Dodaj do ulubionych

Czy powinnam odstawić dziecko? :(

01.05.09, 07:10
Bardzo proszę o poradę, szczególnie p. Monikę.
Mam 5-tygodniową córeczkę. Od momentu jej urodzenia prawie bez
przerwy mam zapalenie piersi, z wysoką temperaturą.
W drugim tygodniu po porodzie zachorowałam pierwszy raz, leczenie
trwało 10 dni (Augmentin). Po kilku dniach sprawa się powtórzyła i
jestem leczona aktualnie antybiotykiem, przy którym nie można karmić
dziecka. Musiałam odstawić córeczkę od piersi :(
Aktualnie, czwartego dnia kuracji, nie widzę jeszcze u siebie
poprawy :( , ale mam nadzieję, że jednak będzie dobrze.

W czasie choroby jestem bardzo osłabiona. Zdarzyły się mi omdlenia,
boję się nawet zostać sama w domu z maleństwem :(
Moja rodzina przekonuje mnie do całkowitego odstawienia córeczki od
piersi, nawet położna i lekarz rodzinny, zwolennicy karmienia
naturalnego, doradzają zastanowienie się nad zaprzestaniem
karmienia. Tylko ja jeszcze wiem, że chciałabym wrócić do karmienia
naturalnego. Chociaż wizja kolejnej choroby jest bardzo trudna.
Pierwsze dziecko karmiłam piersią przez rok, nigdy nie podając
butelki.
Teraz bardzo mocno odczuwam nawet chwilowe odstawienie Maleńkiej od
piersi. Zdarza się, że płaczę, kiedy karmię ją butelką, albo widzę
jak charakterystycznie otwiera buźkę szukając piersi. Wiem jednak,
że przede wszystkim, muszę mieć siły na opiekę nad dziećmi.
Nie wiem, jaką podjąć decyzję, która byłaby najlepsza dla mnie, dla
córeczki i całej mojej rodziny...
Obserwuj wątek
    • malamalinkaa Re: Czy powinnam odstawić dziecko? :( 01.05.09, 07:30
      wspolczuje bo decyzja jest nielatwa. jesli jestes przekonana, ze
      chcesz karmic to moze sprobuj jeszcze przeczekac ten jeden
      antybiotyk- moze pomoze i wrocisz do karmienia- jesli nie to nic na
      sile. oprocz piersi mozesz dac corci duzo innych czulosci:)
    • mad_die NIE 01.05.09, 09:28
      Po pierwsze, czy miałaś robiony posiew?

      Tak leczy się zapalenie piersi:
      Leczenie zapalenia piersi

      We wszystkich przypadkach zapalenia piersi należy zalecić kobiecie jak
      najczęstsze karmienie chorą piersią. Karmienie powoduje poszerzenie naczyń
      krwionośnych piersi, poprawiając tym samym jego ukrwienie. Wypływ pokarmu
      również pomaga w wyeliminowaniu chorobotwórczych drobnoustrojów. Karmienie
      piersią jest więc korzystne zarówno w przypadku cellulitis, jak i adenitis. W
      opisanej przez Marshalla serii 67 kobiet, do wystąpienia wszystkich 3 przypadków
      ropnia piersi doszło w grupie 15 matek, które zdecydowały się na odstawienie
      dziecka od piersi. Brak jest udokumentowanych danych przemawiających za
      szkodliwością dla dziecka karmienia piersią zajętą procesem zapalnym, nawet gdy
      doszło już do ropnia piersi. W jedynym artykule, w którym próbuje się wykazać
      szkodliwy wpływ na dziecko, wszystkie dzieci odstawiono od piersi na początku
      zapalenia piersi. Badania epidemiologiczne wykazały, że nosicielstwo patogennych
      bakterii na skórze, w jamie nosowej i jamie ustnej dziecka poprzedza zakażenie
      pokarmu matki. Dlatego, to prawdopodobnie dzieci zakażają swoje matki, a nie na
      odwrót. Co więcej, w mleku matki prawdopodobnie już wcześniej znajdowały się
      bakterie, które zostały przekazane dziecku przed wystąpieniem objawów zapalenia
      piersi. Odstawienie od piersi na początku zapalenia oznacza więc, że uprzednio
      nadkażone dziecko zostaje pozbawione przeciwciał, które matka zaczęła wytwarzać
      w przebiegu zakażenia. Zaprzestanie karmienia w tej sytuacji przypomina
      "zamykanie drzwi stodoły, z której już uciekł koń".

      Jeżeli kobieta chce zakończyć karmienie piersią mimo negatywnych następstw
      takiej decyzji, to powinna ona otrzymać bromokryptynę (Parlodel) w dawce 2,5 mg,
      od jednej czwartej do połówki tabletki, od trzech do czterech razy dziennie. Aby
      uniknąć zawrotów głowy i nudności lek należy przyjmować z pokarmem. Dawkę leku
      należy stopniowo zwiększać, o ile pozwala na to nasilenie objawów, do jednej
      tabletki, od dwóch do trzech razy na dobę, przez dwa tygodnie. Aby zapobiec
      przepełnieniu piersi należy kontynuować karmienie do czasu, aż zaniknie pokarm.
      Unikanie przepełnienia piersi zapobiega zastojowi pokarmu będącego pożywką dla
      bakterii.

      Jak już wspomniano, bakterie odpowiedzialne za wystąpienie zapalenia piersi
      znacznie różnią się wrażliwością na antybiotyki. Aby zaplanować właściwe
      leczenie należy wykonać posiew i antybiogram z próbki pokarmu lub ropy. Leczenie
      antybiotykami należy rozpocząć wcześnie. Wykazano, że włączenie leków w czasie 2
      dni od wystąpienia objawów zapalenia piersi skraca czas trwania choroby i
      zapobiega jej powikłaniom. Brak jest dowodów na to, że podanie antybiotyków po
      tym czasie przyspiesza wyleczenie zapalenia. Gdy objawy wystąpiły wcześniej, niż
      24 godziny przed badaniem, a ich nasilenie nie zmniejsza się, antybiotyk należy
      podać natychmiast.

      Leczenie zapalenia piersi jest nieco kłopotliwe. Z jednej strony, jak już
      wcześniej wspomniano, duże znaczenie ma jego wczesne rozpoczęcie. Z drugiej
      jednak strony wiązać się z nim może podanie niewłaściwego antybiotyku, gdyż nie
      ma jeszcze wtedy wyników badania bakteriologicznego. Jest to niepożądane, gdyż u
      matki otrzymującej antybiotyk, na który oporne są bakterie powodujące zakażenie
      dochodzi do powstania trudnego do zdrenowania ropnia o grubej ścianie. W tej
      sytuacji ropień piersi utrzymuje się dłużej, w porównaniu z chorobą nie leczoną
      antybiotykiem. Częstość występowania ropni piersi zwiększyła się po wprowadzeniu
      antybiotyków.

      Większość przypadków zapalenia piersi przechodzącego w ropień piersi spowodowana
      jest zakażeniem gronkowcem złocistym. Chociaż inne drobnoustroje również mogą
      powodować zapalenie piersi, w celu zmniejszenia prawdopodobieństwo powstania
      ropnia piersi zaleca się stosowanie antybiotyku skutecznego w stosunku do
      szczepów gronkowców opornych na penicylinę.

      Antybiotykami zalecanymi w leczeniu zapalenia piersi są penicyliny oporne na
      beta-laktamazę. Należą do nich: kloksacylina, dikloksacylina lub flukloksacylina
      (w Polsce Syntarpen - przyp. red.). Ponieważ penicyliny mają odczyn kwaśny, ich
      stężenie w pokarmie kobiecym o takim samym odczynie jest stosunkowo niskie.
      Dlatego kloksacylina i jej pochodne wykazują skuteczność w leczeniu cellulitis,
      natomiast ich działanie w przypadku adenitis - stanu poprzedzającego wystąpienie
      ropnia piersi - jest wyraźnie słabsze. Stężenie erytromycyny, substancji o
      odczynie zasadowym, jest w pokarmie kobiecym wysokie. Ponieważ tylko niektóre,
      rzadko występujące szczepy gronkowców są oporne na działanie erytromycyny, lek
      ten może być najlepszym antybiotykiem do leczenia adenitis, gdy drobnoustroje
      gromadzą się przede wszystkim w pokarmie. Zarówno kloksacylinę, jak i
      erytromycynę można bezpiecznie podawać niemowlętom, erytromycyna rzadziej jednak
      powoduje reakcje uczuleniowe. Cellulitis zazwyczaj ustępuje samoistnie i w
      każdym przypadku dobrze poddaje się leczeniu antybiotykiem. Inaczej jest w
      adenitis, gdzie najpierw konieczne jest opróżnienie przewodów mlecznych z ropy,
      tak aby mogły być one przepłukiwane pokarmem, a antybiotyk znajdujący się w
      pokarmie docierał do miejsc zajętych procesem zapalnym. Aby zróżnicować
      cellulitis i adenitis oraz zdrenować ropę z przewodów mlecznych w przypadku
      adenitis należy ręcznie opróżnić pierś.

      Wszystkie kobiety powinny kontynuować regularne karmienie piersią, od wszystkich
      należy pobrać próbkę pokarmu na posiew i podać antybiotyk zgodnie z wynikiem
      badania bakteriologicznego lub działający na gronkowce, gdy objawy pojawiły się
      dzień wcześniej.

      Ze strony laktacja.pl
      • liliaana Re: NIE 03.05.09, 10:25
        Tak, miałam robiony posiew. Antybiotyk podano mi jeszcze w ciemno,
        ale okazał się trafiony.
        Czułam się tragicznie przez ostatnie dni, ponieważ zrobił mi się
        ropień, o którym nie wiedziałam.
        Dzisiaj wszystko wygląda u mnie lepiej. Porozmawiałam z położną -
        może przyczyna problemu nie leży we mnie, tylko w tym, że złapałam
        kiepską bakterię w szpitalu? Jeśli ją wyleczę, może będę mogła
        spokojnie karmić dalej?
        Z niecierpliwością czekam do piątku, kiedy będę mogła kontynuować
        karmienie. Mam nadzieję, że Maleńka nie zdąży odzwyczaić się od
        piersi.
    • basiak36 Re: Czy powinnam odstawić dziecko? :( 01.05.09, 14:26

      Jak dla mnie to dobrze byloby skonsultowac sie i zadzwonic do pani Moniki.
      Przede wszystkim znalezc powod tych zapalen piersi (czy to sprawa mechaniczna
      czyli niewlasciwej techniki ssania i konsekwencja np zastojow, czy bakteryjna).
      I byc moze probowac rozwiazac problem od tej strony?
      A co do antybiotykow, mozna dobrac takie przy ktorych mozna karmic i to tez
      skonsultowalabym z pania Monika, bo wiedza przecietnego lekarza w tym temacie
      zwykle jest niezbyt imponujaca.
      • liliaana Re: Czy powinnam odstawić dziecko? :( 03.05.09, 10:27
        Jak można skonsultować się z p. Moniką? W zeszłym tygodniu
        próbowałam dzwonić na podany telefon, ale był tam komunikat, że
        telefon jest nieaktualny.
        • monika_staszewska Re: Czy powinnam odstawić dziecko? :( 04.05.09, 19:45
          Ojej, nie wiem dlaczego miała Pani problem z dodzwonieniem, bo byłam
          w pracy codziennie - może trafiła Pani akurat na jakąś chwilową
          przerwę toaletową czy redakcyjną. Niestety od 1 maja pracuje po
          nowemu, więc i przy telefonie, i na forum będę dopiero w czwartek.
          Jeśli będę potrzebna przed czwartkiem proszę się napisać do Kaeiry
          lub i Zony_mi - obie mają namiary na mnie jeśli coś się dzieje i
          trzeba szybko reagować.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka