sylwana18
09.02.09, 18:55
Witam serdecznie!Jestem w 8 tyc,jednoczesnie karmiac dwuletniego
synka.Maly naprawde duzo ssie i zakrawa to na cycocholiczne
sklonnosci.To moja 3 ciaza,dwie poprzednie byly zagrozone.Pierwsza z
racji odklejania lozyska, w drugiej powstrzymano mi porod w 28 tyc.W
tej chwili oprocz sennosci,nie odczuwam zadnych dolegliwosci.Ale to
dop.paczatek.Az boje sie zapytac mojego doktora,bo z gory znam
odpowiedz.Z odstawianiemm mam powazny problem,bo nie podanie piersi
konczy sie dzika awantura wlacznie z sinieniem twarzyczki delikwenta
i wymiotami.Jestem zalamana i zaczyna mnie draznic dzienne
karmienie,staram sie nie okazywac nerwow.Jako fachowa sile i
ekspetra prosze o pomoc,a mianowicie czy ja moge w takiej ilosci
karmic podczas ciazy,czy to normalne ,ze karmienie(szczegole
mietlenie piersi)przez malego zaczelo mnie denerwowac,jakim sposobem
malego zniechecic,chociaz troszke ograniczyc.Metoda nie dac
wogole,nie dziala bo maly prawie mdleje,czego ja w tym stanie zniesc
nie moge.O Pani Moniko prosze o jakas rade bo ja w krotkim czasie
osiwieje.Pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje