne doswiadczenie i bylo najwyrazniej znacznie lepiej , skoro nie
        pamietam zadnych traumatycznych sytuacji , zwiazanych z karmieniem
        czy snem , choc kolejne dzieci rowniez zasypialy przy piersi i spaly
        ze mna (byly problemy innej natury, zdrowotnej, ale to juz zupelnie
        inna bajka).
      • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 04.02.09, 10:45
        Co do suszarki to mały na początku je i owszem. Tak max 5 minut a
        szarpanie zaczyna się potem więc suszarka na początku niepotrzebna.
        Piszecie, że to normalne i zdarza się. Byc może nie przeczę to moje
        pierwsze dziecko. Ale jak można przejść do porządku dziennego nad
        taka sytuacją. Przecież muszę coś zaradzić bo tak się nie da karmić.
        Ja się męczę i on się męczy bo wygląda jakby chciał a nie mógł.
        I jest rozdrażniony przez to.
        • okri2 karmienie co godzinę 04.02.09, 11:45
          Anulka powiem Ci tak. Podobnie jak mruwa walczyłam z moją córką. Kolki,
          szarpanie się przy piersi, wmawiałam 2-3miesięcznemu dziecku, że wymusza.
          Szłam za cudnymi radami:
          1. dałam smoczek - po miesiącu było jeszcze gorzej, bo zaczęła mi gryźć piersi i
          słabiej przybierać na wadze
          2. zaczęłam tresować i karmić co 3h - dziecko się darło, a ja widziałam w tym
          ciągłe ataki kolki
          3. oduczyłam usypiania przy piersi - znów zaczęło się słabe przybieranie na
          wadze (300gr miesięcznie), ba.. nawet zaczęła ku mojej uciesze przesypiać noce.
          300gr miesięcznie kuło w oczy, ale ja dalej swoje: przecież muszę wypocząć; jak
          ja wrócę do pracy z nocnym wstawaniem itp.

          Na końcu naszej buntowniczej historii trafiłyśmy do szpitala. Zakażenie układu
          moczowego (z niczyjej winy.. bakterie). Byłam w pokoju z dziewczyną i jej
          synkiem ważącym w 6miesiącu prawie 9 kg(na samym cycu). Był uśmiechnięty, spał w
          ciągu dnia po 2h, w nocy spał 12-13h, budził się na jedzenie, ale 7 min. possał
          i znów spał. Sielanka.

          Moja córcia wiecznie darła się. Marzyłam, żeby uśpić przy piersi, bo normalnie
          się nie dało (obce miejsce itp.). Oduczyłam jej tego, więc zasypiać przy piersi
          nie chciała - ZEMSTA. Noce koszmarne.
          Oj napatrzyłam się na karmiącą co chwileczkę koleżankę, na jej spokój, na spokój
          jej synka. Moje tresury odniosły odwrotny skutek, kara była bolesna. Ona
          wszystko u swojego synka akceptowała, brała takie jakie jest, spełniała każdą
          jego zachciankę. Czułam się przy niej jak najgorsza Matka na świecie, ale
          przecież dostosowywałam się do CENNYCH RAD babć i "życzliwych" forumowiczek.

          Po powrocie karmiłyśmy się co pół godziny, co godzinę. W nocy wspólne spanie.
          Olałam wszystko, niech się dzieje co chce.
          Po miesiącu karmienia non stop, noszenia, rozpieszczania efekty były następujące.
          - 1kg przyrostu masy
          - Odbudowane poczucie bezpieczeństw: wie, że przyjdę na każde jej zawołanie,
          więc bez obawy zaczęła się sama bawić - nie ma dziecka!
          - jak jestem w domu, to nie patrzę co ile karmię, ale na pewno nie jest to co
          chwile. Ona już się nie boi, że jej cyca nie dam, więc przestała się tak często
          domagać (dzieci domagają się częściej, bo boją się, że nie dostaną)
          - po urlopie chorobowym wróciłam do pracy i nadal jest na cycu bez
          modyfikowanego. Jemy po powrocie pod dostatkiem.
          To była trochę taka spowiedź, ale może takie uwewnętrznienie się w czyś ważnym
          pomoże.

          Chcemy mieć spokój dostosujmy się do dziecka. Oddanie się bez reszty owocuje.

          Wszelkie pójście na skróty (smoczek, rzadsze karmienia, przespane noce itp.) to
          błędne koło. Dzisiaj to wiem i tak jak mruwa nie zamierzam przy następnych
          dzieciach popełniać tych samych błędów. Dzisiaj też wiem, że częstsze karmienia
          dały by ulgę podczas ataków kolki. A dziecko częściej przystawiane mniej
          łapczywie je, mniej powietrza połyka i zmniejszają się ataki kolki.
          eh.. gdyby się tak dało cofnąć czas.
          Powodzenia!
          • anula.1980 Re: karmienie co godzinę 04.02.09, 12:49
            Okri2 twój post napawa optymizmem, że jednak są jakieś sposoby.
            Przed chwilą miałam kolejny atak przy karmieniu.I dlatego jak sobie
            pomyślę, że mam to przeżywać co godzinę to mnie ciarki
            przechodzą.Ale może to jest jakieś rozwiązanie. Mały jadł jakieś 5
            min dość mocno ssał potem się zakrztusił i wypluł. I już przy
            kolejnym przystawieniu zaczął się cyrk.Jak tylko mleko mu poleciało
            do brzuszka wrzask. Może on nie głodny już jest???Sama nie wiem.
            Ale później po odstawieniu nagle tak się rozwrzeszczał, że to chyba
            jednak kolka była bo spazm nie do zniesienia. Na szczęście pojawił
            się mąż bo ja nie mogłam go uspokoić. Nosiłam na rączkach, tuliłam
            nic. Zasnął u męża na ramieniu.
            To wszystko jest naprawdę ciężkie.Chcę dla dziecka jak najlepiej a
            nie potrafię mu pomóc.Zrobic tak żeby był zadowolony. To przybija :-(
            • mruwa9 Re: karmienie co godzinę 04.02.09, 13:02
              alez robisz wszystko najlepiej, jak mozesz. Po prostu pewnych rzeczy
              nie przeskoczysz i pozostaje przyjecie ich takimi, jakie sa.
              Najwazniejsze, ze nie zostawiasz dziecka samego sobie z jego
              cierpieniem, do wyplakania, choc chec sprzedania go na Allegro bywa
              zupelnie zrozumiala ;-)
              Uczycie sie wzajemnie siebie, nikt tak dobrze nie zna Twojego
              dziecka, jak Wy, rodzice. Pozostaje, metoda prob i bledow, szukanie
              roozwiazania, ktore pomoze w konkretnej sytuacji. Czasem pomoze
              uspienie dziecka na ramieniu tatusia, czasem pomoze piers, czasem-
              polozenie sie z dzieckiem w lozku i proba uspienia przy piersi na
              lezaco. Na pocieszenie napisze, ze to naprawde minie. Rokowanie
              bardzo dobre, 100% wyzdrowien. Po prostu sprobuj przetrzymac i
              wykorzystuj chwile, gdy w domu jest ktos , kto moze Cie odciazyc
              (maz, babcia), kto jest chetny do noszenia i uspienia dziecka na
              rekach, gdy juz piers nie pomaga, abys mogla chociazby wziac
              relaksujaca kapiel i odciac sie od tego calego kolowrotu.
              Odzywaj sie, jak sie czujesz i co slychac, cale forum wysyla Ci
              dobre fluidy i zyczenia duzo sil.
              • shpilca Re: karmienie co godzinę 04.02.09, 17:16
                U mnie bunty przy cycu zaczęły się kilka dni temu. Mała pociągnie kilka razy i
                pręży się i zaczyna płakać. Kończy 4 miesiące, do tej pory jadła pięknie i
                długo, ciagnęła cyca średnio 20 min razy dwa podczas jednego karmienia. Teraz
                karmienie jest takie chaotyczne, ze nie mam pewności czy mała najadła się tak
                jak trzeba. Daję jej cyca, ona ssie kilkanaście sekund, pręży się, mruczy
                gniewnie, nie pomaga nawet gniecenie piersi, żeby lepiej leciało, ani zmiana
                pozycji
                (wcześniej kładłam ją na łóżku na plecach, a ja z cyckiem nad nią i wszyscy
                zadowoleni, oprócz moich pleców!). Zaczyna się płacz, ja ją biorę na ramię, żeby
                się uspokoiła, przy okazji się odbije i potężnie uleje, jakby wymiotowała. Jak
                się uspokaja, to znowu do cycka i od nowa. Mam nadzieję, że to jakiś skok
                rozwojowy albo bunt dotyczący założenia pieluchy ortopedycznej.
                • anula.1980 Re: karmienie co godzinę 04.02.09, 22:30
                  Mruwa dzięki za słowa pełne optymizmu.
                  Hmmmmmmm wieczorne karmienie już za mną.Mały śpi (zobaczymy jak
                  długo).Poszarpaliśmy się co nie co ale wydaje mi się, że i tak sporo
                  zjadł jak na taką szarpaninę.
                  Dałam na wszelki wypadek Esputikon i tak sie zastanawiam czy te
                  kropelki nie mają działania usypiającego???
                  Shpilca witaj w klubie. Może i u Nas to jest jakis skok rozwojowy.
                  Chociaż ja tam w te skoki nie wierzę za bardzo...
                  • ani-a9 Re: karmienie co godzinę 05.02.09, 08:33
                    Aniu a ja w skoki wierzę..;) mi to się wydaje ze to moze być skok 8 tyg..
                    zobaczysz jak dalej Krzys się będzie zachowywał za parę dni.

                    U nas Kuba też się szarpie czasem (gł. wieczorami, najpierw poje z 10-15 minut a
                    potem się szarpie podobnie jak u Ciebie az purpura na buzi wyskakuje), nam
                    pomaga trochę kołysanie podczas karmienia poduszki na której lezy. Uspokaja go
                    to trochę na pewno, choć czasem za chwilę znów się potrafi szarpac.
                    Widzę tu jednak więcej róznych rad-trzeba je wypróbować.

                    Aha,u nas zauważyłam ze Kuba zaczyna być bardzo ciekawy świata dookoła-zapatrzy
                    sie na coś, wypuści piers z buzi a potem zaczyna sie szarpanie..

                    Aniu grunt ze dobrze przybiera, moze on się po prostu nadaja w te 5-7 minut.
                    Szybki chłopak;)

                    Trzymam kciuki za Was bardzo mocno! oby się to ułożyło wszystko z tym karmieniem
                    i żebyś Ty była spokojna i Mały zadowolony i najedzony.. pozdrawiam Cię gorąco
    • natige Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 08:39
      nie czytałam wszystkich wcześniejszych wątków!więc mogę coś powtórzyć!
      ja z moim synkiem miałam podobna sytuacje..strasznie wił się i płakał przy piersi...
      długo nie mogliśmy zrozumieć co się dzieje ...2 wizyty u lekarze, który też nic nie poradził...
      na szczęście jest internet i przeczytaliśmy , że takie zachowanie przy karmieniu może być objawem zapalenia ucha!!! poszliśmy do innego pediatry....i okazało , się że to właśnie ucho!!!antybiotyk (niestety przez tydzień) ale już po 1 dawce było widać poprawę!
      pozdrawiam
      • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 10:57
        Nie wiem czy dobrze zrobiłam ale po porannym karmieniu dałam mu moje
        mleko z butelki. Przy piersi po 5 minutach zaczeło się szarpanie,
        najpierw bez płaczu potem z płaczem. Otwierał buzię, chciał a nie
        mógł. Przystawiał się a jak tylko pociągnął 2 łyki to odrzut.
        Odbiłam go, polulałam a on zaraz ręka do buzi. I nie wytrzymałam
        nerwowo. Dalam mu butelkę. Najpierw nie chciał ale w końcu zjadł 30
        ml choć nie w jakieś euforii. Trochę się też szarpał. Ale efekt jest
        taki, że zasnął. I śpi już prawie 2 godziny. A wczoraj nie chciał
        wogóle spać.
        • mad_die Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 11:25
          Nie zrobiłaś dobrze.
          Butelka wszystko pogorszy, dzieci sa mądre i jak skojarzą, że po szarpaninie przy piersi mama i tak się podda i poda butelkę, to uwierz - koniec z piersią.
          Musisz sobie odpowiedzieć na jedno, jedyne pytanie: czy chcesz z całą pewnością i przekonaniem karmić piersią i tylko piersią?
        • mruwa9 Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 12:39
          tak naprawde zrobilas krok wstecz :-( Rozumiem desperacje, ale czemu
          butla?????? Tyle piszemy o alternatywnych formach dokarmiania dla
          zdesperowanych, jesli juz tak bardzo wielka masz potrzebe
          dokarmienia.. :-((
          • malgoskarafal Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 14:46
            To i ja się wypowiem na ten temat.
            Mój Rafałek wije się przy piersi o jakiś 3 tygodni ma 10tygodni. Nie wiem czemu
            tak się dzieje ssie 5 do 10 min jedną pierś czasem dwie przeważnie wieczorem
            przed pójściem spać. Myślałam że się nie najada ale teraz wiem na 100% że je
            tyle ile mu potrzeba w 9tyg. ważył 5.5kg teraz tydzień później waży 5.770g 220g
            przez tydzień to wg mnie bardzo dobry wynik. A szarpanie chyba mogę znieść
            gorzej z zagryzaniem "zębów" ale synek rozumie że boli bo jak powiem lekko
            podniesionym głosem to przestaje. Ale to się dzieje zawsze jak mu wsadzam pierś
            na siłę. Życzę powodzenia i wytrwałości w karmieniu piersią.
            • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 17:09
              Tak chcę karmić piersią.
              Podając rano butelkę chciałam sprawdzić czy też będzie się tak
              szarpał jak przy piersi. Myślę, że jednorazowe podanie butelki nie
              zaszkodzi...

              Przed chwila pojawiły się nowe okoliczności szarpactwa moejgo synka.
              To znaczy karmiłam go z prawej piersi. I oczywiście pojadł 5 minut.
              Ssał mocno. Przełykał cały czas. Po czym zaczęło się szarpanie.
              Wzięliśmy go do odbicia ale nie odbiło mu się. Więc znów
              przystawiłam do tej samej piersi bo w piersi jeszcze było mleko. Jak
              nacisnełam to sikało. Ale nie udało się. Szarpał się, wykręcał,
              odchylał głowę. I płakał mocno.
              Pomyślałam, że może nie głodny już ale spróbowałam dać mu lewą
              pierś. I co? Jadł. Może niedługo ale spokojnie i zasnął. Co to może
              być ...:-(
              • mad_die Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 18:04
                Może chciało mu się pić? I chciał się napić z jednej i z drugiej piersi?

                Ja powtórzę raz jeszcze - nie patrz na zachowanie dziecka przy piersi. Tzn jasne, obserwuj, ale nie bierz wszystkiego do siebie. Dzieci na prawde różnie jedzą i różnie się zachowują przy piersi. I jeśli na wadze widać, że rośnie, to nie masz się czym przejmować i nie szukaj przysłowiowej dziury w całym ;)
                • ada1 Re: Szarpanie przy piersi!!! 05.02.09, 21:04
                  U mnie też tak jest często. Mała ssie jedną pierś ok. 10 min. do
                  końca jej nie opróżnia, zaczyna się prężyć i wyginać. Wtedy biorę ją
                  do odbicia i za chwileczkę przystawiam do drugiej piersi. Z drugiej
                  ssie długo już bez rzucania się i na koniec słodko zasypia. Nie wiem
                  do czego to zależy ale często właśnie tak się maleństywo zachowuje.
                  Pozwalam jej na to, najważniejsze że się najada.

                  Być może - tak jak pisały dziewczyny - twój synek chciał się napić.
                  Nie wiem jaką temperaturę masz w domu, lecz jeśli w mieszkaniu jest
                  zbyt gorąco dziecko często może mieć właśnie takie zachcianki.

                  Wracając co częstego karmienia. Ja na początku (zaraz po powrocie ze
                  szpitala) przerabiałam "łatwy plan" z karmieniem co 2,5-3 godziny.
                  Efekt był taki, że mała była wiecznie głodna, spragniona maminego
                  ciepełka i niemal ciągle płakała. Dodatkowo podczas wizyty u
                  pediatry okazało się, że nie przybiera na wadze. Bardzo szybko mnie
                  to otrzeźwiło. Przestałam bawić się w jakiekolwiek plany. Teraz
                  jestem na każde zawołanie maleństwa. Karmię nawet co godzinę.
                  Córeczka jest pogodnym dzieckiem, a przyrosty ma piękne - 200 g
                  tygodniowo.
                  Pozdrawiam i trzymam kciuki żeby wasze shizy przy karmieniu się
                  skończyły.
                  • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 06.02.09, 11:59
                    Aniu nocki mamy własciwie spoko. Mały śpi dosyć a w nocy na śpiąco
                    je o wiele lepiej. Nie szarpie się tak ...

                    Przed chwila kolejne karmienie brrrrrrrr Uwierzcie mi to straszny
                    widok dla matki patrzeć jak dziecko po jedzeniu jest niezadowolone.
                    Co n wyprawia. Dramat. Wyje po prostu. Zjadł tradycyjnie 6 min a
                    potem się zaczęło. Może rzeczywiście już nie głodny ale czemu
                    płacze. Powinien być spokojny chyba????
    • ani-a9 Re: Szarpanie przy piersi!!! 06.02.09, 06:13
      Aniu jak tam karmienie? Jak minęła nocka? Krzyś nadal tak sie szarpie?
      mam nadzieję ze Wam się to ułoży. Życzę Wam dużo spokoju i sił.
    • joannazor Re: Szarpanie przy piersi!!! 06.02.09, 13:03
      Witam,
      moja coreczka ma 15tygodni i od tygodnia mam podobne problemy
      possie 2-3 min (tylko!!!) i sie szarpie, niestety czasami nawet jak
      tylko widzi, ze ja chce przystawic do piersi, to juz zaczyna plakac,
      wyginac sie i krzyczec, mimo ze na pewno jest glodna, bo nie jadla
      od 3-4godzin! od drugiego miesiaca dokarmiam ja wieczorem butelka -
      tak zalecil nam pediatra - coreczka miala kolki (to mialo ja
      uspokoic) i kiepsko przybierala na wadze; wydaje mi sie, ze mam malo
      pokarmu - juz od dawna nie czulam napelnionych mlekiem piersi, a
      laktatorem sciagne tylko 70ml z jednej piersi; niestety boje sie, ze
      mala jest glodna i po takim krzyku zaczelam robic jej butelke -
      wtedy je bez problemu...jestem wykonczona i popadam w depresje...
      • okri2 joannazor 06.02.09, 13:55
        przeczytaj proszę wszystkie powyższe posty. Pisałyśmy o zachowaniach
        po-butelkowych. Jednym z nich jest szarpanie się przy piersi. Dziecko nie chce
        się męczyć przy piersi i wymusza podanie butli z której ładnie leci mleczko
        (używa przy butli 4 mięśnie, a przy piersi 14..).
        Mleczka w piersiach masz o tyle mniej o ile więcej podajesz z butelki.
        Laktator nie jest miernikiem ilości mleka w piersiach - wpisz takie hasło w
        wyszukiwarkę i zobaczysz ile postów wyskoczy..
        Piersi nie powinny być nabrzmiałe, a właśnie takie "puste" - to oznaka
        unormowanej laktacji. Najwięcej mleczka produkuje się podczas ssania.
        No cóż.. znowu mamy do czynienia z lekarzem, który o karmieniu piersią powinien
        się poduczyć..
        Pozdrawiam!!
        • annak.72 Re: joannazor 06.02.09, 16:13
          Ja mam prawie tak samo z moim małym( prawie 3 mies)- z tym
          wyjątkiem,że jak zacznie jeść,to je długo i wiem,że nie jest głodny.

          U nas problemem jest to,że kiedy widzę,że zaczyna być głodny np. po
          1 godz.2 a nawet 3 g. i kwęka, marudzi - i chcę przystawić - to
          wtedy zaczyna się wrzask, przechodzi w histerię.Trwa to 10 min,
          czasem nawet pół godz. Po czym zmęczony zasypia- bez kołysania i
          noszenia na rękach- po prostu kładę mu na oczy pieluszkę - i odpływa
          na pół godz lub 1 godz. Kiedy obudzi się- nawet z płaczem - to bez
          problemu zaczyna jeść. Więc też nie wiem o co chodzi- nie jest
          głodny? Nudzi się?Czy to takie chimery i muchy w nosie? I chyba
          zaczyna się to pojawiać ostatnio po 2 razy w ciągu dnia.

          Aha- mleko z butelki mu nie smakuje,smoczek bardzo żadko używany-
          wypluwa- tak więc jego zachowanie jest tym bardziej dziwne...
        • joannazor Re: joannazor 06.02.09, 17:28
          dziekuje za odpowiedz
          mialam wielki opory z rozpoczeciem karmienia butelka, ale lekarka (z
          dlugim stazem pracy!) zapewniala mnie, ze to nie bedzie mialo
          najmniejszego wplywu na karmienie piersia! teraz zupelnie nie wiem
          jak z tego wybrnac. przez 3 miesiace corka przerazliwie plakala z
          powodu kolek i ja juz nie mam sily sluchac jej kolejnych
          przerazliwych placzow! bo tak wlasnie placze jak nie dostanie
          butelki...
      • anula.1980 Walczę dalej! 06.02.09, 17:42
        Kolejny dzień "walki" z karmieniem.
        Wydaje mi się, że może jest ciut lepiej. Ale wole nie zapeszać.
        Dalej mały po jedzeniu 5 min odrzuca brodawkę a raczej głowę z
        brodawką ciągnąc ją za sobą.
        Staram się wtedy odczekać, odbić. Czasem podać drugą pierś. I czasem
        zje z drugiej a czasem wyprawia to samo.
        Śpi w ciągu dnia więc chyba nie jest głodny. Sama już nie wiem.
        Ale pojawił się problem z kupą. Do tej pory robił po prawie każdym
        karmieniu a teraz cisza. Przdwczoraj nie robił przez 24 h. Dziś to
        samo. Ostatnia kupa wczoraj o 18.00. Martwi mnie to.
        Czy te kropelki Esputicon mogą coś takiego powodować? A może
        herbatka z kopru. którą ja piję profilaktycznie. A może fakt, że ja
        sama mam problem z chodzeniem do kibelka...
        • sloniaa Re: Walczę dalej! 07.02.09, 12:44
          ja też od kilku dni walczę. Synek w środę skończy 2 miesiące. jest
          duży. ale od kilku dni jak przystawiam go do piersi, to chwilę
          possie (max 2-3 min) a potem usypia (memłając od czasu do czasu, ale
          bez połykania). dziis rano zjadł ładnie, ale znów po godzinie
          upomniał się o cyca i cyrk się zaczął od nowa. Poza tym ani wczoraj,
          ani w nocy nie robił kupki (wcześniej była po każdym karmieniu), a
          pieluchy były lżejsze niż zazwyczaj. Co robić? Przeczekać? Umówić
          się z doradcą laktacyjnym? Iść do lekarza?
          • joannazor Re: Walczę dalej! 07.02.09, 12:59
            co do kupki, to nie ma sie o co martwic, bo dziecko karmione piersia
            moze robic kupki nawet co kilka dni; jezeli bedzie problem ze
            zrobieniem kupki - bedzie twarda itp, to mozna podac probityk - u
            mojego dziecka jak najbardziej sie sprawdzil - bylo podobnie,
            poczatkowo kupka po kazdym karmieniu, potem sie wydluzal czas az do
            5 dni! teraz kupka jest co 2-3dni
            • anula.1980 Re: Walczę dalej! 09.02.09, 12:25
              :-( Zalamałam się.
              Byłam dziś zważyć małego.Przez tydzień przybrał 50 g:-( Czyli nic :-(
              Ja to czułam bo widzę, że mało zjada przez to szarpanie i
              denerwowanie się.
              Co ja ma robić ???:-(
              • mad_die Re: Walczę dalej! 09.02.09, 14:42
                A wczesniej ile przybral?
                Karmisz z 2 piersi lub wiecej na jedno karmienie czy jak sie synek denerwuje to mu odpuszczasz?
                • anula.1980 Re: Walczę dalej! 09.02.09, 15:35
                  Przedtem przytył w 4 tygodnie prawie 1100.
                  Przed chwilą go karmiłam. Pojadł troszkę i zaczął się denerwować.
                  Płakał. Przystawiłam go znowu zasnął coś tam pociągnął.Ale jak się
                  przebudził to płacz znowu i szarpanie. Więc przystawiłam do drugiej
                  piersi i zjadł coś tam. I jak przestał to wydawał się spokojny,
                  śmiał się. Ale zaraz po chwili ręka do buzi. Nie płakał. Zaczął
                  płakać po 30 min od skończonego karmienia, które z przerwami trwało
                  ponad godzinę.Mam go teraz znowu karmić???
                  • malgoskarafal Re: Walczę dalej! 09.02.09, 16:05
                    Walcz. Mój mały też się szarpie ale w tydzień przybrał220g. A czytałam że dzieci
                    szarpią sie przy piersi też jak maja pleśniawki moze sprawdz czy pod tym kontem
                    jest wszystko wporzadku
                    • okri2 Re: Walczę dalej! 09.02.09, 17:01
                      1. Myślę, że lepiej by było proponować przez godzinkę lub nawet dwie tylko jedną
                      pierś. Zmieniaj jedynie pozycję karmienia (na leżąco, spod pachy, klasycznie lub
                      pod górkę) tak by dzieciątko "dokopało" się do tłustszego mleczka. Po to też, by
                      w te 2 godzinki druga pierś zmagazynowała więcej mleczka.
                      2. Napisałaś, że podajesz esputikon. Czy jak dajesz kropelkę przed karmieniem,
                      to wtedy je spokojniej?
                      3. Jeśli nie widzisz zmian po koprze, to go nie podawaj. Czasem pogarsza stan kolek.
                      4. Czy zaprzestałaś już podawać butelkę i smoczkopodobne psuje ssania?
                      5. Co ile karmisz w nocy?
                      6. Pleśniawki też sprawdź (biały nalot na języku, tylko sprawdź przed jedzeniem,
                      bo po to białe mleczko będzie na języku :)
                      7. Koniecznie powinno się też wykluczyć infekcję (z zapaleniem ucha włącznie).
                      Odpowiedz proszę na moje pytania i walcz dzielna kobieto! Dzieciątko Ci się
                      odwdzięczy troszkę później. Cudne jest karmienie.

                      P.S. Tak się zawsze cieszyłam, że po szczepieniu mogłam podać pierś na
                      uspokojenie, a inne dzieciaczki tak płakusiały ze smoczkiem w buzi :(
                      P.S.2 system sns jest tańszy niż sztuczne mleka, więc może tak warto zacząć
                      dokarmiać, jeśli przyrosty są małe?
                      • malgoskarafal Re: Walczę dalej! 09.02.09, 17:10
                        Okri2, ja po zaszczxepieniu mojego synka nie musialam dawać ani cycusi ani smoka
                        bo lekarz to tak szybko zrobił ze mały nie wiedział co sie dzieje. Jak do niego
                        dtarło to juz byl ubrany, i zaraz zasnał. Dzielny mój mały mężczyzna
                      • mad_die Re: Walczę dalej! 09.02.09, 17:21
                        > 1. Myślę, że lepiej by było proponować przez godzinkę lub nawet dwie tylko jedn
                        > ą
                        > pierś. Zmieniaj jedynie pozycję karmienia (na leżąco, spod pachy, klasycznie lu
                        > b
                        > pod górkę) tak by dzieciątko "dokopało" się do tłustszego mleczka. Po to też, b
                        > y
                        > w te 2 godzinki druga pierś zmagazynowała więcej mleczka.

                        Nie, nie nie - tak nie można. Pierś poprzez ssanie dostaje znak, że ma mleko produkować, a jak ssania nie ma, to jak ma produkować, tyle, ile dziecko chce?
                        Przy jednej piersi trzymaj do 30 minut, a potem drugą podaj. Po jakimś czasie zauważysz, że jak dziecko je z jednej piersi, to mleko w drugiej już napływa (a czasami wypływa i tryska ;)):) Warunek - nie przetrzymuj za długo przy jednej piersi, piersi muszą być w miarę jednakowo stymulowane, i w miarę często.
                        Jeśli dziecię po 5 minutach się denerwuje, zmień pozycję, uspokój siebie i dziecko, po czym podaj tę samą pierś. 30 minut i zmiana, na drugą. I tak do skutku, aż dziecię padnie przy piersi ;)
                      • anula.1980 Diagnoza pediatry! 10.02.09, 09:00
                        Zacznę od tego co powiedziała pediatra. Po zapoznaniu się ze sprawą
                        stwierdziła że przyczyną takiego zachowania prawdopodobnie są
                        dolegliwości jelitowe. Po prostu małego pobolewa brzuszek dlatego
                        pręży się, napina, płacze. Chce zjeść ale jak mu leci mleczko to
                        znów zaczyna go boleć brzuszek i tak w kółko. Zaleciła Infacol i
                        Lactoral dla dzieci.

                        Odpowiadając na pytania:
                        Kropelki Esputicon przed karmieniem dawałam. Czy jadł spokojnie???
                        Może troszkę ale jakoś spektakularnej róznicy nie zauważyłam.
                        Buelkę podałam tylko raz dla sprawdzenia, nie podaję jej. Smoczka
                        nie używaliśmy od 3 dni.
                        W nocy karmię 2 razy: koło 2-3 i koło 6
                        Pleśniawki sprawdziłami buzia czysta.
                        Infekcja ucha wykluczona. Był na badaniu słuchu w piatek.

                        CO się stało że tak mało przybrał???Ja czuję, że on po prostu mało
                        śscie. Albo sie szarpie. Albo zasypia. Metody na rozbudzenie u niego
                        nie skutkują.
                        W ciągu dnia staram się go teraz przystawiać częściej co nie jest
                        łatwe bo wróciłam do pracy.
                  • mad_die Re: Walczę dalej! 09.02.09, 17:14
                    W takim razie zastanów się, co zmieniło się w tym tygodniu że przybrał tylko 50g, skoro wcześniej przybrał duuuuuuuużo ponad przeciętną.

                    Ja takiemu maluchowi podawałam pierś na każde kwilenie, co zje to zje, ale przy piersi się uspokoi.
                    I zawsze karmiłam z 2 piersi na jedno karmienie, a następne karmienie (nawet jeśli wypadało 30minut po poprzednim) zaczynałam od piersi, która była ostatnia, czyli:
                    - prawa pierś, lewa pierś
                    potem:
                    - lewa pierś, prawa pierś
                    Czasami oczywiście po -dajmy na to- godzinnym karmieniu córka była jeszcze nienasycona, to podawałam kolejną pierś i jak się najadła, to wtedy następne karmienie zaczynałam własnie od tej "ostatniej" piersi.

                    JA kierowałam się dzieckiem w karmieniu - czyli jeśli po karmieniu była spokojna, to koniec karmienia. Jeśli - nawet 15 minut po skończonym karmieniu - domagała się piersi, to ją miała.

                    Takie maratonowe karmienia się niedługo skończą, tylko musisz zaufać dziecku i patrzeć, jakie sygnały Ci wysyła.

                    Dla pewności może skonsultuj jeszcze technikę ssania i sprawdź, czy nie ma pleśniawek.
                    • ani-a9 Re: Walczę dalej! 10.02.09, 10:24
                      Aniu przykro mi, że Krzyś kiepsko przybral i tak się męczycie.. :(
                      A może warto zrobić jeszcze badanie moczu małemu-u nas przy problemach z
                      przybieraniem na wadze to było pierwsze badanie które zrobilismy a potem
                      morfologię..
                      Aniu mam nadzieję ze ułozy się Wam to karmienie-przystawiaj Krzysia jak
                      najczęściej do piersi, u nas ze 2 tyg Kuba wisiał prawie non stop a teraz już
                      jest dużo lepiej-przybiera systematycznie ok 200-250g na tydzień, przerwy między
                      karmieniami się ciut wydłużyły, je tez coraz krócej. Przemęcz się parę dni..
                      trzymam za Was mocno kciuki!!!
      • arienka0 Re: Szarpanie przy piersi!!! 21.02.09, 20:32
        Mój synek ma dopiero 2,5 tygodnia. Szarpie się, gdy tylko zapełni trochę
        brzuszek. Na kolki za wcześnie, bo ponoć zaczynają się od 8 tygodnia. A on z
        brzuszkiem coś od samego urodzenia jęczał. Potem było normalnie. Po tygodniu
        się zaczęło szarpanie i płacz po prawie każdym posiłku. Odbijam go, czasem nawet
        beknie kilka razy i dalej beczy i mu się ulewa po każdym absolutnie posiłku.
        Powinien przesypiać 16 godzin, a ja nie wiem, czy on chociaż 10 godzin na dobę
        śpi. Ja już wychodzę do drugiego pokoju spać. Pokrzyczy i po 5 minutach jest
        spokój.Jak zaczyna się szarpać, zabieram mu cyca, a on zaraz krzyczy i cmoka, że
        chce jeść. No to znów go dostawiam, a on znów je tak, jakby chciał, a nie mógł,
        połowę wypluwając.
        • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 06.03.09, 08:21
          Sytuacja wygląda następująco. Mały ma teraz inny sposób na moje
          cycki. Nawet się tak bardzo nie szarpie po prostu po paru łykach nie
          chce jeść, wrzask i koniec. I już wiem dlaczego. To nie kolka ani
          ból po prostu za szybki wypływ mleka zwłaszcza z prawej piersi. Ale
          i z lewej się zdarza. Nie wiem co robić. Odciągam przed karmieniem
          troche pokarmu ale on i tak sika jak szalony, nie trzeba nawet
          naciskać. Dodam, że pozycja pod górkę nie zdaje egzaminu.
          Nie powiem, że jest mi łatwo bo odkąd pamiętam karmienie było
          problemem. Może powinnam zrezygnoważ z karmienia piersią. Bo ja
          widze po dziecku, że ono się męczy. DO tego doszły nieprzespane noce
          a sypiał do tej pory rewelacyjnie ...:-(
          • mad_die Re: Szarpanie przy piersi!!! 06.03.09, 11:44
            Nieprzespane noce to kwestia wieku - dzieci na butelce też mogą się w nocy budzić na jedzenie.

            A takie zachowanie jest przy każdym, każdym karmieniu? Czy tylko sporadycznie?
            • anula.1980 Re: Szarpanie przy piersi!!! 06.03.09, 14:25
              Prawie przy każdym karmieniu zwłaszcza z prawej piersi... Raczej
              jest to norma.
    • anula.1980 Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 09:56
      Uwirzcie mi jestem totalnie zmęczona fizycznie i psychicznie.
      Własnie go karmiłam.Karmienie teraz trwa nawet ponad godzinę.I gdyby
      jeszcze kończyło się zadowoleniem dziecka to byłoby OK ale mały jest
      tak znerwicowany tym karmieniem, że ja już nie wiem co mam robić.
      Sscie spokojnie z 5 minut i gdy tylko w brzuszku już mu się troszkę
      zapełni zaczyna się masakra. Aż czasem boję się, że podczas takiego
      ataku coś mu sie stanie.Nie wiem co mam robić. Po takiej godzinnej
      albo i dłuzszej szarpaninie oczywiście w między czasie go odbijam,
      lulam, uspokajam już nie chce wogóle wziąż cycka do buzi tylko
      płacze w niebogłosy.
      Czy nie można temu jakoś zaradzić?Kropelki na kolki nie pomagają,
      częstsze karmienie też nie...Nie mam już sił...
      • mama_frania Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 10:08
        Nie pamiętam już całego wątku ale może to ząbki? Mojej córce czasami na to
        szarpanie pomagało posmarowanie dziąseł żelem i natychmiastowe przystawienie-
        jadla wtedy zdecydowanie spokojniej.
        Jeśli temat zębów już był wykluczony to przepraszam, że z nim wracam, ale
        nasunęło mi się to po ostatnich karmieniach mojej corki, która znowu zaczyna
        się szarpać, ale smarowanie dziąseł tuż przed karmieniem bardzo pomaga.
      • mruwa9 Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 12:24
        Ja mysle , ze wpadliscie w bledne kolo. Dziecko ie szarpie, Ty sie z
        nim szarpeisz, przede wszystkim psychiznie, jestes pelna niepokoju,
        nerwowosci i chyba jednak negatywnych odczuc wobec karmienia. I te
        emocje podswiadomie przekazujesz dziecku. Ktos z Was dwojga (moze
        trojga- wsparci meza mile widziane) musi byc tym madrzejszym, ktor
        postanowi przerwac to blene kolo. Ale na dziecko w tym momencie nie
        ma chyba co liczyc... Pisalas powyzej, ze smoczek jest w uzyciu,
        wiec ja bym jednak zaczela od jego radykalnej likwidacji. I smoczek
        tez moze byc inny szarpaniu i slabym przyrostom wagi. Po drugie, to,
        co mze najtrudniejsze, to zebys sprobowala sie wyluzowac, w ramach
        walki ze zlymi emocjami. Przyjmij dziecko takie, jakim jest, sprobuj
        karmic na lezaco, latwiej sie rozluznic, a przy okazji mozesz
        ogladac tv czy czytac, drzemac. Czyli - tylko spokoj moze Was
        uratowac :-) IO korzystaj z obcnosci meza, niech sie zajmie
        dzieckiem ponosi, uspi na swojej klacie, zeby mogla wyjsc na spacer
        czy chocby wziac dluga, relaksujaca kapiel. Zeby mogla zregenerowac
        sily i poszarpane nerwy. I naprawde sprobuj polozyc sie z dzieckiem
        w lozku, niech sie na lezaco, przykryjcie sie wspolnym kocykiem,
        mozesz malego uglaskac, niech sobie spi przy piersi.I sie do woli.
        A takie zachowanie wczesniej czy pozniej sie skonczy, a patrzac na
        wiek dziecka, to raczej wczesniej, niz pozniej, o ile wytrwasz.
        Jeszcze chwila.
        • anula.1980 Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 14:38
          Zęby chyba nie możliwe w tym wieku...

          Mruwa ja wiem ... jestem wykończona psychicznie i znerwicowana.
          Staram się jak mogę rozluźnić ale martwię się bardzo. Już nawet
          ubzdurałam sobie, że to jest jakaś choroba a nie kolka.
          Na leżąco też karmię. Czasem jest lepiej a czasem efekt taki sam.
          Przerabiam wszystkie pozycje. Przerabiam suszarkę. Wszystko.
          Czy na kolkę może mieć wpływ jedzenie nabiału? Czy gdyby coś było
          nie tak miałby wysypkę? Bo nie ma jej i tak się zastanawiam. Póki co
          odstawiłam herbatę.
          • mama_frania Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 14:42
            anula.1980 napisała:

            > Zęby chyba nie możliwe w tym wieku...
            >
            Oj możliwe, niektóre dzieci cierpią na długo przed pokazaniem się ząbków. ą
            takie co mają pierwszego zęba w 3 m-cu życia także wszytko jet możliwe. Moja
            córka jak miał 3 m-ce to tez potrafila zaleć i posmarowanie dziąseł ją
            uspokajało. Może spróbuj, nie zawadzi.
            Alergia prędzej objawiałaby się problemami ze skórą i kupkami ze śluzem.
            Próbowała zmieniać piersi w czasie karmienia? Jak zaczyna wrzeszczeć, to
            podnieć, uspokoić i podać drugą pierś?
            • anula.1980 Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 14:45
              Czasem ma śluz w kupce???Ale żadnych skórnych problemów?To może być
              alergia?
              Dużo się ślini ale to chyba akurat normalne???
              • mama_frania Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 14:58
                Z mojej się leje ślina litrami od 2 m-ca (jak miała 4.5 m-ca wyszły jej dolne
                jedynki). Ślinienie jest normalne w tym wieku i niekoniecznie jest oznaką zębów.
                Sporadyczny śluz w kupce to raczej reakcja na coś co zjadłaś.
                Spróbuj jeszcze z tym żelem na ząbki- może coś pomoże (ja swojej córci smaruję
                tuz przed karmieniem, albo w chwili jak się szarpie i oderwie od piersi i po
                posmarowaniu zaraz przystawiam.
                I tez to co dziewczyny pisały- spróbuj być spokojna, dzieci wyczuwają nasze
                nastroje doskonale, więc spróbuj podejść do kolejnego karmienia spokojnie, nie
                stresując się że znowu będzie szarpanina. (wiem, ze to łatwo powiedzieć, sama
                czasem się stresuję zachowaniem moich dzieci).
          • mruwa9 Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 16:31
            wiesz, co mnie pomoglo?zaprzestanie doszukiwania sie chorobowego i
            patologicznego podloza zachowania dziecka (kolki, brzuszki,
            choroby). Pisalam o tym wyzej. Przyjecie, ze ten typ i ten wiek tak
            ma i ze to zawsze mija. Doraznie- proba znalezienia tego, co akurat
            pomoze: piers, noszenie, kolysanie, i czekanie na lepsze czasy. I
            naprawde, uwierz, to minie. Proponuj maluszkowi piers, na lezaco, na
            siedzaco, na stojaco, albo kolysanie w wozku, albo nosidlo (chusty
            nie mialam, ale w Twoim przypadku moglaby pomoc? Dziecko w chuscie
            przy piersi?). I cierpliwe, spokojne, czekanie na lepsze czasy, bez
            doszukiwania sie drugiego dna w zachowaniu niemowlecia.
            • ada1 Re: Czy to się nigdy nie skończy?!!! 13.02.09, 21:37
              Anula, mogę ci jeszcze doradzić 2 rzeczy. Pozycja do karmienia.
              Spróbuj karmić małego tak, żeby główka była trochę wyżej (pod kątem)
              niż reszta ciała. Być może on ma problem z połykaniem mleczka na
              leżąco, tak się dzieje nawet przy maleńskich dolegliwościach
              refluksowych.
              Druga sprawa. Moja córeczka nie ma skazy białkowej ani żadnej
              alergii ale wiem, że kiedy nabiał pojawia się w moim jadłospisie ona
              ma dużo większe problemy z trawieniem. Dlatego nie jem mleka i jego
              pochodnych. Wystarczą kanapki z masłem żeby mała męczyła się całą
              dobę lub dwie. Być może twoje maleństwo też ma podobną nietolerancję
              pokarmową.
              Tyle mi przyszło do głowy. U nas jest dużo lepiej. Szarpanie od
              czasu do czasu pojawia się ale w porównaniu z tym co było kiedyś to
              bajka :)))
    • anula.1980 Mały przybrał:-) 16.02.09, 11:53
      Dziś go zważyłam.Uffff odetchnęłam z ulgą. Mały przybrał ponad 200 g
      w tydzień więc całkiem OK. Nie wiem czemu w zeszłym tygodniu tak
      mało ważył...Dziś ma 2 miesiące i waży 5670.
      Problem nadal jest. Czasem bardziej się szarpie czasem tylko troszkę.
      Karmię bardzo często. Walczę. Staram się uspokoić nerwy. Nie mam
      wyjścia.
      • lola2221 Re: Mały przybrał:-) 16.02.09, 13:01
        Witam.
        Ja mam rowniez ten sam problem z moja 7tygodniowa corka.Wczesniej
        jadla normalnie,a teraz je spokojnie przez 5-6minut i zaczyna sie
        szarpanie.Wiec ja jak kolysze zeby uspokoic,to zaczyna przyspiac jak
        ja probuje obudzic,to znow zaczyna sie szarpanie.Tak jest od okolo
        2tygodni.Przez kilka dni miala kolki.Podawalam jej Lefax(jest
        naprawde dobry i skuteczny)i kolki jakby przeszly(kolki miala z
        mojej winy,bo zjadlam cos mlecznego).Wracajac do karmienia,to jak
        juz przysnie przy pierwszej piersi,to przewijam ja zeby obudzic i
        jak mam szczescie,to je z tej piersi(ale tak jak w przypadku
        pierszej 5-6min.i krzyk),a jak nie,to sie bawi,albo wogole szarpie
        od razu.
        Faktem fakt moze winny jest smoczek!Bo jak miala kolki i szarpala mi
        sie przy piersi przez caly czas,to podawalam jej smoczka na
        uspokojenie,a teraz nawet jak sie szarpie przy piersi,to smoczek ja
        zawsze uspokoi.
        A tak,ze sie jeszcze zapytam,to ile minut powinno jesc normalnie
        dziecko z kazdej piersi zeby ja oproznic?
        Moj maz ze swoja mama stwierdzili,ze corka sie po prostu nie najada
        moim mlekiem i ze powinnam na probe zrobic jeden dzien bez piersi i
        karmic ja butla i zobaczyc jak sie bedzie zachowywac.A ja nie
        chce.Nie bede karmila zbyt dlugo piersia,bo wracam do pracy
        (4miesiace)i chce przez ten czas karmic tylko piersia.
        • anula.1980 Re: Mały przybrał:-) 16.02.09, 13:34
          A może to właśnie dlatego, że nasze dzieci szybko się najadają i
          zamiast spokojnie przerwać to się szarpią???
          Tylko z drugiej strony czemu mój mały jest niespokojny?Gdyby się
          najadał to by chyba nie płakał???
    • anula.1980 Jak sobie radzimy... 19.02.09, 09:11
      Pediatra zbadła małego i stwierdziła, że raczej o kolkach nie ma
      mowy. Brzuszek miękki, nie ma wzdęć więc nie w tym problem.
      Jej sie wydaje, że za szybko mleko wypływa. Mój mały zawsze był
      łapczywy ale teraz chyba przeliczył swoje możliwości :-)
      Z prawej piersi mleko mi sika nawet nie trzeba naciskać...
      strumienie sikają same więc on pewnie bidny nie nadąża z
      łykaniem.Dlatego odciągam na początku troszkę pokarmu tak ze 40 ml
      żeby mleczko wolniej mu leciało. Są karmienia kiedy aż mam łzy w
      oczach ze szczęścia, że mały tak spokojnie je. Niestety są też takie
      kiedy wrzask jest niemiłosierny i plucie, szarpanie i histeria. Ale
      nie poddajemy się.
      • okri2 gratulacje! 19.02.09, 16:56
        Tak niewiele brakuje, żeby dzieciątko odstawić.. Zazwyczaj po prostu mamy nie
        wytrzymują i poddają się, a to wszystko naprawdę mija! Teraz już będzie coraz
        więcej pięknych karmień, coraz mniej tych zwariowanych. Dzieciątko będzie się
        szybciej najadać, będzie też umiało łykać takie duuże porcje (sikające mleczko
        :) ale to jeszcze chwila cierpliwości.
        Moja córcia skończyła 10 miesięcy, ale dopiero od niedawna pokochałam karmienie.
        Ostatnio znów bardzo chorowała i jedynym daniem jakie ewentualnie dziabnęła
        była właśnie pierś! Ciągle zastanawiałam się co ja bym zrobiła bez tego mojego
        mleczka!
        Pozdrawiam!
      • ani-a9 Re: Jak sobie radzimy... 19.02.09, 17:22
        anula.1980 napisała:

        > Są karmienia kiedy aż mam łzy w
        > oczach ze szczęścia, że mały tak spokojnie je. Niestety są też
        takie kiedy wrzask jest niemiłosierny i plucie, szarpanie i
        histeria. Ale nie poddajemy się.

        Aniu ciesze sie razem z Tobą:) oby tych szarpanych karmień było
        coraz mniej!!! Trzymajcie się. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka