noa4 03.02.04, 19:24 wlasnie zostalam samotna matka rzucilam faceta ktory mnie zdradzal na prawo i lewo, ale nie bardzo wiem co dalej. na pocieche chcialabym zeby odezwaly sie samotne mamy ktorym sie udalo stworzyc nowy szczesliwy zwiazek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mischell Re: komu sie udalo? 03.02.04, 23:10 Witaj, Ja jestem właśnie w takiej sytuacji...ojciec dziecka pożucił mnie i Naszą córeczke zaraz jak dowiedział sie że jestem w ciąży...Zuzanne urodziłam ponad trzy miesiące temu. A on nawet nie widział jej przez ten czas. Okazał sie najzwyklejszym podłym łajdakiem, któremu los własnego dziecka jest obojetny...myslałam, że juz nigdy nie dosięgną mnie promyki słoneczka, a jednak stało się...poznałam wspaniałego chłopaka, był ze mna od początku, w dobrych i złych chwilach...teraz czuje sie naprawde szczęśliwa, przecież mam Jego i Zuzie... trzymaj się, będzie dobrze, pamietaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce... odezwij sie jak bedziesz miała ochote... Odpowiedz Link Zgłoś
rena27 Re: komu sie udalo? - MI I GABIE 04.02.04, 08:18 w lipcu 2002 czulam sie jak najnieszczesliwsza osoba na swiecie. Zostalam sama w 3 mies ciazy...... wiele o tym pisalam na forum, bylo mi naprawde zle, mozesz looknac jak mi bylo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=5313294 A teraz Gaba ma rok! czuje sie szczesliwa jak nigdy, jestem z kims , w lutym maamy sie zareczyc... Jestem w szoku, ale szczesliwa Gaba i ja czujemy sie kochane! Rozpieszczane! U Ciebie tez jeszcze bedzie pieknie, jeszcze bedzie wspaniale.... Odpowiedz Link Zgłoś
agusssek Re:Rena Gratulacje !!! 04.02.04, 11:53 aż się popłakałam ze wzruszenia kurka no.... tak się cieszę. Nawet nie wiesz ile razy o Tobie myślałam. Powodzenia kobietki Serdeczne ucałowania od Agi i Aluchy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa1 Re: komu sie udalo? 04.02.04, 15:37 Hm nie wiem czy mi się udało ale jestem na dobrej drodze. W trzy miesiące po rozstaniu z eks poznałam wspaniałego, czułego i kochanego człowieka. Przeszłam z nim rozwód te dobre i złe chwile. Mam dwu i pół letniego synka i jestem bardzo szczęśliwa. Odżyłam na nowo. Jesteśmy razem już ponad rok i myślę że pozostaniemy jeszcze dłużej..... I mam nadzieję że za parę lat napiszę tu miły list że MI SIĘ UDAŁO!!!!! Trzymaj się i głowa do góry, każdy ma gdzieś na świecie swoją połówkę pomarańczy.....musz ją tylko odnaleźć. pozdrawiam kropka i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: komu sie udalo? 04.02.04, 16:40 I mi się udało Wprawdzie nie jestem mężatką, ale jestem już na pewno z właściwym człowiekiem A mój synek za nim przepada Pozdrawiam, Ania i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
darcia73 Re: komu sie udalo? 05.02.04, 08:50 Myślę, ze mogę powiedzieć, ze jestem szczęśliwa w nowym związku. Mój prawie eks tez zdradzał mnie, prowadził rozwiązłe życie a teraz mam szansę na stworzenie normalnej, zdrowej emocjonalnie rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mir-nap Re: komu sie udalo? 05.02.04, 13:50 Rany, to bardzo, bardzo krzepiące. Ale jakoś ciągle nie mogę uwierzyć, że i mnie może spotkać coś takiego. Dziewczyny, jak to się stało, że nie zamknęłyście się w sobie? Jak, gdzie, jakim cudem spotkałyście tych właściwych facetów? Teraz, w 15tyg. ciąży, wydaje mi się, że cholerka, już zawsze będę sama - i że zawsze będzie mi się śnił mój ciągle jeszcze ukochany, który ni stąd ni zowąd, zdezerterował. mirelka Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: komu sie udalo? 05.02.04, 14:42 Tak jak pisała chalsia w którymś z wątków, najpierw trzeba rozpad związku przeżyć do końca i przeboleć. Pakowanie się w nowy zwiazek, kiedy jest się jeszcze emocjonalnie w tym pierwszym, nic nie da. Jedynie wrażenie, ze jest się "wypalonym" i niezdolnym już do jakichkolwiek uczuć do nowego partnera. Ja sie emocjonalnie oddzieliłam od mojego eksa juz w trakcie trwania naszego pożal się Boże małżeństwa. Jego dzienne dawki nienawiści i podłości poskutkowały. Poza tym kompletnie olewał naszego synka, co już przeważyło szalę. Kiedy się rozwiodłam, to tak jakbym pozbyła się kuli u nogi. Dziewczyny, dopiero po rozwodzie z takim pseudomężem tak naprawdę mozna zaczac żyć. I moje dziecko tylko na tym tylko zyskało. A spotkałam mego faceta w necie Na ICQ Okazało się potem, że ja klepię w klawiaturę w jednym miejscu, a on 1 kilometr dalej I tak się zaczęło. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
noa4 Re: komu sie udalo? 05.02.04, 21:32 no coz to wszystko bardzo pocieszajace, za jakis czas chcialabym moc napisac to samo co Wy. tylko to bardzo trudne zapomniec o bylym no i zorganizowac sobie tak zycie zeby spotykac sie z ludzmi ,poznac kogos. sytuacja mnie chyba przerasta. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: komu sie udalo? 05.02.04, 21:40 Tak mi się zdaje (wnioski z długiej bytności na forum), że największe szanse na nowy związek (i to w stosunkowo krótkim czasie) mają te kobitki, które zostały zostawione przez facetów (lub odwrotnie) w czasie ciąży. Potem takie, gdzie ojciec nie widuje się wcale albo sporadycznie z dzieckiem. Na końcu takie, gdzie ojciec ma stały i częsty kontakt z dzieckiem (a zwłaszcza gdy wizytuje dziecko w domu matki). Osobna kwestia to wiek kobiety - im młodsza, tym ma większe szanse (te ponizej 30-tki pewnie ze 2 razy, albo i więcej, większe). Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
majka2004 Re: komu sie udalo? 05.02.04, 22:20 no właśnie ten wiek... czesc dziewczyny. Majka urodzila sie 18 dni temu, pseudotatusia pogoniłam w drugim miesiacu. Samotnosc doskwiera mi straszliwie, potrzebny jest ktos kto przytuli, pomoze i w ogóle, ten ktos. Ja mam niestety lat 30 za miesiac i boje sie, ze nie znajde tej drugiej połówki. Bedziemy z Majka same Nie wiemnawet gdzie szukac tego jedynego... przecież my teraz to nigdzie poza spacerkami wokół osiedla no i czasem wypad do sklepu, przecież w drodze do śmietnika (50 metrów od klatki) gonie spotkam. A czekac juz chyba nie mam na czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
omama Re: komu sie udalo? 06.02.04, 00:14 Hmm hmm... Ja mojego męża poznałam, jak miałam 31,5. On jest o 5 lat młodszy. Jesteśmy razem już parę latek i jest nam fantastycznie. Tak że tym wiekiem to się za bardzo nie przejmujcie. Zawsze można sięgnąć do młodszych roczników... Odpowiedz Link Zgłoś
nooleczka Re: komu sie udalo? 06.02.04, 12:04 majka2004 napisała: > Nie wiemnawet gdzie szukac tego jedynego... przecież my teraz to nigdzie poza > spacerkami wokół osiedla no i czasem wypad do sklepu, przecież w drodze do > śmietnika (50 metrów od klatki) gonie spotkam. A czekac juz chyba nie mam na > czasu... Nie zarzekaj się, wszystko jest możliwe. Opowiem Wam jakie fajne zdarzenie mi się przytrafiło, gdy właśnie z wózeczkiem i z malutkim dzidziusiem okrążałam, bardzo zdołowana i samotna, kolejny blok na osiedlu. Idę taka ponura, a tu nagle podchodzi do mnie nieznajomy facet z różą w ręku. Ja patrzę na niego zdziwiona, a on mi wręcza tę róże i mówi: "To dla pani". Mi szczęka opadła do samej ziemi i pytam:" A z jakiej okazji?" A on na to "A bez okazji". Odwrócił sie na pięcie i poszedł. A ja tam stałam jeszcze dobrych parę minut, cała w szoku i z otwartą buzią )) Nie widziałam go nigdy przedtem i nigdy potem. Pozdrawiam, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia34 Re: komu sie udalo? 09.02.04, 14:16 Macie siebie nawzajem, Ty potrzebujesz jej a ona Ciebie. I chyba poki co czekając na drugie szczescie ( jedno już masz ) postaraj sie skupic na celebrowaniu kazdej niepotwarzalnej chwili z Twoja córeczką. Wiem, ze to cholernie trudne, bo teraz bardziej niz kiedykolwiek potrzebujesz tej drugiej osoby do wsparcia przy opiece nad córka, do wsparcia w codziennych rzeczach, do wsparcia kiedy dopadnie Cie depresja poporodowa ale też do radosci z kazdej nowej umiejetnosci, która bedzie nabywac twoja córeczka. Czas milej płynie gdy znajdujac pozytywane aspekty swojego życia odganiasz te negatywne. Poki co przytulaj ja, a zobaczysz jak calkiem niedługo ona bedzie Tobie to odwzajemniac. Mój synek odwzajemnił mi kazdy gest z nawiazka, i w okazywaniu uczuc zawstydziły niejednego dorosłego mezczyzne. Co ciekawe czasem wydaje mi sie, ze jest silniejszy ode mnie i być może nie umie jeszcze tego powiedziec ale gdy jestem smutna przytula mnie i jego spojrzenie mówi mi " Mamo bedzie dobrze". I jak mu nie wierzyc????? PS. Dziecko to cud, nie wszytskim kobietom jest to dane, Ty masz to szczescie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
liesel Re: komu sie udalo? 06.02.04, 20:24 Dobra teoria, Chalsia, podoba mi sie bardzo i niech sie sprawdza jak najczesciej, bo to by znaczylo, ze mam wszelkie szanse. Zostawil mnie tak, ze szybciej sie nie dalo, zachowuje sie beznadziejnie, a do 30. brakuje mi jeszcze kadencji prezydenckiej z okladem na kampanie... no, perfekcyjna kandydatka ze mnie lis Odpowiedz Link Zgłoś
mir-nap Re: komu sie udalo? 06.02.04, 11:18 No właśnie - mam takie same obawy jak Majkowa mama (swoją drogą też będę miała Maję, chyba że okaże się chłopcem).Z drugiej strony - wnioski chalsi są krzepiące. Jako samotna ciężarówka przed trzydziestką, z eksem w innym mieście - nie powinnam tracić nadziei.I pomysł z młodszymi rocznikami - też fajny pozdrawiam Mirelka Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: komu sie udalo? 06.02.04, 21:24 No to się zgłaszam! co prawda trwało to trochę, ale warto było. Odpowiedz Link Zgłoś
olik7 Re: komu sie udalo? 09.02.04, 12:45 Gdyby nie wiek (32,5) to i ja w teorii majkowej bym się zmieściła. Ale tylko w teorii... Córeczka ma prawie 22 miesiące, od poczatku ciąży jesteśmy same i jak dotąd nie poznałam ŻADNEGO faceta, nie licząc tych, zreszta wszystkich żonatych, w nowej pracy. Nie mówię tu nawet juz o miłości, zakochaniu itp. tylko w ogóle... Ani koło bloków, ani na spacerach, ani na wyjazdach, ani na wczasach... Czy to już czas na psychologa? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia34 Re: komu sie udalo? 13.02.04, 10:55 Moje Drogie, Kto szuka ten znajdzie! A jak zawioda wyjscia na dłuugie spacery, na ogromne zakupy czy tez krótkie przebieżki do smietnika to zawsze poozostaje niewyczerpane jeszcze żródło jakim jest internet. ja wiem, ze jest pewno ryzyko, ale mysle ze jest naprawde duzo ludzi, którzy w ten sposob chca rozwiązać problem swojej samotności. Pamietacie byl kiedys taki film "Masz wiadomość" POLECAM Odpowiedz Link Zgłoś
pabloha Re: komu sie udalo? 13.02.04, 01:05 Witaj, przede wszystkim gratulacje dla Mamy i Maleństwa! Teraz Wy jesteście najważniejsi, a reszta wymaga czasu i spokoju. Bierz siły z macierzynstwa i pamietaj, że jestes całym światem dla Twojego Dziecka! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
baby111 Re: komu sie udalo? 13.02.04, 12:42 witaj! podobno to jest tak, że na wszystko przyjdzie pora. ja czekam. odkąd pamietam zawsze byłam z kims, a od czasu jak rozstałam się z ojcem mojego maluszka nie myśle o nikim. chcę sama stanąć na nogi, tak psychicznie. nie szukam ojca dla mojego Skarba, bo go ma. i patrz na swoje maleństwo...takie niewinne i słodkie. póki Ono Ciebie najbardziej potrzebuje. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś