Ja z prosba do wszystkich Mam, ktore maja klopoty.
Prosze, bez wzgledu na Wasza bardzo trudna sytuacje, z ktorej czasem sie
wydaje, ze juz nie wyjdziecie.
Nie pozwolcie sie zastraszac, nie pozwolcie sie ponizac i chocby nie wiem co
zawsze starajcie sie byc soba.
WIaze sie to czasem ze zmiana numeru telefonu, adresu zamieszkania,
koniecznoscia wizyt na policji, ale
musicie same o siebie zadbac i o
Wasze dzieci, jesli druga strona jest toksyczna.
Bardzo sie kiedys balam. Ostatnie 10 lat mojego zycia to lęk, strach.
Wylaczone dzwonki telefon, domofon, zaciagniete zaslony ... dzisiaj jestem
mocniejsza, chociaz czesto odczuwam strach.
Wiem jednak, ze im on slabszy, tym glosniej szczeka.
Stracilam duzo czasu chowajac sie po katach, zmarnowalam moj nowy zwiazek i
dlatego usmiecham sie do Was.
Prosze nie dajcie sie nikomu zastraszyc, gdyz nie ma takiej wladzy.
D.
P.s> wiem, ze to trudne, nie jest jednak niemozliwe

)))